Reklama

„Anioł wiedział, nie powiedział, a to było tak…”

Niedziela sosnowiecka 30/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Lorek: - Od tysięcy lat istoty niebieskie pojawiały się w wielu religiach i mitologiach. Obdarzone rozmaitymi atrybutami i cechami mogły strzec, chronić, sądzić i uzdrawiać ludzi. Kim są aniołowie?

ZT: - Pojęcie anioła, pośrednika między niebem a ziemią, często łączyło w sobie pierwiastek Boski i ludzki. Budziło skojarzenia z przebaczeniem, pokojem i uzdrowieniem, ale też z karą za grzechy, sądem Bożym i zniszczeniem. Anioł pochodzi od greckiego słowa „ángelos”, oznaczającego posła, zwiastuna lub wysłannika; jego odpowiednikiem w Biblii jest hebrajskie „malak”.

- Jak pojęcie wysłannika, zwiastuna czy posła było zaznaczane i eksponowane w sztuce?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- W sztuce od iluminowanych manuskryptów do mozaik, od ikon i malowideł ściennych do ołtarzy i przedmiotów kultu religijnego - zadaniem artysty czy rzemieślnika było nadanie aniołom postrzegalnej, choć odpowiednio eterycznej postaci. Im bardziej sugestywny był wizerunek, tym łatwiej do wiernego docierało przesłanie o tym, kim jest Bóg i co oznacza Jego miłość. W ikonografii często ukazywano tzw. posłańców - archaniołów i aniołów, którzy aktywnie współdziałali z ludźmi. Byli nimi m.in.: św. Michał, który nosił zbroję i miecz, tarczę lub włócznię, co symbolizowało jego rolę przywódcy w armii Boga; św. Gabriel - anioł Zwiastowania i posłaniec Boży, który zwykle przedstawiany był z białymi liliami lub berłem; Rafał - anioł uzdrowiciel, opiekun podróżnych i pielgrzymów ukazywany dość często w szatach pielgrzyma z atrybutami: laską i naczyniem z wodą.

- Czy takie rozumienie istoty niebiańskiej ograniczone jest tylko do tradycji świata judaistycznego i chrześcijańskiego?

- Pojecie uskrzydlonej istoty pełniącej funkcję niebiańskiego posłańca nie ogranicza się tylko do Pisma Świętego ani też nie zrodziło się wraz z tradycją judeochrześcijańską. Dla przykładu podam, że wiara w anioły zajmuje centralną pozycję w islamie, co więcej skrzydlate istoty występują w większości starożytnych systemów religijnych. W islamie na pierwszym miejscu w hierarchii znajduje się Archanioł Gabriel (Dżibril), który przekazał Mahometowi słowa Allacha. Pojęcie posłańca i pośrednika jest bardzo istotne dla codziennego życia muzułmanów, ponieważ każdemu wiernemu towarzyszą dwaj aniołowie, którzy zapisują jego dobre i złe uczynki.
Na marginesie przywołam wiek XIX, gdzie wraz z rozpowszechnieniem tkliwej pobożności ludowej w sztuce chrześcijańskiej na obrazach pojawiają się śliczny chłopiec i dziewczynka idący przez chwiejny mostek oraz aniołek, który prowadzi ich za rączkę. Strzeże? Czy prowadzi do zbawienia? Ludzie dzisiaj przesunęli nieco akcent właściwego zrozumienia. Patrząc na naiwne obrazki można stwierdzić, że nie troszczy się on bynajmniej o wskazanie dzieciom trudów zbawienia, lecz jedynie o to żeby się biedactwa nie potopiły.

Reklama

- Skąd wiemy, jak wyglądają niebieskie istoty nazywane aniołami? Jak reminiscencje tego zagadnienia zauważamy w sztuce sakralnej?

- Najstarsze przedstawiania chrześcijańskich aniołów ukazują te istoty niebieskie bez skrzydeł. Takie są wizerunki aniołów w katakumbach Priscilii w Rzymie, datowane na drugą połowę III wieku po Chrystusie. Aż do końca IV wieku powstawały wizerunki, które z trudem dało się określić jako anioły, świadczył o tym jedynie kontekst w jakim je przedstawiano.
Dopiero na początku V wieku zaczęto przedstawiać anioły ze skrzydłami i aureolami. Ten wzorzec przetrwał do dziś. Ważną rolę w sformalizowaniu pojęć o aniołach na podstawie wizji proroków i nowotestamentowych odegrał Pseudo-Dionizy Areopagita w swoim słynnym dziele „De hierarchia celesti” (O hierarchii niebieskiej). Według jego wizji istnieją trzy hierarchie, sfery czy triady anielskie, które dzielą się na trzy rzędy lub chóry. Serafiny, Cherubiny i Trony tworzyły pierwszą grupę; Państwa, Księstwa, Zwierzchności - drugą; Mocarstwa, Archaniołowie, Aniołowie - trzecią.

- Od czasów średniowiecza anioły coraz częściej brały udział w ludzkich dramatach i doświadczeniach. Czy w miarę popularności naturalistycznych stylów w sztuce wyrażały także emocje - radość lub smutek - tak charakterystyczny dla ludzkich postaw?

Reklama

- W drugiej połowie XV wieku w miejsce mężnego anioła pojawił się dziecinny aniołek. Wśród licznych hipotez najbardziej popularną była ta odnosząca się do nowego spojrzenia na eschatologię dzieci. Sobór Trydencki orzekł, że do zbawienia prowadzi przede wszystkim łaska udzielona przez Boga, dzięki której człowiek dokonuje dobrych uczynków lub unika złych. Stało się jasne, że dzieci, które dostąpiły łaski przez chrzest św. i nie zgrzeszyły, umierając wchodzą do nieba. Zaczęto zatem kojarzyć je z małymi aniołkami zamieszkującymi niebiańską rzeczywistość. Przykładem może być ich mnogość w dziełach Rafaela. Można stwierdzić, że jednocześnie ich wymowa ikonograficzna osłabła i stały się zwyczajnie wypełnieniem obrazów. Aby zasygnalizować, że scena odgrywa się w niebie malowano małe, rozbawione, latające aniołki, czego przykładem mogą być kompozycje np. Murilla.
W każdej epoce można odnaleźć liczne przykłady istot niebieskich, które towarzyszyły człowiekowi i były jednocześnie odzwierciedleniem postaw, jakie przyjmował człowiek. Przykładem może posłużyć wiele dzieł artystów, np.: Fra Angelico, Simone Martiniego, Carla Crivellego, Roberta Campina, Albrechta Dürera czy Williama Blake’a i innych.

- W scenach mitologicznych dość często występuje postać Amora. Czy małe dziecię ze skrzydłami, które pojawia się w malarstwie chrześcijańskim to anioł czy Amor?

Reklama

- Chrześcijański aniołek wielokrotnie był utożsamiany i mylony z mitologicznym amorkiem. Amor czy Kupido to postać mitologii grecko-rzymskiej, która narodziła się ze związku Wenus i Marsa. Po matce upodobał sobie działania w sferze zmysłowej miłości a po ojcu zamiłowanie do łuku i strzał. Postać Amora jest więc obca chrześcijańskiemu ideałowi czystej miłości. W czasach renesansu dość często przedstawiano w sztuce opowieść o Kupidynie i Psyche dla podkreślenia różnicy pomiędzy miłością niebiańską a ziemską. W opowieści tej Kupido (ludzkie pożądanie) zakochuje się w pięknej Psyche (duszy, miłości niebiańskiej) i zabiera ją do swego pałacu. Psyche nie wolno spoglądać na kochanka, ale łamie zakaz i Kupido wraz z pałacem znika. Psyche wędruje po Ziemi w poszukiwaniu ukochanego. Bogowie w końcu litują się nad nieszczęsną parą, która spotyka się i bierze ślub w niebie. Ich dziecko, Rozkosz, jest wynikiem doskonałego połączenia miłości zmysłowej i duchowej.
Zdarza się sporadycznie, że obie te postaci spotykają się ze sobą w sztuce. Przykładem może być rzeźba Fransa Duquesnoya z XVII wieku, w której aniołek krępuje Amora, a jego strzały moczy w krwi z boku ukrzyżowanego Chrystusa, aby z ich pomocą rozgrzewać serca wiernych ofiarną miłością chrześcijańską (caritas).

- Co spowodowało, że anioł z jednej strony zdziecinniał a z drugiej „ukobiecił się” zatracając pierwotne znaczenie groźnego i poważnego pośrednika i wysłannika Boga?

Reklama

- Według Ewangelii, Chrystus, zapytany czy ludzie po przejściu na drugą stronę będą się ze sobą żenić i za mąż wychodzić odpowiedział, że będą jak aniołowie. Zatem aniołów nie dotyczy różnica płci.
Na początku XVI wieku anioł stał się pięknym młodzieńcem. Zniknęły jego męskie cechy, potężna muskulatura na rzecz delikatności i subtelności. Z czasem, w okresie baroku w jego urodzie pojawiło się wiele cech kobiecych. Powodem prawdopodobnie był inny, zmieniający się ideał piękna. Warto tutaj zauważyć, że w dobie baroku anioły pojawiają się na masową skalę. W świątyniach, symbolizujących rzeczywistość nieba, nie obeszło się bez licznych wizerunków aniołów na gzymsach, obramieniach okien, plafonach i wszelakich sprzętach. Stracił on swą indywidualną tożsamość i stał się częścią większej całości.
Jak zauważa dr Piotr Krasny, historyk sztuki: „mamy tu do czynienia z bardzo specyficznym, dość często spotykanym w sztuce rysem dewaluacji ikonograficznej: najpierw obraz anioła nosił w sobie bardzo bogate treści, teraz właściwie już żadnych, bo trudno cokolwiek jednoznacznie z nim skojarzyć. To, co wzniosłe zostało sprowadzone do tego, co przyjemne; to, co ważne - do tego, co służy rozrywce. To jest właśnie kicz, rozumiany jako degrengolada rzeczy wzniosłych (…)”.
Apogeum przypisywania aniołowi kobiecych cech można zauważyć w okresie romantyzmu. Oderwał on wyobrażenie anioła od sztuki chrześcijańskiej i wprowadził w sferę sztuki świeckiej.

- A jak dzisiaj wygląda oczami teologa i historyka sztuki rola i znaczenie aniołów w życiu współczesnego człowieka?

- W podróży przez religijną i duchową ikonografię anioły objawiają się nam w całym bogactwie form i cech: od dobroczyńców do mścicieli, od muzykantów głoszących narodziny Chrystusa do trębaczy zapowiadających dzień sądu. Analizując liczne dzieła malarskie czy rzeźbiarskie, które są konsekwencją konkretnych tendencji widocznych w świecie wiary czy codziennego życia uwarunkowanego zmieniającą się historią, mogę stwierdzić, że współcześnie kult aniołów w katolicyzmie bardzo przygasł. Rozwija się masowy i świecki kult anioła jako istoty doskonałej, radosnej, szczęśliwej, ale jakże różnej od pierwotnego rozumienia i znaczenia. Dziś wizerunki anielskie wiesza się na ścianach po prostu żeby było wesoło, miło i przyjemnie. Także w kościołach służą jako ozdobniki: a to trzymają świeczki, a to podtrzymują kropielnicę, a to zaczepia się anioła do ogłoszeń parafialnych, aby było bardziej „kościelnie”.

- Czy w naszej sosnowieckiej diecezji też można spotkać aniołów?

Reklama

- Jak już zostało powiedziane anioły strzegą, chronią i towarzyszą nam. Nie sposób nie zauważyć w naszych kościołach ich obecności - wymalowanych i wyrzeźbionych rękami artystów. Dla mnie najbardziej interesujące są barwne anioły z okresu młodopolskiego, które spotkać możemy m.in.: w sosnowieckiej bazylice katedralnej wymalowane pędzlem Włodzimierza Tetmajera czy Henryka Uziembły. W tej samej konwencji stylistycznej możemy spotkać zastępy anielskie głoszące cześć Maryi, trzymające w rękach banderole z wezwaniami z Litanii Loretańskiej w pierwotnym kościele św. Aleksandra (obecnie kaplicy) bazyliki Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Nie sposób wyliczyć tu wszystkich przedstawień i realizacji. Wspomnę tylko, dość ciekawe, propozycje aniołów trzymających lampy autorstwa Czesława Dźwigaja z kościoła pod wezwaniem św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej oraz zwracające uwagę przechodniów okazałe i dość estetyczne postaci z ogrodzenia cmentarza pogońskiego w Sosnowcu.

- W Piśmie Świętym czytamy: „Bo rozkazał swoim aniołom, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Będą cię nosili na rękach, abyś stopy nie uraził o kamień” (Ps 91). Czy możemy się coś nauczyć od aniołów?

- Podobno „jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem - potrafimy latać, kiedy obejmujemy drugiego człowieka”. Uczymy się wiele kochając innych miłosierną miłością. Spotkałem już kilku aniołów w swoim życiu. Jednym z nich jest moja mama z „anielską” miłością, troską i cierpliwością. Inne to całe zastępy ludzi życzliwych, dla których czas „stracony” dla Pana Boga jest zyskiem: to m.in. pracownicy Caritas i innych organizacji z naszej diecezji pomagający drugiemu człowiekowi; to także Służba Zdrowia z lekarzami i pielęgniarkami oraz obsługą, znajdująca się obecnie w trudnej sytuacji, która pomimo wszystko z uśmiechem i ciepłem pochyla się nad chorym, czego sam doświadczyłem leżąc w olkuskim szpitalu; to każdy, kto jak św. Brat Albert swoim życiem pokazuje, że trzeba być „dobrym jak chleb”.

- Nieoficjalnie wiem, że Ksiądz kolekcjonuje różnego rodzaju anioły. Co powoduje, że człowiek wśród licznych zajęć znajduje czas na takie subtelne i ciekawe zajęcie?

- Zafascynowany poezją ks. Jana Twardowskiego, którego wiersze nagminnie cytuję w kazaniach, poruszony jego znajomością anielskiego świata, który opisał np.: „Anioła dziury w kieszeni”, „Anioła podrapanych kolan”, „Anioła całej prawdy”, „Anioła trzymającego kciuki”, „Anioła wstawania z kolan”, „Anioła bujającego w obłokach”, szukam i ja przez to, co zwyczajne tego, co niezwykłe. Jak ktoś mądrze zauważył: „Anioły pilnują nas, za rękę łapią przez cały czas..”. Jest to chyba wyraz pewnej tęsknoty za Bogiem, za rzeczywistością nieba, którą mamy tworzyć i żyć nią tu na Ziemi wśród codziennych obowiązków i spraw, czy to pracując w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej czy w Redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” czy na końcu naszej diecezji i świata. Proszę zapamiętać: „Nie bądź naiwny/ każdemu mówiła/ W diabła i Anioła/ nigdy nie wierzyła/ Tymczasem w jej mieszkaniu/ dokładnie z zachwytem/ Anioł się bawił skrzydłem/ A diabeł kopytem” (ks. Jan Twardowski).

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po katastrofie F-16 prokuratura wszczęła śledztwo. Odnaleziono czarną skrzynkę

2025-08-29 15:07

[ TEMATY ]

śledztwo

prokuratura

katastrofa F‑16

czarna skrzynka

PAP/EPA

Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu

Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba powiedział, że śledczy prowadzą intensywne czynności na terenie lotniska w Radomiu po katastrofie F-16. Jak dodał, odnaleziono rejestrator lotu i zabezpieczono ciało pilota, które przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie.

Prok. Skiba podczas piątkowej konferencji prasowej, która odbyła się w Radomiu powiedział m.in., że odnaleziono ciało zmarłego pilota, które zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie i jeszcze w piątek ma odbyć się sekcja zwłok.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski na pogrzebie śp. abp. Józefa Kowalczyka: nikt z nas nie żyje dla siebie

2025-08-29 12:49

[ TEMATY ]

pogrzeb

prymas Polski

abp Józef Kowalczyk

Archidiecezja Gnieźnieńska

abp Wojciech Polak

abp Wojciech Polak

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie - słowami św. Pawła Apostoła Prymas Polski abp Wojciech Polak przypomniał prawdę, która obecna była - jak mówił - w życiu i kapłańskim powołaniu śp. abp. Józefa Kowalczyka. Aby bowiem żyć wiecznie - powtórzył za papieżem Leonem XIV - nie trzeba oszukiwać śmierci, ale służyć życiu tzn. troszczyć się o życie innych w czasie, który wspólnie przeżywamy.

Publikujemy pełny tekst homilii Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszonej podczas Mszy św. pogrzebowej śp. abp. Józefa Kowalczyka:
CZYTAJ DALEJ

Jak przygotować dziecko do powrotu do szkoły?

2025-08-30 07:17

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe Stock

Co zrobić, aby nadchodzący za kilka dni początek roku szkolnego był dla dzieci jak najmniej stresującym przeżyciem? Radzi dr Paweł Kot z Katedry Psychologii, Emocji i Motywacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Ostatnie dni wakacji powinny być czasem starannego przygotowania do nowego roku szkolnego i przejścia z wakacyjnej beztroski do codziennej rutyny. Można to zrobić na kilka sposobów. - Rolą rodziców i opiekunów jest to, aby dać dziecku dyskretnie znać, że już ten wakacyjny luz powoli się kończy i wracają bardziej restrykcyjne godziny wstawania i obowiązki. Warto też przy okazji luźnych rozmów o miłych wakacyjnych wspomnieniach zapytać dziecko z jakimi emocjami będzie witać szkołę - zaleca dr Paweł Kot. - Powrotu do nauki nie należy przedstawiać jako zagrożenia, ale jako nową ciekawą przygodę i wyzwanie, z którym będziemy się wspólnie zmagać. Porozmawiajmy o planach i celach na ten nadchodzący rok, czego dzieci oczekują i co chcą osiągnąć. Zapytajmy, w czym możemy im pomóc - mówi dr Paweł Kot.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję