Reklama

Rodzina

Pedofilia – bilans zbrodni

Pornografia dziecięca w internecie rozwija się bez przeszkód, a zyski z tego haniebnego biznesu sta-le rosną. O tym, czym są w dzisiejszym świecie pedofilia i pornografia dziecięca, można się najlepiej dowiedzieć z corocznego raportu Stowarzyszenia „Meter”, założonego przez włoskiego kapłana ks. Fortunata Di Noto.

[ TEMATY ]

wywiad

pedofilia

pornografia

Włodzimierz Rędzioch

pixabay.com

„Meter” działa, aby zapobiegać nadużyciom przeciwko nieletnim, zajmuje się pomocą ofiarom przemocy seksualnej, ale przede wszystkim walczy z pedofilią i pornografią dziecięcą w internecie, współpracując z policją w różnych krajach świata, również w Polsce. Przedstawiony w pierwszych dniach czerwca Raport 2019 to zeszłoroczny bilans światowej zbrodni przeciwko najmłodszym i najbardziej bezbronnym. Wart jest dogłębnego przestudiowania, by wszyscy mogli wyciągnąć z niego wnioski i podjąć konieczne działania. Niestety, za „suchymi” liczbami raportu stoją miliony dzieci zniewolonych, torturowanych i zredukowanych do wykorzystywanych seksualnie przedmiotów.

Włodzimierz Rędzioch: Jakie są dane dotyczące 2019 r. zawarte w raporcie o pornografii dzie-cięcej?

Ks. Fortunato Di Noto: Liczby zawarte w raporcie są przerażające: znaleźliśmy 7,1 mln zdjęć, dwukrotnie więcej niż w poprzednim roku, oraz 992 300 filmów. W porównaniu z 2018 r. wzrosła również liczba czatów – z 234 do 323.

Reklama

Od lat śledzi Ksiądz to zjawisko. Jak to wygląda z perspektywy czasu?

Chcieliśmy podsumować dane za okres 2002-19, które mamy dzięki OS.MO.CO.P. – to nazwa naszego Światowego Obserwatorium Przeciwko Pedofilii, biura wysoce wyspecjalizowanego w wyszukiwaniu danych w internecie i przetwarzaniu ich przepływów w celu zwalczania pedofilii i pornografii dziecięcej. W ciągu 17 lat wysłaliśmy 61 525 doniesień o przestępstwie i zasygnalizowaliśmy 177 731 linków. Sytuacja stała się jeszcze bardziej przerażająca, gdy od 2014 r., dzięki naszej platformie monitorowania sieci, byliśmy w stanie usprawnić badania. Przełożyło się to na 16 mln (!) zgłoszonych zdjęć, prawie 3,5 mln filmów, 12 610 megaarchiwów i 1022 czatów pedofilskich.

Ksiądz sygnalizował również problem „Deep Web”...

„Deep Web” to ciemna strona sieci, ponieważ pozwala na swobodę ruchu, której nie oferuje sieć – powiedzmy – „publiczna”. To „dżungla”, w której ludzie działają w całkowitej wolności do tego stopnia, że nawet policji nie jest łatwo działać i interweniować. I często interweniujemy późno w porównaniu z technologiami wykorzystywanymi przez cyberpedofilów.

Mógłby Ksiądz podać jakiś przykład?

To np. tzw. połączenia czasowe: kolekcja zdjęć lub filmów z nadużyciami znajduje się pod okre-ślonym adresem i jest aktywna tylko przez 24 godziny, później znika. Chciałbym wyjaśnić, że „Deep Web” to darmowa przestrzeń, w której stowarzyszenia przestępcze na całym świecie robią swoje brudne interesy. Zjawisko pornografii dziecięcej przesunęło się gwałtownie w tę niekontrolowaną „wolną strefę”, co utrudnia natychmiastową interwencję policji.

Reklama

W jakich krajach znajdują się strony pornograficzne z udziałem dzieci?

Ranking domen jest następujący: w pierwszej kolejności wyspa Haiti z 640 linkami (domena .ht); drugie miejsce zajmuje Francja z 484 linkami (domena .fr); na trzecim miejscu, z 410 linkami, jest Nowa Zelandia (domena .nz). Oczywiście, zjawisko to ma zasięg ogólnoświatowy, chociaż dotyczy głównie trzydziestu państw. Ale na stronach internetowych danego państwa znajdują się materiały dostarczane przez serwery zlokalizowane w innych częściach świata (zwykle w Ameryce lub w Europie). Wykresy geolokalizacji serwerów pokazują, że Europa i Ameryka są kolebką większości firm zarządzających serwerami, które umożliwiają działanie wielu witryn lub platform rozpowszech-niających pornografię dziecięcą. Problem polega na tym, że użytkownik mieszkający na jednym kon-tynencie może zarejestrować domenę należącą geograficznie do państwa położonego na innym kon-tynencie.

A co z Polską?

Znaleźliśmy tylko jedną domenę. Pokazuje to skuteczność polskiej policji w przeciwdziałaniu te-mu zjawisku.

W jaki sposób pedofile korzystają z sieci?

W przypadku pedofilów witryny z pornografią dziecięcą stanowią wirtualny sposób zaspokojenia ich pożądań, nawet tych, które pozostawały uśpione. Ale internet stanowi również okazję do zwa-bienia dzieci do czatów, tzw. chat rooms: pozwala to pedofilom, bez narażania się, wywierać „mięk-kie” formy nękania werbalnego lub czynić pierwsze podejścia, aby zachęcić dziecko do prawdziwe-go spotkania. Niebezpieczeństwa, które czyhają na dzieci w sieci, sprawiają, że na rodzicach spo-czywa szczególny obowiązek bycia blisko dzieci, wprowadzania ich w korzystanie z sieci, bo inter-net daje najmłodszym również wspaniałe możliwości rozwoju i odkrywania otaczającego ich świata.

Od wielu lat Stowarzyszenie „Meter” demaskuje gigantyczny i haniebny interes pornografii dziecięcej, ale wydaje się, że reakcje społeczne i polityczne nie są widoczne...

Praca polegająca na monitorowaniu zjawiska pedofilii on-line pozostaje niedoceniana, nawet przez siły polityczne, które nie są zainteresowane umieszczeniem walki z przestępczością pedofilską wśród priorytetów swojej działalności, a to wszystko ze szkodą dla małych ofiar. Czekamy na działania ludzi odpowiedzialnych za nadzór i wymierzanie sprawiedliwości, aby nie przemilczano tego wszystkiego, co się dzieje w sieci – i nie tylko. Wrażliwości na wykorzystywanie nieletnich oczeku-jemy także od zwykłych obywateli, ponieważ dzieci są przyszłością wszystkich.

Kto jest winny rozprzestrzeniania się pedofilii?

Od ponad 30 lat krzyczę przeciwko tym, którzy usprawiedliwiają pedofilię. W niektórych środo-wiskach „kulturalnych” pedofilia, wykorzystywanie seksualne dzieci i pornografia z udziałem dzieci nie są uznawane za przestępstwa. Niestety, ruchy propedofilskie są bardzo wpływowe, wszechobec-ne i liczne. To one chcą normalizowania stosunków seksualnych z dziećmi za zgodą nieletniego.

Kto jeszcze?

W przypadku pornografii dziecięcej są to giganci sieci. Problem leży w tym, że osoby wykorzy-stujące dzieci działają na skalę globalną, przede wszystkim przez internet. Niestety, ludzie ci pozo-stają bezkarni, bo nie są identyfikowani. I na tym polega odpowiedzialność gigantów internetowych, którzy odwołują się do ochrony prywatności swoich klientów. Ich brak współpracy przyczy-nia się do szerzenia tych niegodziwości i zbrodni.

A co z mediami?

Jeśli potępiamy gigantów sieci, nie wolno nam zapominać o hipokryzji i stronniczości mediów, które zajmują się pedofilią tylko wtedy, gdy dotyczy ona duchowieństwa (wystarczy wspomnieć o haniebnej nagonce na kard. George’a Pella), a ignorują to zjawisko poza środowiskiem kościel-nym. Tak jakby problem nie dotyczył milionów małych ludzi, okaleczonych po gwałcie fizycznie i psychicznie, zmuszanych do milczenia, a nawet zabijanych. No bo jak maltretowane i gwałcone dzieci mogą o tym mówić lub demaskować te zbrodnie? Są jednak zdjęcia i filmy, które świadczą o tym barbarzyństwie, a których świat nie chce oglądać.

2020-06-17 10:26

Ocena: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak uchronić dzieci przed pornografią?

Polskie dziecko pierwszy kontakt z pornografią ma średnio przed ukończeniem 12. roku życia.

Treści pornograficzne są szkodliwe dla każdego człowieka – niezależnie od wieku, ale porażką i kompromitacją państwa i rodziców jest sytuacja, w której pornografia trafia do dzieci i nastolatków.

CZYTAJ DALEJ

"Wyrok na niewinnych" - film o aborcji, który miał nie powstać. Nie chciała tego lewica w USA

2021-04-21 09:48

[ TEMATY ]

Wyrok na niewinnych

Materiał prasowy

W niedzielę w Polsce miała miejsce premiera amerykańskiego filmu „Wyrok na niewinnych”. Jest to ekranizacja jednej z najgłośniejszych batalii sądowych w dziejach Ameryki – sprawie Roe kontra Wade. Toczyła się ona przed Sądem Najwyższym blisko 50 lat temu, a wyrok w niej zadecydował o legalizacji tzw. aborcji w USA. Fabuła odbiega jednak od narracji przez lata podtrzymywanej w mediach i popkulturze, którą na ten temat wylansowali proaborcyjni aktywiści.

Jak czytamy na portalu radiomaryja.pl:

CZYTAJ DALEJ

Watykan: maj miesiącem modlitwy o ustanie pandemii

2021-04-21 17:35

[ TEMATY ]

modlitwa

Watykan

Adobe.Stock

Zgodnie z gorącym życzeniem Ojca Świętego, maj będzie poświęcony maratonowi modlitewnemu pod hasłem: „Kościół modlił się nieustannie do Boga (Dz 12, 5)” – poinformowała Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Podkreślono, że inicjatywa ta obejmie w sposób szczególny wszystkie sanktuaria świata, aby stały się miejscami krzewienia odmawiania różańca wśród wiernych, rodzin i wspólnot i wybłagały zakończenie pandemii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję