Reklama

Polska

6 czerwca przypada 10. rocznica beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki

W ciągu dziesięciu lat kult bł. ks. Jerzego Popiełuszki rozwinął się przekraczając granice Polski. 6 czerwca w jego sanktuarium w kościele Św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, w specjalnej kaplicy wystawione zostaną kolejne relikwie związane z jego męczeńską śmiercią.

[ TEMATY ]

Warszawa

bł. Jerzy Popiełuszko

relikwie

błogosławiony

Graziako/Niedziela

Ks. Jerzy Popiełuszko”, Teresa Chromy (1984 r.)

Ks. Jerzy Popiełuszko”, Teresa Chromy (1984 r.)

"Wierni będą mogli zobaczyć przedmioty, jakie miał przy sobie w ostatniej podróży: krzyżyk, różaniec, znaczek solidarności, wezwanie na przesłuchanie sądowe czy słynny znaczek z orzełkiem" - podał Ośrodek Dokumentacji Życia i Kultu księdza Jerzego Popiełuszki w informacji przekazanej PAP.

19 października ubiegłego roku, w rocznicę jego śmierci, w specjalnej gablocie udostępniono sutannę, w której zginął.

Ośrodek Dokumentacji Życia i Kultu oraz Sanktuarium Błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszki w Warsza

"Konserwacja przedmiotów współfinansowana była ze środków Ministerstwa Kultury i Edukacji Narodowej oraz ze środków Polskiej Fundacji Narodowej. Zakup specjalistycznych gablot sfinansowany został przez Polską Fundację Narodową oraz przez wiernych. Kaplica z relikwiami będzie otwarta dla wiernych w sobotę 6 czerwca w godzinach 10-16" - poinformowano.

Reklama

Zwrócono uwagę, że w ciągu dziesięciu lat kult błogosławionego intensywnie się rozwijał przekraczając granice Polski. "W tym czasie o relikwie kapłana poprosiło 990 rodzimych kościołów, sanktuariów i domów rekolekcyjnych. 448 relikwii znalazło się w 61 krajach, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w Hongkongu, Korei Południowej, na Filipinach w Izraelu czy na Watykanie. Imieniem męczennika nazwano 219 ulic i placów, w tym pięć poza granicami Polski, w Nowym Yorku czy Budapeszcie" - podano.

Kult błogosławionego wiąże się również z licznymi świadectwami łask uzyskanych za jego wstawiennictwem. Do Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu księdza Jerzego Popiełuszki wpłynęło ich 570. Dwadzieścia z przysłanych po 2010 roku zaopatrzonych jest w dokumentację medyczną.

Dziesięć lat temu, 6 czerwca 2010 roku wysłannik papieża Benedykta XVI arcybiskup Angelo Amato na Placu Piłsudskiego w Warszawie odczytał uroczystą formułę beatyfikacyjną wynosząc męczennika komunizmu, księdza Jerzego Popiełuszkę, do grona błogosławionych. "Aktowi temu towarzyszyło ponad 250 tys. wiernych, w tym matka księdza Jerzego Marianna, jego przyjaciele oraz liczni przedstawiciele polskiego świata pracy. Fakt ten rozpoczął oficjalny kult kapelana Solidarności" - przypomniano.(PAP)

Reklama

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

2020-06-04 17:04

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Andrzeja Boboli w czasie epidemii

2020-12-04 16:12

[ TEMATY ]

Warszawa

nowenna

św. Andrzej Bobola

Sanktuarium Narodowe

Vatican News

W dniach 7-16 grudnia 2020 roku przy relikwiach św. Andrzeja Boboli w Sanktuarium Narodowym w Warszawie będzie odmawiana ogólnopolska Nowenna do św. Andrzeja Boboli w czasie pandemii pod patronatem Konferencji Episkopatu Polski. Modlitwa nowennowa będzie transmitowana online.

„To co teraz przeżywamy – czas pandemii, i to co dzieje się w naszej Ojczyźnie, wymaga modlitwy. Dlatego rozpoczynamy Nowennę za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli. I właśnie poprzez Nowennę będziemy modlić się o jedność w naszej Ojczyźnie i w naszych rodzinach. A także za tych, którzy są dotknięci pandemią” - powiedział ks. Waldemar Borzyszkowski SJ, kustosz Sanktuarium Narodowego św. Andrzeja Boboli w Warszawie.

Ks. Borzyszkowski przypomniał, że św. Andrzej Bobola jest Patronem Polski i Patronem Jedności. W latach 1625-1629 był on duszpasterzem w czasie epidemii w Wilnie niosąc chorym pomoc duchową i materialną.

„Wzywajmy z wiarą wstawiennictwa św. Andrzeja Boboli, aby wyprosił nam u Boga ustanie epidemii, która spowodowała cierpienie i śmierć tak wielu osób w Polsce i na świecie. Prośmy go również o zgodę w naszej Ojczyźnie, abyśmy zaczęli na siebie patrzeć z szacunkiem i życzliwością” – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ.

Do włączenia się w ogólnopolską Nowennę do św. Andrzeja Boboli w czasie epidemii zaproszone są wszystkie parafie w Polsce. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki objął ogólnopolską Nowennę patronatem Konferencji Episkopatu Polski.

Nowenna o ustanie epidemii przy relikwiach św. Andrzeja Boboli w Sanktuarium Narodowym była odmawiana w marcu b.r. za pośrednictwem transmisji internetowej. Zgromadziła ona w sieci ponad 200 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Damasceński

Niedziela Ogólnopolska 20/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

Św. Jan Damasceński

pl.wikipedia.org

Św. Jan Damasceński

Św. Jan Damasceński

Drodzy Bracia i Siostry!

Chciałbym mówić dzisiaj o Janie Damasceńskim, postaci o wielkim znaczeniu w dziejach teologii bizantyjskiej, wielkim doktorze Kościoła powszechnego. Jest on przede wszystkim naocznym świadkiem przejścia od chrześcijańskiej kultury greckiej i syryjskiej, wspólnej dla wschodniej części imperium bizantyjskiego, do kultury islamu, który torował sobie drogę w wyniku zbrojnych podbojów obszarów uważanych zwykle za Środkowy czy Bliski Wschód. Jan, pochodzący z zamożnej rodziny chrześcijańskiej, już w młodości objął urząd - należący być może wcześniej do jego ojca - odpowiedzialnego za sprawy gospodarcze kalifatu. Bardzo szybko jednak, niezadowolony z życia na dworze, wybrał życie mnisze, wstępując do klasztoru św. Saby w pobliżu Jerozolimy. Nastąpiło to ok. 700 r. Nie oddalając się nigdy od klasztoru, poświęcił wszystkie swe siły ascezie i pracy literackiej, nie gardząc pewną działalnością duszpasterską, o czym świadczą głównie liczne homilie. Jego wspomnienie liturgiczne przypada 4 grudnia. Leon XIII ogłosił go w 1890 r. doktorem Kościoła powszechnego.
Na Wschodzie wspomina się przede wszystkim o trzech „mowach obronnych przeciw tym, którzy odrzucają święte obrazy”, które potępił po jego śmierci synod obrazoburczy w Hierii (754). Ale przemówienia te były także podstawowym powodem jego rehabilitacji i kanonizacji przez ojców prawowiernych, zwołanych na Sobór Nicejski II (787), siódmy ekumeniczny. W tekstach tych doszukać się można pierwszych istotnych prób teologicznego uzasadnienia czci oddawanej obrazom świętym, wiążąc je z tajemnicą wcielenia Syna Bożego w łonie Maryi Dziewicy.
Jan Damasceński był także jednym z pierwszych, którzy odróżniali w kulcie publicznym i prywatnym chrześcijan adorację (latreia) od czci (proskynesis): adoracja może być skierowana wyłącznie do Boga, jest ona w najwyższym stopniu duchowa, zaś oddanie czci może odnosić się do obrazu, aby zwrócić się do tego, kto został na nim przedstawiony. Oczywiście, świętego nie wolno nigdy utożsamiać z materiałem, z którego wykonano ikonę. Rozróżnienie to okazało się natychmiast bardzo istotne dla chrześcijańskiej odpowiedzi tym wszystkim, którzy domagali się uznania za powszechne i trwałe przestrzeganie surowego zakazu Starego Testamentu w sprawie wykorzystania obrazów do kultu. Na ten temat istniała wielka dyskusja także w świecie islamskim, który przyjmuje żydowską tradycję całkowitego wykluczenia obrazów z kultu. Chrześcijanie natomiast dyskutowali nad tym problemem i znaleźli uzasadnienie dla czci obrazów. Damasceńczyk pisze: „W dawnych czasach Bóg nigdy nie był przedstawiany w obrazach, gdyż był bezcielesny i bez oblicza. Skoro jednak obecnie Bóg stał się widzialny cieleśnie i żył wśród ludzi, przedstawiam to, co jest widzialne w Bogu. Nie czczę materii, ale Stwórcę materii, który stał się materią dla mnie i raczył zamieszkać w materii, i działać dla mojego zbawienia przez materię. Ale w żadnym wypadku nie czczę jej jak Boga! Jakże mogłoby być Bogiem to, co przyjęło istnienie, począwszy od niebytu?(...) Ale ja czczę i szanuję również całą resztę materii, która zdobyła dla mnie zbawienie, jako że była pełna świętych mocy i łask. Czyż może nie jest materią drzewo Krzyża, po trzykroć błogosławionego?(...) A czyż atrament i najświętsza księga Ewangelii nie są materią? Czyż zbawczy ołtarz, który rozdziela nam chleb życia, nie jest materią?(...) A przed wszystkim innym czyż nie są materią Ciało i Krew mojego Pana? Albo powinienem obalić święty charakter tego wszystkiego, albo powinienem zgodzić się z tradycją Kościoła, aby oddawać cześć obrazom Boga i przyjaciół Boga, które zostały uświęcone imieniem, które noszą, i z tego powodu mieszka w nich łaska Ducha Świętego. Nie gardźcie więc materią: nie zasługuje ona na wzgardę, gdyż nic z tego, co Bóg uczynił, nie zasługuje na wzgardę” („Contra imaginum calumniatores”, I, 16).
Widzimy, że z racji Wcielenia materia staje się niemal ubóstwiona, postrzegana jest jako przybytek Boży. Chodzi o nową wizję świata i rzeczywistości materialnych. Bóg stał się ciałem, ciało zaś stało się rzeczywiście przybytkiem Boga, którego chwała jaśnieje na ludzkim obliczu Chrystusa. Dlatego nalegania tego wschodniego doktora są także jeszcze dziś niezwykle aktualne, jeśli uwzględnimy wielką godność, jaką materia otrzymała we Wcieleniu, mogąc stać się w wierze skutecznym znakiem i sakramentem spotkania człowieka z Bogiem. Jan Damasceński pozostaje zatem uprzywilejowanym świadkiem kultu ikon, który stanie się jednym z najbardziej wyróżniających aspektów wschodniej teologii i duchowości aż do dziś. Jest to wszelako jedna z form kultu, która po prostu należy do wiary chrześcijańskiej, wiary w tego Boga, który przyjął ciało i stał się widzialny. Tak więc nauczanie św. Jana Damasceńskiego wpisuje się w tradycję Kościoła powszechnego, którego doktryna sakramentalna przewiduje, że elementy materialne zaczerpnięte z natury mogą stać się pośrednikiem łaski na mocy przywołania (epiklesis) Ducha Świętego, któremu towarzyszy wyznanie prawdziwej wiary.
Z tymi zasadniczymi ideami Jan Damasceński łączy także cześć dla relikwii świętych na podstawie przekonania, że święci chrześcijańscy, będąc uczestnikami zmartwychwstania Chrystusa, nie mogą nie zostać uznani po prostu za „zmarłych”. Wyliczając np. tych, których relikwie bądź obrazy godne są czci, Jan wyjaśnia w swej trzeciej obronie obrazów: „Przede wszystkim (czcimy) tych, wśród których spoczął Bóg, On tylko święty, który zamieszkuje wśród świętych (por. Iz 57,15), jak święta Matka Boża i wszyscy święci. Są to ci, którzy, na ile to możliwe, stali się podobni do Boga dzięki swej woli oraz przy Bożej pomocy zostali nazwani rzeczywiście bogami (por. Ps 82 [81],6), nie z natury, ale przez przypadek, tak jak rozpalone żelazo nazwane jest ogniem nie z natury, ale przez przypadek i w wyniku udziału w ogniu. Mówi bowiem: «Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty» (Kpł 19, 2)” (III, 33, zb. 1352 A). Po wielu tego rodzaju odwołaniach Damasceńczyk mógł więc spokojnie wywnioskować: „Bóg, który jest dobry i przewyższa wszelką dobroć, nie zadowolił się kontemplowaniem samego siebie, lecz zechciał, aby wszystkie istoty przez Niego pobłogosławione mogły stawać się uczestnikami Jego dobroci: dlatego stworzył z niczego wszystkie rzeczy, widzialne i niewidzialne, łącznie z człowiekiem oraz rzeczywistościami widzialnymi i niewidzialnymi. A stworzył to, myśląc i realizując to jako byt zdolny do myślenia (ennoema ergon), wzbogacony przez słowo (logo [i] sympleroumenon) i ukierunkowany na ducha (pneumati teleioumenon)” (II, 2, PG 94, zb. 865A). A dla lepszego wyjaśnienia tej myśli dodaje: „Trzeba pozwolić, aby zdumiały nas (thaumazein) wszystkie dzieła Opatrzności (tes pronoias erga), abyśmy wszystkie je chwalili i wszystkie przyjęli, przezwyciężając pokusę pojedynczego wyodrębniania w nich tych aspektów, które wielu wydają się niesłuszne lub niesprawiedliwe (adika) i dopuszczając jednak, że plan Boży (pronoia) wykracza poza zdolności poznawcze i zrozumienia (agnoston kai akatalepton) człowieka, podczas gdy - przeciwnie - tylko On zna nasze myśli, nasze działania, a nawet naszą przyszłość” (II, 29, PG 94, zb. 964C). Zresztą już Platon mawiał, że cała filozofia zaczyna się od zdziwienia: także nasza wiara zaczyna się od zadziwienia stworzeniem, pięknem Boga, który staje się widzialny.
Optymizm naturalnej kontemplacji (physikè theoria), tego widzenia w widzialnym stworzeniu tego, co dobre, piękne, prawdziwe, ten chrześcijański optymizm nie jest optymizmem naiwnym: zdaje sobie sprawę z rany zadanej ludzkiej naturze przez wolność wyboru, której chciał Bóg, a którą człowiek wykorzystał niewłaściwie, ze wszystkimi skutkami powszechnej niezgody, jakie z tego wynikły. Stąd bierze się wyraźnie odczuwana przez teologa z Damaszku potrzeba, by natura, w której odbijają się dobroć i piękno Boga, zraniona przez naszą winę, „została umocniona i odnowiona” przez przyjście Syna Bożego w ciele, po podejmowanych przez samego Boga na wiele sposobów i przy różnych okazjach próbach pokazania, że stworzył człowieka, aby był on nie tylko w „bycie”, ale i w „dobro-bycie” (por. „De fide orthodoxa”, II, 1, PG 94, zb. 981). W pełnym namiętności uniesieniu Jan wyjaśnia: „Konieczne było, aby natura została umocniona i odnowiona i aby została wskazana i konkretnie nauczana droga cnoty (didachthenai aretes hodnn), która oddala od zepsucia i prowadzi do życia wiecznego(...). Ukazało się w ten sposób na widnokręgu historii wielkie morze miłości Boga do człowieka (philanthropias pelagos)”. Jest to piękne ujęcie. Z jednej strony widzimy piękno stworzenia, a z drugiej - zniszczenie, do jakiego doszło z winy człowieka. Widzimy jednak w Synu Bożym, który zstępuje, by odnowić naturę, morze miłości Boga do człowieka. Jan Damasceński pisze dalej: „On sam, Stwórca i Pan, walczył o swe stworzenie, przekazując mu to przykładem swego nauczania(...). I tak Syn Boży, będąc współistotnym co do formy Bogu, zszedł z nieba i zstąpił(...) do swych sług(...), czyniąc rzecz najnowszą ze wszystkich, jedyną rzecz prawdziwie nową pod słońcem, za której pośrednictwem objawiła się w rzeczywistości nieskończona potęga Boga” (III, 1. PG 94, zb. 981C-984B).
Możemy sobie wyobrazić, jaką pociechę i radość wlały te słowa w serca wiernych, tak bogate w fascynujące obrazy. Słuchamy ich także dzisiaj, dzieląc te same uczucia ówczesnych chrześcijan: Bóg chce odpocząć w nas, chce odnowić naturę także za sprawą naszego nawrócenia, chce, byśmy mieli udział w Jego bóstwie. Niech Pan pomoże nam uczynić z tych słów istotę naszego życia.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Wybrały miłość Jezusa

2020-12-04 20:50

[ TEMATY ]

dziewica konsekrowana

konsekracja dziewic

Fresco Media

W czasie Mszy św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela bp Michał Janocha włączył do stanu dziewic konsekrowanych archidiecezji warszawskiej cztery panie.

Swoje postanowienia oddania się Jezusowi złożyły: Maria Krystyniak, Urszula Misiun, Barbara Zgrodzka i Joanna Zięba. Obrzęd konsekracji rozpoczął się po Ewangelii. Składał się z kilku elementów: wezwania dziewicy, homilii biskupa, pytania zadanego kandydatce, potwierdzającego chęć trwania w czystości i przyjęcia konsekracji, litanii błagalnej do Wszystkich Świętych, odnowienia postanowienia życia w czystości, uroczystej konsekracji oraz przekazania znaków konsekracji: obrączki i brewiarza.

W homilii bp Janocha zwrócił uwagę, że każda z nowo konsekrowanych dziewic usłyszała na swojej drodze życia wezwanie Jezusa, na które odpowiedziała: „Oto jestem!”. – Tu jest najgłębsza więź z Jezusem. Im głębiej uświadamiamy sobie niepojętość Boga, tym bardziej odkrywamy naszą słabość. W naszej więzi z Jezusem najważniejsze jest Jego Miłosierdzie – podkreślił warszawski biskup pomocniczy i dodał, że im więcej ludzi odnajdzie swoje miejsce w Kościele i świecie, tym więcej będzie dobra i piękna.

Bp Janocha stwierdził, że żyjemy w czasach zamętu, w których trzeba odróżniać Kościół medialny od realnego, który objawia się w liturgii. Wskazał, że każdy powołany jest do tego samego – głębokiej więzi z Bogiem i ludźmi. – Jesteśmy wszyscy połączeni ze sobą niewidzialnymi nićmi, także z tymi, którzy są już w wieczności – powiedział biskup. Zaznaczy, że najgłębszy wymiar Kościoła jest w więzi z Jezusem i zachęcał nowo konsekrowane do bycia w światłem świata i solą ziemi oraz do naśladowania św. Franciszka, który siał miłość tam, gdzie panuje nienawiść, wybaczenie, tam gdzie jest krzywda, jedność, tam gdzie panuje zwątpienie, a nadzieję - gdzie dręczy rozpacz.

Odnosząc się do czasu pandemii, bp Janocha wskazał, że o wiele groźniejsza od pandemii koronawirusa jest pandemia grzechu. – Czy potrafimy mieć w sobie filtry, które nas zabezpieczą przed nienawiścią, cynizmem i szukaniem siebie? – pytał hierarcha. Dodał, że Jezus chce nas wyzwolić z tego, co niszczy naszą więź z Bogiem i ludźmi. – Bądźcie świadkami Jezusa – Jego wolności, pokoju, Królestwa, które nie są z tego świata – powiedział hierarcha do nowo konsekrowanych.

Konsekracja dziewic istniała już w początkach Kościoła. Dziewica mieszkały ze swoimi rodzinami albo we własnych domach, a przez modlitwę i pełnienie dzieł miłosierdzia były do dyspozycji Kościoła.

Wraz z rozwojem życia monastycznego Kościół powiązał to powołanie z uroczystą profesją trzech rad ewangelicznych, życiem we wspólnocie i wspólną regułą. W 1139 roku zaprzestano udzielania konsekracji dziewicom żyjącym w świecie. Ta forma życia powróciła po Soborze Watykańskim II. Św. Paweł VI zaaprobował odnowiony ryt konsekracji dziewic.

Dziewice poświęcone Bogu z natchnienia Ducha Świętego składają zobowiązanie do życia w czystości, aby bardziej kochać Chrystusa i lepiej służyć bliźnim. Zgodnie ze swym stanem i otrzymanymi charyzmatami oddają się pokucie, dziełom miłosierdzia, apostolstwu i gorliwej modlitwie. Codziennie odmawiają Liturgię Godzin, zwłaszcza Jutrznię i Nieszpory. Są w świecie znakiem Królestwa Bożego, w duchu Ewangelii naśladują Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję