Reklama

Niedziela Małopolska

Kalwaryjski Dzień Młodych

- Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej pokazuje nam, że jest to możliwe. Bóg i dla nas pragnie szczęścia, którym obdarował Maryję – mówił bp Jan Zając w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny podczas Eucharystii sprawowanej w Kalwaryjskim Dniu Młodych.

o. F. Salezy Nowak OFM / Biuro Prasowe Sanktuarium

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zebranych na modlitwie oraz bp. Jana przywitał o. dr. Konrad Cholewa OFM, kustosz sanktuarium. Wyraził radość z obecności pielgrzymów, szczególnie młodych.

Ksiądz biskup rozpoczął homilię od przywołania słów kard. Karola Wojtyły, które wypowiedział w sanktuarium pięćdziesiąt lat temu: „Przybywamy dzisiaj na Kalwarię, aby uczcić Matkę Bożą w tajemnicy Jej Wniebowzięcia. Nasze oczy kierują się – czy to na tę figurę, która towarzyszy nam już od przedwczoraj, czy też na obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, tak bardzo przez nas kochanej i czczonej; ale to tylko oczy, oczy ciała. Oczy duszy wznoszą się ku samej Bogarodzicy i starają się Ją dosięgnąć poprzez wiarę w tajemnicy jej Wniebowzięcia”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie kaznodzieja odwołał się do słów z Apokalipsy: - Księga Apokalipsy przedstawia wizję walki między Niewiastą, a smokiem. W tej walce, której muszą stawić czoła uczniowie Jezusa, Maryja nie zostawia ich samymi. Matka Chrystusa jest z nami zawsze. Przypomniał, że Maryja została wzięta do nieba dzięki zmartwychwstaniu Jezusa i jest zwycięską Królową. Wspomniał wydarzenia sprzed stu lat, które nazwano „Cudem nad Wisłą”.

Reklama

- Bohaterstwo i geniusz polskiego żołnierza wyparły mocą Bożą, wyproszoną przez Matkę Bożą Łaskawą, przyniosły zwycięstwo nad wrogiem, który chciał zniewolić to, co polskie i zniszczyć to, co święte. Wdzięczni za tamten cud, z ufnością błagajmy o pomoc w pokonaniu wszelkiej „zarazy” o różnych barwach i odniesieniu zwycięstwa prawdy, miłości i pokoju w naszej Ojczyźnie i na całej ziemi.

Biskup mówił, że dzisiaj obok Maryi w niebie jest również św. Jan Paweł II, który zawierzył się Jej od najmłodszych lat, a szczególnie w zawołaniu „Totus Tuus”.

- Niech dojrzewa w nas prawda, którą nam Pan Jezus przyniósł swoim słowem i swoim życiem, swoją męką i swoją śmiercią i zmartwychwstaniem, i którą w tak szczególny sposób przeniósł na swoją Matkę. Niech to w nas trwa! We wszystkich nas! Zwłaszcza w was młodych, których zasadnicza prawda o życiu i powołaniu człowieka przenika wasze młode dusze i kształtuje je w tych latach młodzieńczych, kiedy człowiek najszczerzej pyta i najbardziej szuka odpowiedzi (…) Niech nam pomaga Matka Boga tego pragnąć, do tego dążyć, z Bogiem się spotkać – spotkać się z Nim w życiu i w wieczności z Nim się zjednoczyć przez nasze wniebowzięcie – zakończył biskup.

Śpiew podczas Eucharystii animowała grupa młodzieży z Bieńkówki. W koncelebrze uczestniczył o. Pio Trzeciak OFM, który w tym roku przyjął święcenia kapłańskie.

Przed Mszą świętą wierni zebrali się na modlitwie, adorując Najświętszy Sakrament. Modlitwę poprowadził kustosz kalwaryjskiego sanktuarium. Podczas adoracji śpiewał zespół Soul’n Voices. Przed południem na dróżkach odbyła się Droga Krzyżowa w intencji młodych i o nowe powołania kapłańskie i zakonne.

Po zakończeniu Eucharystii odbył się koncert „Święty z Wadowic” dedykowany świętemu Janowi Pawłowi II w roku setnej rocznicy Jego urodzin. Koncert zorganizowała Fundacja „Pełni Kultury”. Wystąpili znani polscy artyści, aktorzy oraz orkiestra.

2020-08-16 10:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Faustyna Kowalska

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

youtube.com/faustyna

Zmarła 84 lata temu, 5 października 1938 r. o godz. 22.45. S. Eufemia Tarczyńska, świadek umierania Świętej, wspominała: „To było jakoś koło jedenastej w nocy. Gdy przyszłyśmy tam, Siostra Faustyna jakby lekko otworzyła oczy i trochę się uśmiechnęła, a potem skłoniła głowę i już...”

Dzieciństwo Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. jako trzecie z dziesięciorga dzieci, w rolniczej rodzinie z Głogowca k. Łodzi. Od dzieciństwa odznaczała się pobożnością, umiłowaniem modlitwy, pracowitością i posłuszeństwem oraz wielką wrażliwością na ludzkie biedy. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata: jako szesnastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom, by na służbie w Aleksandrowie i Łodzi zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. POMÓDL SIĘ - RÓŻANIEC ZE ŚW. SIOSTRĄ FAUSTYNĄ #NIEZBĘDNIK RÓŻAŃCOWY
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję