Reklama

Kościół

Gniezno: kwarantanna w seminarium duchownym

Trzech moderatorów i czterech kleryków Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie objętych zostało 9 września kwarantanną w związku z kontaktem z osobą, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem.

[ TEMATY ]

seminarium

Gniezno

pwsd.archidiecezja.pl

Rektor Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie informuje, że od 9 do 17 września br. trzech moderatorów i czterech kleryków PWSD objętych jest kwarantanną w związku z kontaktem z osobą, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem. Wszyscy pozostają w izolacji i nie mają kontaktu z pozostałymi wykładowcami i alumnami oraz pracownikami świeckimi.

Pierwsze i drugie piętro seminaryjnego gmachu, gdzie przebywają zostało wyłączone z użytkowania. Reszta placówki funkcjonuje normalnie. Rektor PWSD pozostaje w kontakcie ze służbami sanitarno-epidemiologicznymi. Informuje jednocześnie, że na obecną chwilę wszyscy objęci kwarantanną czują się dobrze i nie mają żadnych objawów.

2020-09-09 21:28

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gniezno: Jubileusz 100-lecia powstania diecezji łódzkiej

[ TEMATY ]

Gniezno

archidiecezja łódzka

Justyna Kunikowska

Świętowanie jubileuszu 100-lecia powstania diecezji łódzkiej wierni rozpoczęli od pielgrzymki do Gniezna – pierwszej stolicy Polski a także pierwszej metropolii kościelnej. Do archikatedry gnieźnieńskiej – miejsca uroczystości - przyjechało ponad 20 grup parafialnych z całej diecezji, ok 1000 osób. Wierni zostali powitani przez abp Wojciecha Polaka – Prymasa Polski a następnie wysłuchali konferencji metropolity łódzkiego abp Grzegorza Rysia o roku jubileuszowym i przebudzeniu, które on przynosi oraz o nowej ewangelizacji w odnowie łódzkiego kościoła.


- Przebudzenia w tej chwili szuka cały Kościół i to przebudzenie nazywa się nową ewangelizacją. Dla nas tym momentem przebudzenia ma być rok jubileuszowy. Aby wyjść z ewangelią do innych, trzeba być świadomym siebie i na nowo odkryć swoją tożsamość, by wejść w dialog ze światem – mówił arcybiskup.

Metropolita zauważył, że korzenie kościoła łódzkiego mają swój początek w Gnieźnie. Podkreślił on również, że przed grudniem 1920 roku arcybiskupi gnieźnieńscy erygowali 74 parafie – do dziś stanowią one ponad jedną trzecią diecezji.

Po konferencji Prymas Polski oraz biskupi łódzcy udali się do pięciu miejsc w katedrze upamiętniających biskupów gnieźnieńskich, zapalając przy nich świecę jako wyraz pamięci i wdzięczności.

Uroczystej Eucharystii przewodniczył Prymas Polski, a wraz z nim przybyli biskupi oraz księża. W homilii abp Wojciech Polak również nawiązał do początków łódzkiego kościoła mówiąc:

- Tu są wasze duchowe korzenie. Do 1765 roku Łódź należała do archidiecezji gnieźnieńskiej. Wyrośliście jak drzewo. Jesteście kościołem zbudowanym na wodzie chrztu świętego i męczeńskiej krwi świętego Wojciecha. – mówił kaznodzieja.

Podkreślił on również uwagę, że diecezja łódzka powstała także z diecezji warszawskiej i włocławskiej. Nawiązując do 100-lecia odzyskania niepodległości Prymas Polski powiedział:

- Wtedy również, po latach zaborów, kiedy Polska odzyskała niepodległość, papież Benedykt XV powołał do życia waszą diecezję. Dlatego też niepodległość i wolność stoi u podstaw powstania tej diecezji. Archidiecezja łódzka niczym ewangeliczna latorośl, wszczepiona jest w Chrystusa, a zatem w początek chrześcijaństwa w Polsce, które swoje korzenia ma tu, w Gnieźnie. Wasze więc pielgrzymowanie jest wyrazem tej duchowej więzi i jedności całego kościoła.

Jako wyraz jedności, przed błogosławieństwem Metropolita Łódzki przyjął od Prymasa Polski relikwie św. Wojciecha. W dalszej części uroczystości pielgrzymi mieli możliwość zwiedzić podziemia Katedry oraz Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Wszyscy uczestniczyli we wspólnym obiedzie.

CZYTAJ DALEJ

Sami sobie zgotowaliśmy ten los

2020-10-27 19:55

Archiwum prywatne

Ks. Daniel Wachowiak

Ks. Daniel Wachowiak

O ostatnich wydarzeniach jakie mają miejsce w Polsce -  komentuje ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Piłce (Arch. Poznańska) w rozmowie z Jakubem Jóźwiakiem.

Jakub Jóźwiak: Proszę Księdza, od tygodnia już widzimy w Polsce liczne demonstracje po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność tzw. przesłanki eugenicznej z ustawą zasadniczą. Często dochodzi do ataków na katolików oraz zakłócania Mszy Świętej. Jaka myśl przychodzi Księdzu patrząc na te sceny?

Ks. Daniel Wachowiak: Jest obecnie potężny chaos, więc żeby się w tej całej sytuacji nie pogubić, należy wszystkie te sprawy porządkować. Po pierwsze, “ku wolności wyswobodził nas Chrystus” jak mówi Pismo Święte, to znaczy każdy ma prawo wyrażania własnych poglądów, nawet jeżeli one nie są zgodne z normami chrześcijańskimi. Dodatkowo wiemy o tym, że zarówno prawo polskie, jak i prawa międzynarodowe, umożliwiają publiczne manifestowanie swoich poglądów. Jednocześnie musimy pamiętać, że moja wolność kończy się wówczas, gdy wkracza na wolność mojego bliźniego. Każda wolność ma swoją granice. Niestety, widzimy od kilku dni, że osoby uważające się za manifestujące swoje poglądy, tę granicę swojej i bliźniego wolności przekroczyły m.in. wchodząc do kościołów i nie tylko wchodząc, ale profanując to miejsce, które jest wyłączne dla obrządków sakralnych. Czyli, nie dość, że złamały prawo cywilne to również przekroczyły prawo kanoniczne, zatem nie możemy mówić o nich jako protestujących, ale o łamiących prawo a z punktu widzenia Ewangelii o osobach bardzo zagubionych. Na nieszczęście, wśród manifestujących jest wiele osób młodych, nastolatków. Wielu duszpasterzy patrząc na to widowisko ubolewa, ponieważ rozpoznają w nim twarze osób, które uczestniczyły w rekolekcjach, różnego typu wyjazdach duszpasterskich. Znamy te młode osoby z lekcji katechezy i zadajemy sobie pytanie “co poszło nie tak?”.

JJ: Właśnie, co poszło nie tak? Przecież nie od dziś wiadomo, że poziom katechezy w szkołach, w Kościele pozostawia wiele do życzenia. Często to wygląda na klepanie pewnych formułek, pacierzy lub przygotowywanie do I Komunii Świętej bądź bierzmowania. Nie bez powodu mówi się, że bierzmowanie to jest “oficjalne rozstanie się z Kościołem Katolickim w obecności biskupa”.

Ks. DW: Ci, którzy są rzeczywiście na pierwszym froncie, sami na własnej skórze już od kilku lat doświadczają tego, o czym mówił za swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II, czyli trwa wojna cywilizacyjna. Wojna pomiędzy dwoma światami: światem życia i miłości a cywilizacją śmierci. Dzisiaj “polski katolik” korzysta od czasu do czasu z sakramentów, szczególnie z Komunii Świętej, z możliwości wzięcia ślubu w kościele, również wzięcia bierzmowania, korzysta z obrządku pogrzebowego, ale jednocześnie widzimy, że poglądy wielu polskich katolików z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz bardziej oddalają się od czystej, zdrowej nauki Ewangelii, czyli również nauki katechizmowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Oczywiście zadajemy sobie pytanie: “Jak wyglądały nasze lekcje religii?”. Od lat apelujemy o to, żeby nasze podejście do katechezy w szkołach publicznych ewoluowało. Może kiedyś były dobre czasy na to, aby przekazywać Dobrą Nowinę w szkole, ale te czasy się już skończyły. Zadajemy również pytanie: “Co się stało z naszymi duszpasterstwami?”, ponieważ wiele razy były to spotkania jedynie rówieśnicze, koleżeńskie z takim akcentowaniem własnych emocji i odszukiwaniem jedynie własnego “ja”. To się działo nawet na tzw. uroczystościach religijnych, które wielokrotnie były jedynie uczuciowymi eventami, czyli zamiast podawania zdrowej nauki ewangelicznej, która jest bardzo wymagająca, chcąc mieć młodzież przy sobie - nie chcąc ich utracić - wiele razy tę ewangeliczną poprzeczkę potrafiliśmy obniżyć i teraz mamy tego efekt. Widzimy, że wiele z tych młodych osób nie ma korzenia w Słowie Bożym.

JJ: Czy widzi Ksiądz zatem jakąś alternatywę dla tych dusz, aby nie zostały stracone? Przecież to miało być “pokolenie JP2”, czyli “pokolenie św. Jana Pawła II” a widzimy, że rzeczywistość jest odmienna.

Ks. DW: Wydaje mi się, że większość demonstrujących nie należy do “pokolenia JP2”, ponieważ to są młodzi, którzy urodzili się albo tuż po zakończeniu pontyfikatu Jana Pawła II, czyli po jego śmierci albo po 2000 r., czyli ci młodzi byli zbyt mali, żeby cokolwiek do swoich umysłów i serc przyswoić z nauki Papieża-Polaka. Natomiast nie zapominajmy, że proces laicyzacji to jest globalna sprawa, która dotyczy nie tylko naszego kraju. Ten proces laicyzacji globalnej ma ułatwione tory, gdyż dzisiaj modernistyczna, nowoczesna kultura należy do tych, którzy określają się nawet jako ci, którzy wręcz walczą z tym co przekazuje Ewangelia, chrześcijaństwo i Kościół Katolicki. Od paru lat łatwiej popaść w tę bez jałowość intelektualną, bo ona jest łatwiejsza a jednocześnie nie wymagać od siebie tego, co wypływa z Dekalogu i Ewangelii, ponieważ pójść za Chrystusem jest rzeczą trudną. Pójść za Jego Słowem wymaga ode mnie czasami heroizmu. Pójść za Panem Bogiem to jest czasami usłyszenie od Niego: [Zostaw wszystko, a jeżeli tego nie uczynisz to zostań w tym miejscu, w którym zadałeś mi pytanie: “czy mogę iść za Tobą, Nauczycielu?”]. Tak mniej więcej mówi Jezus do bogatego młodzieńca, który odszedł zasmucony po rozmowie z Chrystusem. Zatem, odpowiadając na pytanie, my w duszpasterstwach zapomnieliśmy o tym, że pójście za Chrystusem bywa trudne, że nie możemy za wszelką cenę przyciągać młodych ludzi, ponieważ efektem będzie to, co widzimy obecnie. Po drugie, niestety, mamy takie czasy, że łatwiej sięgać po tę pustkę intelektualną niż od siebie wymagać. Myśmy młodych ludzi nie zdołali przygotować do starcia z tą wojną cywilizacyjną. Wiele młodych umysłów nie jest w stanie zobaczyć, że to co im dzisiaj laicki świat prezentuje, jest nawet dla nich samych w ostateczności niebezpieczne.

JJ: Widzimy, że ostatnio katolicy się mobilizują, formuje się m.in. Straż Narodowa, która ma bronić kościołów przed rozwścieczonym tłumem. Czy Ksiądz uważa, że przyszły takie czasy, że trzeba będzie bronić kapłanów i kościołów?

Ks. DW: Jestem bardzo wdzięcznym wszystkim tym, którzy bronią świątyń. Od lat powtarzam taką myśl, że problemem dla nas nie jest siła ludzi pogubionych, nawet złych, ale słabość ludzi dobrych, mądrych i zdrowych duchowo. Nie bójmy się być solą dla ziemi i światłem dla świata. Nie możemy być solą zwietrzałą. Wystarczy, że próbuje się bronić prawdy i przez ten sam fakt staję się już wrogiem w oczach tych, którzy mają, niestety, pobrudzone sumienia. Bogu dzięki za tych, którzy bronią wartości. Tak jak mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko: “Nie daj się najpierw złu - czyli sam nie bądź agresywny – ale zło dobrem zwyciężaj. Natomiast nie daj się temu złu, nie daj się mu pokonać”. Czyli masz prawo bronić siebie i młodszych przed agresją zła.

CZYTAJ DALEJ

Jej siła w Maryi – wystawa w 100 lecie urodzin Marii Okońskiej

2020-10-28 17:51

[ TEMATY ]

Maria Okońska

Maryja

HELENA MANIAKOWSKA

Maria Okońska z obrazem Panny Wspomożycielki

Maria Okońska z obrazem Panny Wspomożycielki

Jej siła w Maryi – wystawa w 100 lecie urodzin Marii Okońskiej.W Muzeum Archidiecezji Warszawskiej od 3 listopada do 8 grudnia będzie prezentowana wystawa “Jej siła w Maryi” zorganizowana w 100 lecie urodzin Marii Okońskiej.

Ekspozycja została przygotowana przez Instytut Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego z okazji 100. rocznicy urodzin założycielki. Miejsce ekspozycji nie jest przypadkowe, bo w tym miejscu – w budynku przy ul. Dziekania 1, tuż przy samej katedrze św. Jana Chrzciciela – do roku 2010 pracowały członkinie Instytutu

Prymasowskiego, tu gdzie od 5 lat znajduje się Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

Celem wystawy jest przybliżenie historii życia i działalności Marii Okońskiej, która swoje życie oddała na służbę Kościołowi, a szczególnie ofiarowała się za księdza Stefana Wyszyńskiego.

Wystawa poprzez plansze i zgromadzone pamiątki oraz dokumenty, przybliża poszczególne okresy i najważniejsze wydarzenia życia Marii Okońskiej. Droga prowadzi od domu rodzinnego silnie naznaczonego Bitwą Warszawską (w której zginął ojciec Marysi) poprzez kolonie na Bukowinie, miejsce osobistego nawrócenia i związania się z Matką Bożą, działalność w Sodalicji, czas okupacji i Powstania Warszawskiego, w czasie którego Maria ułożyła tekst Nowej Mobilizacji Walczącej Warszawy, aresztowanie i uwięzienie przez UB w 1948 r., Komańczę i Jasną Górę gdzie zostały złożone Odnowione Jasnogórskie Śluby Narodu. Zobaczymy przyjaciół Marii Okońskiej i zobaczymy Kościół, dla którego ofiarowała swoje życie, radości i cierpienia.

Kuratorami wystawy są: Iwona Czarcińska, Michalina Jankowska, Małgorzata Smolak. Kuratorki dostępne będą dla szerszej publiczności i mediów we wtorek 3 listopada od godziny 15:00 w Muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję