Reklama

Błogosławiony mieszkaniec Wałbrzycha - patron górników

Tomasz Nochowicz
Edycja świdnicka 47/2007

Święci i błogosławieni - bohaterowie wiary. Podobni nam, w trudzie codzienności chcieli pozostać wierni Bogu. Wiedząc, że żyli obok nas, chciejmy się do nich zbliżyć. Czy w Wałbrzychu mieszkał ktoś, kto swoim życiem doszedł do świętości, do końca trwał mimo przeciwności w swoich przekonaniach i wartościach?
Na naszą uwagę zasługuje człowiek żyjący w epoce industrializacji, w latach prześladowań religijnych: w okresie nazizmu i II wojny światowej, który poświęcił swoje życie walce o prawdę i godność człowieka. Sześć lat temu, 7 października papież Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Mikołaja Grossa: ojca siedmiorga dzieci, działacza związkowego i dziennikarza, męczennika, mieszkańca Wałbrzycha.
Mikołaj Gross urodził się 30 września 1898 r. w rodzinie kowala kopalnianego w Niederwenigern koło Essen. Po ukończeniu w 1912 r. miejscowej katolickiej szkoły powszechnej rozpoczął pracę: najpierw w walcowni blachy, potem jako ciskacz, pchając wózki z urobkiem, a następnie pięć lat jako rębacz w kopalni węgla. W czasie wolnym starał się intensywnie dokształcać, uczęszczając na kursy wieczorowe w Essen.
Żył w czasach głębokich przemian społecznych Europy. Kiedy wpływem idei socjalistycznej zrodził się robotniczy ruch związkowy, Kościół katolicki nie pozostał w tej kwestii obojętny i także usiłował rozwiązać kwestię robotniczą. Leon XIII w encyklice „Rerum novarum” popierał ideę tworzenia katolickich związków zawodowych. Po publikacji encykliki masowo powstawały stowarzyszenia i związki stanowe, które poza aktywizacją społeczną i religijną oraz formacją oświatową miały głównie na celu ochronę interesów pracowniczych i utworzenie formacji społecznej w duchu nauki społecznej Kościoła. Pobudzane myślą katolicką stawiały na doskonalenie religijnie i moralnie. Pełniły także rolę instytucji rozjemczej w sporach pomiędzy robotnikami a ich pracodawcami, a także zajmowały się gromadzeniem funduszy na zapomogi dla robotników i ich rodzin w wypadkach losowych.
Od 2. poł. XIX wieku w Wałbrzychu i okolicznych miejscowościach powstawały nowe zakłady pracy: głównie kopalnie węgla i huty. Systematycznie wzrastała liczba ludności przybyłej z kotliny kłodzkiej czy przygranicznych miejscowości z terenu Czech. W dużej mierze byli to katolicy. W samym mieście pod koniec XIX wieku działało 18 katolickich stowarzyszeń i związków.
Niespełna 20-letni Gross angażuje się w działalność Związku Cechowego Górników Chrześcijańskich i swoje dalsze lata poświęca działalności w obronie praw pracowniczych górników. Pracuje w redakcji „Bergknappe” (Gwarek) - chrześcijańskiego czasopisma dla górników wychodzącego w Essen. Praca związkowa przywiodła Grossa do Wałbrzycha, gdzie od czerwca do października 1922 r. przewodniczył Stowarzyszeniu Górników Chrześcijańskich. Stąd trafia poprzez Zwickau z powrotem nad Ruhrę do miasta Bottrop.
Czynna działalność związkowa i zawodowa nie przeszkadzały Mikołajowi Grossowi założyć rodzinę, której był prawdziwie oddany.
Do 1927 r. Mikołaj Gross publikuje w katolickiej prasie robotniczej - „Zachodnioniemieckiej Gazecie Robotniczej”. Po latach został zresztą jej redaktorem naczelnym.
Nasz Błogosławiony nie pozostał obojętny wobec narastającego wówczas kryzysu gospodarczego i rosnącego w siłę narodowego socjalizmu. Kierując się ideą bp. Kettelera, prekursora katolickiej nauki społecznej w Niemczech, twierdził, że reformy stosunków społecznych nie można przeprowadzić bez właściwej przemiany duchowej społeczeństwa. Odważnie krytykował nazistów, nazywając ich „wrogami dzisiejszego państwa”. Po dojściu Hitlera do władzy dalej jest wierny swoim poglądom. Sprzeciwia się nazistowskim teoriom ekonomicznym i antychrześcijańskiej i neopogańskiej ideologii nazizmu. Po zakazie wydawania katolickiej gazety robotniczej, Gross publikuje szereg mniejszych pism, pogłębiając wśród robotników świadomość wiary i wartości. Swoją działalnością wspierał ruch oporu w Niemczech. Od 1940 r. nieustannie jest poddawany przesłuchaniom przez policję, a jego mieszkanie rewizjom. Po nieudanym zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 r., mimo iż nie brał udziału w jego przygotowaniu, został aresztowany, torturowany i więziony kolejno w Kolonii, Frankfurcie nad Menem, Ravensbrück i Berlinie. 23 stycznia 1945 r. został stracony w więzieniu Plötzensee w Berlinie; jego ciało spalono, a prochy rozrzucono na polach melioracyjnych. O wykonaniu wyroku, rodzinę powiadomiono dopiero 7 lutego.
Papież Jan Paweł II na Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział o Mikołaju Grossie:
„Bardzo wyraźnie dostrzegał on, że ideologii narodowosocjalistycznej nie da się pogodzić z wiarą chrześcijańską. Odważnie chwycił za pióro, aby bronić godności człowieka. Mikołaj Gross bardzo kochał swoją żonę i dzieci, jednakże wewnętrzna więź z własną rodziną nigdy nie kazała mu wyrzec się Chrystusa i Jego Kościoła. Stawiał sprawę jasno: «Jeżeli dzisiaj nie jesteśmy gotowi zaryzykować życia, to jakże zdołamy kiedyś usprawiedliwić się przed Bogiem i naszym ludem?»”. Papież nazwał go także patronem górników.
Ta opinia Papieża Polaka o Błogosławionym daje najlepsze świadectwo o Mikołaju Grossie, który walczył o prawdę i prawa człowieka na łamach prasy w czasach niełatwych, bo w okresie intensywnych zmian gospodarczo-społecznych, wielkiego kryzysu ekonomicznego oraz powstania i funkcjonowania ideologii narodowego socjalizmu, aż po okres II wojny światowej. Warto więc wspomnieć i zapamiętać sylwetkę mieszkańca Wałbrzycha, człowieka, który swoją działalnością, publikacjami i zaangażowaniem odważnie wyrażał i realizował wartości chrześcijańskie, pozostając im wierny tak w życiu prywatnym, jak i publicznym. Osobowość tego Błogosławionego może napawać dumą wałbrzyszan, a za wstawiennictwem mogą uzyskać potrzebne łaski.
W Niemczech, szczególnie w Nadrenii, żywa jest pamięć o Mikołaju Grossie. Napisano o nim wiele książek, powstał musical i istnieje gimnazjum wieczorowe noszące imię Błogosławionego. 1 kwietnia 2002 r. w niemieckiej diecezji Essen - ziemi rodzinnej Mikołaja Grossa, z połączenia dwóch sąsiednich parafii Świętego Krzyża i św. Liboriusa w dzielnicy Bochum-Grumme, utworzono nową wspólnotę parafialną pw. bł. Mikołaja Grossa, a jego wspomnienie liturgiczne esseńczycy obchodzą 23 stycznia.

Św. Róża z Limy

Ks. Tomasz Blicharz

wikipedia.org
Św. Róża z Limy

Religijne wychowanie

Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela.

Pracowitość

Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.

Za wzorem św. Katarzyny

W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Zamieszkała wtedy osobno w letnim domku, który znajdował się w jej rodzinnym ogrodzie. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Bardzo chciała być do niej podobna. Wszystko, co wiedziała o świętej, starała się wcielać w życie. Czas spędzała na postach, umartwieniach i modlitwie. Żyła niezwykle surowo. Niosła pomoc ubogim i chorym, zwłaszcza Indianom i niewolnikom. Uważana jest za prekursorkę służby społecznej w Peru.

Śmierć

Zmarła 24 sierpnia 1617 r. w dniu, który sama sobie przepowiedziała. Ze względu na sławę jej świętości już za życia, dominikanie pochowali ją najpierw w krużganku klasztornym, a dwa lata później w swoim kościele w Limie w kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Papież Klemens IX dokonał jej beatyfikacji w 1668 r. i ogłosił ją patronką Ameryki, a w 1670 r. także patronką Filipin i Antyli. W trzy lata po beatyfikacji nastąpiła jej kanonizacja, której dokonał papież Klemens X w 1671 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: ambona miejscem głoszenia Ewangelii

2019-08-23 17:36

BPKEP / Warszawa (KAI)

Zgodnie z prawem kościelnym ambona jest miejscem głoszenia Ewangelii i przekazywania nauczania Kościoła katolickiego. Wykorzystywanie jej do innych celów jest nadużyciem – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

„Zarówno Msza święta, jak i nabożeństwa oraz liturgie, to czas modlitwy. Świątynie są miejscami spotkania człowieka z Bogiem, bez żadnych wyjątków i taka jest ich rola. Kościelne ambony są przeznaczone do głoszenia Ewangelii, pocieszania strapionych, napominania, przypominania prawd wiary i magisterium Kościoła katolickiego” – zaznacza rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik dodaje, że przypadki, w których ambony są wykorzystywane do innych celów są sprzeczne z prawem Kościoła katolickiego i nie powinny mieć miejsca. „Świątynia nie jest odmianą Areopagu, gdzie każdy może przyjść i wygłaszać swoje poglądy. W kościele człowiek otrzymuje sakramenty, doświadcza bliskości Boga, słyszy ewangeliczne prawdy. Wszelkie inne formy działalności, które wykraczają poza prawo kościelne są nadużyciami” – zaznacza rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem