Reklama

Aspekty

Lubuscy kominiarze mają swój sztandar

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Świebodzinie 22 sierpnia odbyło się poświęcenie sztandaru lubuskich kominiarzy.

[ TEMATY ]

Lubuskie

kominiarze

Karolina Krasowska

Lubuscy kominiarze przyjechali do sanktuarium w Świebodzinie, by poświęcić swój sztandar

Lubuscy kominiarze przyjechali do sanktuarium w Świebodzinie, by poświęcić swój sztandar

Poświęcenie sztandaru Krajowej Izby Kominiarzy Województwa Lubuskiego to spełnienie marzeń wielu pokoleń kominiarzy. Uroczystość odbyła się w sanktuarium Bożego Miłosierdzia. 

- Dzisiejsza uroczystość to poświęcenie sztandaru kominiarzy lubuskich, sztandaru, który ufundowaliśmy my, mistrzowie kominiarstwa oraz czeladnicy zrzeszeni w Krajowej Izbie Kominiarzy Województwa Lubuskiego; sztandaru, na który wielu kominiarzy czekało kilkadziesiąt lat - mówi mistrz kominiarstwa Dinter Walentowski. 

- Świebodzin z sanktuarium Miłosierdzia Bożego oraz figurą Jezusa Chrystusa to dla nas miejsce szczególne, to centrum województwa lubuskiego, gdzieś pomiędzy Zieloną Górą a Gorzowem, to miejsce, które powinno nas jednoczyć tak samo lokalnie, jak i przede wszystkim zawodowo. Wydaje mi się, że dzisiejszy dzień będzie dla nas wielkim wydarzeniem i pozostanie w naszej pamięci aż po kres naszych dni - dodał Dinter Walentowski. 

W procesji z darami lubuscy kominiarze ofiarowali sanktuarium Bożego Miłosierdzia figurę św. Floriana - patrona kominiarzy i wszystkich zawodów związanych z ogniem. 

Zobacz zdjęcia: Poświęcenie sztandaru lubuskich kominiarzy w sanktuarium w Świebodzinie

Mszy św. w świebodzińskim sanktuarium przewodniczył i homilię wygłosił kustosz ks. Mariusz Kołodziej, który dokonał poświęcenia sztandaru. Na jego awersie znajduje się herb województwa lubuskiego oraz herby miasta Gorzowa i Zielonej Góry, symbolizując kierunki geograficzne i położenie na mapie. Rewers sztandaru to postać patrona kominiarzy św. Floriana - męczennika, żołnierza Legii Rzymskiej, symbolizująca gaszenie pożaru oraz sentencja "Święty Florianie, patronie nasz czuwaj nad nami".

Na zakończenie Mszy św. odczytano listy do kominiarzy skierowane przez wojewodę lubuskiego Władysława Dajczaka oraz Krzysztofa Hnata - prezesa zielonogórskiej Izby Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości. 

2020-08-22 15:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chluba lubuskich kominiarzy

2020-08-25 13:40

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 35/2020, str. I

[ TEMATY ]

Lubuskie

sztandar

kominiarze

Karolina Krasowska

Lubuscy kominiarze doczekali się swojego sztandaru

Lubuscy kominiarze doczekali się swojego sztandaru

W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Świebodzinie odbyło się poświęcenie sztandaru lubuskich kominiarzy.

Sztandar Krajowej Izby Kominiarzy Województwa Lubuskiego ufundowali mistrzowie kominiarstwa oraz czeladnicy zrzeszeni w Krajowej Izbie Kominiarzy Województwa Lubuskiego. Lubuscy kominiarze czekali na niego kilkadziesiąt lat. Poświęcenie odbyło się 22 sierpnia. – Świebodzin z sanktuarium Miłosierdzia Bożego oraz figurą Jezusa Chrystusa to dla nas miejsce szczególne, to centrum województwa lubuskiego, gdzieś pomiędzy Zieloną Górą a Gorzowem, to miejsce, które powinno nas jednoczyć tak samo lokalnie, jak i przede wszystkim zawodowo. Wydaje mi się, że dzisiejszy dzień będzie dla nas wielkim wydarzeniem i pozostanie w naszej pamięci aż po kres naszych dni – powiedział mistrz kominiarstwa Dinter Walentowski. 

Mszy św. w świebodzińskim sanktuarium przewodniczył i homilię wygłosił kustosz ks. Mariusz Kołodziej, który poświęcił sztandar. – Sztandar towarzyszy najważniejszym momentom w życiu tych, których gromadzi wokół siebie. Od dziś – będący waszą chlubą – sztandar będzie towarzyszył wam we wszystkich istotnych dla środowiska kominiarzy uroczystościach. Będziecie w nim przyzywać pomocy swojego patrona, św. Floriana. W sprawach trudnych, może nieraz i konfliktowych jest on tym, który wstawia się za nami, który pokazuje, jak żyć i postępować – mówił ks. Kołodziej. Na awersie sztandaru znajduje się herb województwa lubuskiego oraz herby miasta Gorzowa i Zielonej Góry, symbolizując kierunki geograficzne i położenie na mapie. Rewers sztandaru to postać patrona kominiarzy, św. Floriana – męczennika, żołnierza Legii Rzymskiej, sybolizująca gaszenie pożaru oraz sentencja: „Święty Florianie, patronie nasz, czuwaj nad nami”.

W procesji z darami lubuscy kominiarze ofiarowali sanktuarium Bożego Miłosierdzia figurę swojego patrona. Na zakończenie Mszy św. odczytano listy do kominiarzy skierowane przez wojewodę lubuskiego Władysława Dajczaka oraz Krzysztofa Hnata, prezesa zielonogórskiej Izby Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa o łaski za przyczyną św. Ojca Pio

2020-09-23 07:17

[ TEMATY ]

modlitwa

Archiwum o. Kapucynów/Niedziela

O Jezu, pełen łaski i miłosierdzia, Ty dla zbawienia dusz ludzkich podjąłeś mękę i umarłeś na krzyżu, aby wyjednać przebaczenie grzechów; pokornie błagam Cię: za przyczyną św. Ojca Pio, kapłana i stygmatyka, który wielkodusznie Ci służył, poświęcał swe życie i cierpiał dla ratowania grzeszników, udziel mi przebaczenia moich win i łaski...       

Dla większej chwały Twojej racz go wsławić chwałą świętości i przyciągnij wszystkich ludzi do swego miłującego Serca. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.             

"Chwała Ojcu..." - 3 razy.  

CZYTAJ DALEJ

Niebo daje znak! Małe cuda Ojca Pio

2020-09-23 08:20

Archiwum Karoliny Szybiak

Ojciec Pio to nie tylko surowy zakonnik. To pomocnik i święty z poczuciem humoru.

Ojciec Pio to święty bliski mojej rodzinie. Już w czasach mojego dzieciństwa obraz włoskiego zakonnika z groźnym spojrzeniem wisiał na ścianie. Patrzył złowrogo, ale nie bałam się go. Mama powtarzała, że był to ciepły człowiek, a pod jego szorstkim sposobem bycia miało się ukrywać dużo miłości i czułości. Wtedy do końca to do mnie nie docierało.

Pierwszą znaczną pomoc od Ojca Pio otrzymał mój młodszy brat, Mateusz. Podczas jego pobytu na misjach w Brazylii Mateusz musiał dostarczyć do urzędu dokument, którego nie wystawiała strona polska. Brat zaczął modlić się do świętego zakonnika, aby ten wstawiał się w tej sprawie. Kontynuowanie misji i pomocy najuboższym mieszkańcom Brazylii stało pod znakiem zapytania. Zbliżał się termin wręczenia dokumentów – a Mateusz dalej miał puste ręce. W końcu w wyznaczonym dniu brat wstawił się w odpowiednim okienku i przedstawił jedynie to, co miał. Urzędnik odpowiedział: „Dziękuję, mam już wszystko”. Niebo dało znak!

Moja relacja ze świętym rozpoczęła się podczas narodowej kwarantanny spowodowanej koronawirusem. Zamknięta na wszystkie spusty w moim mieszkaniu, trafiłam na stronę z żartami Ojca Pio. W tych trudnych, mrocznych dniach epidemii, to było jak promyk jasnego światła. Pomyślałam – ale przeuroczy człowiek! Pomodliłam się. Zapytałam, czy zostanie moim przyjacielem, szczególnym orędownikiem, opiekunem.

Następnego dnia – pomimo nowych rygorów i limitów w kościołach – postanowiłam pójść na Mszę św. i przypieczętować naszą przyjaźń. W drodze na Eucharystię zatrzymała mnie kobieta i zaproponowała zakup kwiatów. Odpowiedziałam, że nie mam pieniędzy, a wtedy ona... wręczyła mi 13 białych róż. Później przeczytałam, że 13 róż jest symbolem i zaproszeniem do… dozgonnej przyjaźni.

Dziś idziemy przez życie razem. Często powierzam mu moje radości i kłopoty. Towarzyszy mi na co dzień. Mój nowy przyjaciel. Ojciec Pio.

Karolina Szybiak

Karolina Szybiak

Róże od Ojca Pio

Róże od Ojca Pio
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję