Reklama

Prawda w polityce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak odróżnić w polityce prawdę od kłamstwa? Jest to bardzo trudne, ponieważ zalewa nas potok informacji politycznych, gospodarczych i wszelkich innych. Trzeba być specjalistą w każdej dziedzinie życia, by umieć powiedzieć, co jest prawdą, co półprawdą, ćwierć prawdą lub całym kłamstwem. Sprawom tym poświęcone było październikowe spotkanie Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 w Legnicy. Wykład pt. „Prawda a polityka” wygłosił wrocławski pisarz i poeta Stanisław Srokowski, autor takich powieści kresowych jak „Ukraiński kochanek”, czy „Zdrada”. Jego rozważania poprzedziła Msza św. odprawiona przez o. Kryspina Bernata OFM, pierwszego gwardiana legnickiego klasztoru franciszkańskiego przy ul. Macieja Rataja, w intencji: „aby życie społeczne w naszej Ojczyźnie oparte było na prawdzie”.

Wybór

Reklama

Stanisław Srokowski na wstępie swojego wykładu zaznaczył, że temat jego wystąpienia jest trudny i skomplikowany. W polityce wciąż dokonujemy wyborów. Ale jak mamy ich dokonywać, skoro nie znamy prawdy? Dobry wybór zależny jest od posiadania prawdziwej informacji. W polityce toczy się gra interesów. Walczą z sobą różne klany i wpływowe grupy. Używają haseł, za którymi kryje się wielka niewiadoma. Musimy się dobrze wsłuchiwać w sens tych haseł, by nie poddać się kłamstwu i manipulacji. Kłamstwo dociera do nas wszystkimi dostępnymi drogami - przez elektroniczne media, radio, prasę, książki. Zorientować się w tym nawale informacji pomaga nam wiara w Boga, u której podstaw leżą podstawowe wartości ludzkie: dobro, miłość, piękno, zaufanie, a także prawda. Jest ona niezbędna, gdyż tylko życie w prawdzie ma sens. Czujemy się źle, kiedy kłamiemy, albo kiedy okłamują nas inni. W tym kontekście szczególną wartością jest język. Może to być język dobra, piękna i mądrości lub język fałszu, chamstwa i barbarzyństwa. W tym drugim przypadku zaśmieca nasze umysły i niszczy wrażliwość, deprawuje zbiorowe życie, niosąc w sobie zło, nikczemność i podłość. W cywilizacji chrześcijańskiej prawdę definiujemy jako zgodność nazwy z rzeczywistością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polityka

Termin polityka pochodzi od greckiego słowa polis i oznaczał niegdyś miasto, państwo, kraj, sprawy publiczne. Czyli polityka to organizacja życia zbiorowego. Mamy prawo oczekiwać, by polityka - poprzez swoje decyzje i struktury - służyła prawdzie i szczerze ją wyrażała. Prawda zależy głównie od rzeczywistych intencji rządzących, a nie tylko od deklaracji. Z dobrą intencją związane jest też jej dobre wykonanie. Dlatego efektem dobrej intencji są dobre czyny. Na tym w polityce polega priorytet intencji. W niedawnej przeszłości kłamstwo było czymś powszechnym. Jako przykład można tutaj podać dowód osobisty Polaka, który urodził się przed wojną na Kresach. Kilka miesięcy po tym, gdy Sowieci napadli na Polskę 17 września 1939 r. zobaczył on wpisaną do dowodu osobistego informację, że urodził się w ZSRR. Było to pierwsze wielkie kłamstwo. U fundamentów państwa komunistycznego stał fałsz. Oficjalnie głoszone cele i hasła tej polityki też były kłamliwe. Fikcyjna była nawet nazwa państwa - Polska Rzeczpospolita Ludowa, która nie miała nic wspólnego z ludem i demokracją.

Opór

Reklama

Przybyli na Dolny Śląsk ludzie z Kresów dobrze wiedzieli, czym jest komunistyczne kłamstwo. Polityka kłamstwa niszczyła ich i odczłowieczała. Dlatego nawet wśród uczniów szkół średnich rodziły się po 1945 roku tajne organizacje młodzieżowe, które sprzeciwiały się kłamstwu i ujawniały je publicznie. Młodzież szkolna była inwigilowana, prześladowana, więziona i zsyłana do ciężkich obozów pracy. Starszych skazywano nawet na karę śmierci. Prześladowania te nie złamały jednak Polaków. Jednym z kłamstw o drugiej wojnie światowej była oficjalnie głoszona liczba jej ofiar w ZSRR w ilości 20 milionów osób, podczas gdy w rzeczywistości, wedle badań niezależnych od Kremla historyków, ofiar tych było ok. 50 milionów. Zaniżano tę liczbę, aby ukryć skalę zniszczeń spowodowaną przez niekompetencję i błędne decyzje sowieckiego dowództwa.

Walka o prawdę

Kłamstwo dziś znika w jej poprzedniej formie. Obecnie jest ono bardziej podstępne, wyrafinowane i przebiegłe. Jednocześnie jawi się jako stan chorobowy i patologiczny. Należy je ukazywać, ujawniać i zwalczać. Podobnie jak dawniej, służą mu przede wszystkim najbardziej popularne i dostępne media. Po to, aby zwalczać kłamstwo, należy zdobywać wiedzę, która stanie się argumentem rozstrzygającym. Należy częściej przebywać w towarzystwie, w którym prowadzi się debaty, dyskusje i rozważania o polskich sprawach, tam, gdzie ścierają się odmienne poglądy. Stronniczość, narzucanie swoich racji, szantaż społeczny, gospodarczy i polityczny, to cechy propagandy usiłującej przekonać swoich słuchaczy do tez, racji i stanowisk dalekich od prawdy. Warto też odróżniać informację i jej wartość od nierzetelnych komentarzy, interpretacji i dywagacji. W starych demokracjach polityk złapany na kłamstwie kończy karierę. W Polsce nie. A często wprost przeciwnie, im lepiej kłamie, tym wyżej dochodzi. Demokracja daje nam możliwości demaskowania kłamstwa.

Współczesne kłamstwa polityczne

Od prawie siedemdziesięciu lat istnieje kłamstwo katyńskie. Do dzisiaj nie są ujawnione dokumenty tej zbrodni. Rosjanie nadal oficjalnie zaprzeczają jej istnieniu. Bronią fałszu. Nie tak dawno słychać było zapewnienia wszystkich polityków o posiadaniu przez Irak broni atomowej, co było uzasadnieniem dla ataku na ten kraj. Było to kłamstwo w skali globalnej, które wywołało dramat światowy. Kłamstwo związane jest też z rolą prezydenta Lecha Wałęsy i wydaniem książek biograficznych o jego osobie. Autorzy, którzy przedstawiają fakty z jego życiorysu poddawani są presji i nagonce medialnej. Za to tylko, że ukazali prawdziwe oblicze bohatera. W obronie kłamstwa staje premier i minister, wołając: „precz z książką”. W tym kontekście prawo do wolności badań, poszukiwań i prawdy zostaje publicznie zakwestionowane. W skali międzynarodowej zjawiska takie mają miejsce w naszych kontaktach ze wschodnimi partnerami: Ukrainą, Białorusią i Litwą. Dla dobrych stosunków politycznych z nimi poświęca się interesy i losy rodaków zamieszkałych tam. Tak samo fałszywe relacje są upowszechniane w naszych stosunkach z Unią Europejską. Głosi się rzeczy niemożliwe do wykonania. Takie jak np. powstanie jednego narodu europejskiego. Wprowadza się fałszywe terminy i pojęcia. Słowo naród zaczyna zanikać. Narzuca się obce nam pojęcia i tradycje. Rozbija się rodzinę. Dla upowszechnienia kłamstwa stosuje się specyficzny, obcy naszej tradycji język. Za tym idzie zmiana wartości. Z rozważań prelegenta wynika, że stosunek polityki do prawdy stał się podstawowym problemem życia publicznego w Polsce i na całym świecie. Dodajmy, że kłamstwo współczesne przybiera różne maski. Często udaje prawdę. Tak się dzieje, gdy manipuluje się liczbami, których nie znamy. Gdy podaje się do wierzenia fakty, których nie możemy sprawdzić, ani zweryfikować. Gdy przesuwa się na nocne godziny emisję wartościowych programów telewizyjnych, tworząc iluzję, że wszyscy mają do nich dostęp. Gdy przemilcza się ważne wydarzenia, albo przykrywa się je innymi, mniej ważnymi.

Warto rozmawiać

W dyskusji zwrócono uwagę na sukcesy współczesnej propagandy kłamstwa. Są one osiągane, ponieważ jej odbiorcy nie są przygotowani do odpierania fałszu, nie posiadają dostępu do wiedzy, która może zaprzeczyć głoszonym tezom, teoriom i ich skutkom. Ostatnim przykładem jest morderstwo w biurze poselskim w Łodzi, gdy od razu mówi się, że morderca to szaleniec, człowiek niezrównoważony. Brak wiedzy powoduje, że ludzie łatwo poddają się manipulacji. Burzliwa dyskusja wskazuje, że tego rodzaju rozmowy o palących problemach Polski i świata są bardzo potrzebne.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kuba: Polski kapłan na pierwszej linii pomocy

2026-08-19 20:49

[ TEMATY ]

misjonarz

Kuba

Vatican Media

Brak żywności, lekarstw, prądu i paliwa paraliżuje życie Kubańczyków. W Santiago de Cuba coraz więcej dzieci, osób starszych, chorych i bezdomnych prosi o jedzenie, a niektórzy szukają go na śmietnikach. Parafialna kuchnia ks. Adama Czerwińskiego, wspierana przez Caritas Polska, wydaje posiłki i staje się miejscem, w którym ludzie odzyskują poczucie wspólnoty. „Posługuję na Kubie pięć lat i nigdy tak źle nie było” – mówi misjonarz w rozmowie z Vatican News.

Kuba zmaga się z największym kryzysem gospodarczym od dziesięcioleci. Brakuje żywności, środków czystości i lekarstw, a sytuację dodatkowo pogarszają przerwy w dostawach energii oraz niedobór paliwa.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

Zgierz pielgrzymuje na Jasną Górę. „Pozwólmy Bogu się odnaleźć”

2026-08-20 09:27

[ TEMATY ]

Zgierz

archidiecezja łódzka

Bp Zbigniew Wołkowicz

Łukasz Głowacki

Na szlak wyruszyła 33. Piesza Pielgrzymka Zgierska

Na szlak wyruszyła 33. Piesza Pielgrzymka Zgierska

W środę 19 sierpnia z Zgierza wyruszyła XXXIII Piesza Pielgrzymka Zgierska na Jasną Górę. W tegorocznej pielgrzymce uczestniczy 210 osób. Pątnicy rozpoczęli swoją drogę Mszą św. o godz. 7 w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Eucharystii przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz, który po Mszy św. przez cały dzień towarzyszył pielgrzymom na trasie.

W homilii bp Wołkowicz zwrócił uwagę, że pielgrzymka może stać się czasem szczególnego spotkania z Bogiem. Nawiązując do Ewangelii o robotnikach w winnicy, mówił o Bogu, który nieustannie wychodzi do człowieka i zaprasza go, by pozwolił Mu działać w swoim życiu. - Otwórzmy swoje serce, pozwólmy gospodarzowi naszego życia się odnaleźć i pozwólmy, żeby On nas najął, czyli posłał do swojej winnicy - zachęcał biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję