Reklama

Polityka

5 pytań do… Pana prof. Zbigniewa Raua, Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP

Piotr Grzybowski w kolejnym wywiadzie z cyklu "5 pytań do..." rozmawia z Przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP.

2020-07-17 12:26

[ TEMATY ]

polityka

5 pytań do...

sejm.gov.pl

Piotr Grzybowski: Jaką rolę pełni dziś Historia w polityce międzynarodowej?

Zbigniew Rau: Bez wątpienia bardzo znaczącą, szczególnie teraz, kiedy widzimy ogromną dekompozycję dotychczasowego układu stosunków międzynarodowych. Naturalnie, z pozycji Polski trzeba wskazać przede wszystkim na politykę historyczną Federacji Rosyjskiej i tu mamy taki kliniczny przykład tego, to znaczy mamy do czynienia z radykalną reinterpretacją polityki Związku Sowieckiego przed wybuchem II wojny światowej. To tak zwana „dominująca narracja”, którą próbuje przeprowadzić Federacja Rosyjska, przede wszystkim jej władze, a szczególnie jej prezydent. Sprowadza się to do przedstawienia Związku Sowieckiego, jako jedynego mocarstwa zatroskanego biegiem wydarzeń, które za wszelką cenę w różnych konstelacjach politycznych chciało doprowadzić do uniemożliwienia wybuchu II wojny światowej.

Tutaj wskazuje się, że partnerami, na których nie można było w tym dziele liczyć, były mocarstwa zachodnie: Anglia i Francja. One koncentrowały się na doprowadzeniu do Paktu Monachijskiego. Beneficjentem Paktu Monachijskiego była Polska, która była też głównym hamulcowym w budowaniu antyniemieckiej koalicji, nie zgodziła się na przykład na przemarsz Armii Czerwonej przez swoje terytorium. Teraz widzimy natychmiast analogię do tego, jaką politykę Federacja Rosyjska prowadzi dzisiaj. Znów Polska jest podmiotem odpowiedzialnym za wzrost napięcia w naszej części Europy, a nawet w stosunkach transatlantyckich. Wskazuje się, że Polska jest krajem, który ochoczo chce przyjąć na swoim terytorium jeszcze więcej żołnierzy amerykańskich, może nawet broń atomową wymierzoną przeciwko Federacji Rosyjskiej, a Rosja czy Federacja Rosyjska konsekwentnie zmierza do tego, by nowy system odpowiedzialności mocarstw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa, czyli jest to nawiązanie do „koncertu mocarstw”, żeby wziąć odpowiedzialność za pokój, bezpieczeństwo i współpracę.

Reklama

PG: Panie Profesorze, był Pan inicjatorem wspólnego apelu przewodniczących Komisji Spraw Zagranicznych parlamentów Polski i Państw Bałtyckich odnośnie próby rewizji historii przez Dumę Federacji Rosyjskiej. Czym był on podyktowany?

ZR: Ten apel jest po to, żeby polityka historyczna, o której mówiliśmy nie przybrała teraz postaci normatywnej. Najkrócej rzecz ujmując, Federacja Rosyjska afirmując faktycznie w postaci projektu ustawy dokonania Związku Sowieckiego na mocy paktu Ribbentrop- Mołotow wskazuje, że buduje polityczno- prawną alternatywę do ochrony niepodległości, suwerenności państw poprzez prawo międzynarodowe. A zatem Federacja Rosyjska, jako sukcesor prawny Związku Sowieckiego, traktuje Pakt Ribbentrop- Mołotow jako część swojego polityczno-prawnego dorobku, który uzasadnia współczesną politykę wobec sąsiadów, chociażby: Gruzji, Ukrainy czy Mołdawii, które zostały pozbawione integralności terytorialnej właśnie w ten sposób.

PG: Jak Pan znajduje umacnianie tożsamości narodowej wpisanej jako cel w nową Strategię Bezpieczeństwa Polski?

Reklama

ZR: Sejm, także jako izba Parlamentu, jako całość, bo proszę pamiętać, że właśnie w obronie pozytywnego wizerunku Polski w kontekście polityki Rosyjskiej, o której mówiliśmy, Sejm podjął uchwałę broniącą dobrego imienia Rzeczpospolitej Polskiej w stosunkach międzynarodowych. Ale strategia, o której Pan mówi, wskazuje na cztery filary bezpieczeństwa narodowego: bezpieczeństwo państwa, potem bezpieczeństwo Polski w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwo rozwoju gospodarczego i ochrony środowiska oraz właśnie dziedzictwo narodowe. Tu założenie jest oczywiste: musimy Państwo Polskie, dbając o swoje trwanie i przetrwanie w dzisiejszym świecie, oprzeć o wartości nawiązujące do tradycji chrześcijańskiej i uniwersalnych zasad postaw patriotycznych, zarówno swoich obywateli, jak i także Polaków za granicą. To jest właśnie ten bardzo zasłużenie doceniony element naszego bezpieczeństwa narodowego.

PG: W polsko-amerykańskiej deklaracji, podpisanej niedawno przez prezydentów Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę, znalazł się zapis dotyczący walki z  dezinformacją, z zakłamywaniem historii II Wojny Światowej. Czy możemy poprosić o Pana komentarz.

ZR: Ja myślę, że ten zapis w umowie należy traktować jako zapis wręcz ramowy. Zdajemy sobie sprawę, ileż jeszcze ośrodków opiniotwórczych wskazuje na polskie obozy śmierci, czy polskie nazistowskie obozy zagłady. Dużo łatwiej, z dużo większą mocą chociażby po drugiej stronie Atlantyku, będzie występować naszym placówkom konsularnym, czy chociażby środowiskom polonijnym domagając się natychmiast sprostowania i przeproszenia w takich sytuacjach.

PG: Początkiem lipca Polska przejęła roczne przewodniczenie w Grupie Wyszehradzkiej. Czy jakieś działania w tym czasie będzie realizowała Komisja Spraw Zagranicznych Polskiego Sejmu?

ZR: Powiedzmy sobie tak: tutaj wiodącej, ani samodzielnej roli nie może odgrywać Komisja Spraw Zagranicznych, bo tak zwana dyplomacja parlamentarna będzie jedynie częścią wspierającą pogłębienie integracji Grupy Wyszehradzkiej. Warto jednak pamiętać, że jest to - można powiedzieć - prezydencja jubileuszowa, bo mamy 30- lecie powstania Grupy Wyszehradzkiej i 20- lecie funkcjonowania Funduszu Wyszehradzkiego, więc jeśli chodzi o instytucje parlamentarne, w tym naszą komisję, to stanowią one bezwzględnie asumpt do intensyfikacji kontaktów parlamentarnych, które niestety przez ostatnie kilka miesięcy przez pandemię wyglądały nie najlepiej, ponieważ współpracujemy zdalnie. To ogranicza możliwości międzyparlamentarnej wymiany poglądów, a więc tego, do czego powołana jest szczególnie predysponowana dyplomacja parlamentarna

Ocena: +1 -7

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło wniosek o wypowiedzenie konwencji stambulskiej

2020-07-27 17:32

[ TEMATY ]

polityka

Archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało w poniedziałek do resortu rodziny wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej - poinformował szef tego resortu Zbigniew Ziobro.

Wniosek w tej sprawie został przekazany do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które posiada kompetencje do przygotowania wniosku o wypowiedzenie spornej umowy. Złożenie wniosku wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej nazywanej stambulską Ziobro zapowiedział w sobotę.

"Dzisiaj złożyłem formalny wniosek do minister rodziny, pracy i polityki społecznej - której to resort jest kompetentny do zainicjowania formalnego procesu związanego z wypowiedzeniem tej konwencji - o podjęcie działań w tym względzie" - poinformował minister sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji. Jak podkreślił, jest to pismo oficjalne, formalne złożone przez niego jako ministra sprawiedliwości.

Ziobro uzasadniając tę decyzję, argumentował, że w konwencji znajdują się zapisy "o charakterze ideologicznym", z którymi jego resort się nie zgadza. Zdaniem ministra sprawiedliwości w dokumencie nie ma żadnych rozwiązań w zakresie ochrony kobiet przed przemocą, których Polska by nie spełniała, a w niektórych obszarach polskie standardy są wyższe niż te przewidziane przez konwencję.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji; oparta jest na idei, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r.

Nie wszystkie kraje UE ratyfikowały konwencję. Nie zrobiły tego: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa i Słowacja oraz nienależąca już do wspólnoty Wielka Brytania, a także Ukraina, Mołdawia i Armenia. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Natalia Kamińska, Marcin Jabłoński

mm/ nmk/ mja/ lena/

CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia – 29. rocznica śmierci bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka – pierwszych polskich misjonarzy-męczenników

2020-08-09 11:28

[ TEMATY ]

rocznica śmierci

facebook.com/meczennicy.pariacoto

9 sierpnia 2020 roku mija 29 lat od śmierci błogosławionych franciszkanów: Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, pierwszych polskich misjonarzy-męczenników, którzy zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”.

Ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali w Pariacoto w Peru od 1989 roku. Zostali zamordowani nocą przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”. – Ich śmierć nie pozostała jednak bezowocna. Boża logika jest inna - często tam, gdzie nam wydaje się, że coś się kończy po ludzku patrząc – to po Bożemu dopiero się zaczyna. Ich śmierć od początku przynosi owoce dobra – podkreśla Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto.

W opublikowanym na kanale YouTube 18 odcinku „Głosu z Biura Promocji Męczenników z Pariacoto” franciszkanin pracujący w Peru o. Dariusz Mazurek dzieli się historią swojego powołania zakonnego i misyjnego, które zawdzięcza właśnie świadectwu życia bł. Michała i Zbigniewa. – Dla mnie Pariacoto jest jak Ziemia Święta, bo tam wyrosło moje powołanie. Z tej śmierci, z tej przelanej krwi Zbyszka i Michała zrodziło się ziarenko mego powołania – misyjnego, franciszkańskiego i kapłańskiego. (…) Jestem ziarnem, które pojawiło się jako jeden z owoców ich męczeńskiej śmierci – mówi o. Mazurek.

Z kolei o. Jacek Lisowski wskazuje, że w 1993 r., gdy jeszcze jako świecki był w Limie i gościł u franciszkanów, to uderzyło go przeżywanie śmierci błogosławionych w głębokiej ciszy, w pokornym odnajdowaniu sensu tej śmierci. Zastanawiało go, jak głęboka była wiara męczenników, że oddali za nią życie.

Alex Cordero, autor książki „Pasja Michała i Zbigniewa”, który osobiście znał polskich franciszkanów podkreśla ich głęboką duchowość i oddanie miejscowej ludności. – Oni dzisiaj żyją w naszych sercach, zapisani są w pamięci Pariacoto i Peru, ponieważ są błogosławionymi męczennikami naszego Kościoła katolickiego – mówi Alex Cordero.

– 9 sierpnia zachęcamy wszystkich Czcicieli i Przyjaciół błogosławionych Męczenników z Pariacoto do modlitwy w intencji misjonarzy, którzy nadal są mordowani w różnych miejscach globu, a także w intencji tych, którzy tracą nadzieję – apeluje br. Jan Hruszowiec OFMConv – promotor kultu Męczenników z Pariacoto. Bł. Zbigniew w jednym z listów pisał: (…) Cierpliwość przynosi efekty, chociaż czasem wydaje się, że już nie ma na co czekać. (List do Cioci, Pariacoto,16. 11.1989). – Bądźmy cierpliwi, ufajmy i prośmy Boga przez wstawiennictwo Męczenników z Pariacoto jako patronów w obronie przed terroryzmem o „pokój i dobro” dla całego świata – dodaje br. Hruszowiec.

Od beatyfikacji błogosławionych męczenników z Pariacoto mija w tym roku 5 lat. To bardzo intensywny czas dla Biura Promocji Męczenników z Pariacoto, które organizuje m.in.wyjazdy z relikwiami I stopnia do parafii w Polsce i na świecie owocujące spotkaniami, rekolekcjami i łaskami, które wierni otrzymują za pośrednictwem błogosławionych. Po wyniesieniu męczenników na ołtarze ich relikwie I stopnia trafiły do blisko 400 świątyń na całym świecie, a do kultu prywatnego przekazano ponad 400 tys. obrazków z relikwiami II stopnia i ponad 70 tys. różańców z relikwiami II stopnia. Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto przeprowadziło ponad 300 akcji wyjazdowych, tzw. misyjnych dni męczenników (w tym w Anglii, Włoszech, USA, Belgii, Francji, Szwecji, na Węgrzech, Słowacji, Holandii, Niemczech, Rosji, Rwandzie).

Błogosławieni Zbigniew (l. 33) i Michał (l. 31) śmierć męczeńską za wiarę ponieśli w Pariacoto w Peru 9 sierpnia 1991 r. 6 grudnia 2015 r. decyzją papieża Franciszka zostali wyniesieni na ołtarze. Na dzień liturgicznego ich wspomnienia wybrano 7 czerwca, dzień, w którym obydwaj przyjęli święcenia – Zbigniew prezbiteratu, a Michał diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Być odważnym jak św. Filomena

2020-08-09 23:19

Fot. Marek Zygmunt

Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut.

Do jedynego w Polsce kościoła pod wezwaniem św. Filomeny w Gniechowicach przybyli licznie parafianie i pielgrzymi z całego kraju. Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut, proboszcz parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sośnicy.

Witając wszystkich gości, proboszcz i kustosz tego miejsca ks. Jarosław Wawak powiedział, że „podczas tej Eucharystii chcemy podziękować świętej Filomenie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami, nad tymi, których Jej powierzamy”.

W homilii ks. prof. M. Kogut zauważył, że wspominamy młodą niewiastę o kochającym sercu, ale jednocześnie wspominamy kogoś, kto spotkał Pana Boga. Podkreślił, że święta Filomena, która w historii jakby zatarła swoje ślady, jest ciągle obecna duchem. Ona odkrywała swoim młodzieńczym sercem drogę do Boga. Pokazywała i odkrywała, że jest wśród nich ktoś bardzo wielki - jest Chrystus.

- Dla św. Filomeny najważniejszy był Chrystus. A mądrość oddawana czci Jezusowi stanowiła fundament jej ludzkiego życia. Dziś potrzeba nam ludzi pełnych odwagi, męstwa, którzy głoszą wiarę w Jezusa Chrystusa. Tylko w oparciu o łaskę i ufność wobec Boga, możemy być mężnymi i odważnymi świadkami Chrystusa, gotowymi na wszystko ze względu na Niego. Wzrastajmy w ufności na modlitwie, w życiu codziennym, w radościach i w smutkach, w zdrowiu i w chorobie, w życiu osobistym i społecznym. Polegajmy na Panu Bogu, bo w Nim jest nasza jedyna nadzieja - nawoływał kończąc homilię ks. prof. Mieczysław Kogut.

Przed Eucharystią jej uczestnicy wysłuchali prelekcji Gabrieli Gajdy na temat „Filomena męczennica z czasów Dioklecjana”. Na zakończenie uroczystości wokół świątyni przeszła procesji z relikwiami i figurą św. Filomeny. Odpustowe obrzędy zakończyło specjalne nabożeństwo połączone z możliwością uczczenia relikwii i namaszczeniem Olejem Świętej Filomeny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję