Reklama

Europa

Za Pirenejami wciąż głośno o Karolu

„Największy papież w historii”, „jedna z kluczowych postaci XX”, „wielki promotor przesłania fatimskiego”, to tylko kilka haseł portugalskich i hiszpańskich publicystów na temat św. Jana Pawła II w dniach poprzedzających 100. urodziny Karola Wojtyły. Rocznicę tę na Półwyspie Iberyjskim odnotowują nawet media o profilu liberalnym.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Fatima

Portugalia

100. rocznica urodzin JPII

©Wydawnictwo Biały Kruk

Fatima, wrzesień 2013 r. Do pomnika Jana Pawła II podchodzi czwórka nastoletnich turystów z Polski. Ośmieleni nieliczną grupą modlących się pod statuą pielgrzymów wymieniają się uwagami o sanktuarium i miejscu, do którego dotarli. Nerwowo chowający do kieszeni papierosy chłopak w białym kapeluszu i kolorowej koszuli w kratkę wylicza jeszcze miejsca, które warto odwiedzić podczas „krótkiego urlopu” w Portugalii. Po chwili patrząc na uwiecznionego na postumencie papieża dodaje: „Pamiętam go... Wy też? Pamiętacie jak przyjeżdżał do Polski?” - pyta ściszonym głosem. W odpowiedzi słyszy chichot swoich towarzyszy wskazujących palcem na ustawione pod pomnikiem białe lampiony z pobłyskującym w środku czerwonym światełkiem. „Zostawiły je na pewno stare babcie z Polski” – puentuje turysta. Zanim odejdzie spod pomnika z kompanami odprowadzi jeszcze błędnym wzrokiem znikającą za wejściem do bazyliki grupę młodych Portugalczyków, która dziesięć minut wcześniej zostawiła pod pomnikiem wesoło mrugające rekwizyty. „Prześmiewca” nie wie, że można je kupić w sklepie po drugiej stronie ulicy.

Polacy do Fatimy, Portugalczycy do Zakopanego

Przedstawiciele władz spółki TAP nie ukrywają, że kiedy w 2009 r. ruszyły pierwsze bezpośrednie loty łączące Lizbonę z Warszawą analizowali „religijny target” w postaci polskich pielgrzymów odwiedzających masowo Fatimę. Nie przeliczyli się. Od tego czasu wyraźnie wzrosła liczba nie tylko grup, ale też pielgrzymów indywidualnie odwiedzających Portugalię w czasie krótkich, często weekendowych wypadów do Portugalii.

Reklama

Ana, pracująca jako wolontariuszka w położonym 2 km od fatimskiego sanktuarium Valinhos, gdzie mieszkała trójka małych wizjonerów uczestniczących w objawieniach z 1917 r., wskazuje na bardzo wysoką liczbę „pojedynczych osób” i małych grupek turystów z Polski, których nikt nie liczy. Przyznaje, że pracownikom rektoratu w Fatimie trudno oszacować to „niemałe grono” gości znad Wisły.

Wskazuje, że w ostatnim czasie również Polska stała się atrakcyjnym kierunkiem dla Portugalczyków. W archidiecezji Lizbony niemal w każdej parafii udało się w ciągu ostatniej dekady zorganizować co najmniej jedną podróż do Polski. Zdaniem księdza João Vergamoty, pomimo upływu czasu św. Jan Paweł II wciąż pozostaje bliski mieszkańcom Portugalii. - Chcą się na jego temat dowiedzieć więcej, poznać szczegóły z jego życia. Podczas podróży do Polski interesują ich przede wszystkim miejsca związane z osobą Karola Wojtyły – powiedział KAI duszpasterz, który ze swoimi parafianami z okolic Lizbony udawał się już kilkakrotnie na pielgrzymki do Polski.

Ambasador przesłania z Portugalii

Reklama

Jeden z największych portugalskich znawców pontyfikatu Jana Pawła II historyk José de Carvalho nie ma wątpliwości co do wciąż dużego sentymentu Portugalczyków wobec osoby Karola Wojtyły. Autor książki biograficznej pt. „Papież uczuć” odnotowuje, że św. Jan Paweł II wiązał swoje cudowne ocalenie z rzymskiego zamachu z 13 maja 1981 r., ze wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej. Jej święto przypadało właśnie w dniu ataku Mehmeta Alego Agcy. Carvalho wskazuje, że kulminacją trzech wizyt polskiego Pontifeksa do Portugalii było wyniesienie na ołtarze Hiacynty i Franciszka Marto, dwojga małych pastuszków, uczestników objawień maryjnych w Fatimie z 1917 r. Uroczysta ceremonia beatyfikacyjna, która odbyła się w sanktuarium fatimskim, była ostatnim ważnym wydarzeniem podczas pielgrzymki polskiego papieża do Portugalii w 2000 r.

Carvalho, który jest też autorem książki pt. „Jan Paweł II i Portugalia” przypomina, że Karol Wojtyła po raz pierwszy przybył do Portugalii w maju 1982 r. Wskazuje, że był on pierwszym w historii zwierzchnikiem Kościoła, który odwiedził ten kraj w ramach wizyty apostolskiej. Zaznacza, że choć wcześniej Paweł VI przybył 13 maja 1967 r. na uroczystości 50-lecia objawień do Fatimy, ale jego krótka obecność w sanktuarium miała jedynie charakter pielgrzymki do miejsca kultu maryjnego.

Po wizycie w 1982 r. kolejne podróże apostolskie Jana Pawła II do Portugalii przypadły na 1991 r. oraz 2000 r. W obu przypadkach odbyły się w maju. W ich trakcie papież odwiedził wszystkie regiony tego kraju, w tym położone na Atlantyku archipelagi Azorów i Madery. Za każdym razem kluczowym punktem podróży były odwiedziny w sanktuarium w Fatimie.

W ocenie Carvalho św. Jan Paweł II był człowiekiem, za sprawą którego przesłanie z Fatimy rozeszło się bardzo szybko po całym świecie. - Karol Wojtyła stał się niejako ambasadorem, apostołem tego przesłania. Podczas każdej ze swoich podróży apostolskich nawiązywał do objawień fatimskich lub do płynącego z ich przesłania – powiedział w rozmowie z KAI Carvalho, przypominając, że zamach na Jana Pawła II z 1981 r., który przypadł właśnie w dniu Matki Bożej Fatimskiej, pomógł scementować więź papieża z portugalskim sanktuarium maryjnym.

Historyk wskazał, że przywiązanie Karola Wojtyły do osoby Maryi również było dobrze odbierane w Portugalii. - Jej mieszkańcy wciąż mają duże nabożeństwo do Maryi, co wynika z kilku czynników, m.in. z wciąż silnej pozycji rodziny w portugalskim społeczeństwie, a także nieustannego szacunku dla roli matki – podkreślił Carvalho.

Papież na trudne czasy

Na portugalskim rynku wydawniczym pojawiają się stale publikacje dotyczące Karola Wojtyły. Wydana przez największy dziennik Portugalii „Correio da Manha” książka biograficzna o Janie Pawle II, autorstwa Carvalho, cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem czytelników, a po kilka dniach sprzedaży zniknęła niemal całkowicie z portugalskich kiosków. Publikacja pojawiła się z okazji stulecia urodzin papieża.

Inny dziennik „Diario de Noticias” również nie zapomniał o rocznicy urodzin Karola Wojtyły. W sobotnim dodatku do tej jednej z najbardziej opiniotwórczych gazet Portugalii znalazł się dwustronicowy tekst dotyczący życia polskiego papieża. Przypomina on trudne doświadczenia z dzieciństwa i młodości Jana Pawła II, m.in. przedwczesną śmierć rodziców, a także 26-letniego brata Edmunda, lekarza zmarłego wskutek zachorowania na szkarlatynę, której nabawił się od chorej pacjentki w szpitalu w Bielsku. Lizbońska gazeta odnotowuje, że w czasach epidemii koronawirusa przesłanie z inauguracji pontyfikatu papieża: „Nie lękajcie się!” wciąż pozostaje aktualne. Dodatkowo liberalny dziennik zauważa, że sentyment Jana Pawła II do Fatimy sprawił, że ta portugalska miejscowość stała się jednym z ulubionych miejsc pielgrzymkowych Polaków na świecie.

Inny portugalski dziennik „Diario do Minho” odnotowuje, że imię pochodzącego z Polski papieża stało się w ostatnich dniach ponownie głośnie w związku z faktem, że hotel im. Jana Pawła II został zamieniony na szpital, w którym rozpoczęto leczenie chorych na COVID-19. Zaadaptowany na placówkę medyczną obiekt turystyczny należący do archidiecezji w Bradze znajduje się obok sanktuarium maryjnego Sameiro. Świątynia znalazła się na trasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Portugalii 15 maja 1982 r. W dwa lata później z inicjatywy okolicznej ludności wybudowano w sąsiedztwie miejscowego sanktuarium pomnik przedstawiający Karola Wojtyłę.

Przesłanie nadziei

Jan Paweł II nie przestaje był popularny podczas pandemii także po drugiej stronie granicy, w Hiszpanii, w dodatku wśród młodych. Wraz z nasileniem się przypadków koronawirusa oraz zgonów na COVID-19 przybyło w internecie przekazów zachęcających do „wytrwania w czasie próby”. Niektóre czerpią z myśli polskiego Pontifexa. Na przełomie marca i kwietnia rekordy popularności wśród hiszpańskich internautów biła homilia Jana Pawła II z 1987 r., będąca formą zachęty do wytrwania w okresie pandemii.

Słowa wypowiedziane 33 lata temu podczas Mszy w Santiago, stolicy Chile, wzywały do „zachowania nadziei i miłości” w obliczu przeciwieństw. Papież powiedział wówczas: „Miłość zawsze zwycięża; tak jak Chrystus zwyciężył! Miłość zawsze zwycięża, choć w obliczu pewnych sytuacji i zdarzeń może wydawać nam się bezsilna. Chrystus na krzyżu wydawał się bezsilny, ale Bóg zawsze może więcej!”. Przesyłany wśród hiszpańskich internautów apel papieża kończy się słowami: „Pragnijcie nie tylko tego życia tutaj, ale też życia wiecznego!”.

„Wojtyła” na planie

W związku ze stuleciem urodzin św. Jana Pawła II do internetu trafił nowy film dotyczący życia byłego arcybiskupa Krakowa. Obraz pt. „Wojtyła. Śledztwo” nakręcony został przez hiszpańskiego reżysera José Marię Zavalę. Fabularyzowany dokument pierwotnie miał trafić do hiszpańskich kin 15 maja, jednak te wciąż pozostają zamknięte z powodu epidemii koronawirusa. Pojawienie się filmu, jak podkreśla jego producent, spółka European Dreams Factory, nieprzypadkowo zbiega się z setną rocznicą urodzin polskiego papieża, a obok krajów takich jak Hiszpania i Meksyk, gdzie w pierwszej kolejności miał być wyświetlany, miała być również jego rodzinna Polska.

Zavala, który w przeszłości pracował jako dziennikarz publicznej hiszpańskiej telewizji TVE, reżyserował już filmy dokumentalne i fabularne, m.in. „Tajemnica Ojca Pio”, dotyczący życia zmarłego w 1968 r. włoskiego kapucyna i mistyka św. Pio z Pietrelciny. Nowy film hiszpańskiego twórcy został zrobiony w konwencji thrillera-dokumentu, w którym wykorzystano materiały archiwalne, m.in. dotyczące zamachu na życie papieża z 13 maja 1981 r., do którego doszło na rzymskim placu św. Piotra.

Hiszpański reżyser w filmie „Wojtyła. Śledztwo” przedstawił m.in. wątki związane z inwigilowaniem byłego arcybiskupa Krakowa przez polskie komunistyczne służby bezpieczeństwa, a jako świadkowie w fabularyzowanym dokumencie pojawili się dawni przyjaciele i współpracownicy Karola Wojtyły, historycy, a także informacje z teczek komunistycznej bezpieki.

Idol młodych

Pomimo upływu 15 lat od śmierci Jana Pawła II jego nauczanie i postać wciąż interesuje młodych mieszkańców Hiszpanii, do której podróżował on pięciokrotnie. W kraju tym nie brakuje też inicjatyw upamiętniających Karola Wojtyłę. Jedną z nich jest zainicjowana podczas tegorocznej wiosny w niższym seminarium duchownym w Madrycie ekspozycja zdjęć dotyczących osoby św. Jana Pawła II.

Mało dotychczas znaną inicjatywą hiszpańska odwołującą się do nauczania pochodzącego z Polski papieża jest aktywność stowarzyszenia tzw. Ratowników im. Jana Pawła II. Jego władze twierdzą, że poprzez swoją działalność uratowało już ono przed aborcją ponad 4000 dzieci. Jak poinformowała szefująca stowarzyszeniu Marta Velarde, dzieci zostały uratowane dzięki nakłanianiu przez członków tej organizacji ciężarnych kobiet do odstąpienia od zamiaru aborcji. - Wiele z nich zostało przekonanych o konieczności utrzymania ciąży bezpośrednio przed wejściem do kliniki aborcyjnej – dodała katolicka działaczka.

Liderka stowarzyszenia funkcjonującego od 2012 r. wyjaśnia, że Ratownicy im. Jana Pawła II próbują też obalać mity dotyczące aborcji. - Usiłujemy pokazywać, że noszące się z zamiarem poddania zabiegowi aborcji kobiety wcale jej nie chcą. Bardziej zainteresowane tym są kliniki aborcyjne, które zarabiają pieniądze – powiedziała Velarde, wskazując, że matki noszące się z zamiarem poddania zabiegowi przerwania ciąży są otwarte na rozmowę z działaczami organizacji pro-life. - Te kobiety naprawdę nas słuchają przed wejściem do kliniki aborcyjnej. Chcą rozmawiać. Ostateczna decyzja zawsze należy do nich – dodaje katolicka aktywistka.

W opinii szefowej Ratowników im. Jana Pawła II planowane przez nowy centrolewicowy rząd Pedra Sancheza zmiany w hiszpańskim ustawodawstwie służą zakazowi rozmów z kobietami przed klinikami aborcyjnymi. Velarde wskazuje, że intencja hiszpańskiego gabinetu jest zbieżna z korzyściami finansowymi klinik aborcyjnych. - Rezygnacja każdej kobiety z usług takich placówek to strata dla tych instytucji oscylująca pomiędzy 500 a 3000 euro – dodała Marta Velarde.

Papież rekordzista

Szefująca hiszpańskiej sekcji portalu katolickiego Aleteia.org Inma Alvarez wskazuje, że dla wielu ludzi na świecie Jan Paweł II pozostaje największym papieżem w historii „o zasięgu światowym”, a także „rekordzistą” w wielu dziedzinach. - W okresie jego pontyfikatu Kościół podwoił liczbę państw, z którymi posiadał wcześniej stosunki dyplomatyczne, pomnożył liczbę przeprowadzanych kanonizacji, zaangażował się w dialog ze światem kultury i nauki, a także zaczął brać aktywny udział na forach międzynarodowych dotyczących sprawiedliwości społecznej oraz pokoju na świecie – powiedziała KAI hiszpańska publicystka, wskazując, że 15 lat po śmierci papieża z większym dystansem łatwiej widoczny jest”“gigantyczny krok”, jaki Polak z Wadowic wykonał dla Kościoła.

Jednym z ważnych ośrodków służących badaniu dzieła św. Jana Pawła II w Hiszpanii jest zainaugurowana w listopadzie 2018 r. na katolickim uniwersytecie w Avili (CITeS), w środkowej części kraju, katedra naukowa dotycząca myśli i duchowości papieża. Jej studenci w ramach zajęć poznają m.in. nauczanie polskiego Pontifeksa. Pierwsza katedra Jana Pawła II w Hiszpanii powstała we współpracy z Uniwersytetem Papieskim w Krakowie, a szczególnie ważne miejsce w jej pracy zajmują aspekty mistyczne życia i twórczości Karola Wojtyły.

2020-05-17 16:24

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Pielgrzym” przycumował w Sandomierzu

2020-06-10 12:19

Niedziela sandomierska 24/2020, str. VI

[ TEMATY ]

100. rocznica urodzin JPII

Wisła

tratwa

Ks. Wojciech Kania

Uczestnicy rejsu po Wiśle

Dla uczczenia 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły czworo żeglarzy wyruszyło w rejs pod hasłem: „Z biegiem Wisły – śladami Papieża Polaka”.

Jak mówił komandor rejsu Wojciech Chodkowski: – To już trzeci rejs „Pielgrzyma” po wodach Wisły od Krakowa do Bałtyku. Po raz drugi jesteśmy w pięknym Sandomierzu. W tym roku poprzez nasz rejs chcemy uczcić 100. rocznicę urodzin papieża Polaka oraz 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem. Nasz rejs biegnie od kilometra „0”, czyli od ujścia rzeki Przemszy do Wisły, a chcemy go zakończyć w Pucku nad Bałtykiem.

Jak powiedzieli uczestnicy, tegoroczna edycja rejsu jest bardzo szczególna. Nie jest to zwykły rejs rekreacyjno-poznawczy. Odbywa się w szczególnym roku Jana Pawła II. – Rozpoczęliśmy rejs Mszą św. na tratwie w Krakowie. Potem cofnęliśmy się do kilometra „0”, by tam oficjalnie rozpocząć naszą wędrówkę. Podczas ponownego pobytu w Krakowie odwiedziliśmy sanktuarium św. Jana Pawła II. Kustosz sanktuarium objął nasz rejs patronatem honorowym. Chciałbym dodać, że naszej wędrówce towarzyszą relikwie papieża Polaka – mówił Marek Padjas. Wspominał również, że rejs po Wiśle nie należy do łatwych: – Podczas kolejnych dni żeglugi załoga musiała zmierzyć się z wieloma trudnościami. Pierwszą była śluza Przewóz w Krakowie. Na szczęście, gdy przybyliśmy w to miejsce przyszła woda i mogliśmy ją pokonać. Żeglowanie po Wiśle wcale nie jest proste. Jest wiele mielizn, które utrudniają spływ. Właśnie na takich rzecznych wyspach kilka razu osiedliśmy. W większości przypadków udawało nam się samym ponownie umieścić tratwę w nurcie rzeki. W dwóch przypadkach musieliśmy prosić o pomoc strażaków ze Szczucina i Baranowa Sandomierskiego.

Załoga „Pielgrzyma” składa się z czterech żeglarzy: jednej kobiety oraz trzech mężczyzn. Jednak, jak opowiadają żeglarze, w trakcie rejsu przyłączają się różne osoby, które chcą tylko przepłynąć dany odcinek. Przez bezśnieżną zimę, suszę oraz epidemię w tym roku rejs odbywa się z opóźnieniem. Jak podkreśla komandor rejsu Wojciech Chodkowski: – Dzięki deszczom podnosi się poziom Wisły, co z jednej strony ułatwi żeglugę, ale wiemy, że trzeba być bardzo uważnym przez cały czas żeglowania. W trakcie tegorocznego rejsu drugi raz przewożone są przesyłki pocztowe. – Za chwilę udam się do Urzędu Pocztowego w Sandomierzu, aby dostarczyć przesyłki i odebrać następne, które powieziemy do kolejnych miejsc naszego rejsu – informował komandor.

W Sandomierzu „Pielgrzym” zacumował na dobę w Starym Porcie. Następnego dnia wyruszył do Zawichostu, a następnie w stronę Puław, Dęblina, Płocka, aż do Bałtyku. Jak zaznaczał Marek Padjas: – Każdy rejs jest niezwykłym przeżyciem. Doświadcza się wspólnego bycia razem, ale też na każdym z przystanków spotykamy wielu wspaniałych ludzi.

Żeglarze zbierają również fundusze na pomnik, który chcieliby wznieść św. Janowi Pawłowi II, upamiętniający 100. rocznicę urodzin oraz tegoroczny rejs.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. kan. dr Jan Sambor

2020-07-07 11:48

[ TEMATY ]

ksiądz

śmierć

Beata Pieczykura/Niedziela

ks. Jan Sambor

Kuria Metropolitalna w Częstochowie z przykrością informuje o śmierci ks. kan. dr Jana Sambora.

Śp. ks. Jan Sambor był emerytowanym proboszczem parafii pw. Św. Judy Tadeusza w Częstochowie, wieloletnim wykładowcą Katolickiej Nauki Społecznej oraz Dyrektorem Administracyjnym w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej, Prorektorem Wyższego Instytutu Teologicznego im. NMP Stolicy Mądrości w Częstochowie.

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Jan, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica pacyfikacji Łukowej

2020-07-08 21:33

Lucyna Paluch (GOK w Łukowej)

Złożenie kwiatów i upamiętnienie ofiar pacyfikacji

Tradycyjnie, jak co roku w pierwszą niedzielę lipca, mieszkańcy Łukowej zgromadzili się (05.07) na uroczystościach poświęconych obchodom 77. rocznicy pacyfikacji tej miejscowości.

Podczas wydarzenia wspominane jest wysiedlenie i tragedia z 1943 roku, mieszkańcy modlą się również za pomordowanych w niemieckich obozach zagłady, czy na robotach przymusowych. Świadków tamtych, tragicznych wydarzeń z czasów wojny jest coraz mniej i są to głównie osoby, które w tamtym czasie miały po kilka lub kilkanaście lat. Tegoroczne uroczystości zgromadziły w kościele parafialnym licznie przybyłych wiernych, kombatantów oraz poczty sztandarowe i młodzież.

Mszę św. za wysiedlonych przez Niemców mieszkańców odprawił wikariusz ks. Marcin Dańków, natomiast pełne patriotyzmu kazanie wygłosił ks. prałat Władysław Kowalik, który jako pięcioletnie dziecko, 3 lipca 1943 roku doświadczył pacyfikacji. Podzielił się on swoim świadectwem wiary i patriotyzmu oraz wspomnieniami sprzed siedemdziesięciu siedmiu lat: – Pamiętam jako dziecko, że gdy rozpoczęła się wywózka, spędzili nas pod kościół, załadowali na samochody ciężarowe i ruszyliśmy. Pamiętam straszny, wielki jęk, jeden płacz, wszyscy płakali. Dziś widzę, jak bardzo inaczej postrzega taką rzeczywistość dziecko, bo mi się chciało śmiać, gdyż pierwszy raz jechałem samochodem. Małemu dziecku zupełnie inaczej się to wszystko przedstawiło, ale gdy popatrzyłem na wszystkich wokoło to zobaczyłem strach, płacz i łzy mojej mamy i zaczęło mi być strasznie smutno. Pamiętam mamę, jak siedziała przy burcie samochodu i trzymała na kolanach moją siostrę. I tak dojechaliśmy na Majdanek – wspominał.

Kapłan dał również swoje świadectwo wiary i patriotyzmu: – Jak to dobrze, że w naszej wspólnocie jeszcze pamięć trwa, że są ludzie zaangażowani i patrzą na naszą Ojczyznę przez pryzmat patriotyzmu, chcąc by Polska się rozwijała. A w naszej historii mamy wiele przykładów wspaniałych ludzi, żołnierzy wyklętych, których my dziś nazywamy bohaterami. Oni na zawsze pozostali wierni wolnej i niepodległej Polsce. Żyjmy dalej na ich wzór, jako katolicy, jako ludzie sumienia i niech każda gmina i każda parafia kultywuje ich pamięć i wciąż mówi o ich odwadze, wyciągajmy na światło dzienne to, co mamy najcenniejszego. Aby to nowe, młode pokolenie mogło się do ich męstwa, odwagi i ofiarności odwoływać – podkreślał.

Po Eucharystii przy pomniku upamiętniającym miejsce wywózki mieszkańców zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Chór ‘Łukowianie’, w którego skład wchodzą Dzieci Zamojszczyzny, zaśpiewał okolicznościową pieśń obrazującą moment wypędzania z domów, pobyt w obozach i w Niemczech na przymusowych robotach. Słowa utworu odzwierciedlały bolesne przeżycia znane chórzystom z autopsji.

Po uroczystościach można było zaopatrzyć się w najnowsze wydawnictwa GOK w Łukowej: ‘Partyzancką Drogę Krzyżową kard. Wyszyńskiego’, ‘Zeszyt Osuchowski’ nr 17 i ‘Goniec Łukowej’ nr 116, a także wspomóc swoim datkiem Siostry Bernardynki z Łodzi, wśród których pracują cztery siostry pochodzące z Łukowej.

W czasie pacyfikacji Gminy Łukowa tj. od drugiego do piętnastego lipca 1943r. zabitych zostało czterdziestu czterech mężczyzn, czterdzieści osiem kobiet i czterdzieścioro dziewięcioro dzieci. Do obozów i na przymusowe roboty do Niemiec wywieziono tysiąc trzystu pięćdziesięciu dziewięciu mężczyzn, tysiąc pięćset sześćdziesiąt trzy kobiety i tysiąc dwieście pięćdziesięcioro dwoje dzieci. Spalono dwadzieścia sześć budynków mieszkalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję