Reklama

Pusty Grób

Niedziela legnicka 14/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Wielkanocne są okazją, aby wrócić do miejsca, które jest do dziś świadkiem tego niezwykłego wydarzenia sprzed prawie 2 tys. lat. Mam na myśli Grób Pański, znajdujący się w Bazylice noszącej takie właśnie wezwanie w Jerozolimie.
Co roku grupa naszych rodaków mających osobiste wspomnienia z tego miejsca poszerza się, a tym samym już inaczej przeżywają te święta. Spotkanie bowiem z miejscami uświęconymi obecnością Zbawiciela pozostawia trwały ślad w sercu każdego pielgrzyma. Przede wszystkim następuje konfrontacja naszych wyobrażeń - które najczęściej wynieśliśmy z dzieciństwa - z dzisiejszą rzeczywistością Ziemi Świętej. To co znamy z Ewangelii, a wyobrażaliśmy sobie „po naszemu”, tam wygląda zupełnie inaczej. Niektórzy uczestnicy pielgrzymek mają z tym trochę trudności. Trzeba kilku kolejnych dni, aby „oswoić się” z rzeczywistością, z krajobrazem Wschodu, z mentalnością i zwyczajami spotykanych ludzi. Wtedy zaczyna się sięgać na nowo po Biblię i na nowo rozpoczyna się „poznawanie” dobrze już znanych tekstów.
Jednym z takich miejsc jest niewątpliwie Bazylika Grobu Pańskiego. Grobu, który nie wygląda jak grób z naszych wyobrażeń. Bazylika otacza dwa ważne miejsca: Kalwarię i Grób Pański. Jednak po wejściu do Bazyliki, najpierw wzrok zwiedzających przykuwa tzw. kamień namaszczenia, upamiętniający obrzęd namaszczenia ciała Jezusa, po zdjęciu z krzyża. Dopiero po chwili, kiedy przewodnik wskaże ręką kierunek, obróciwszy się możemy dojrzeć Kalwarię, na którą wstępuje się po ostro pnących się stopniach.
Aby dotrzeć do Grobu Pańskiego, trzeba wejść w głąb świątyni, stanąć w rotundzie, której środek zajmuje Grób, dziś zamieniony na kaplicę. Ma ona ponad 8 m długości i prawie 6 m szerokości. Od zewnątrz ściany ozdobione są tzw. pilastrami i zwieńczone balustradą z kolumienek. Nad nią wznosi się niewielkich rozmiarów kopuła w stylu rosyjskim. Fasada kaplicy ozdobiona jest licznymi lampami ze srebra, a nad wejściem wiszą jeden nad drugim trzy obrazy Zmartwychwstania. Przy każdym z nich pali się stale lampka. Kiedy pielgrzymi przyglądają się temu sposobowi ozdobienia kaplicy, słyszą od przewodnika, że dlatego tak jest, gdyż Grobem opiekują się przedstawiciele trzech Kościołów: Rzymskokatolickiego (zwanym tu Łacińskim lub Łacinników); Greckokatolickiego i Ormiańskiego. Dlatego też i trzy obrazy: pierwszy, znajdujący się na samej górze, należy do Łacinników, drugi do Greków, trzeci do Ormian. Zazwyczaj przy grobie stoi też na straży jeden z duchownych greckokatolickich, który kieruje ruchem pielgrzymów, i dba o to, aby nie zatarasować przejścia do grobu. Dlaczego? Dlatego, że jest tam niewiele miejsca. Wszedłszy do środka, znajdujemy się w niewielkim przedsionku (3,40 na 3,90 m), zwanym Kaplicą Anioła. W Ewangelii czytamy, że w dniu Zmartwychwstania Anioł, siedząc na wywróconym kamieniu, ogłosił pobożnym niewiastom radosną wieść: „Nie ma Go tu. Zmartwychwstał”. Fragment owego kamienia wmurowany jest w marmurowy piedestał, wznoszący się na środku przedsionka. Z Kaplicy Anioła ciasne wejście, wysokości 1, 38 m, prowadzi do komory grobowej, czyli do właściwego Grobu Świętego. Ma on wymiary 2, 07 na 1, 93 m. Ława marmurowa po prawej stronie od wejścia mająca 2 m długości 93 cm szerokości i 66 cm wysokości to miejsce pośmiertnego spoczynku Chrystusa. Pierwotna skała, na której od piątkowego wieczoru do niedzielnego poranka spoczywało ciało Zbawiciela, pokryta jest marmurową wykładziną.
Jeśli mamy w pamięci wizytę Papieża Jana Pawła II w 2001 r. w Ziemi Świętej z racji Roku Jubileuszowego, to łatwo możemy przywołać scenę, kiedy Ojciec Święty, nawiedzając to miejsce, również wszedł do Grobu, na chwilę modlitwy i adoracji. Wtedy wnętrze pokazała umieszczona tam kamera telewizyjna. Bardzo rzadko można obejrzeć w taki sposób wnętrze Grobu, była to więc dla wielu osób oglądających tę transmisję, chwila niezwykła.
Skoro mowa o przedstawicielach trzech Kościołów, sprawujących pieczę nad grobem (dlaczego tak się stało, wymaga osobnego opisu) dodajmy, że również jest podział przy sprawowaniu liturgii w tym miejscu. Grecy odprawiają swą Mszę o godz. 1.00 na małym marmurowym ołtarzu w środku przedsionka. O godz. 2.00 Ormianie celebrują wewnątrz Grobu Świętego. Następnie Łacinnicy, czyli katolicy obrządku rzymskiego, reprezentowani przez franciszkanów, odprawiają od godz. 4.00 do godz. 7.00, kiedy to ma miejsce uroczysta Msza św.
Również te trzy wspólnoty wyznaniowe mają pieczę nad wyposażeniem Kaplicy Grobu. Do każdej z nich należą poszczególne obrazy, lampy i świeczniki. Obraz należący do Łacinników i jeszcze jeden znajdujący się po lewej stronie, został tu umieszczony w roku 1873. Świeczniki z brązu przy wejściu do kaplicy oznaczone napisem „Venezia 1877” również pochodzą z tego roku.
Natomiast z tyłu kaplicy swój ołtarz mają także Koptowie, którzy otrzymali to miejsce w 1537 r.
Niezależnie od tych wszystkich zawiłości związanych z obecnością różnych gospodarzy tego miejsca, dla każdego z pielgrzymów jest to niezwykłe przeżycie, kiedy osobiście mogą nawiedzić pusty grób Zbawiciela.
Może przy okazji przeżywanych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego warto też pomyśleć o osobistym nawiedzeniu Ziemi Świętej z pielgrzymką. W ostatnich latach sytuacja geopolityczna w tym regionie nie jest zbyt ciekawa. Odbiło się to także na ruchu pielgrzymkowym i turystycznym. Przyjazd każdego pielgrzyma jest nie tylko wsparciem materialnym dla tamtejszych chrześcijan, z których pracy i gościnności najczęściej pielgrzymi korzystają. Jest to także wsparcie moralne i pomoc w umocnieniu wiary, bo aktualnie ich sytuacja jest bardzo trudna. Często z powodu swej wiary bywają na różne sposoby szykanowani, wyśmiewani. Nie wszyscy to wytrzymują. Choć jest ich niewielu, część podjęła decyzję o wyjeździe ze swojej ojczyzny w poszukiwaniu lepszych i bardziej sprzyjających warunków życia chociażby w Europie. Każdy przyjazd pielgrzymów, to jednocześnie odpowiedź na apel łacińskiego patriarchy Jerozolimy Michaela Sabbaha, o modlitwę i wsparcie katolików mieszkających w Ziemi Świętej, aby mogli stać się silniejsi duchowo. Chrześcijanie Jerozolimy nigdy nie byli liczni, jednak ich obecność ma tam ogromne znaczenie jako świadectwo.
Do Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej obok Palestyńczyków należy też niewielka wspólnota żydowska.
Niech więc podczas tegorocznych Świąt nie zabraknie naszej pamięci modlitewnej o chrześcijanach zamieszkujących dziś ziemię uświęconą życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Zbawiciela. A jeśli zapadłaby w sercu decyzja o pielgrzymce do Ziemi Świętej, na pewno znajdziemy sposób i czas na jej zrealizowanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-04 21:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

www.pexels.com

Nie zawsze wiemy, dokąd prowadzi nas życie. Maryja w chwili Zwiastowania również nie znała całej przyszłości. Wiedziała tylko, komu może zaufać. Jeśli stoisz przed ważną decyzją, weź dziś Różaniec i zrób z Nią pierwszy krok.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję