Reklama

Świat

Indonezja: zakazana aplikacja biblijna

Aplikacja na telefony komórkowe umożliwiająca jednej z lokalnych grup etnicznych w Indonezji czytanie Biblii we ojczystym języku została usunięta ze sklepu internetowego Google Play. Stało się tak wskutek protestów miejscowych władz.

[ TEMATY ]

prześladowania

kropekk_pl/pixabay.com

Gubernator prowincji Sumatra Zachodnia Irwan Prayitno zwrócił się z prośbą do indonezyjskiego ministra informacji Johnny’ego Gerarda Plate’a o wycofanie aplikacji Kitab Suci Injil Minangkabau (Biblia w języku minangkabau) ze sprzedaży. Argumentował, że lud Minangkabau odczuwa dyskomfort, gdyż aplikacja podkopuje ich kulturę. Minangkabau stanowią większość mieszkańców Sumatry Zachodniej. W przeważającej części są wyznawcami islamu.

Reklama

Według szefa Agencji Informacji i Komunikacji Sumatry Zachodniej Jasmana Rizala, aplikacja została już usunięta. Wyjaśnił przy tym, że Minangkabau są muzułmanami i „jeśli ktoś mówi, że jest Minangkabau,a le nie jest muzułmaninem, zwyczajowo nie jest uznawany za Minangkabau.

Z kolei Halili Hasan, Instytutu na rzecz Demokracji i Pokoju SETARA w Dżakarcie skrytykował decyzję władz. Podkreślił, że tłumaczenie Biblii na język Minangkabau nie tylko nie jest sprzeczne z prawem, ale wręcz stanowi „dobrą inicjatywę” rozwijającą umiejętność czytania i wzajemne zrozumienie wyznawców różnych religii, zmniejszając uprzedzenia i lęki. Dodał, że ministerstwo powinno odrzucić prośbę gubernatora Sumatry Zachodniej, zaś przyjmując ją stworzyło „zły precedens”.

2020-06-09 14:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Laos: chrześcijanie muszą wyznawać swoją wiarę w ukryciu

2020-09-21 11:26

[ TEMATY ]

prześladowania

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Chrześcijanie w Laosie nadal doświadczają różnych form nękania i dyskryminacji, co zmusiło wielu z nich, w tym katolików, do potajemnego wyznawania swej wiary. Zwracają na to uwagę zagraniczne organizacje chrześcijańskie zwłaszcza po zamieszczeniu w internecie 14 września zdjęcia, na którym 9 młodych mężczyzn ukrytych w lesie wśród wysokich drzew, modli się ze złożonymi rękami.

Wyznawcy Chrystusa, mieszkający na obszarach wiejskich, twierdzą, że muszą praktykować wiarę w takich właśnie okolicznościach, ponieważ otwarte jej wyznawanie może ich narazić na prześladowania ze strony ich niechrześcijańskich sąsiadów. Poinformowała o tym niedawno organizacja Open Doors International, badająca sytuację chrześcijan na świecie i pomagająca prześladowanym w ponad 70 krajach.

„Dwa miesiące temu pozostali mieszkańcy wioski zagrozili tym wierzącym, że wyrzucą ich ze swej wspólnoty z powodu ich wiary” – skarżyli się miejscowi chrześcijanie. W tej sytuacji wierni nie mogli już spotykać się na modlitwie w swojej wiosce, nie poddali się jednak i zaczęli szukać innych sposobów oddawania czci Bogu potajemnie, na ile jest to możliwe – stwierdza raport Open Doors.

Trudna sytuacja tych ludzi odzwierciedla powszechne uprzedzenia wobec chrześcijan w tym siedmiomilionowym południowoazjatyckim państwie komunistycznym, w którym przeważają buddyści. Wyznawcy Chrystusa stanowią tam około 2 proc. miejscowej ludności, z czego połowa to katolicy.

Komunistyczny reżym Laosu zapewnia wprawdzie formalnie wszystkim obywatelom wolność religijną, ale w rzeczywistości mieszkańcy rutynowo odrzucają chrześcijan, a urzędnicy państwowi prześladują ich na różne sposoby. Rząd uchwalił niedawno dekret nr 238 o stowarzyszeniach, pozwalający władzom miejscowym ograniczać działalność związków obywatelskich i wyznaniowych, łącznie z Kościołami. Wykorzystuje się też inne przepisy w celu utrudniania praktyk religijnych, np. odprawiania nabożeństw, wyświęcania duchownych i swobodnego przemieszczania się wiernych.

„Rząd wykorzystuje całą machinę administracyjną, łącznie ze starszyzną wioskową, byleby tylko nie dopuścić do nawracania na chrześcijaństwo lub karząc tych, którzy się na to odważą” – podała organizacja, powołując się na niektórych miejscowych chrześcijan.

Ta szczególna dyskryminacja chrześcijaństwa wynika często z faktu, iż od dawna propaganda oficjalna przedstawia je jako religię obcą, wprowadzoną do kraju przez misjonarzy potęg kolonialnych, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Prowadzona przez Waszyngton w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych wojna z Wietnamem spowodowała zniszczenie Laosu na dużą skalę podczas masowych nalotów wymierzonych w partyzantkę komunistyczną w dżungli.

Pewien wieśniak chrześcijański powiedział niedawno Radiu Wolna Azja (Free Asia), że za jego wiarę skarcił go pewien urzędnik. „Wasi ludzie wierzą w boga Ameryki, a czy pamiętasz, co Ameryka zrobiła naszemu krajowi?" – powiedział ów urzędnik.

Obrońcy praw człowieka udokumentowali wiele podobnych przypadków dyskryminacji laotańskich chrześcijan. Ich wiara „jest postrzegana jako religia amerykańska lub narzędzie misji mających na celu zachwianie reżymem w Vientiane” – twierdzą przedstawiciele amerykańskiej misji Głos Męczenników (The Voice of the Martyrs). Zwracają uwagę, że w kraju istnieją wprawdzie „kościoły domowe i budynki kościelne, ale zdecydowana większość z nich nie ma wyszkolonych duszpasterzy”. W większości wiosek nie wolno budować świątyń chrześcijańskich, a jeśli miejscowi przywódcy zauważą, że kościół domowy się rozwija, będą próbowali go powstrzymać — dodaje misja.

Według niej chrześcijanie często są pozbawieni nawet podstawowych praw. W razie oszustw np. przy kupnie ziemi lub w biznesie, często nie mogą dochodzić sprawiedliwości, ponieważ urzędnicy państwowi przymykają oczy na wiele przejawów nieuczciwości, jeśli ich ofiarami padają chrześcijanie — alarmują zagraniczni obrońcy praw człowieka.

„Chrześcijanie ogólnie mają trudności z utrzymaniem siebie i swoich rodzin, ponieważ często nie mogą znaleźć pracy, która w większości jest dostępna tylko za pośrednictwem rządu. Zwykle odmawia im się leczenia, dostępu do oświaty i innych usług socjalnych. Często zdarzają się aresztowania wiernych, które trwają średnio do tygodnia” – wskazują członkowie The Voice of the Martyrs.

CZYTAJ DALEJ

"Być wiernym i dać świadectwo" - odpust ku czci św. Michała Archanioła w Tyńcu n. Ślezą

2020-09-27 17:18

ks. Łukasz Romańczuk

Kościół w Tyńcu n. Ślęzą

Kościół w Tyńcu n. Ślęzą

Dziś w Tyńcu nad Ślęzą odbył się odpust ku czci św. Michała Archanioła. Była to też dobra okazja, aby promować Tygodnik Katolicki “Niedziela” w tej wspólnocie parafialnej.

Wiele parafii naszej Archidiecezji nosi tytuł św. Michała Archanioła. Zresztą w wielu wspólnotach na zakończenie Eucharystii prosi się o wstawiennictwo i opiekę tego świętego Archanioła. Uroczystości odpustowe mają być także przypomnieniem, jak można naśladować patrona, który przypisany jest danej parafii.

- Przychodzimy dziś, aby przyglądać się św. Michałowi Archaniołowi i zastanowić się, jak możemy go naśladować w drodze do Nieba - mówił na początku Mszy św., ks. Łukasz Romańczuk.

Podczas homilii kaznodzieja zwrócił uwagę na osobę Natanaela, bohatera Ewangelii, czytanej z racji święta św. Archaniołów.

- Natanael poszedł zobaczyć Jezusa za namową Filipa. Nie musiał tego robić, ale zaufał słowu, które usłyszał i poszedł sprawdzić - zaznaczył.

Spotkanie z Jezusem sprawiło, że został on Apostołem Jezusa i w ostatecznej próbie oddał życie za Chrystusa.

- Ale co ma wspólnego Natanael (Apostoł Bartłomiej) z naszym patronem, św. Michałem Archaniołem? - pytał ks. Łukasz.

Porównując te dwie postacie, kaznodzieja zauważył, że jeden jak i drugi swoją postawą przeciwstawił się pysze, okazał wierność oraz dał pewnego rodzaju świadectwo Prawdzie.

Na zakończenie Eucharystii odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem. Podczas Sumy odpustowej śpiewał chór parafialny, który oprócz pieśni ku czci św. Michała Archanioła zaśpiewali m.in. Kyrie z Mszy VIII (De Angelis).

W ramach ogłoszeń parafialnych ks. Łukasz opowiedział o “Niedzieli” zachęcając do lektury prasy katolickiej.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Baldisseri kończy 80 lat. Zmniejsza się Kolegium Kardynalskie

2020-09-28 15:40

[ TEMATY ]

kardynałowie

Grzegorz Gałązka

Włoski kardynał Lorenzo Baldisseri kończy jutro, 29 września, 80 lat. Tym samym nie będzie brał udziału w wyborze następcy papieża Franciszka. Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 219 członków; od jutra będzie 120 kardynałów elektorów, którzy mogą brać udział w konklawe. Kard. Baldisseri do połowy września br. był sekretarzem generalnym Synodu Biskupów. Jego następcą na tym stanowisku został biskup z Malty Mario Grech.

Kard. Lorenzo Baldisseri urodził się 29 września 1940 r. w Barga w Toskanii, we Włoszech. 29 czerwca 1963 r. otrzymał święcenia kapłańskie i został inkardynowany do archidiecezji Lukka. W 1971 r. rozpoczął przygotowanie do służby dyplomatycznej na Papieskiej Akademii Kościelnej.

15 stycznia 1992 r. został mianowany przez Jana Pawła II nuncjuszem apostolskim na Haiti oraz arcybiskupem tytularnym Diocletiana. Sakry biskupiej 7 marca 1992 r. udzielił mu ówczesny sekretarz stanu kard. Angelo Sodano. W 1995 r. został nuncjuszem w Paragwaju. W 1999 r. został przeniesiony do nuncjatury w Indiach, będąc akredytowanym również w Nepalu. W latach 2002-2012 był nuncjuszem apostolskim w Brazylii.

11 stycznia 2012 r. został sekretarzem Kongregacji ds. Biskupów. 7 marca 2012 r. został mianowany równocześnie sekretarzem Kolegium kardynalskiego. 21 września 2013 r. papież Franciszek mianował go sekretarzem generalnym Synodu Biskupów, z której to funkcji zrezygnował we wrześniu br.

Kard. Baldisseri jest z wykształcenia także pianistą. Koncertował i nagrał kilka płyt. Jako młody teolog uczył się śpiewu i gry na fortepianie w konserwatorium w Lukce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję