Reklama

Edukacja

Nauczanie w semestrze zimowym na uczelniach - głównie w trybie mieszanym

Zdecydowana większość uczelni publicznych zdecydowała się na mieszany tryb nauczania w I semestrze roku akademickiego, zwykle z przewagą nauczania zdalnego – wynika z ustaleń PAP. Oznacza to, że jedynie niektóre zajęcia będą prowadzone stacjonarnie. Tryb mieszany zaleca również resort nauki.

2020-09-10 07:10

[ TEMATY ]

szkoła

uczelnia

polska szkoła

maebmij / Foter.com / CC BY-SA

Na początku września Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) opublikowało rekomendacje dla władz uczelni ws. organizacji roku akademickiego 2020/2021. Zaleciło w nich prowadzenie mieszanego modelu kształcenia, w którym część zajęć odbywa się z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. MNiSW podkreśliło przy tym, że zgodnie z zasadą autonomii uczelni to władze szkół wyższych podejmują ostateczne decyzje dotyczące organizacji kształcenia.

Z informacji zebranych przez PAP wynika, że przeważająca większość uczelni będzie prowadzić zajęcia właśnie w trybie mieszanym i to z przewagą nauczania na odległość. Wyjątek, czyli więcej zajęć stacjonarnych - nawet tych, które można byłoby zorganizować online - uczelnie często robią dla studentów pierwszego roku.

Reklama

W wielu placówkach ostateczne, szczegółowe decyzje ws. liczby i rodzaju zajęć prowadzonych zdalnie lub stacjonarnie, podejmują władze poszczególnych wydziałów. Tak jest na przykład w najstarszej uczelni w Polsce – Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Władze UJ zdecydowały, że kształcenie ma być prowadzone w jednej z trzech form: stacjonarnej z elementami zdalnymi lub na odwrót – w zdalnej z elementami stacjonarnymi; albo i może odbywać się wyłącznie w trybie zdalnym. O formie zajęć dla studentów decydują władze poszczególnych wydziałów.

Podobnie jest na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie również będzie obowiązywał tryb mieszany.

Reklama

Głównie zdalną formę prowadzenia zajęć wybrał Uniwersytet Warszawski. Online prowadzone będą zajęcia dydaktyczne, lektoraty, egzaminy czy dyżury wykładowców. Wyjątkiem będą te zajęcia, które ze względu na swoją specyfikę wymagają bezpośredniego kontaktu prowadzącego ze studentami. One będą mogły być prowadzone stacjonarnie z zachowaniem wymogów sanitarnych.

Inna warszawska uczelnia Szkoła Główna Handlowa zapowiedziała, że zajęcia ze studentami, doktorantami i uczestnikami studiów podyplomowych będą prowadzone w formie kształcenia na odległość. Uczelnia zaoferowała przy tym swoim pracownikom i studentom możliwość wypożyczenia sprzętu, aby mieli dostęp do zajęć.

Tryb mieszany wybrały Politechnika Warszawska i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ale ten ostatni z przewagą zajęć online. Dotyczy to zwłaszcza wykładów oraz spotkań dla większych grup, w tym także zajęć z wf. i lektoratów. Studenci pierwszego roku mogą jednak liczyć na więcej spotkań w murach uczelni.

Uniwersytet Śląski większość zajęć przeprowadzi zdalnie – tak będą realizowane wszystkie wykłady, lektoraty oraz laboratoria komputerowe. Rektor zaleca natomiast prowadzenie w formie kontaktowej laboratoriów, ćwiczeń terenowych, praktyk i warsztatów.

Władze uczelni chcą też zapewnić studentom I roku choć w części rzeczywistą obecność na uczelni i zakładają, że na każdym kierunku studiów część zajęć będzie prowadzona w formie kontaktowej, nawet jeżeli wszystkie moduły można zrealizować w formie zdalnej.

Mieszany model organizacji kształcenia wprowadzają też władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Wykłady i seminaria będą prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Ćwiczenia, w tym kliniczne, będą się odbywać w formie stacjonarnej, z zastrzeżeniem, że część niewymagająca formy bezpośredniej prowadzona będzie z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. W formie stacjonarnej będą prowadzone zajęcia w Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej w Katowicach oraz Centrum Symulacji Medycznej w Zabrzu.

Również Politechnika Śląska w Gliwicach nowym roku akademickim będzie przygotowana na różne scenariusze realizacji procesu kształcenia, w których nauczanie bezpośrednie, kontaktowe będzie przeplatać się z prowadzonym metodami i technikami kształcenia na odległość.

Uniwersytet Wrocławski rozpocznie kształcenie w nowym roku akademickim w systemie mieszanym – zdalnie, w trybie hybrydowym i stacjonarnie. Stacjonarnie mają być prowadzone wszystkie zajęcia laboratoryjne, praktyki oraz zajęcia wychowania fizycznego. Konserwatoria i ćwiczenia maja być prowadzone w modelu hybrydowym, a więc częściowo zdalnie, a częściowo stacjonarnie. W całości zdalnie będą prowadzone z kolei wykłady oraz seminaria i lektoraty.

Władze Politechniki Wrocławskiej zdecydowały o uruchomieniu studiów w formule hybrydowej. Oznacza to, że część zajęć odbywać się będzie stacjonarnie na uczelni – przede wszystkim laboratoria i zajęcia wf., a część będzie prowadzona w formie zdalnej – przede wszystkim wykłady i lektoraty.

Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zajęcia dla studentów, doktorantów szkół doktorskich oraz uczestników studiów doktoranckich, będę prowadzone przede wszystkim zdalnie. W siedzibie uczelni będą mogły się odbywać zajęcia, których nie można prowadzić na odległość.

Podobnie organizuje zajęcia Uniwersytet Gdański. Nauka odbywać się będzie zdalnie, za pośrednictwem specjalnej platformy internetowej, którą dysponuje szkoła. Wyjątkami od tej reguły będą zajęcia, których nie sposób przeprowadzić z pomocą internetu, w tym np. laboratoria czy zajęcia terenowe. O tym, które zajęcia powinny znaleźć się w tej grupie, decydować mają dziekani.

Z kolei władze Politechniki Gdańskiej zdecydowały o wprowadzeniu w październiku hybrydowego modelu kształcenia, przy czym większość zajęć odbywać się będzie w formie zdalnej. Decyzje dotyczące formy nauki w kolejnych miesiącach, mają być podjęte w późniejszym czasie, „w zależności od bieżącej sytuacji epidemicznej”. W październiku tradycyjne zajęcia mają dotyczyć głównie studentów pierwszego roku oraz ostatnich semestrów. „Przeważająca większość zajęć laboratoryjnych na poszczególnych kierunkach zostanie uruchomiona z opóźnieniem – najprawdopodobniej w listopadzie br., o ile pozwoli na to sytuacja epidemiczna” – poinformowała uczelnia.

Uczelnie w Lublinie w semestrze zimowym będą pracować w systemie mieszanym, ale większość zajęć ma się odbywać w formie zdalnej.

Wszystkie wykłady, seminaria i lektoraty w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie w semestrze zimowym odbywać się będą w systemie zdalnym. W sposób tradycyjny mają być prowadzone ćwiczenia kliniczne, czy zajęcia dydaktyczne w Centrum Symulacji Medycznej. Na Uniwersytecie Przyrodniczym wyłącznie w formie tradycyjnej będą się odbywały ćwiczenia związane z dostępem do infrastruktury laboratoryjnej oraz staże kliniczne dla studentów kierunku weterynaria.

Podobnie na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w trybie stacjonarnym będą mogły być organizowane: ćwiczenia, konwersatoria i seminaria (w tym dyplomowe), podczas których konieczne jest zastosowanie specjalistycznej aparatury lub oprogramowania. Dopuszczone będą także w formie stacjonarnej zajęcia dydaktyczne dla studentów pierwszego roku studiów, za wyjątkiem wykładów, które będą realizowane on-line.

Także na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim tryb online będzie dotyczył wykładów, ćwiczeń, lektoratów, a stacjonarny - seminariów, laboratoriów, ćwiczeń i warsztatów, podczas których niezbędny jest kontakt z wykładowcą. W formie stacjonarnej będą się też mogły odbywać zajęcia dla studentów pierwszego roku.

Na mieszany tryb zajęć, z przewagą nauczania zdalnego, zdecydował się także Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Decyzję o prowadzeniu określonych zajęć dydaktycznych w formie tradycyjnej w budynkach uczelni podejmują dziekani.(PAP)

agt/ bko/ lt/ lun/ ato/ rpo/ aks/ ren/ ekr/

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szef MEN: kształcenie na odległość ma pewne mankamenty; stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół

2020-09-25 08:59

[ TEMATY ]

szkoła

Dariusz Piontkowski

PAP

Konferencja Ministra Edukacji

Konferencja Ministra Edukacji

Dane, które mamy, pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół – powiedział w piątek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Szef MEN został zapytany o zróżnicowany poziom zajęć szkolnych podczas lockdownu. Jak ocenił, "podobnie jest przy standardowym, stacjonarnym nauczaniu, tylko że jest to mniej widoczne, ponieważ w przypadku kształcenia na odległość rodzice często mieli podgląd na to, co się działo na lekcjach i sami oceniali, jak wygląda nauczanie".

"Ci nauczyciele, którzy solidnie wypełniają swoje obowiązki, także podczas kształcenia na odległość wkładali ogromny wysiłek w to, aby zajęcia były atrakcyjne, jak najlepiej zorganizowane. To oni starali się, aby poziom tych zajęć był jak najlepszy" – powiedział.

Dodał, że MEN chce, żeby szkoły funkcjonowały normalnie. "Te dane, które mamy i informacje ze szkół – nie tylko w Polsce – pokazują, że kształcenie na odległość ma jednak pewne mankamenty, elementy negatywne i warto o nich pamiętać. Stąd decyzja o powrocie dzieci do szkół" – wyjaśnił Piontkowski.

Przypomniał jednocześnie, że obecnie "kształcenie na odległość dotyczy tylko krótkiego czasu" i "nie powinno powodować, żeby większa grupa uczniów była wykluczona cyfrowo".

"Zresztą staramy się doprowadzać internet do szkół. Jest taki program Ogólnopolska Sieć Edukacyjna, wprowadzany przez ministra cyfryzacji, w wyniku którego już większość szkół ma dostęp do szybkiego internetu, a gdy zaczynaliśmy była to tylko niewielka część szkół" – zaznaczył szef MEN.

Dopytywany, kiedy uczniowie zamiast ciężkich tornistrów będą nosić do szkoły tablety, Piontkowski stwierdził, że "jeszcze nie w tej chwili, ale idziemy już w tę stronę".

"Jest kilka programów, które mają dostarczyć dodatkowy sprzęt do szkół. Ku mojemu zdziwieniu jeden z tych programów, Zdalna Szkoła Plus, w ramach którego każdy samorząd mógł otrzymać kilkadziesiąt tysięcy złotych na zakup sprzętu, głównie laptopów i oprzyrządowania, wykorzystało większość gmin, ale jeszcze nadal kilkadziesiąt samorządów nie chciało brać w nim udziału. W niektórych sytuacjach kuratorzy dzwonili i przypominali, że taki program funkcjonuje i można do niego zgłaszać się do końca września. Usłyszeli od urzędników samorządowych, że już żadnego sprzętu nie potrzebują, nie chcą kupować i uczestniczyć w tym programie" – wspomniał. (PAP)

Autorka: Daria Porycka

dap/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Pora wracać do kościoła

2020-09-23 09:43

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 16-17

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Kard. Sarah

Karol Porwich/Niedziela

Żadnej transmisji nie można stawiać na równi z osobistym kontaktem z Panem Bogiem – pisze w liście do biskupów kard. Robert Sarah.

Kardynał Robert Sarah, przewodniczący watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wystosował list w sprawie celebracji liturgii w czasie pandemii COVID-19 i po jej zakończeniu do przewodniczących Konferencji Episkopatów Kościoła katolickiego. Treść listu została zatwierdzona przez papieża, który zlecił jego publikację. Nosi on tytuł: Z radością powróćmy do Eucharystii.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreśla, że poganie budowali świątynie poświęcone tylko bóstwu, do których ludzie nie mieli dostępu, a chrześcijanie, gdy tylko uzyskali wolność wyznania, natychmiast budowali miejsca, w których wierni mogli uznawać się za Bożą wspólnotę, lud wezwany do kultu i ustanowiony świętym zgromadzeniem. Chrześcijanie nigdy nie dążyli do izolacji od świata i zamknięcia się za drzwiami kościoła. Świadomi swej odmienności zawsze starali się wniknąć w społeczeństwo. Wiedzieli, że są na tym świecie, chociaż do niego nie należą. Prefekt watykańskiej dykasterii przypomina, że jak tylko warunki na to pozwolą, należy pilnie powrócić do normalnego życia chrześcijańskiego, dla którego domem i miejscem sprawowania liturgii jest budynek kościoła. – Stanowisko Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów jest ważną wskazówką dla biskupów i kapłanów. Duszpasterze powinni zachęcać z całych sił wiernych, by uczestniczyli we Mszach św. w kościołach – podkreśla bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji KEP ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów.

Jezus ma być rzeczywisty, nie wirtualny

Kardynał mówi, że konieczny i pilny jest powrót do normalności życia chrześcijańskiego, gdzie Kościół jest domem, a sprawowanie liturgii, zwłaszcza Eucharystii, jest szczytem, ku któremu działalność Kościoła jest skierowana, a jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Przestrzeganie zasad higieny i bezpieczeństwa nie może prowadzić do sterylizacji gestów i obrzędów, do wpajania wiernym, nawet nieświadomie, strachu i niepewności. Niestety, niektórzy z nich rezygnują z udziału we Mszy św. w świątyniach, zasłaniając się obawą o swoje zdrowie. – To nie jest już najlepszy argument, ponieważ w kościołach obowiązują zasady bezpieczeństwa sanitarnego. Przestrzeganie norm przewidzianych przez głównego inspektora sanitarnego – zarówno przez księży, jak i przez wiernych – gwarantuje bezpieczeństwo uczestniczenia we Mszy św. oraz przystępowania do sakramentów. Choć środki społecznego przekazu z oddaniem słyżyły podczas pandemii, to jednak żadna transmisja Mszy św. nie może zastąpić osobistego udziału w Eucharystii. Co więcej, transmisje te mogą nawet oddalić wiernych od osobistego i intymnego spotkania z Bogiem, który wydał się za nas nie w sposób wirtualny, lecz rzeczywisty. Na to też zwraca uwagę kard. Sarah. Trzeba apelować do naszych wiernych, że czas już wracać do naszych świątyń. Nie możemy się przyzwyczaić do uczestnictwa we Mszy św. przez telewizję czy internet, ponieważ nie jest to równoznaczne z osobistym uczestniczeniem we Mszy św. Tak samo komunia duchowa nie jest równoznaczna z przyjęciem na sposób sakramentalny Komunii św. podczas Eucharystii – mówi w rozmowie z nami bp Bałabuch.

Msza św. to nie spotkanie towarzyskie

Szef watykańskiej kongregacji podkreśla, że to od biskupów oczekuje się roztropnej, ale stanowczej postawy wobec rządzących, którzy usiłowaliby zredukować rolę celebracji Eucharystii do zwyczajnego zgromadzenia porównywalnego, a nawet mniej ważnego niż spotkania rekreacyjne. – Zgromadzenie liturgiczne, modlitwa, to nie jest spotkanie, które można porównać do innych spotkań, towarzyskich czy sportowych, gdzie ludzie są w bezpośrednich relacjach podczas tego wydarzenia. W świątyniach, gdzie charakter spotkania jest inny, bardziej duchowy, ludzie zachowują przepisowe odległości i nie ma nieprzewidzianych reakcji emocjonalnych, które mogą wystąpić na spotkaniach towarzyskich – tłumaczy biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.

CZYTAJ DALEJ

Wieczór Uwielbienia z zespołem Vox Cordis

2020-09-27 20:42

[ TEMATY ]

jubileusz

Świebodzin

Figura Jezusa Chrystusa

Karolina Krasowska

Wieczór Uwielbienia w sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Wieczór Uwielbienia w sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego z okazji 10-lecia powstania Figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata zorganizowało wiele wydarzeń i inicjatyw. Jednym z nich jest dzisiejszy Wieczór Uwielbienia z zespołem Vox Cordis.

– Wieczór Uwielbienia z Najświętszym Sakramentem pomyśleliśmy jako rozpoczęcie jubileuszu powstania Figury Chrystusa Króla. Później będą temu towarzyszyły kolejne wydarzenia, które są dostępne na naszej stronie parafialnej i na facebooku, które będą trwały aż do 22 listopada i zakończą się misjami parafialnymi. W ten sposób chcemy uczcić rocznicę istnienia Figury w naszym mieście i w naszej diecezji – mówi ks. Dariusz Wołczecki, opiekun zespołu Vox Cordis.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję