Reklama

Pismo Święte w katechezie

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 22/2010

Trzęsacz

„Pismo Święte źródłem nauczania religii i współczesnej katechezy” - pod takim hasłem w dniach 10-11 maja br. w Trzęsaczu miała miejsce V Nadbałtycka Debata Katechetyków Polskich. W pierwszym dniu obrad podczas dwóch sesji dyskutowano na temat odkrywania Słowa Bożego w Biblii i trudnościach z tym związanych oraz o znaczeniu Pisma Świętego a koncepcją katechezy. Zwrócono uwagę, że dość powszechnie słyszy się, że Biblia jest wyobcowana z naszej kultury, że wielu uważa, że można ją czytać dzieciom jako księgę zawierającą fantastyczne opowiadania. Dużym utrudnieniem jest laicyzacja, a jej efektem jest wyobcowanie z religijnej tradycji wyrastającej z tekstów biblijnych. Wskazano na konieczność Biblii, tak, by stała się „kodem katechezy”, by teksty biblijne powodowały spotkanie z Chrystusem. Ks. prof. Jan Kochel, mówiąc o błędnych etapach wychowania biblijnego, niedopuszczalnych podejściach do tekstu Pisma Świętego wskazał etapy dydaktyczne w inicjowaniu owego spotkania: Słowo mówi na dziś, wierne oryginałowi, przekazuje Dobrą Nowinę, znajomość bosko-ludzkiej natury Biblii i umiejętność zastosowania w nauczaniu religijnym. Z kolei ks. prof. R. Murawski zaznaczył, że źródłem nauczania katechetycznego jest Pismo Święte i katechizm, i „nie wolno ich oddzielać, choć zawsze istnieją tendencje akcentowania jednego z nich. Zadaniem katechety jest łączenie tych dwóch elementów”.
Koniecznym jest ukazanie, że zamierzeniem autorów natchnionych było przybliżenie i wyjaśnienie czytelnikowi czegoś więcej, pewnej głębi. Biblia uwarunkowana jest czynnikami historycznymi, społecznymi, politycznymi czasów, w jakich powstawały kolejne jej księgi. Stąd też rozpatrywane problemy winno się ukazywać w całym kontekście związków łączących człowieka z Bogiem, np. grzech, jego skutki itd.
Ks. prof. M. Zając zwrócił uwagę, że katecheta ma „zanurzyć tych, których chce zaprowadzić do Chrystusa w Słowie Bożym”. To działanie winna poprzedzić modlitwa. Wskazał również na zagrożenia (zmniejszenie zainteresowania Biblią, ośmieszanie Biblii, konkurencja literatury, filmów nie w wersji chrześcijańskiej, negatywny wizerunek Kościoła, degradacja przestrzeni rodzinnej) i na czynniki wspomagające (atrakcyjność kadry katechetycznej, lokalizacja punktów katechetycznych dla chcących pogłębiać wiadomości o Piśmie Świętym, by to był „pokarm codzienny”). Podczas III sesji obrad zastanawiano się, co to znaczy, że Biblia jest źródłem katechezy, a także nad możliwościami i ograniczeniami katechezy biblijnej. Poruszono również temat nowej podstawy programowej (ks. prof. P. Tomasik, ks. prof. J. Szpet, ks. dr K. Kantowski). Debata polskich katechetyków zorganizowana przez Katedrę Katechetyki i Homiletyki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego ukazała ważność Biblii w katechetycznej posłudze Słowa. Po Soborze Watykańskim II, zwłaszcza po ogłoszeniu Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym, w której padają słowa zachęty do czytania i studium ksiąg świętych” (nr 26), w kontekście katechezy szkolnej należy zaakcentować, że Pismo Święte najpierw musi zainteresować katechetę (ks. prof. A. Offmański), by wydobywać z niej sens, a nie odczucie, by było ono Księgą rozświetlającą problemy życia dzisiejszego człowieka. „Tylko przez światło wiary i rozważanie słowa Bożego można zawsze i wszędzie poznawać Boga, w którym «żyjemy, poruszamy się i jesteśmy» (Dz 17, 28), w każdym wydarzeniu szukać Jego woli, widzieć Chrystusa we wszystkich ludziach, czy to bliskich, czy obcych, trafnie osądzać prawdziwe znaczenie i wartość rzeczy doczesnych tak samych w sobie, jak i w stosunku do celu człowieka” (KO 4).
Podstawowymi źródłami dla nauczania religii w szkole są: Objawienie, Tradycja, liturgia i nauczanie Kościoła. Posiadają one charakter biblijny, teologiczno-dogmatyczny, eklezjalny i liturgiczny i mają być gwarancją pełnego i integralnego przekazu wiedzy, prawdy i wartości obecnych w chrześcijaństwie. Są one dla nauczania religii czymś oczywistym. I choć dostrzega się dziś trudności z posługiwaniem się Biblią we współczesnej katechezie i małym jej zainteresowaniem, to należy wierzyć, że zostanie wypracowany sposób na wykorzystanie Ksiąg Świętych w procesie ewangelizacji.

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia w Stowarzyszeniu „Po prostu żyj”

2019-12-11 21:35

Zofia Białas

Wigilia to dzień szczególny dla tych, którzy prawdziwie przeżyli Adwent. W tym dniu zasiądą rodzinnie przy stole, przeczytają fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, połamią się opłatkiem, zapalą lampki na choince, zaśpiewają kolędę „Wśród nocnej ciszy” i pójdą jak pasterze reflektować tajemnicę Bożego Narodzenia.

Zofia Białas

Czyniąc zadość tradycji, przy wigilijnym stole spotkali się 11 grudnia członkowie Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, ludzie, którzy stworzyli szczególną wspólnotę, wspólnotę ludzi dotkniętych chorobą nowotworową. Razem z nimi przy wigilijnym stole zasiedli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie rodzin. Każde takie spotkanie to świadomość, że ci, których dotknęła choroba nie powinni być zostawieni samym sobie. Organizatorem opłatkowego spotkania był zarząd Stowarzyszenia.

Zofia Białas

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prałat Marian Stochniałek – duchowy opiekun Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, Marek Kieler - starosta wieluński, Grażyna Ryczyńska – radna Rady Powiatu, przedstawiciel Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Żabicki - działacz ZHP, radny, nauczyciel.

Spotkanie rozpoczęły: wspólnie zaśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy”, fragment Ewangelii wg św. Łukasza, słowa św. Jana Pawła II i papieża seniora Benedykta XVI pokazujące sens Bożego Narodzenia, słowo ks. Mariana Stochniałka i życzenia prezesa Zarządu Stowarzyszenia „Po prostu żyj”.

Słowa Jana Pawła II zachęciły słuchających do wpatrywania się w Boże Dziecię – Zbawienie świata i do uczenia się od Niego miłości oraz odpowiedzialności za każdego człowieka i za każde ludzkie życie; słowa Benedykta XVI, przypomniały, że Boże Narodzenie stało się świętem darów, abyśmy naśladowali Boga, który dal nam samego siebie. Pozwólmy, powiedział, aby nasze serce, nasza dusza i nasz umysł zostały tą prawdą przesiąknięte! Kupując i przyjmując wiele prezentów, nie zapomnijmy o prawdziwym darze: abyśmy sobie wzajemnie ofiarowali cząstkę nas samych! (…)Wtedy znika niepokój. Wtedy rodzi się radość, wtedy nastaje święto.

Po refleksjach o istocie Bożego Narodzenia przyszedł czas na połamanie się opłatkiem, spożycie wieczerzy i wspólne kolędowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem