Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków Łagiewniki

O miłości wiernej

W piątek 29 maja porannej Mszy św. w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przewodniczył ks. Łukasz Piórkowski, dyrektor Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach.

Małgorzata Pabis

Jak zauważył ks. Piórkowski, każdego dnia słyszymy nawoływanie do normalności. - Powrót do normalności stał się jednym z najważniejszych zadań wielu grup społecznych. Kiedy jednak zastanowić się głębiej o powrót do czego tu chodzi i co należałoby zrobić, aby znaleźć się w świecie normalności, doznajemy niemałego zakłopotania. Niemniej jesteśmy w komfortowej sytuacji. Bowiem liturgia słowa daje nam wskazówkę służącą do określenia owej normy, która dla nas wierzących nie oznacza nudnej rozgoryczonej stagnacji, lecz dynamiczną umiejętność kształtowania swojego życia, chodzi o miłość – powiedział i dodał: - Najgłośniejszym krzykiem współczesnego człowieka jest potrzeba miłości. Potrzeba wiary, że jest się kochanym.

Kaznodzieja zauważył, że obecnie na miłość nałożono sporo ciężarów. - Ma być gwarantem naszego szczęścia, ma nas rozwijać, dostarczać nam ekstazy i jeszcze pomagać w wychowaniu dzieci. Jaka ma być ta miłość wpasowana między romantyczność, karierę, kredyty a nowe technologie? Jaka ma być ta normalna miłość? Dynamika dialogu Jezusa z Piotrem wskazuje, że to jest rozmowa o grzechu, prowadzona w stylu Jezusa. Zatem bez poniżenia, kategoryzowania. Z szacunkiem i wiarą w grzesznika. Dalej jest to rozmowa o miłości Szymona do Jezusa. Miłości, której domaga sie wręcz uprzedzająca Miłość Pana. Miłość wybaczająca. Miłość, która nie cofa wybrania. Miłość kolejnej szansy, miłość wierna. To ważna potrójna lekcja miłości, która jest przede wszystkim wierna – podkreślił.

Wiele wskazuje na to, że żyjemy w czasach, gdy kardynalną cnotą człowieka jest elastyczność, ponieważ gwarantuje ona adaptację do rzeczywistości, która jest nieustanym ciągiem zmian – mówił dalej ks. Piórkowski. - W takich warunkach słowo „wierność” brzmi obco, wręcz niedorzecznie. Zaczyna kojarzyć się z przymusem i zniewoleniem. A właśnie z tym wszystkim nie ma nic wspólnego. Wierności nie mamy w genach. Wierność, podobnie jak miłość, nie jest uczuciem, ale postawą, a postawy kształtujemy, obserwując innych i ucząc się od nich. Czego możemy nauczyć się z tego dialogu, że istnieje wierność sobie, wierność drugiej osobie oraz wierność Bogu.

Reklama

Kapłan wyjaśniał, że wierność wyraża się wzięciem za siebie odpowiedzialności, potraktowanie swojego życia z powagą. -To troska o kształtowanie siebie i wykorzystanie własnych darów i umiejętności. Wierność oznacza również uważność na drugiego człowieka. Wszystko co w życiu osiągamy, zdobywamy przy udziale innych. Szczęście, małżeństwo, rodzina, sukces, nawet urodzić się nie można samemu. Można za to jednak samemu umrzeć. Dlatego tak istotne jest kształtowanie relacji z innymi. Bo relacje to całe nasze prawdziwe życie. Wierność Bogu to nie tylko szacunek dla wartości życia, jakim zostaliśmy obdarzeni. To współmyślenie z Bogiem. Tworzenie z Nim relacji jak z przyjacielem. Wierzymy w Boga, który jest żywą, konkretną osobą. Wierzymy w Boga, który nie ma do nas pretensji, który nas nie potępia, który jest po naszej stronie, nie chce nam przeszkadzać, który jest całkowicie dla nas. Miłość wierna nie jest defektem ani uporem koncentrującym nas tylko wokół własnych racji. To nie kontrakt z drugim, ale przyjaźń, która uzdrawia i uszczęśliwia. To przyjęcie łaski Jezusa Chrystusa. Wierność jest dla nas wyzwaniem, które warto w życiu podjąć, bo od stosunku do wierności zależy jakość naszego życia – mówił.

Kończąc homilię dyrektor Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach nawiązał do osoby Papieża-Polaka: - Obecnie gdy składamy Panu Bogu dziękczynienie za dar Jana Pawła II Wielkiego wielu komentatorów analizuje jego pontyfikat poprzez to, co ten człowiek zrobił, osiągnął, a nie poprzez to, kim ten człowiek był. Tymczasem słowa: „bycie”, „obecność” to są słowa-klucze do zrozumienia fenomenu tego pontyfikatu, bo Jan Paweł II był z nami i dla nas. Jest. Bo żyje dzięki wszechmocy Boga, który jest miłością. Tę niezwykłą obecność Jana Pawła II dla nas doskonale ukazują dwa miejsca: Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach oraz sanktuarium Jana Pawła II – miejsca, które nas współczesnych inspirują i wzywają do rozwoju na wielu płaszczyznach. Miejsca, które nas współczesnych uczą miłości wiernej, umiejętności bycia w bliskości z Panem Bogiem oraz z drugim człowiekiem.

2020-05-29 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Ignacy Dec: Katolik powinien głosować na kandydata głoszącego poglądy zgodne z Dekalogiem i Ewangelią

2020-07-07 07:46

[ TEMATY ]

Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Katolik powinien głosować na kandydata, który hierarchię wyznawanych wartości opiera na Dekalogu i Ewangelii - mówi rozmowie z „Naszym Dziennikiem” bp Ignacy Dec, przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich KEP.

"Nasz Dziennik" we wtorkowym wydaniu pisze, że decyzja osoby wierzącej o udziale w wyborach i o poparciu konkretnego kandydata na prezydenta to przede wszystkim sprawa jego prawego sumienia, czyli sumienia uformowanego w zgodzie z Ewangelią i nauczaniem moralnym Kościoła.

"Każdy obywatel jest odpowiedzialny za Ojczyznę, winien uczestniczyć w sprawach publicznych, a zatem udział w wyborach to nasz obowiązek. Wynika on z odpowiedzialności za dobro wspólne. Jednocześnie katolik, dokonując wyboru, powinien zawsze pamiętać, że każda nasza decyzja ma moralny wymiar. Może być dobra albo zła. Ta wyborcza także" – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. bp Dec.

"Nasz Dziennik" podkreśla, że w głosowaniu na prezydenta wybieramy głowę państwa, która ma realny wpływ na przyszłość naszej Ojczyzny, na stanowione prawo, na kształt życia społecznego.

"Katolik powinien głosować na kandydata, który hierarchię wyznawanych wartości opiera na Dekalogu i Ewangelii. To jest kryterium podstawowe" - zwraca uwagę ks. bp Dec. (PAP)

aop/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Ziemia Święta: druga fala epidemii, Kościół trwa na modlitwie

2020-07-09 18:49

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

liturgia

epidemia

Vatican News

Wbrew wcześniejszym nadziejom, pielgrzymi nie powrócili do Ziemi Świętej. Ruch pielgrzymkowy jest niemal zerowy - mówi Radiu Watykańskiemu administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy. Wyjaśnia on, że wynika to z faktycznego zamknięcia granic. W wypadku większości krajów władze wymagają odbycia kwarantanny. Co gorsze, w ubiegłym tygodniu w Izraelu i Palestynie pojawiła się druga, silna fala epidemii. Jesteśmy tym bardzo wystraszeni - mówi abp Pierbattista Pizzaballa.

Zawuaża on, że przedłużająca się epidemia i zamrożenie ruchu pielgrzymkowego bardzo dotkliwie odbija się na sytuacji gospodarczej. Wiele rodzin od kilku już miesięcy nie ma żadnych dochodów. Co gorsza, w Palestynie czy Jordanii, w przeciwieństwie do Izraela, nie istnieją świadczenia socjalne, ludzie są pozostawieni samym sobie. W takiej sytuacji Kościół robi wszystko, co w jego mocy - zapewnia abp Pizzaballa. Z pomocą rycerzy Bożego Grobu w Jerozolimie, Palestynie i Jordanii otwarto punkty pierwszej pomocy, gdzie można otrzymać żywność i lekarstwa.

Smutkiem napawa również fakt, że bardzo często liturgie nadal muszą być sprawowane za pośrednictwem internetu - mówi abp Pizzaballa.

Abp Pizzaballa: tu wiara jest tradycyjna, ludzie potrzebują liturgii

„Jesteśmy na Wschodzie. A na Wschodzie Kościół jest jeszcze bardzo tradycyjny, w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu. Udział wiernych w liturgii jest bardzo głęboki. I dlatego jednym z największych problemów chrześcijańskich rodzin w Ziemi Świętej jest brak możliwości udziału w liturgii. Nasi kapłani promują więc alternatywne formy modlitwy prowadzone przez głowę rodziny, po uprzednim przygotowaniu przez księży. Ojcowie rodzin roznoszą też Komunię świętą, zwłaszcza tam, gdzie kapłani nie mogą dotrzeć - powiedział Radiu Watykańskiemu abp Pierbattista Pizzaballa. - W tym momencie modlitwa jest podstawową formą wsparcia ludzkiego i duchowego, źródłem nadziei. Pamiętajmy, że my żyjemy w Ziemi Zmartwychwstania. To tutaj zmartwychwstał Jezus. Dlatego musimy zachować paschalną wizję życia. Jest w niej zarówno krzyż, jak i zmartwychwstanie. Dlatego modlitwa, stanie przed Panem to nasz chleb powszedni, którego potrzebujemy równie mocno, jak chleba zwyczajnego.“

Zwierzchnik łacińskiego patriarchatu Jerozolimy dodał, że silnym znakiem nadziei są święcenia kapłańskie. W tym roku Ziemia Święta otrzymała 11 nowych kapłanów i 18 diakonów. Te powołania pokazują, że Bóg nam błogosławi - podkreślił abp Pizzaballa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję