Reklama

Gromniczny płomień

Krzysztof Kołtun
Edycja lubelska 5/2002

BOŻENA SZTAJNER

Jasny płomyczek z woskowej świecy, zwanej po staropolsku gromnicą, uspakaja lęk w duszy, w burzę krzyżuje wiatry i ucisza grad, w nieszczęściu dodaje otuchy i roznieca nadzieję. W ostatniej drodze człowieka w chwili konania tajemnica gromnicznego światła przeprowadza duszę stąd do wieczności. Stąd sławne słowa z Kresów: " Gromnica - duszy strażnica".

Misterium płomienia

Rzadki to dzisiaj zawód i umiejętność starowieczna wylewania świec gromnicznych, ale trwający w tradycji. Towarzyszy najczęściej pszczelarstwu, bo też pozyskiwanie czystego, drogiego wosku najprędzej wiedzie do pasiecznika. Świeży wosk i czysty, dobrze odlany, pachnie miodem. Gorący wosk leje się i topi łatwo, a formowanie i lanie świec to rytuał stary. Knoty do nich muszą być z mocnego przędziwa, dobrze skręcone i jednolite. Gromniczny płomień to misterium ognia i tajemnica jego świętości. Gromnica poświęcona w kościele, tam zapalona, przynosi w nasze progi i życie wiarę w oczyszczenie duszy, pogrom szatanowi i pomoc w nagłych potrzebach w walce z żywiołem.

Zwyczajem naszych babć w rozpętaną burzę wystarczy westchnąć pobożnie, wezwać opieki Matki Najświętszej, zapalić gromnicę i świętym ogniem przeżegnać chmurę, a świecę postawić w oknie. Wszystko ucichnie, a złe do progu nie będzie miało dostępu. Aby zniweczyć lęk przed piorunami, dzieciom po przyniesieniu gromnicy podsmalano włosy ogniem gromnicznym. Dawniej gospodarz na belkach domu wypalał krzyż gromnicznym knotem, na znak przynależności do Chrystusa. Pod nim błogosławiono wybierających się w podróż, a ludzi nieszczerych stawiano dla "szczerego świadectwa mowy". Była też gromnica postrachem wilków przez wieki. Pełnię misterium świętego ognia gromnica dokonywała w chwili śmierci człowieka. Gdy konającemu podano zapaloną gromnicę, twarz jego jaśniała i ustawał lęk przed śmiercią.

"Przyramki" stroju

Po chrześcijańsku i po dawnemu gromnica do święcenia musiała być przybrana. W chełmskiem do dzisiaj obwiązuje się ją przygarstakiem lnu, który poświęcony i spalony nabożnie leczy choroby "z wiatru" . Mimo lutej zimy kładziono dawniej i dzisiaj trzy gałązki ziela żywego - asparagusa lub szlacheckiej paproci. Obwiązywano kokardą, mocno; dzisiaj najczęściej białą lub niebieską, kiedyś koniecznie czerwoną - symbolizowała królewską szatę Chrystusa. Zapaloną gromnicę tradycyjnie wynosi się za próg świątyni i niesie do domu, wnosząc z gromnicznym płomieniem błogosławieństwo i pokój. W pobożnych wołyńskich domach wieczorem zbierały się niewiasty na modlitwy i śpiewy przy zapalonej gromnicy. Ze stroju rozbierano ja nazajutrz, kładąc do skrzyni lub wieszając - chociaż do Wielkanocy - pod świętymi obrazami. Gromnica - płomień łask od Matki Chrystusa, jakżeby ciemno było bez niej.

Jak się zmieści, to jeszcze ten akapit, a jak nie, to bez " kolorowego":

Reklama

Gromnica i krzyż

W 2000 roku przed Wielkim Tygodniem podróżowałem po wołyńskich kresach, w okolicach Krzemieńca i Ostroga. Przeżywałem wielkanocną spowiedź najstarszych mieszkańców wsi Kamionka, którzy do dalekiego kościoła w Kuniowie nie mogli już uczęszczać ze względu na wiek. W prywatnym domu trwała więc spowiedź, zakończona Mszą św. Sprowadzono tam najstarszych mieszkańców, chorych, ale pogodnych ludzi. Franciszek Bielecki urodzony w 1912 roku opowiadał mi o swoim życiu i doświadczeniach. W powojennych czasach we wszystkie święta trzeba było pracować w kołchozie. Czasami bez sakramentów, ale nie bez Boga. Pokazał mi stary, stojący krzyżyk - najdroższy skarb domu. Dwie wsie przez dziesiątki lat ten krzyż "obsłużył". Pożyczano go, zawiniętego w białe chustki i udawano się z nim na każdy pogrzeb, na potajemne pielgrzymki. Była też we wsi gromnica, poświęcona w Dubnie pół wieku temu. Noszono ją do konających i ciężko chorych, którzy nie mogli wyspowiadać się przed śmiercią. Zapalano ją przy chrzcie dzieci, zanim zawieziono je do dalekiego kościoła. Mieszkańcy Kamionki wierzą, że krzyż i gromnica chroniły ich przed głodem, nieszczęściami, złymi ludźmi. Zapalano ją też w Wielkie Piątki, jak Paschał. Dawała nowe życie aż do zmartwychwstania i wolności wiary na wołyńskich Kresach.

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpowiedź Naczelnego Rabina Polski na oświadczenie Kościoła ws. Pruchnika

2019-04-24 18:45

BP KEP / Warszawa (KAI)

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik – napisał Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego oraz do Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w odpowiedzi na oświadczenie bp. Rafała Markowskiego ws. Pruchnika.

pl.wikipedia.org
Michael Schudrich

Publikujemy pełną treść odpowiedzi:

Warszawa, 24 kwietnia 2019 r.

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik.

Będziemy nadal ściśle współpracować z naszymi braćmi z Konferencji Biskupów w walce z nienawiścią, czy to na Sri Lance, czy w naszej ukochanej Polsce.

Michael Schudrich

Naczelny Rabin Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem