Reklama

Miłość, która idzie do pracy

Szef praskiej Caritas ks. Krzysztof Ukleja nie zajmuje się liczeniem ludzi, którym pomaga. Traktuje swoją pracę jak służbę człowiekowi. Konkretnemu, temu, który zwraca się po pomoc właśnie w tej chwili.

Niedziela warszawska 25/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno zliczyć tych, którzy skorzystali z pomocy Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej w ciągu piętnastu lat jej istnienia. Codziennie kuchnia Caritas przy Dworcu Wschodnim wydaje po 700 obiadów. Gdyby pomnożyć przez 15 liczbę dzieci wysłanych na wakacje (4 tys. każdego roku), okazuje się, że jest to już kilkadziesiąt tysięcy. A ci, którzy znajdują schronienie i opiekę w ponad 30 ośrodkach: domach pomocy, świetlicach, noclegowniach, centrach interwencji kryzysowej? Na pewno są to już setki tysięcy. Ale szef praskiej Caritas ks. Krzysztof Ukleja nie zajmuje się liczeniem ludzi, którym pomaga. Traktuje swoją pracę jako przygodę i jak służbę człowiekowi, konkretnemu, temu, który zwraca się po pomoc właśnie w tej chwili.

Jadłodajnia z wagonów WARSU

Reklama

W Legionowie w 1994 r. Caritas dostała budynek na noclegownię dla mężczyzn. W ciągu roku noclegownia stała się Centrum Charytatywno-Opiekuńczym, przy którym działa Punkt Pomocy i Ognisko Wychowawcze dla dzieci. Zaczął funkcjonować program zapobiegający marginalizacji społecznej. W ramach programu jest terapia i szkolenia, dzięki którym bezdomni sami szukają pracy, sami budują sobie mieszkania. Trzy lata temu ze starych wagonów Warsu stworzyli jadłodajnię. Sami przygotowują posiłki nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, którzy poproszą o talerz zupy. Kiedyś odrzuceni i zagubieni dziś czują się potrzebni innym ludziom i tak odzyskują sens życia. W ten sposób działają placówki, którym szefuje ks. Ukleja.
- To, co jest dla mnie najpiękniejsze w tej pracy, to budowanie mostów między ludźmi - mówi. - Lubię to, bo tu widać konkretnie, co to jest Kościół i na czym polega Ewangelia. Caritas uwiarygodnia Ewangelię. Tam, gdzie Caritas, czyli miłość, tam nie trzeba wiele mówić, zabiegać, nauczać. Nawet Eucharystię łatwiej się sprawuje w tych parafiach, gdzie jest Caritas - mówi ks. Krzysztof.
Caritas była jednym z pierwszych dzieł, jakie powstały w nowej diecezji, gdy archidiecezję warszawską podzielono wzdłuż Wisły w 1992 r. Ówczesny pierwszy ordynariusz praski bp Kazimierz Romaniuk wyznaczył na szefa tej instytucji ks. Krzysztofa Ukleję. - Byłem zaskoczony. Nie miałem pojęcia, na czym polega taka praca. Ale Ksiądz Biskup zażartował, że wszyscy zaczynamy, a po dziesięciu latach pracy na parafii trzeba mi zmienić życie. Odpowiedziałem - „przyjmuję” i tak się zaczęło - wspomina ks. Krzysztof.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To jego energia dodaje siły

Reklama

Na początku był sam. Wszystkiego się uczył. Pierwsze biuro Caritas nosił przy sobie, w teczce. Dziś w centrali przy Kawęczyńskiej zatrudnia dziesięć osób, a w pozostałych ośrodkach 190. Pomagają dziesiątki wolontariuszy w parafialnych zespołach charytatywnych, szkolne koła Caritas.
W ciągu 15 lat powstała spora instytucja. Ksiądz nie byłby w stanie sam jej poprowadzić. Według pań z księgowości, Ani i Teresy, to jego energia dodaje im siły. On mówi o nich: małe, wielkie mrówki. - Czasem rozmawiamy o nim w pociągu - przyznaje się Ania. - Zastanawiamy się, jak on to robi? Tyle spraw na głowie i jakoś to ogarnia. On ma charyzmat, niesamowitą wiedzę, pracowitość, no i ten rozbrajający uśmiech! - charakteryzuje szefa.
Ks. Krzysztof utrzymuje kontakt z parafiami. Dzięki temu zna konkretne potrzeby ludzi, zna też tych, którzy chcą i mogą pomóc. - Ksiądz Twardowski mnie nauczył, że trzeba się spieszyć kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą… - tłumaczy szef Caritas. Inna maksyma, którą powtarza, to zdanie zapisane nad wejściem do Caritas przy Krakowskim Przedmieściu: „Res sacra Miser”.
- „Ubóstwo jest rzeczą świętą”. Ale nie, ubóstwo nie jest rzeczą - dodaje po chwili refleksji ks. Krzysztof. - To jest taki stan, w którym człowiek jest szczególnie bliski Bogu. Człowiek biedny to człowiek święty. Ubóstwo przyzywa obecność Boga, nie możemy obok Niego przechodzić obojętnie! Jezus powiedział, że wszystko, co czynimy drugiemu człowiekowi, czynimy Jemu samemu - podkreśla.
Dlatego nie dzieli ludzi na tych, którzy mogą coś dać i tych, którym trzeba dać. Pomoc drugiemu człowiekowi jest zawsze wzajemną wymianą darów.

Bóg zbawia przez miłość

- Kiedy pierwszy raz zaczęliśmy dzielić dary z zagranicy, byłem przerażony. Na Kawęczyńską przyszły tłumy ludzi! Nie wiedziałem, co robić. Ludzie zerwali tabliczkę, awanturowali się! - wspomina. To było jedno z najważniejszych doświadczeń dopiero mianowanego szefa Caritas. Bezpośrednie spotkanie z potrzebującymi. Jak w takiej konkretnej sytuacji zachować spokój, szacunek dla tych ludzi? Oto wyzwanie! Potem Caritas zaczęła wydawać obiady w kuchni na Grochowskiej. I stopniowo było już łatwiej. - Na pewno są ludzie, którym nie byliśmy w stanie pomóc, otchłań biedy jest olbrzymia. Pan Bóg się nie spóźnia z pomocą, choć my czasem się spóźniamy. Więc „dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim…” - znów cytat, tym razem z listu św. Pawła do Galatów. Słowa, które rozważa i stara się wypełniać na co dzień. Przyznaje jednak, że sam Kościół nie udźwignąłby biedy tych wszystkich na swoich barkach. Na szczęście jest też praski samorząd. - Korzystamy z ich pomocy. Staramy się nie ociągać, bierzemy udział w konkursach, składamy oferty. Oni mają pieniądze. My mamy doświadczenie i wiemy, jak je wydać, żeby naprawdę służyły ludziom - mówi. I tak powstają wciąż nowe świetlice, jadłodajnie, punkty pomocy.
- Tydzień po tygodniu, rok po roku i nawet nie zauważyłem, kiedy minęła ta piętnastka! - dziwi się ks. Krzysztof. W tym roku obchodzi swoją 25. rocznicę kapłaństwa. W tym 15 lat pracy w Caritas.
- Bp Stanisław Kędziora, nasz przyjaciel, mówi, że Caritas, to miłość, która idzie do pracy - mówi szef Caritas. - Ja każdego dnia przekonywałem się, że tak jest faktycznie. Uczyłem się, że Bóg zbawia przez miłość. Wydobywa człowieka z biedy, z poniżenia, bo kocha, a nie lituje się.

Beata Kantorowska, z Nowej Wrony koło Nasielska

Pięć lat mieszkałam w ośrodku Caritas na Kawęczyńskiej. Dzięki temu skończyłam Liceum Handlowe i teraz mogę się wyprowadzić, mieszkać i pracować samodzielnie. Moich rodziców nie było stać na to, żebym uczyła się w Warszawie, bo w domu była nas szóstka rodzeństwa. Na początku, kiedy zamieszkałam tutaj, tęskniłam za nimi. Tu szybko poczułam się jak w moim rodzinnym domu. Dzięki ciociom z kuchni, siostrom… Będę za nimi tęsknić, ale będę je tu odwiedzać!

(aż)

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Irlandia: Kobieta zaatakowana nożem w kościele tuż przed Mszą świętą

2026-07-23 11:04

[ TEMATY ]

Irlandia

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Diecezja Waterford i Lismore jest głęboko wstrząśnięta gwałtownym incydentem, do którego doszło przed Mszą św. w kościele Świętego Krzyża w Tramore - czytamy w oświadczeniu diecezji Waterford i Lismore.

Kobieta po pięćdziesiątce została poważnie ranna w ataku nożem tuż przed Mszą świętą we wtorek rano w kościele Świętego Krzyża w Tramore w Irlandii. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo - informuje portal kath.net. Sky News donosi: Lokalni mieszkańcy opisują ją jako przyjazną i łagodną kobietę, należącą do lokalnej grupy Legionu Maryi; grupa ta regularnie odmawia różaniec w kościele przed poranną Mszą świętą.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: występ satanistycznej grupy odwołany po protestach mieszkańców

2026-07-23 07:16

[ TEMATY ]

Częstochowa

Autorstwa Itokyl/commons.wikimedia.org

"Batushka" na festiwalu Brutal Assault w 2017 roku

Batushka na festiwalu Brutal Assault w 2017 roku

W związku z petycją złożoną przez mieszkańców Częstochowy oraz wiernych Kościoła Prawosławnego, dotyczącą planowanego występu zespołu Batushka podczas Festiwalu Frytka OFF 2026, podjęto decyzję o odwołaniu tego koncertu - czytamy na stronie cgk.czestochowa.pl.

W związku z petycją złożoną przez mieszkańców Częstochowy oraz wiernych Kościoła Prawosławnego, dotyczącą planowanego występu zespołu Batushka podczas Festiwalu Frytka OFF 2026, podjęto decyzję o odwołaniu tego koncertu.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Sąd utrzymał uniewinnienie trojga lekarzy ojca Z. Ziobry, sprawę czwartego umorzył

2026-07-23 10:21

[ TEMATY ]

Kraków

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający troje lekarzy, oskarżonych o błędy w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca polityka PiS i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wobec czwartego lekarza wyrok uchylił, ale równocześnie umorzył postępowanie wobec przedawnienia czynu.

Uniewinnienia domagali się zarówno obrońcy medyków, jak i prokuratura, która w toku postępowania dowodowego zmieniła pierwotne zdanie i ostateczne oceniła, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy medycy popełnili błędy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję