Katecheza w czasie pandemii
O minionym roku katechetycznym z ks. Michałem Bordą – dyrektorem Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu – rozmawia Piotr Lorenc.
Piotr Lorenc: Kolejny rok szkolny i katechetyczny już za nami. Był inny niż w ubiegłych latach, wszystko przez pandemię koronawirusa i naukę zdalną. Jak go Ksiądz podsumuje?
Ks. Michał Borda: Ze względu na ogólnoświatową pandemię, 2020 r. pozostanie dla ludzkości szczególną cezurą czasową. Nieznane dotychczas współczesnemu pokoleniu powszechne poczucie lęku wobec realnej możliwości utraty życia, postawiło wielu ludzi wobec konieczności zmierzenia się z ważnymi pytaniami o jego prawdziwy sens, zweryfikowania uznawanych dotąd wartości i przyznanych priorytetów. Mając na celu zahamowanie rozwoju pandemii wprowadzono przepisy szczegółowo regulujące niemal wszystkie przestrzenie życia społecznego, kulturalnego i gospodarczego. Wprowadzone ograniczenia miały także wymierne przełożenie na sposób realizacji zadań szkolnego nauczania religii oraz podejmowane we wspólnotach parafialnych działania duszpastersko-katechetyczne. Obserwacja aktualnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce i świecie prowadzi do uprawnionego wniosku, że również w trudnej do precyzyjnego określenia czekającej nas „przyszłości”, wszelkie działania duszpastersko-katechetyczne podejmowane będą z uwzględnieniem obowiązujących norm sanitarnych. Zaistniała niemal z dnia na dzień konieczność organizacji i prowadzenia nauczania na odległość, postawiła nauczycieli wszystkich przedmiotów wobec zupełnie nowych wyzwań. Dla wielu pedagogów, zdobywających swoje doświadczenia zawodowe przy pomocy doskonalonych przez lata metod tradycyjnego nauczania, nagłe przeniesienie dydaktyki w świat wirtualny stało się porównywalne do nauki obcego języka lub zwiedzania nieznanego miasta bez dobrego planu czy pomocy doświadczonego przewodnika. Sytuacja ta nie może być jednak postrzegana jako wynik osobistych zaniedbań nauczycieli, a tym bardziej braku dydaktycznych kompetencji. Nieoczekiwana pandemia sparaliżowała świat niemal we wszystkich płaszczyznach życia społecznego, stawiając odpowiedzialnych za jego funkcjonowanie wobec realnych zagrożeń i wynikających z nich nowych problemów oraz zadań, z którymi do tej pory nie trzeba było się mierzyć. Wprowadzone ograniczenia nie ominęły też nauczania religii w polskiej szkole.
CZYTAJ DALEJ