Reklama

Kościół

Kard. Dziwisz obchodzi dziś 81. urodziny

Były sekretarz św. Jana Pawła II, opiekun jego dziedzictwa, krakowski metropolita senior obchodzi 27 kwietnia 81. rocznicę urodzin. Hierarcha podkreśla, że życie u boku polskiego papieża było dla niego „niezasłużonym przywilejem”. „Spłacam życiowy dług i będę to robił, dopóki sił wystarczy” – mówi hierarcha.

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

Krzysztof Tadej

W dniu swoich 81. urodzin kard. Stanisław Dziwisz odprawił Mszę św. w sanktuarium Bożego miłosierdzia w Łagiewnikach. Urodziny Kardynała zbiegły się z 6-tą rocznicę kanonizacji św. Jana Pawła II, i do tych wydarzeń wrócił wspomnieniami w swej homilii. Mówił, że papież Franciszek w 2014 r. „spełnił ostatecznie gorące pragnienie ludu Bożego, by ogłosić świętym Papieża, który przez ponad ćwierć wieku przewodził Kościołowi na jego drodze do wieczności, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej”.

Jego zdaniem, rocznice i wydarzenia związane z życiem i nauczaniem Jana Pawła II zachęcają do twórczego podejmowania duchowego dziedzictwa papieża Polaka. - Naszym przywilejem i obowiązkiem jest i będzie przekazywanie tej historii nowemu, dorastającemu pokoleniu Polek i Polaków – dodał kaznodzieja. Dodał, że Ojciec Święty „nadal i głęboko jest obecny w życiu dzisiejszego Kościoła, inspirując swoim nauczaniem i swoją świętością miliony uczniów Chrystusa na całym świecie”.

Reklama

Sylwetka Kardynała

W Rabie Wyżnej i w Krakowie

Stanisław Dziwisz urodził się 27 kwietnia 1939 r. w Rabie Wyżnej w rodzinie rolniczo-kolejarskiej. Był piątym z siedmiorga dzieci Stanisława i Zofii z domu Bielarczyk. W 1957 r. ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1963 r. z rąk bp. Karola Wojtyły, po czym przez dwa lata pracował jako wikariusz parafii w Makowie Podhalańskim.

Reklama

W 1966 r. został kapelanem i sekretarzem metropolity krakowskiego. Jednocześnie wykładał liturgikę w Wyższym Instytucie Katechetycznym w Krakowie i redagował pismo urzędowe krakowskiej kurii „Notificationes a Curia Metropolitana Cracoviensi”. Był członkiem i sekretarzem Archidiecezjalnej Komisji Liturgicznej, która przygotowała dwa projekty dokumentów: „Uświęcenie czasu chrześcijańskiego życia” i „Struktury diecezjalne”. Wszedł w skład Rady Kapłańskiej Archidiecezji Krakowskiej. Należał do zespołu redakcyjnego „Ceremoniału diecezjalnego” oraz „Podręcznika parafialnego”. Był członkiem Komitetu Roku Świętego 1974-1975, Komisji ds. Kultu Bożego i Komisji Uświęcania Czasu Duszpasterskiego Synodu Krakowskiego oraz Głównej Komisji Synodu. Odbywał studia doktoranckie na KUL, ale – z powodu licznych obowiązków sekretarza – tytuł doktora teologii uzyskał w 1981 r. na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie na podstawie rozprawy „Kult św. Stanisława Biskupa w Krakowie do Soboru Trydenckiego”.

Październik 1978

„Byłem na Placu św. Piotra, oczekując na ogłoszenie nowego papieża. Gdy usłyszałem, że został nim kard. Wojtyła, moje serce zadrżało” – tak wspominał dzień, który dla niego oznaczał nowy etap posługi w Kościele. „Zdawałem sobie sprawę, że nowe zadania dotychczasowego metropolity krakowskiego oznaczają wzięcie na barki odpowiedzialności za Kościół i równocześnie za świat” – dodał. Tę odpowiedzialność „Don Stanislao” wiernie dzielił z papieżem Janem Pawłem II. Był, jak to określił po latach kard. Stanisław Nagy, „Cyrenejczykiem nie z przymusu, ale z synowskiej potrzeby miłującego serca, czujnym, gotowym do każdej pomocy”.

Sekretarz i kapelan arcybiskupa krakowskiego został sekretarzem Biskupa Rzymu. Był odtąd jego najbliższym towarzyszem, pierwszym, któremu papież przekazywał swe plany i dzielił się troskami. Podtrzymywał go, gdy kula zamachowca przeszyła jego ciało 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra i to m.in. jego błyskawicznym decyzjom można zawdzięczać fakt, że Ojciec Święty ocalał.

Osobisty sekretarz Ojca Świętego towarzyszył mu we wszystkich podróżach zagranicznych, po Włoszech i w odwiedzinach parafii rzymskich, podczas środowych audiencji ogólnych i niezliczonych uroczystości w bazylice św. Piotra i na Placu św. Piotra, podczas wielu spotkań i ceremonii liturgicznych w Watykanie.

W 1985 r. został mianowany przez Jana Pawła II prałatem Jego Świątobliwości, a w 1996 r. -protonotariuszem apostolskim numerowanym, co uprawniało go do stwierdzania autentyczności papieskiego podpisu. Był w tym gronie jedynym nie-Włochem. W 1995 r. otrzymał godność kanonika lwowskiej kapituły katedralnej, a w 1997 – krakowskiej kapituły metropolitalnej.

Sursum corda

7 lutego 1998 r. Jan Paweł II mianował swego najbliższego współpracownika biskupem tytularnym San Leone, a 19 marca tego samego roku osobiście udzielił mu święceń biskupich. Herb bp. Dziwisza przedstawia gołębicę symbolizującą Ducha Świętego, sześcioramienną gwiazdę oraz wizerunek Giewontu z krzyżem. Jego zawołaniem biskupim są słowa „Sursum corda” (W górę serca). Słowa te nawiązują do wezwania Jana Pawła II, wypowiedzianego w Zakopanem pod Wielką Krokwią 6 czerwca 1997 r. Papież mówił wtedy „Ten krzyż mówi całej Polsce: Sursum corda – w górę serca!”.

Jednocześnie Jan Paweł II powołał bp. Dziwisza na stanowisko prefekta pomocniczego Domu Papieskiego – instytucji odpowiedzialnej za organizowanie wszystkich spotkań publicznych i prywatnych papieża. 29 września 2003 r. Ojciec Święty wyniósł bp. Dziwisza do godności arcybiskupiej.

<Dyskretny świadek świętości

„Największą przygodą mojego życia jest to, że mogłem być i pracować u boku kard. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II przez trzydzieści dziewięć lat. Wszystko zaczęło się prozaicznie pewnego dnia w 1966 roku, kiedy poprosił mnie, bym został jego sekretarzem. Miałem wtedy dwadzieścia siedem lat. Nie mogłem przypuszczać, że przez kilkadziesiąt lat, dzień po dniu, będę świadkiem życia, pracy, modlitwy i świętości człowieka, który wyrósł na jednego z wielkich, duchowych liderów współczesnego świata” – mówił w 2010 r. w przemówieniu na Międzynarodowym Kongresie “Legado De Juan Pablo II El Magno!” w Bogocie.

Papieski sekretarz nie zabierał głosu publicznie. Jedna z niewielu takich okazji nadarzyła się, gdy 13 maja 2001 r. odbierał tytuł doktora honoris causa KUL za „pełne oddania i odpowiedzialne pełnienie posługi sekretarza Ojca Świętego Jana Pawła II, przyczynienie się do upowszechnienia nauczania papieskiego, pomoc w kształceniu młodzieży z krajów postkomunistycznych”. Wspominając dzień zamachu na papieża, bp Dziwisz wyraził wówczas przekonanie, że „krew przelana na Placu św. Piotra (…) zaowocowała wiosną Kościoła roku 2000″.

W listopadzie 1999 r. jego przemówienie otworzyło 69. rok pracy Godziny Różańcowej Ojca Justyna, katolickiego programu radiowego dla Polonii w USA i Kanadzie, prowadzonego od 1931 r. przez franciszkanów.

W lipcu 2002 r. bp Dziwisz opowiedział dziennikarzom „La Stampa” i „Il Giornale” o przypadku chorego na raka Amerykanina żydowskiego pochodzenia, uzdrowionego po spotkaniu z papieżem. Amerykanin pragnął przed śmiercią spotkać się z Ojcem Świętym. Doszło do tego w Castel Gandolfo, gdzie mężczyzna wziął udział w prywatnej Mszy św. sprawowanej przez Jana Pawła II i podczas niej przystąpił do Komunii św. Jakiś czas potem sekretarz papieża dowiedział się, że nowotwór zniknął bez śladu w ciągu kilku godzin. Bp Dziwisz, jak relacjonują Marco Tosatti i Andrea Tornielli, mówił nie o cudzie, lecz o „znaku, jak moc Boża przerasta wszelkie ludzkie schematy”.

Śmierć w blasku świętości

Abp Stanisław Dziwisz wiernie czuwał przy umierającym Janie Pawle II. „Byłem przy nim, gdy odchodził do domu Ojca. Daję świadectwo o jego świętości, bo to ona najbardziej zajaśniała, gdy odchodził z tego świata” – wspominał po latach, wyznając, że życie i praca u boku „wielkiego człowieka, odważnego świadka wiary, niezmordowanego pasterza Kościoła powszechnego i duchowego przywódcy świata” była największym przywilejem jego kapłańskiego życia.

Po pogrzebie Jana Pawła II abp Dziwisz, zgodnie z kościelnymi przepisami, opuścił Watykan. Przeniósł się do Domu Polskiego przy Via Cassia. Ponieważ Benedykt XVI pozostawił go na stanowisku prefekta pomocniczego Domu Papieskiego. W tym charakterze nadal uczestniczył w watykańskich uroczystościach u jego boku.

3 czerwca 2005 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem metropolitą krakowskim. 29 czerwca w Watykanie abp Dziwisz odebrał z rąk Ojca Świętego paliusz metropolity.

Powrót do Krakowa

27 sierpnia 2005 r. abp Stanisław Dziwisz uroczyście rozpoczął posługę w archidiecezji krakowskiej. „Staję przed wami jako wasz brat, ale również jako wasz pasterz” – mówił w homilii wygłoszonej podczas Mszy na Rynku Głównym. Zapowiedział, że program jego posługi streszczać się będzie w słowach zmarłego papieża: „Drogą Kościoła jest człowiek”.

Mówił wówczas, że biskup „nie jest najemnikiem, któremu nie zależy na owcach, a dba tylko o własne korzyści”, a istotę jego posługi prezentuje ikona Chrystusa Dobrego Pasterza. Jest to więc człowiek, który zna owce swoje, jest z nimi, dzieli ich los, strzeże, broni i prowadzi je bezpieczną, wypróbowaną drogą. Szuka też zagubionej owcy a poranionej opatruje rany.

„Dzieje Krakowa kształtowali ludzie święci. To Kościół, który zawsze stawiał w centrum ubogich, chorych i potrzebujących, Kościół miłosierdzia” – mówi o rodzinnej diecezji, której był pasterzem przez niemal 12 lat.

Na konsystorzu w 2006 r. papież Benedykt XVI kreował metropolitę krakowskiego kardynałem.

Jako arcybiskup metropolita krakowski objął urząd wielkiego kanclerza Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Przyczynił się do podniesienia uczelni do godności Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Był członkiem czterech dykasterii watykańskich: Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, Papieskiej Rady ds. Świeckich i Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

W Kościele polskim pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Duchowieństwa oraz przewodniczącego Zespołu KEP ds. wizyty Ojca Świętego w Polsce w 2016 r. Należał do Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Jako metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz był wielkim promotorem spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. W czasie jego posługi odbyły się trzy kanonizacje krakowskich świętych – św. Szymona z Lipnicy, kapłana bernardyna (Rzym, 3 czerwca 2007 roku), św. Stanisława Kaźmierczyka, kapłana z Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich (Rzym, 17 października 2010 roku) i św. Jana Pawła II, papieża (Rzym, 27 kwietnia 2014 roku; wcześniej, 1 maja 2011 roku miała miejsce beatyfikacja, też w Rzymie).

Ponadto, w tym samym okresie odbyło się pięć beatyfikacji błogosławionych związanych z archidiecezją krakowską – bł. Celiny Borzęckiej, współzałożycielki sióstr zmartwychwstanek (Rzym, 27 października 2007 roku), bł. Małgorzaty Łucji Szewczyk, założycielki sióstr serafitek (Kraków, 9 czerwca 2013 roku), bł. Zofii Czeskiej z Maciejowskich, założycielki sióstr prezentek (Kraków, 9 czerwca 2013 roku), bł. Klary Ludwiki Szczęsnej, współzałożycielki sióstr sercanek (Kraków, 27 września 2015 roku) oraz bł. Władysława Bukowińskiego, kapłana, apostoła Kazachstanu (Karaganda, 11 września 2016 roku).

Jest autorem wielu książek: „Kult św. Stanisława biskupa w Krakowie do Soboru Trydenckiego”, wspomnień o zamachu na Jana Pawła II „Dotknąłem tej tajemnicy”, „Miłością mocni”, „Więcej sportu”, „Pielgrzym miłości”, książki o tajemnicy kapłaństwa „Bo wezwał Cię Chrystus”, „U boku Świętego. Rozmowa z Gian Franco Svidercoschim” oraz współredaktorem kolejnych tomów tekstów papieskich wydawanych w języku polskim przez Libreria Editrice Vaticana.

Największym sukcesem wydawniczym okazała się książka „Świadectwo”, wydana w 2007 r. i przetłumaczona na 18 języków. Kard. Dziwisz był też narratorem filmu pod tym samym tytułem, który w 2008 r. został nakręcony na podstawie bestsellerowej publikacji.

W kwietniu 2014 r., w związku z ukończeniem 75 lat i zgodnie z przepisami prawa kanonicznego, oddał się do dyspozycji papieża, jednak Franciszek zlecił mu dalsze sprawowanie urzędu arcybiskupa krakowskiego. Rezygnacja została przyjęta 8 grudnia 2016 r., ale do 28 stycznia 2017 r., kiedy to jego następca abp Marek Jędraszewski kanonicznie objął urząd, pełnił funkcję administratora apostolskiego archidiecezji krakowskiej.

„Pierwszy raz dziś wyznam, że Jan Paweł II przewidywał moją służbę w Krakowie. Dlatego przyjąłem z pokorą nominację, zdając sobie sprawę z moich ograniczeń, ale jednocześnie ufając i licząc na pomoc z wysoka tego, u którego boku służyłem w Krakowie i w Watykanie 39 lat” – mówił kard. Dziwisz, gdy po niemal 12 latach posługi w Kościele krakowskim żegnał się ze swoją archidiecezją.

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

W zgodnej opinii współpracowników, komentatorów i publicystów, najpiękniejszym zwieńczeniem posługi kard. Dziwisza były Światowe Dni Młodzieży, które w 2016 r. odbyły się w Krakowie, gromadząc ponad 2,5 mln młodych ludzi z całego świata.

Sam kardynał w rozmowie z KAI mówił: „Moje życie związało się z papieżem, a dzięki niemu – również z wielką sprawą Światowych Dni Młodzieży. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, choć nigdy tego nie planowałem, stały się uwieńczeniem mojej posługi pasterskiej. Wciąż dziękuję Panu Bogu za to, że Opatrzność przygotowała mi tak wielkie wydarzenie, które stało się ogromnym błogosławieństwem dla Kościoła w Krakowie i Polsce. To jak klamra spinająca moje życie, byłem przecież od samego początku u źródeł tej idei. Światowe Dni Młodzieży powstawały na moich oczach: w Rzymie i poza Rzymem”.

Jak podkreślał, młodzi przyjechali do Krakowa i Polski, bo byli zainteresowani krajem, z którego wyszedł papież, który zmienił historię świata i życie Kościoła. „Poprzez Światowe Dni Młodzieży Jan Paweł II wciąż prowadzi młodych do Jezusa. Bardzo wyczuwałem jego obecność w Krakowie. Te Dni stały się dniami wielkiej radości, przeżycia wspólnoty, przeżycia bliskości Jezusa. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że był to czas, który zapoczątkował coś ważnego w życiu Kościoła i społeczeństwa” – podsumował.

Opiekun dziedzictwa św. Jana Pawła II

Utrwalanie pamięci o świętym papieżu i pielęgnowanie jego dziedzictwa kard. Dziwisz pojmuje jako swój obowiązek i przywilej. „W osobie świętego papieża Kościół trzeciego tysiąclecia, a więc my wszyscy otrzymaliśmy szczególnego przewodnika, a także patrona i orędownika naszych spraw u tronu Bożego. Na naszych oczach, po odejściu do domu Ojca pasterza, którego nazywaliśmy Piotrem naszych czasów, w krótkim czasie urzeczywistniło się wołanie ludu Bożego, wyrażone w dwóch słowach: Santo subito” – mówił po latach. Kard. Dziwisz konsekwentnie pełni swoją misję świadka świętości polskiego papieża.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II czuwał nad przebiegiem procesów beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego polskiego papieża.

Był inicjatorem budowy Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” na krakowskich Białych Morzach, która ruszyła w październiku 2008 roku. „To sanktuarium jest jego domem. Ono wyrosło z ludzkiej miłości do św. Jana Pawła II, a w jego budowę, którą przez lata kierował z poświęceniem ks. Jan Kabziński, angażowali się nie tylko wierni z Polski. Dlatego jest ono własnością Kościoła powszechnego, a jego kolejni opiekunowie – tylko stróżami tego miejsca” – podsumowuje dzisiaj.

W czasie sprawowania przez niego biskupiej posługi w archidiecezji krakowskiej, obok Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” powstało w Wadowicach poświęcone papieżowi Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach.

W ostatnich miesiącach kard. Dziwisz kilka razy zabierał publicznie głos w reakcji na kierowane wobec św. Jana Pawła II zarzuty, że nie reagował na przestępstwa seksualne na małoletnich. „Nie ma we mnie zgody na to, by szargano pamięć o nim i fałszywie oskarżano. Nie mogę się temu biernie przyglądać. Jan Paweł II był człowiekiem Ewangelii i miłości do drugiego człowieka. Był w tym nieskazitelny i jednoznaczny” – podkreśla jego sekretarz. „Jestem pewien, że próby splamienia pamięci o nim są daremne, choć bolesne dla wszystkich, którym papież był i jest bliski. Również dla mnie” – dodaje.

Krakowski metropolita senior nie narzeka na nadmiar wolnego czasu. Drzwi jego mieszkania na Kanoniczej są otwarte, często jest zapraszany do parafii, szpitali, szkół i innych instytucji w Polsce i na świecie, które pielęgnują pamięć o św. Janie Pawle II. Porządkuje również notatki poczynione w ciągu pontyfikatu polskiego papieża. „Moim zadaniem jest dawać świadectwo o jego świętości i strzec dziedzictwa, jakie pozostawił. Spłacam życiowy dług i będę to robił, dopóki sił wystarczy” – wyznaje.

2020-04-27 12:42

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożegnanie kompozytora Juliusza Łuciuka

2020-10-23 20:04

[ TEMATY ]

Kraków

pogrzeb

kompozytor

kard. Stanisław Dziwisz

Anna Wyszyńska/Niedziela

Złoty Medal Jana Pawła II za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej dla kompozytora Juliusza Łuciuka

Złoty Medal Jana Pawła II za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej dla kompozytora Juliusza Łuciuka

W Sanktuarium św. Jana Pawła II odbyły się uroczystości pogrzebowe wybitnego kompozytora muzyki religijnej Juliusza Łuciuka. Po Mszy św. trumna z ciałem zmarłego została przewieziona na cmentarz Batowicki. Muzyk spoczął w grobie rodzinnym.

Mszy św. przy trumnie zmarłego w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. – Żegnamy wybitnego kompozytora, zasłużonego dla Kościoła. Pierwszy raz odprawiamy pogrzeb w tej świątyni. Jest jednak ku temu głęboka motywacja, ponieważ on swoim talentem, pracą, poświęceniem służył również św. Janowi Pawłowi II – mówił wieloletni sekretarz papieża Polaka.

W homilii ks. prof. Robert Tyrała, rektor UPJPII w Krakowie, podkreślał, że zmarły kompozytor służył swoim życiem innym. – Była w nim bowiem Boża iskra, która kazała mu budzić w ludziach nadzieję, odsłaniać piękno Boga, które ukryte jest w świecie – mówił kaznodzieja.

Wśród żegnających Juliusz Łuciuka byli kompozytorzy m.in.: Marcel Chyrzyński, przewodniczący krakowskiego okręgu Związku Kompozytorów Polskich, Sławomir Czarnecki z warszawskiego oddziału ZKP i Jerzy Stankiewicz, wieloletni prezes oddziału krakowskiego ZKP, przyjaźniący się z Juliuszem Łuciukiem przez kilkadziesiąt lat. – Był to niewątpliwie wielki kompozytor, wielki indywidualista, który szedł własną drogą, płacąc za to wysoką cenę – podkreślił Jerzy Stankiewicz.

Zmarłego pożegnała na swojej stronie internetowej krakowska Akademia Muzyczna pisząc, iż Juliusz Łuciuk był cenionym autorem wielu dzieł chóralnych i oratoryjnych, laureatem prestiżowych międzynarodowych konkursów kompozytorskich, nagród i odznaczeń państwowych. „Całym swym życiem zaświadczał, że twórczość muzyczna jest nie tylko zawodem, ale i powołaniem. Żegnamy Wielkiego Człowieka, który dla wielu był wzorem twórczej niezależności i wierności obranej drodze artystycznego rozwoju. Żył jako Wolny Artysta” – czytamy w nekrologu AM w Krakowie.

Po uroczystościach w Sanktuarium św. Jana Pawła II trumna z ciałem zmarłego została przewieziona na cmentarz Batowicki. Muzyk spoczął w rodzinnym grobowcu.

Juliusz Łuciuk urodził się w 1927 r. w Brzeźnicy. Do ukończenia szkoły średniej mieszkał w Częstochowie, potem zamieszkał w Krakowie, gdzie poświęcił się kompozycji.

Był kompozytorem niezwykle różnorodnej muzyki i ważnym uczestnikiem polskiego życia muzycznego. Po krótkim okresie zainteresowania muzyka awangardową, w jego twórczości zaznacza się okres poszukiwania barwy i brzmienia.

Z perspektywy czasu widać jak ważny dla Juliusza Łuciuka był związek muzyki z wiarą. Jego muzyka jest wiarą, jest wyznaniem wiary. Jest potrzebą wewnętrzną wyznania wiary i niesienia posłannictwa poprzez muzykę ludziom.

Poważną grupę utworów Juliusza Łuciuka stanowią te o tematyce zaczerpniętej z tekstów liturgicznych i Pisma Świętego. Szczególne miejsce w twórczości Łuciuka ma osoba i dzieło Ojca Świętego Jana Pawła II, które stało się inspiracją dla wielu jego utworów, jak: "Sonet słowiański do tekstu K. Wojtyły", "Litania Polska", "Magnificat", "Pielgrzym", czy też "O Ziemio Polska ", napisane pod wypływem wygłoszonej przez Jana Pawła II homilii w 1983 r. Napisał w 1996 r. specjalnie na uroczystość kanonizacji Królowej Jadwigi "Hymn Uwielbienia" do tekstów zaczerpniętych z Liturgii Godzin. Utwór dedykowany został Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II.

Do „Tryptyku Rzymskiego” Jana Pawła II, napisał trzy odrębne dzieła oratoryjne, ukończone w 2012 r. Napisał także w 1997 r. oratorium pt. „Sanctus Adalbertus - flos purpureus”, pisane dla uczczenia 1000-letniej rocznicy śmierci św. Wojciecha. Jest to obszerny utwór o życiu i męczeństwie patrona Polski, pisany na 3 solistów, mezzosopran, tenor, baryton, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną. Libretto utworu oparte jest na wybranych fragmentach tekstu z dwóch najstarszych żywotach św. Wojciecha: Jana Kanapariusza z 998 r. oraz Brunona z Kwerfurtu z 1004 r.

14 grudnia 2001 r. Ojciec Święty Jan Paweł II odznaczył go papieskim medalem Pro Ecclesiae et Pontifice. Natomiast 9 września 2016 r. z rąk kard. Stanisława Dziwisza Juliusz Łuciuk otrzymał Złoty Medal Jana Pawła II za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej. Był uhonorowany także wieloma nagrodami za swoją twórczość, w tym Nagrodą Prezesa Rady Ministrów za twórczość fortepianową dla dzieci, Nagrodą Miasta Krakowa, Nagrodą im. Brata Alberta za osiągnięcia w dziedzinie muzyki sakralnej, Nagrodą Wojewody Krakowskiego, Nagrodą Ministra Kultury i Sztuki, Nagrodą Prezydenta Miasta Częstochowy, Nagrodą Związku Kompozytorów Polskich, orderem Pro Ecclesia et Pontifice, Nagrodą Specjalną Ministra Kultury, Medalem Województwa Małopolskiego, Medalem MERENTIBUS miasta Częstochowy, Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Medalem „Polonia Minoris”. Był honorowym członkiem Związku Kompozytorów Polskich. Przez wiele lat zasiadał w Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej.

CZYTAJ DALEJ

Zniszczono pomnik Polski Walczącej w Warszawie

2020-10-28 19:40

[ TEMATY ]

Warszawa

Polska Walcząca

Facebook/Mateusz Morawiecki

W XXI wieku znamy wiele form protestu. Także takie, które nie obrażają innych obywateli i nie są zagrożeniem dla czyjegoś mienia, zdrowia i życia.

Od kilku dni mamy w Polsce do czynienia z protestami, które są nie do zaakceptowania. Pobicia, profanacje kościołów, wulgaryzmy. Teraz także niszczenie symboli łączących wszystkich Polaków, jak pomnik Polski Walczącej w Warszawie.

To barbarzyńskie i bezprawne, ale to przede wszystkim wymagające potępienia przez wszystkich i ukarania przez organy ścigania.

Pamięć, Cześć i Chwała Bohaterom!

CZYTAJ DALEJ

Bronili Królowej

2020-10-29 11:31

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Akcja Katolicka

aborcja

protesty

Karol Porwich/Niedziela

Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej zorganizowała w środę 28 października na placu przed szczytem jasnogórskim i w Bramie Lubomirskich czuwanie modlitewne pod hasłem „Broń Królowej!”. Wzięło w nim udział kilkaset osób.

– Dziękuję za waszą obecność i dar odwagi. W tym niespokojnym czasie, w którym znalazła się nasza ojczyzna, zawierzamy się Maryi – powiedział ze szczytu Jasnej Góry ks. Radosław Rychlik, asystent Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej. Kapłan poprowadził Różaniec i Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji ochrony życia ludzkiego, rodzin, szczególnie starających się o dar potomstwa, oraz uczestników czuwania.

Zobacz zdjęcia: Czuwanie modlitewne

Głównym organizatorem wydarzenia był dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej. W rozmowie z „Niedzielą” przypomniał, że „wiara bez uczynków jest martwa, a z modlitwy musi wynikać czyn”. – Pokażmy, że Kościół jest piękny i potrafi zadbać o wartości. Dzisiaj Kościół nas potrzebuje. Przypominam, że Kościół to nie tylko hierarchia, ale cały lud Boży. Musimy czuć się w tym Kościele potrzebni. Nie możemy pozwolić na to, żeby profanowano święte wizerunki i świątynie – podkreślił.

Jak przyznał, dyskutowanie z przeciwną stroną jest trudne, „bo nie ma się do czego odwołać”. – Mamy do czynienia z jawną rewolucją kulturową i marszem przez instytucje, którego zadaniem jest pozostawienie na nich wulgarnych szyldów, łącznie z Kościołem. Widać chęć zmiany doktryny i antropologii, żeby każdy mógł się identyfikować z kim chce i jak chce. Ktoś może powiedzieć, że środowiska nam przeciwne wygrywają, dlatego że nasz przekaz jest racjonalny, a ich emocjonalny.

Artur Dąbrowski ubolewał nad faktem, że podczas protestów używa się wulgaryzmów i dochodzi do znieważeń w przestrzeni publicznej, pod Jasną Górą i w obecności dzieci.

Zaznaczył również, że osoby świeckie czują potrzebę wsparcia w obecnej sytuacji ze strony duchownych.

Dodał, że po poniedziałkowej manifestacji Akcja Katolicka monitoruje licznie napływające informacje i skargi. Zapewnił o pomocy prawników dla osób, które spotkają się z trudnościami prawnymi.

Prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej odniósł się także do często formułowanego zarzutu ze strony przeciwników orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej, którym ma być zmuszanie kobiet do heroizmu. – Nie zmuszamy do żadnego heroizmu. Proszę, żeby wszyscy, którzy tak twierdzą, dokładnie przeczytali, czego dotyczy ten wyrok. Człowiek jest istotą wolną. To on podejmuje decyzję i może dokonać wyboru, również złego. Kościół wypowiada się na ten temat od ponad dwóch tysięcy lat. Jego nauczanie jest w tej kwestii niezmienne i takim pozostanie – stwierdził.

Artur Dąbrowski zapowiedział również powołanie straży ochrony budynków sakralnych na terenie Częstochowy i archidiecezji. Spotkanie w tej sprawie ma odbyć się najpóźniej na początku przyszłego tygodnia. Informacje pojawią się również na Facebooku Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej. Zaznaczył jednak, że będą one szczątkowe, „bo jesteśmy strasznie banowani przez lewaków”.

Na zakończenie czuwania modlitewnego przekazał jego uczestnikom podziękowania od abp. Wacława Depo .

Czuwanie było odpowiedzią na kolejny protest kilku tysięcy osób, które również w środę manifestowały w centrum Częstochowy, wyrażając sprzeciw wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję