Reklama

Dar miłości Boga

Niedziela lubelska 40/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krzyż na ulicach miast nadal wzbudza sensację. Można to było zauważyć 14 września, kiedy uliczkami lubelskiej Starówki w atmosferze modlitwy niesiono relikwie drzewa Krzyża Świętego. Jedni przyklękali, inni przystawali, byli też tacy, którzy odwracali wzrok i przyspieszali kroku. Tymczasem, niezmiennie od wielu lat, dzięki obecności relikwii w bazylice Ojców Dominikanów w Lublinie, uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego obchodzona jest szczególnie uroczyście, a sam odpust poprzedzony kilkudniowymi rekolekcjami, spotkaniami modlitewnymi i kulturalnymi, wpisał się na stałe w krajobraz wydarzeń religijnych miasta.
„Przyszłam tu po nadzieję, siłę i umocnienie. Wpatruję się w ten krzyż i proszę Boga o łaski dla mojej rodziny i o zrozumienie mojego życia” - mówi pani Maria, która na uroczystości odpustowe w dominikańskim kościele czeka cały rok. „Bez Boga to się nie da żyć. A to, że umarł na krzyżu, pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile” - dodaje. Zapewne, wielu spośród tych, którzy tłumnie przybyli na Mszę św. odpustową, myślało podobnie. Jak podkreślił przeor wspólnoty dominikańskiej, o. Robert Glubisz OP, Eucharystia została odprawiona w intencji zgromadzonych w bazylice, aby „Bóg dał im to wszystko, czego potrzebują do pełni szczęścia”. Zebrali się oni bowiem na wspólnym dziękczynieniu Bogu za krzyż, „ten dar Jego miłości i zbawienia, dzięki któremu każdy z nas ma dostęp do Ojca, nasz grzech został przezwyciężony i zostało nam darowane niebo”. Tę pedagogię Bożego działania podkreślał również bp Józef Wróbel: „Krzyż Jezusa Chrystusa stanął pośród świata, tak rzadko szczęśliwego i radosnego, aby nasze krzyże były poprzedzone Jego krzyżem, aby nam pokazać, że Bóg jest z nami”. Ksiądz Biskup, przewodnicząc Mszy św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów przybyłych na uroczystość z Lublina i okolic, zwrócił uwagę również na to, że „problem krzyża nie jest łatwy, dlatego nie wolno na niego patrzeć z ziemi, ale trzeba patrzeć z nieba, od strony Boga”.
Po Liturgii prawosławny arcybiskup Abel oraz bp Józef Wróbel przenieśli w procesji relikwie na Plac po Farze, gdzie zostało odprawione nabożeństwo ekumeniczne. Modlitwę i refleksję połączyło poświęcenie ikony Matki Bożej Niezawodnej Nadziei. „W życiu chrześcijańskiej wspólnoty wszystko się wiąże i koncentruje na krzyżu. Jest on bowiem symbolem naszego chrześcijańskiego Kościoła oraz życia każdego z nas. Bez cierpienia, walki i pokonania drogi krzyżowej nic wartościowego się nie dzieje” - mówił hierarcha Kościoła prawosławnego. Po nabożeństwie, relikwiarz przeniesiono do bazyliki dominikańskiej, gdzie wierni mogli oddać cześć Bogu przez ucałowanie relikwii Krzyża Świętego. - „Poprzez ten znak dziękuję Bogu, za to, że mnie zbawił - mówi pan Władysław. - To moja modlitwa” - dodaje. Z racji uroczystości w bazylice dominikańskiej, wierni spełniający nakazane przez Kościół warunki, mogli uzyskać odpust zupełny. Do Stołu Pańskiego przystąpiło więc wiele osób, modląc się za siebie i swoich bliskich.
Odpust zakończony wspólną biesiadą przy muzyce w gościnnych murach klasztoru ojców dominikanów, już po raz kolejny umocnił w wierze tych, którzy przybyli na uroczystości, zaś w tych, którzy ze zdziwieniem przechodzili obok, miał okazję wzbudzić refleksję.

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
związane jest z poświęceniem bazyliki Grobu Pańskiego (13 września 335 r.), wzniesionej przez cesarza Konstantyna w miejscach ukrzyżowania i zmartwychwstania Chrystusa. 14 września 335 r. wystawiono do publicznej adoracji relikwie Krzyża Świętego, znalezione przez św. Helenę 14 września 320 r. Od tej pory, każdego roku uroczyście obchodzono uroczystość poświęcenia bazyliki. Z czasem, za najważniejszą w czasie uroczystości uznano adorację Krzyża, zwłaszcza po odzyskaniu w 628 r. przez cesarza Herakliusza relikwii zrabowanych przez Persów podczas najazdu na Palestynę. Uroczystość szybko utrwaliła się w Kościele.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Święty Grzegorz z Nazjanzu

Niedziela Ogólnopolska 33/2007, str. 4-5

[ TEMATY ]

święty

anonimus / pl.wikipedia.org

Św. Grzegorz z Nazjanzu

Św. Grzegorz z Nazjanzu

Grzegorzu z Nazjanzu, pochodzący - podobnie jak Bazyli - z Kapadocji. Ten wspaniały teolog, mówca i obrońca wiary chrześcijańskiej z IV wieku był znany ze swojego daru wymowy, a jako poeta miał wnętrze subtelne i wrażliwe.

Grzegorz urodził się w rodzinie arystokratycznej. Matka ofiarowała go Bogu już w chwili narodzenia, które nastąpiło ok. 330 r. Po wstępnej edukacji w rodzinie uczęszczał do najbardziej znanych szkół swoich czasów. Najpierw przebywał w Cezarei Kapadockiej, gdzie przyjaźnił się z Bazylim, przyszłym biskupem tego miasta, a później w innych metropoliach starożytnego świata, jak Aleksandria w Egipcie, a przede wszystkim Ateny, gdzie ponownie spotkał Bazylego (por. „Oratio” 43, 14-24: SC 384, 146-180). Wspominając tę przyjaźń, Grzegorz napisze później: „Wówczas nie tylko ja odczuwałem podziw wobec mojego wielkiego Bazylego z racji powagi jego postaw, dojrzałości oraz mądrości jego wypowiedzi, ale zachęcałem do czynienia podobnie innych, którzy go jeszcze nie znali... Kierowało nami to samo pragnienie wiedzy… Była to nasza rywalizacja: nie o to, kto będzie pierwszy, lecz kto pozwoli drugiemu, żeby nim był. Wydawało się, jak byśmy mieli jedną duszę w dwóch ciałach” („Oratio” 43, 16. 20: SC 384, 154-156. 164). Są to słowa, w których zawarty jest w pewnym sensie autoportret tej szlachetnej duszy. Można sobie również wyobrazić, jak ten człowiek, który był zdecydowanie ukierunkowany na wartości pozaziemskie, bardzo cierpiał z powodu spraw tego świata. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

„Broń nas i prowadź” – katecheci świeccy zawierzyli swoje dzieło Maryi na Jasnej Górze

2026-01-02 14:32

[ TEMATY ]

zawierzenie

Tomasz Poćwiardowski, Stowarzyszenie Katechetów Świeckich

Z wdzięcznością za dwa lata działalności i z troską o przyszłość wychowania młodego pokolenia członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Katechetów Świeckich pielgrzymowali na Jasną Górę. Podczas Apelu Jasnogórskiego dokonali uroczystego zawierzenia swojej misji oraz obywatelskiej inicjatywy „Tak dla religii i etyki w szkole” Matce Bożej Częstochowskiej.

Na Jasnej Górze, w duchowym sercu Polski, katecheci świeccy stanęli przed obliczem Matki Bożej, by oddać Jej swoją codzienną pracę wychowawczą i społeczne zaangażowanie. Akt Zawierzenia podczas Apelu Jasnogórskiego odczytali członkowie zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich: Dorota Chmielewska oraz Dariusz Kwiecień.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję