Reklama

Muzeum Jana Pawła II

Niedziela sandomierska 44/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 32. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II, 16 października, bp Krzysztof Nitkiewicz otworzył muzeum poświęcone Papieżowi Polakowi przy bazylice konkatedralnej Matki Bożej Królowej Polski w Stalowej Woli.

Muzeum miejscem ewangelizacji

Reklama

Z tej okazji odprawiona została Msza św. pod przewodnictwem Pasterza diecezji, w czasie której modlono się o rychłą beatyfikację sługi Bożego. Muzeum powołał do istnienia bp Krzysztof Nitkiewicz dekretem z dnia 4 listopada 2009 r. - Powstałe muzeum będzie miejscem ewangelizacji, zwłaszcza młodego pokolenia. Jan Paweł II może być wspaniałym przewodnikiem na drodze wszystkich ludzi - mówił ks. dziekan Edward Madej, proboszcz parafii konkatedralnej, prałat Kapituły Konkatedralnej w Stalowej Woli.
W homilii Ksiądz Biskup przypomniał, że Jan Paweł II walczył z systemem komunistycznym, ze zniewoleniem religijnym. Czynił to w swojej archidiecezji krakowskiej i czynił to w innych miastach Polski poprzez dodawanie otuchy, solidarność z różnymi lokalnymi społecznościami, co również miało miejsce w Stalowej Woli, kiedy to po wielu przeszkodach kościół konkatedralny mógł stanąć i zacząć służyć Panu Bogu oraz całej wspólnocie. Wyraził też nadzieję, że Muzeum Jana Pawła II będzie powszechnie odwiedzane, zwłaszcza przez dzieci i młodzież, żeby zwiedzający poczuli bliskość Jana Pawła II, pobyli razem z Nim, poznawali jego przesłanie, bo on całym życiem zachęcał do dawania świadectwa prawdy i miłości. Dokonując poświęcenia Muzeum, bp Nitkiewicz powiedział, że liczy na to, iż będzie się ono cieszyło popularnością, poszerzało swoje zbiory, że wszyscy będą czerpali z tego różnorodne owoce. Zwiedzając, dawał wyraz podziwu dla doskonałego przygotowania wystaw i sali kinowej, w której będzie można oglądać filmy związane z papieżem Janem Pawłem II. Zapowiedział przekazanie swoich pamiątek związanych z Ojcem Świętym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Owoc zaangażowania wielu ludzi

Muzeum zostało zorganizowane dzięki wielu ludziom. Ks. Edward Madej podziękował przede wszystkim Pasterzowi, że wyraził wolę utworzenia tego muzeum, bp. Edwardowi Frankowskiemu, wieloletniemu duszpasterzowi w stalowowolskim kościele Matki Bożej Królowej Polski za szczególne zaangażowanie (Ksiądz Biskup stanął na czele zespołu realizującego to dzieło, jest również ofiarodawcą pamiątek po papieżu Janie Pawle II), projektantom, wykonawcom, sponsorom, przybyłym tłumnie gościom. Miała swój udział w tworzeniu tej placówki stalowowolska parafia konkatedralna, Kapituła Stalowowolska, Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu we współpracy z Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli, dyr. Lucyną Mizerą i pracownikami muzeum. Podstawę muzealnych zbiorów stanowią papieżany gromadzone przez lata przez ks. prof. Wilhelma Gaja-Piotrowskiego, głównego pomysłodawcy muzeum, którego też zbiory przyczyniły się do powstania Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli, są też dary śp. bp. Mariana Zimałka.

Wystawa spotkaniem z Janem Pawłem II

Wystawa składa się z dwóch działów: pierwszy przypomina papieskie przesłania jako duchowy testament dla rodaków, ujęty w zagadnienia pod hasłami: człowiek, Ojczyzna, Kościół, rodzina, młodzież, miłość, przebaczenie, pokój, wolność, radość, dialog. Ilustrują je wielkoformatowe fotografie i cytaty z papieskich wystąpień. Na tym tle zaprezentowane są pamiątki osobiste związane z osobą Papieża, jak: biała sutanna z pelerynką, piuska używana m. in. w podróżach apostolskich do Afryki, naczynia liturgiczne i bielizna ołtarzowa, a także talerz i widelec, których używał podczas obiadu, gdy gościł w Sandomierzu podczas pielgrzymki do Ojczyzny w czerwcu 1999 r. Ponadto znalazły się tu także medale i monety z całego świata, uzupełnione plakietami. Druga część ekspozycji pokazuje związki papieża ze Stalową Wolą: poświęcenie przez metropolitę krakowskiego Karola Wojtyłę w 1973 r. nowo wybudowanego kościoła, podniesienie konkatedry do godności bazyliki mniejszej, mianowanie ks. proboszcza Edwarda Frankowskiego biskupem.
W całość ekspozycji wkomponowano rzeźby Stanisława Cukiera, artysty zakopiańskiego, dyrektora Zespołu Szkół im. A. Kenara, ukazujące osobowość, duchowość Jana Pawła II oraz bliskich mu świętych: Brata Alberta Chmielowskiego, Ojca Pio. Artysta znany jest z ciekawych projektów wystaw realizowanych wspólnie z nauczycielami i uczniami szkoły, jak np. słynne stajenki betlejemskie na dworcach i lotniskach europejskich. - Ukazując postać Jana Pawła II w różnych ujęciach, artysta dzieli się swoim szczerym przeżyciem i to czyni jego twórczość wyjątkową. W zatrzymanych kadrach szczególnych momentów, takich jak pamiętna scena w oknie z wysiłkiem niewypowiedzianych do nas słów, autor włącza nas w dramaturgię tamtych chwil i wywołuje głębokie doświadczenie rzeczywistości milczącego Boga - przybliżał wymowę dzieł Stanisława Cukiery ks. kan. Andrzej Rusak, dyr. Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu, współtwórca stalowowolskiego muzeum. Jak zaznaczył, w wystawie warto szukać pewnego symbolu. - Na bazie pamiątek osobistych próbowaliśmy stworzyć pewną przestrzeń spotkania człowieka zwiedzającego z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, z jego nauczaniem, z jego życiem i przejście z nim taką drogą, która prowadzi do wdzięczności, jest hołdem złożonym jego osobie - podkreślił ks. Rusak. Dodał, że w planach jest utworzenie biblioteki, której zaczątkiem jest w holu mała prezentacja książek dotyczących Papieża, np. „Testament Jana Pawła II” czy też książki „Pamięć i tożsamość”, podpisanej przez Ojca Świętego, którą otrzymał w Rzymie.
Autorką interesującej aranżacji plastycznej ekspozycji jest warszawska projektantka Anna Skołożyńska-Cieciera.

Muzeum Jana Pawła II, ul. ks. Popiełuszki 4, 37-450 Stalowa Wola. Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku: 9-14, niedziela: 10-12 i 15-17. Rezerwacja zwiedzania dla grup pod numerem telefonu (15) 842-08-86

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Ambasadzie RP przy Watykanie zaprezentowano nowy album Grzegorza Gałązki

2026-04-28 13:09

[ TEMATY ]

Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Są zdjęcia, które przeszły do historii – takim zdjęciem jest niewątpliwie portret Jana Pawła II, który pojawił się na obrazie beatyfikacyjnym a następnie kanonizacyjnym Jana Pawła II. Reprodukcje tego zdjęcia pojawiły się następnie na plakatach, medalach i znaczkach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Ich autorem jest polski fotograf Grzegorz Gałązka, od ponad 40 lat pracujący w Rzymie. Jest akredytowany przy watykańskim Biurze Prasowym i zajmuje się dokumentowaniem działalności papieży i Stolicy Apostolskiej. Przez kilkadziesiąt lat fotografował papieży zarówno w Watykanie, jaki i w czasie podróży ich apostolskich. Leon XIV jest już czwartym Biskupem Rzymu, którego uwiecznia swym aparatem.

Jego zdjęcia trafiają głównie do światowych agencji fotograficznych, ale Gałązka zasłynął również z pięknie publikowanych albumów fotograficznych - wydał już ich ponad sto. Jego najnowszym dziełem jest album, który za pomocą fotografii „opowiada” zakończony 6 stycznia Rok Święty 2025. Był to wyjątkowy Rok Święty, gdyż został proklamowany i zainicjowany przez Papieża Franciszka, ale był kontynuowany już przez jego następcę, Leona XIV. Dlatego w albumie pojawiają się postacie dwóch Papieży.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV podsumował podróż apostolską: „Aby usłyszano ich głos”

2026-04-29 10:42

[ TEMATY ]

podsumowanie

podróż apostolska

Papież Leon XIV

Vatican Media

Podróż apostolska Papieża Leona XIV

Podróż apostolska Papieża Leona XIV

„Wizyta Papieża jest dla ludów afrykańskich okazją do tego, aby usłyszano ich głos, aby mogły wyrazić radość z bycia ludem Bożym oraz nadzieję na lepszą przyszłość” - powiedział Ojciec Święty. Podczas dzisiejszej audiencji ogólnej Leon XIV powiedział o swej podróży apostolskiej na ten kontynent, dziękując Panu Bogu za tę możliwość oraz za to, co w jej trakcie otrzymał od przyjmujących go narodów. Jak przyznał, "od samego początku pontyfikatu myślałem o podróży do Afryki".

Ojciec Święty przypomniał, że w dniach 13-23 kwietnia odbył podróż apostolską do Afryki, odwiedzając Algierię, Kamerun, Angolę i Gwineę Równikową. Wyznał, że było to dla niego ważne doświadczenie spotkania z Kościołem lokalnym oraz przesłanie pokoju w czasie naznaczonym konfliktami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję