Reklama

Wiara jest czymś naturalnym…

Niedziela rzeszowska 44/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Izabela Fac: - Tamten dzień - 16 października 1978 r. - wszyscy doskonale znają, czy to z przekazów medialnych, czy też mieli szansę przeżyć go osobiście. Jak Ksiądz Arcybiskup wspomina ten dzień sprzed 30 lat?

Abp Mieczysław Mokrzycki: - Miałem wtedy 17 lat. Uczestnicząc w życiu Kościoła, byłem świadomy pewnych spraw dokonujących się w Kościele. Mówiono wtedy, że wynik konklawe może przynieść wybór Polaka na Stolicę Piotrową. Nasz katecheta przygotowywał nas do takiego wyboru, mówił o konklawe, o następcach św. Piotra i stawiał taką tezę, że papieżem może zostać właśnie Karol Wojtyła. Wynik konklawe był jednak zaskoczeniem, spełnieniem może nieśmiałych oczekiwań i zarazem wielką radością. Zdając sobie sprawę z tego, co dzieje się w kraju, wybór taki był nadzieją na lepsze jutro. I ta nadzieja spełniła się.

- Obecnie jest Ksiądz Arcybiskup pasterzem Kościoła lwowskiego. Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie w przeszłości był przeważnie wspólnotą Polaków. Po 1945 r., w wyniku tragicznych wydarzeń historycznych, Polacy w większości musieli opuścić te tereny. Jaki współcześnie jest skład narodowościowy Kościoła obrządku łacińskiego na Ukrainie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Dawniej w miastach przeważała ludność polska, a na wsiach ukraińska. Obecnie te granice pozacierały się, choć istnieją regiony zamieszkałe w większości przez ludność pochodzenia polskiego. Jednak dzisiaj Kościół na Ukrainie stał się wspólnotą międzynarodową. Mamy tu oczywiście naszych rodaków, ale są także Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy, Węgrzy, Słowacy. Trudno powiedzieć, że większość wiernych naszego Kościoła stanowią Polacy, ponieważ wiele rodzin obrządku łacińskiego to rodziny mieszane. I, niestety, z przykrością trzeba stwierdzić, że język polski jest coraz rzadziej stosowany w liturgii oraz życiu codziennym. Większość kleryków, przyjmowanych do seminarium na rok zerowy, ma trudności z posługiwaniem się językiem swoich przodków. Zanikanie języka polskiego widać coraz wyraźniej w ciągu 15 lat istnienia seminarium. Powodem jest zapewne to, że nie wszędzie na Ukrainie działają szkoły polskie, które dawałyby szansę uczenia i podtrzymywania znajomości ojczystego języka. Dlatego trzeba kłaść nacisk na nauczanie dzieci i młodzieży języka polskiego. Potrzebne są szkoły sobotnie i niedzielne, żeby kształtować świadomość wiernych, zapoznawać ich z kulturą polską, tradycjami ich przodków oraz polską historią. Nie można pozwolić młodym pokoleniom zapomnieć o Polsce.

- W sytuacji, gdy znajomość języka polskiego pozostawia wiele do życzenia, do liturgii wprowadzany jest język ukraiński. Czy dlatego, aby wierni mogli w niej świadomie uczestniczyć?

- Tak. W większości parafii wprowadzany jest język ukraiński, przeważnie liturgia słowa, natomiast kanon Mszy św. w większości jest jeszcze głoszony po polsku. Dzieje się tak, ponieważ młodzież i dzieci języka polskiego w większości nie znają lub posługują się nim bardzo słabo. My musimy być komunikatywni, głosić Słowo Boże w języku, którym wierni posługują się na co dzień. Na wsiach wprowadzany jest język ukraiński, ponieważ poza osobami starszymi większość nie posługuje się językiem polskim. We Lwowie, dzięki działającym tutaj polskim szkołom, nadal odprawia się Msze św. i nabożeństwa tylko w języku polskim.

- Jak młodzi odnoszą się do Kościoła?

Reklama

- Wśród młodych jest duże zapotrzebowanie na Boga. Wręcz można powiedzieć, że istnieje głód wiary. Młodzi garną się do Kościoła, poszukują Boga i odkrywają. Oni pragną prawdziwych wartości, chcą nimi żyć każdego dnia. Pomimo narastającej komercjalizacji życia, są na nie otwarci. Wiara jest dla nich, podobnie jak w Polsce, czymś naturalnym. Przekazywana z pokolenia na pokolenie, przechowana mimo wszelkich zakazów i represji. Wiara często dawniej kultywowana wręcz w konspiracji przetrwała, mimo wieloletniej walki z nią.
Dowodem na odbudowę duchową młodych pokoleń katolików na Ukrainie jest rozwój ruchów takich jak „Światło-Życie” czy Odnowa w Duchu Świętym. Zaczyna rozwijać się też Droga Neokatechumenalna. Bardzo cenione przez młodzież jest harcerstwo. Młodzi bardzo chętnie biorą udział w spotkaniach, starają się jak najwięcej z nich czerpać. Bardzo popularne stały się pielgrzymki do licznych sanktuariów w Polsce i na Ukrainie, czy też uczestnictwo w Dniach Młodzieży. Dzięki tym duchowym wyprawom widzą, jak działają w Kościele choćby ich rówieśnicy z Polski. Młodzież jest wielkim wyzwaniem i zadaniem dla duszpasterstwa na Ukrainie. Nie muszę przypominać, jak wielką uwagę do rozwoju duchowego młodzieży przykładał Ojciec Święty Jan Paweł II.

- Jakie są współczesne zadania i potrzeby Kościoła na Ukrainie?

- Szerzej musimy zwrócić uwagę na katechizację. Przez całe lata trwania komunizmu brak było możliwości prowadzenia pracy w zakresie nauczania o Bogu. Dlatego dzisiaj trzeba zaczynać od podstaw: uczyć zasad wiary, wpajać wartości chrześcijańskie, czyli po prostu uczyć jak być chrześcijaninem.
Podejmujemy coraz bardziej kwestię młodych, którzy mają problemy z alkoholizmem, narkotykami oraz AIDS. Choroba ta jest sporym problemem na Ukrainie. I tutaj jest olbrzymie pole do pracy nad wyciągnięciem młodych z nałogów, nad nauczeniem ich zasad moralnych, które pozwolą im na prawdziwe życie i właściwe wychowywanie następnego pokolenia. Oczywiście Kościół niesie również pomoc materialną i intelektualną wiernym. Te działania wspomagają liczne żeńskie zgromadzenia zakonne, które prowadzą przedszkola, sierocińce, świetlice i inne placówki.
Obok takiej pracy jest oczywiście kwestia świątyń i budynków parafialnych. Wiele z nich zostało zniszczonych, wymaga kapitalnych remontów i wyposażenia. Inne są obecnie budowane i tutaj też potrzeba wielkiej pomocy.

- Czy Jan Paweł II w rozmowach z Księdzem Arcybiskupem wspominał nasze ziemie, wizytę w Rzeszowie?

- Jan Paweł II był bardzo związany z tymi terenami. Wielokrotnie wędrował szlakami tej części Polski. Kochał piękno tej ziemi, która była mu zawsze bliska. Bliska także poprzez świętych z tych terenów. Jan Paweł II chciał jak najlepszą posługą i troską duszpasterską objąć te ziemie. Stąd też się wzięła jego decyzja o utworzeniu tutaj diecezji rzeszowskiej, która otworzyła nowy rozdział historii Kościoła w tej części Polski.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. siostra Faustyna zostanie ogłoszona doktorem Kościoła?

2026-07-07 14:57

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Agata Kowalska

Biskupi ze Słowacji poparli 4 lipca wniosek o nadanie św. Faustynie Kowalskiej tytułu doktora Kościoła.

Decyzja episkopatu naszych południowych sąsiadów była odpowiedzią na prośbę polskich biskupów. W uzasadnieniu swojej decyzji Słowacy podkreślili znaczenie orędzia Bożego Miłosierdzia dla współczesnego świata oraz jego rolę w szerzeniu przebaczenia i pojednania. Kościół nadaje tytuł doktora Kościoła stosunkowo rzadko. Ostatnim, który dostąpił tego wyróżnienia, był św. John Henry Newman. Został on 38. doktorem Kościoła. Tytuł ten nadaje się osobom nie tylko za świętość życia, ale przede wszystkim za wkład w kościelne nauczanie. W przypadku św. Faustyny chodzi o apostolstwo Bożego Miłosierdzia. Globalny zasięg tej nauki jest niekwestionowany. Podobnie głębia i aktualność prawdy o Jezusie Miłosiernym.
CZYTAJ DALEJ

Samarytanie z Markowej

Niedziela Ogólnopolska 37/2023, str. 68-70

[ TEMATY ]

Dodatek specjalny

błogosławiona rodzina Ulmów

Zbiory krewnych rodziny Ulmów

Wiktoria i Józef Ulmowie

Wiktoria i Józef Ulmowie

Rodzina Ulmów otworzyła drzwi swojego domu i to „otwarcie” stało się wydarzeniem, które sprawiło, że weszła na wyższy poziom heroicznego praktykowania świętości.

"Kilka miesięcy po tym jak przyszedłem jako prefekt do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, wśród pierwszych spraw jakie było mi dane w tej roli analizować, była ta dotycząca męczeństwa małżonków Józefa i Wiktorii Ulmów razem z ich sześciorgiem dziećmi, do których należało dołączyć siódme dziecko, które w tych tragicznych chwilach opuszczało bezpieczne schronienie w łonie matki i przychodziło na światło dzienne".
CZYTAJ DALEJ

Z wzajemną wrażliwością

2026-07-07 20:00

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Archiwum prywatne

Obóz Wiara i Światło

Obóz Wiara i Światło

– Każdego dnia symbolicznie podróżujemy do różnych krajów świata i poznajemy sylwetki świętych, którzy stamtąd pochodzą – mówi ks. Piotr Ruta. Taka idea przyświeca tegorocznemu wypoczynkowi wspólnot „Wiara i Światło” z naszej diecezji.

Trwający 10 dni obóz odbywa się w malowniczym otoczeniu Gór Izerskich – w Antoniowie koło Jeleniej Góry. Program opiera się na wspólnym przeżywaniu codzienności oraz budowaniu relacji. Uczestnicy spędzają czas na spacerach po okolicy, wspólnie modlą się i uczestniczą we Mszy świętej, biorą udział w zabawach i przedsięwzięciach integracyjnych, przygotowują i spożywają posiłki, a także wykonują codzienne obowiązki jak sprzątanie czy nakrywanie stołów. Od lat obóz organizują dwaj duchowni – ks. Piotr Ruta i ks. Mateusz Pobihuszka. Przeżywanie wiary we wspólnocie „Wiara i Światło” jest ujmujące [...]
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję