Reklama

Polska

Jan Paweł II – dlaczego „wielki”?

Zarówno dorobek doktrynalny, jak i cywilizacyjny św. Jana Pawła II zasługują na nadanie mu przydomku „wielki”. Ale zdecydują o tym przyszłe pokolenia – w 6. rocznicę kanonizacji Jana Pawła II mówi o. prof. Jarosław Kupczak OP, teolog, kierownik Katedry Antropologii Teologicznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, dyrektor Ośrodka Badań nad Myślą Jana Pawła II UPJPII.

[ TEMATY ]

wywiad

Jan Paweł II

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Przemysław Radzyński: W dwutysiącletniej historii Kościoła trzem papieżom potomni nadali przydomek „wielki” – Leonowi I, Grzegorzowi I i Mikołajowi I. Czy na taki tytuł zasługuje papież Polak? Często tak tytułują Jana Pawła II polscy biskupi, a wśród nich jego następcy na stolicy biskupiej w Krakowie – kard. Stanisław Dziwisz i abp Marek Jędraszewski.

O. Jarosław Kupczak OP: Niewątpliwie są przesłanki do tego, żeby mówić o Janie Pawle II jako o wielkim, w kontekście jego dorobku. Tradycja mówienia o wielkich papieżach rodzi się z zadziwienia naocznych świadków pontyfikatów nad tym, co w ich czasie się dokonało. Naocznymi świadkami pontyfikatu Jana Pawła II są kard. Stanisław Dziwisz i abp Marek Jędraszewski. Do tego rodzaju świadectw i przekonań należy podchodzić z wielkim szacunkiem, ale niewątpliwie to kolejne pokolenia zadecydują o tym, czy taki przydomek Janowi Pawłowi II się należy.

- Jakie są ku temu przesłanki? Jaką perspektywę czasową ma Ojciec Profesor na myśli mówiąc o przyszłych pokoleniach, które mogą nadać Janowi Pawłowi II przydomek „wielki”?

- Jan Paweł II jest niewątpliwie bardzo mocno związany z historią XX wieku i nade wszystko z historią Soboru Watykańskiego II.
Kiedy popatrzymy na poprzednich papieży, którym potomni nadali przydomek „wielki”, każdy z nich miał zasługi na dwóch polach. Po pierwsze, mieliśmy do czynienia z bardzo ważnym dorobkiem doktrynalnym, czyli obroną nauki wiary - dogmatu chalcedońskiego w przypadku Leona, nierozerwalności małżeństwa w przypadku Mikołaja czy uporządkowania Kościoła w przypadku Grzegorza. Po drugie, mieliśmy do czynienia z osiągnięciami w perspektywie cywilizacyjnej. Wszyscy trzej wielcy papieże byli ludźmi, którzy współtworzyli wielką tradycję kultury europejskiej i światowej - Leon i Grzegorz przez obronę Rzymu i Cesarstwa przed barbarzyńcami, potem stopniową troskę o to, aby tych, których nazywano barbarzyńcami – chociażby mieszkańców Anglii – włączać w przestrzeń kultury zachodniej, chrześcijańskiej poprzez ewangelizację; Mikołaj przez współpracę z Cyrylem i Metodym przyczynił się do budowy cywilizacji chrześcijańskiej w środkowej i wschodniej Europie.
Nie ulega wątpliwości, że Jan Paweł II ma osiągnięcia w obu dziedzinach. Z jednej strony to jest papież, któremu najbardziej należy się tytuł „papieża Soboru Watykańskiego II”. Jan XXIII otworzył sobór, ale go nie zakończył. Paweł VI dokończył sobór, ale po kilkunastu latach, w 1978 r. zostawił reformy soborowe w głębokim kryzysie, na jakimś rozstaju dróg.

Potrzebny był długi pontyfikat Jana Pawła II – 27 lat, potrzebna była prawdziwa powódź dokumentów – encyklik, adhortacji, różnego rodzaju wypowiedzi – której podstawowym celem było nadanie prawidłowej interpretacji Soborowi Watykańskiemu II. To jest osiągnięcie doktrynalne Jana Pawła II.

Podziel się cytatem

Reklama

Odpowiadając wprost na pytanie – Jan Paweł II będzie doceniony wtedy, kiedy będzie w sposób właściwy zrozumiany i doceniony Sobór Watykański II. Niestety nadal w Kościele mamy głębokie rozdarcie jeśli chodzi o ocenę ostatniego soboru i jego znaczenia dla Kościoła i ten proces nie jest skończony.

- A jakie osiągnięcia natury cywilizacyjnej można przypisać Janowi Pawłowi II?

- To jest pierwszy papież globalnej wioski. Paweł VI opuścił Włochy kilka razy – to było zaledwie kilka podróży zagranicznych. Papieże Benedykt i Franciszek – ze względu na o wiele krótsze pontyfikaty – podróżowali znacznie mniej. Ponadto teraz podróże są zablokowane przez pandemię i nie wiadomo, co będzie dalej. Natomiast Jan Paweł II przejdzie do historii jako ten papież, którego „na żywo” widziały miliony ludzi podczas dziesiątków jego różnego rodzaju podróży apostolskich. Żadnego innego papieża tak wiele osób nie spotkało bezpośrednio.
Jan Paweł II był też pierwszym papieżem, który przetłumaczył Ewangelię na pewien uniwersalny język troski o człowieka np. posługując się pojęciem „praw człowieka”. Nadanie Ewangelii pewnego uniwersalnego wymiaru troski o człowieka zawsze było cechą charakterystyczną tych trzech wielkich papieży. Jan Paweł II w byciu „papieżem praw człowieka", przejdzie do historii jako ten, który rzucił wyzwanie komunizmowi.

- Jeśli do przyznania tytułu „wielki” Janowi Pawłowi II czeka nas kilkupokoleniowa perspektywa, to które elementy jego dziedzictwa doktrynalnego i cywilizacyjnego przetrwają kilkadziesiąt czy kilkaset lat?

- Antropologiczny chrystocentryzm. Wielkość Jana Pawła II jest związana z wielkością Soboru Watykańskiego II i z tym, jakie sobór sformułował odpowiedzi na kryzys współczesnej kultury. Od strony teologicznej jest to chrystocentryzm – Chrystus jako ten, który w sytuacji poważnego kryzysu kultury rzuca światło na to, co to znaczy być człowiekiem. W Chrystusie ukazuje się to, co to znaczy być człowiekiem. To jest szalenie ważne w momentach kryzysów kulturowych, a nie ulega wątpliwości, że w takim momencie jesteśmy.
Ten model teologiczny może być zastosowany do bardzo wielu dziedzin działalności człowieka – chociażby do małżeństwa i rodziny, które dziś znajdują się w centrum uwagi Kościoła.

To papież Franciszek powiedział w czasie kanonizacji, że Jan Paweł II jest „papieżem rodziny”. Nikt nie dokonał tak wiele w dziedzinie małżeństwa i rodziny, co Jan Paweł II.

Podziel się cytatem

Reklama

Katolicka nauka społeczna została równie mocno dotknięta przez jego myśl na bardzo wiele sposobów. Przykładem może tu być uczynienie praw człowieka pewnym podstawowym instrumentem refleksji Kościoła. Dla Jana Pawła II pojęcie praw człowieka stało się jednym z podstawowych instrumentów ewangelizacji.

- Leon Wielki, Grzegorz Wielki i Mikołaj Wielki to papieże pierwszego tysiąclecia. Drugie tysiąclecie nie ma żadnego wielkiego papieża…

- Trzej papieże, którzy otrzymali tytuł „wielki”, w gruncie rzeczy reprezentowali chrześcijaństwo europejskie. Dlatego łatwiej było dokonać ewaluacji ich działania. Mówi się, że Leon obronił Rzym przed Hunami, a potem przed Wandalami, a Grzegorz bronił Półwyspu Apenińskiego przed Longobardami – to jest perspektywa pierwszego tysiąclecia. W drugim tysiącleciu, szczególnie po XVI w., po okresie odkryć geograficznych, perspektywa katolików w Meksyku czy na Filipinach, w Australii, na Alasce czy w Afryce znacznie bardziej różni się od perspektywy, którą mają Europejczycy. Nadanie któremuś z papieży dziś tytułu „wielki” oznaczałoby coś znacznie większego niż w przypadku papieży pierwszego tysiąclecia. To wielkie osiągnięcie Jana Pawła II musiałoby być poddane światowej ewaluacji. A to jest znacznie trudniejsze.

- Ale rozumiem, że nie niemożliwe. Jan Paweł II ma zasługi dla całego katolickiego świata.

- Myślę, że taki argument można przeprowadzić. Doskonale wiemy, że rola Jana Pawła II w zażegnaniu np. konfliktu między Argentyną a Chile, upadku dyktatur w Chile i na Filipinach, w upadku komunizmu, to są osiągnięcia światowe. Chociaż ocena tych osiągnięć nadal dzieli komentatorów. W dzisiejszym klimacie wojny kulturowej, wielu historyków będzie miało problem z uznaniem tych osiągnięć Jana Pawła II i Kościoła.

- Czy jako wierzący i jako rodacy Jana Pawła II możemy zrobić coś, co zbliży go do tytułu „wielki”?

- Pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl, to jest nasze życie tą wielkością i odkrywanie tej wielkości. Czy my wiemy na czym polega wielkość tego pontyfikatu i czy my wykorzystujemy wielkość tego pontyfikatu w naszej kościelnej, ale także społecznej i politycznej codzienności? Tutaj można mieć poważne wątpliwości.
Wielkość każdego z tych trzech papieży polega nie tylko na wielkości tego, czego dokonali kilkaset lat temu, ale chodzi o pewną nieprzemijającą wielkość w historii Kościoła. Po Leonie został dogmat chalcedoński, po Grzegorzu – jego reforma Kościoła; do dzisiaj mówimy „msze gregoriańskie”… To są właśnie pewne nieprzemijalne rzeczywistości. Jeśli są takie w przypadku Jana Pawła II, a ja – razem z wcześniej przywołanymi ważnymi świadkami tego czasu – uważam, że tak, należy mu się przydomek wielki.

2020-04-27 17:01

Ocena: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pamięć o Janie Pawle II to najcenniejsza relikwia

21 lutego 1996 r. znalazł się w domu bł. Jana Pawła II jako jego drugi sekretarz, obok ks. Stanisława Dziwisza...

Osobie abp. Mieczysława Mokrzyckiego poświęcony jest piękny album Grzegorza Gałązki pt. „Sekretarz dwóch Papieży”, który ukazał się w Wydawnictwie „Michalineum”, z wprowadzeniem ks. Sylwestra Łąckiego CSMA. To bardzo ważne wydarzenie edytorskie, ale też historyczno-wspomnieniowe. Publikacja przedstawia życie i posługę obecnego Arcybiskupa Lwowskiego obrządku łacińskiego dwóm papieżom - Janowi Pawłowi II i Benedyktowi XVI.
Posługiwanie ks. Mokrzyckiego zostało przede wszystkim zobrazowane bogatym zestawem zdjęciowym, ale też opowiada o nim sam bohater albumu w bardzo osobistym tekście, przeplatającym materiał fotograficzny. Nie ma tu jakiejś szczególnej wylewności, bo ks. Mieczysław zawsze był bardzo skromny i powściągliwy w swych wypowiedziach, z tekstu emanuje jednak wyjątkowe ciepło i serdeczność.
Cichy, mało widoczny - można powiedzieć, że ks. Mieczysław Mokrzycki zwłaszcza na początku był cieniem cienia Jana Pawła II, czyli ks. Dziwisza. Później jego praca u boku Jana Pawła II i troska o Papieża nabrały tempa.
Książka nie dzieli się, jak zazwyczaj, na działy czy części, lecz stanowi zwartą całość, w której obrazy scalają wspomnienia abp. Mokrzyckiego. A jest on ważnym świadkiem codziennego życia dwóch wielkich Papieży, wypełnionego ważnymi spotkaniami, pracą, podróżami apostolskimi, ale też swoistym rytuałem - każdy z Papieży innym - żarliwej modlitwy i kontemplacji. Abp Mokrzycki opowiada o szczególnym odniesieniu Jana Pawła II do Eucharystii, o jego umiłowaniu modlitwy różańcowej, o wyjątkowym błogosławieństwie - „Urbi et orbi”, o tym, jak w swojej prywatnej modlitwie Ojciec Święty starał się też Panu Bogu śpiewać. Opowiada również o zwyczajach modlitewnych Benedykta XVI, o jego serdecznej i ciepłej osobie, o jego rodzinności. Ma świadomość przebywania z wielkimi mistrzami modlitwy i wielkimi ludźmi. Zwierza się, że od tych Papieży nauczył się skupienia podczas modlitwy, która, podobnie jak im, daje mu teraz siłę i moc. Stwierdza też, że „tam, gdzie jest papież, tam jest Chrystus i Jego łaska, która przychodzi i dotyka każdego człowieka i to miejsce spotkania”. Przypomina również niektóre zabawne sytuacje z udziałem Jana Pawła II, jak np. tę na Ukrainie, kiedy podczas ulewy Ojciec Święty zanucił po polsku: „Nie lyj, dyscu, nie lyj...” - i deszcz przestał padać. Albo kiedy w Szwajcarii on, papieski sekretarz, chciał dyskretnie zabrać Janowi Pawłowi II jedną z kartek, z których Papież korzystał, a Ojciec Święty odtrącił jego rękę i tym gestem zdobył sobie młodzież.
Na pytanie, co jest dla niego najważniejszą pamiątką czy relikwią po Janie Pawle II, abp Mokrzycki odpowiada: „Najcenniejszą relikwią jest moja pamięć. Rzeczy są tylko rzeczami, ale to, co przeżyłem u boku Jana Pawła II i co pozostało w mej pamięci, jest dla mnie najcenniejsze”.
Przez karty albumu dochodzimy do wspomnień święceń biskupich ks. Mokrzyckiego. Dewizą biskupią swojego posługiwania uczynił on „Humilitas” - Pokorę. Było to motto św. Karola Boromeusza - patrona Karola Wojtyły. Ksiądz Arcybiskup podkreśla, że jego posłudze we Lwowie cały czas patronuje Jan Paweł II.
Ten piękny album jest ważnym świadectwem Sekretarza dwóch Papieży, bardzo potrzebnym Kościołowi. To świadectwo-pamiątkę otrzymują do rąk przede wszystkim Polacy żyjący w archidiecezji lwowskiej, której Ksiądz Arcybiskup przewodzi, ale także w Polsce i poza jej granicami, oraz wszyscy zainteresowani życiem Kościoła. Zwłaszcza że teksty są w językach: polskim, ukraińskim i włoskim.
Wydawnictwo powstało przy współpracy Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i jego prezesa Longina Komołowskiego, który także zamieszcza w albumie swój tekst.

CZYTAJ DALEJ

Znak obecności Pana

2021-07-20 10:22

Niedziela Ogólnopolska 30/2021, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Słowo, które Pan daje nam na 17. niedzielę w ciągu roku, rozpoczyna się sceną zaczerpniętą z religijności Izraela Starego Testamentu. Nieznany z imienia człowiek z Baal-Szalisza przynosi prorokowi Elizeuszowi chleb z pierwocin tamtego roku: „dwadzieścia chlebów jęczmiennych i świeże zboże w worku”. Gdyby nie to, że chodzi o chleb pierwocinowy, można by przyjąć, że to tylko prezent złożony w celu zaspokojenia głodu. Bliższe wyjaśnienie sensu tego czynu podaje nam Katechizm Kościoła Katolickiego, przypominając, że w Starym Przymierzu taki dar ofiarowywano na znak wdzięczności wobec Stwórcy. W kontekście Wyjścia z Egiptu ten czyn otrzymał również nowe znaczenie: niekwaszony chleb, który Izraelici spożywają co roku w święto Paschy, upamiętnia pośpiech wyzwalającego wyjścia z Egiptu (por. n. 1334).

CZYTAJ DALEJ

Piotrków Trybunalski: Pielgrzymka Dziadków i Osób Starszych

2021-07-25 19:32

[ TEMATY ]

Piotrków Trybunalski

Archidiecezja Łodzka

Sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej

Pielgrzymka Dziadków

Sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej

Pielgrzymka Dziadków i Osób Starszych do Sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej

Pielgrzymka Dziadków i Osób Starszych do Sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej

Z woli Ojca Świętego Franciszka, w ostatnią niedzielę lipca, obchodzony jest światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Z tej racji do sanktuarium Matki Bożej Piotrkowskiej pielgrzymowały osoby starsze, jak również rodziny, które dziękowały za Babcie i Dziadków prosząc o błogosławieństwo dla wszystkich, którzy potrzebują umocnienia w podeszłym wieku czy chorobie, zwłaszcza dotkniętych cierpieniem związanym z Covid19.

Pielgrzymka rozpoczęła się modlitwą różańcową przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Piotrkowskiej, którą prowadziły osoby starsze świętujące swój dzień. O godz. 11.30 rozpoczęła się uroczysta Msza święta, której przewodniczył o. Micheasz Okoński OFM, kustosz piotrkowskiego sanktuarium, który również wygłosił okolicznościowe kazanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję