Reklama

Kościół

Posłowie chcą ustanowienia 2021 Rokiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości zgłosiła w Sejmie projekt uchwały w sprawie ustanowienia roku 2021 Rokiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W tym czasie przypadnie 120. rocznica jego urodzin oraz 40. rocznica śmierci. "Prymas Tysiąclecia jest przede wszystkim wzorem szacunku dla każdego człowieka. Jego przykład jest nam potrzebny na dzisiejsze czasy" - argumentują parlamentarzyści.

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

  • "Prymas Wyszyński jest też wzorem miłości do Ojczyzny, którą jak powiedział kochał więcej niż własne serce i wszystko, co czynił dla Kościoła, czynił dla niej. Nigdy poza Polską nie mówił o niej źle. Jego życie i nauczanie budzi poczucie odpowiedzialności za losy Ojczyzny".
  • Był też Prymas "nauczycielem nowego ładu społecznego opartego na sprawiedliwości i miłości". W czasach komunistycznego zniewolenia, 1967 r. ogłosił krucjatę miłości, aby położyć tamę wzajemnej nienawiści w narodzie, w rodzinach i miejscach pracy. "Podkreślał, że warunkiem odnowy życia społecznego jest powrót do prymatu sumienia".

Rok 2021 - przypomniano w projekcie uchwały - naznaczony jest dwoma ważnymi datami: 120. rocznicą urodzin i 40. rocznicą śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego.

Parlamentarzyści przekonują, również czas oczekiwania na uroczystość beatyfikacyjną, która, pierwotnie wyznaczona na 7 czerwca 2020 r., nie mogła się odbyć z powodu zagrożenia epidemiologicznego, jest czasem, w którym wielu naszych rodaków żyje pamięcią o tym Wielkim Polaku.

Reklama

"Tak częste odwoływanie się do nauczania Prymasa Tysiąclecia wskazuje na to, jak jego przykład jest nam potrzebny na dzisiejsze czasy" - brzmi fragment projektu uchwały.

Posłowie przypominają w projekcie, że Prymas Tysiąclecia jest przede wszystkim wzorem szacunku dla każdego człowieka. Odważnie bronił prawdy, ale nigdy nie walczył z ludźmi, odrzucał błędy, ale nigdy nie potępił człowieka. W sposób heroiczny cecha ta uwidoczniła się podczas trzyletniego uwięzienia, gdy wyznał: „Nie zmuszą mnie niczym do tego, bym ich nienawidził”.

Ponadto kard. Wyszyński "był oparciem moralnym dla milionów rodaków w kraju i zagranicą". "Odważnie występował w obronie polskiej niepodległości i suwerenności, ukazywał wielkie i piękne karty naszych dziejów. Prymas był oparciem dla Polaków przez kilkadziesiąt lat zmagań z komunizmem. Jego słynne słowa „non possumus” (nie możemy) są do dziś drogowskazem w walce o własne przekonania i wartości" - brzmi fragment projektu.

Reklama

W projekcie przypomniano też inne zasługi Prymasa Tysiąclecia dla polskiego narodu i Kościoła w Polsce. Był twórcą Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego i wieloletniej Wielkiej Nowenny Tysiąclecia oraz inicjatorem obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 r., które wzmacniały więź narodu z Kościołem i przypominały o wielkiej tradycji państwowości polskiej.

Był też Prymas "nauczycielem nowego ładu społecznego opartego na sprawiedliwości i miłości". W czasach komunistycznego zniewolenia, 1967 r. ogłosił krucjatę miłości, aby położyć tamę wzajemnej nienawiści w narodzie, w rodzinach i miejscach pracy. "Podkreślał, że warunkiem odnowy życia społecznego jest powrót do prymatu sumienia" - zaznaczyli w projekcie parlamentarzyści PiS.

"Prymas Wyszyński jest też wzorem miłości do Ojczyzny, którą jak powiedział kochał więcej niż własne serce i wszystko, co czynił dla Kościoła, czynił dla niej. Nigdy poza Polską nie mówił o niej źle. Jego życie i nauczanie budzi poczucie odpowiedzialności za losy Ojczyzny" - napisano w projekcie.

Zdaniem autorów projektu, ogłoszenie roku 2021 Rokiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego będzie odpowiedzią na orędzie św. Jana Pawła II wygłoszone w dniu śmierci Prymasa 28 maja 1981 r., aby szczególnym przedmiotem medytacji Polacy uczynili postać niezapomnianego Prymasa, "jego osobę, jego naukę, jego rolę w jakże trudnym okresie naszej historii" oraz, aby podjęli "to wielkie i trudne dzieło, dziedzictwo przeszło tysiącletniej historii, na którym on, (...) dobry pasterz, wycisnął trwałe, niezatarte piętno”.

2020-09-14 13:57

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paneliści na KUL: od Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego możemy się uczyć postawy dialogu

2020-10-16 14:26

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

św. Jan Paweł II

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

- Od Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego możemy się uczyć postawy dialogu, otwartości i miłości bliźniego – mówili uczestnicy panelu pt. „Dialog jako zasada w życiu i nauczaniu Jana Pawła II oraz kard. Stefana Wyszyńskiego”, który odbył się dziś podczas VI Kongresu Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie.

O. dr Maciej Zięba OP, prof. Paweł Skibiński z UW oraz prowadzący spotkanie Grzegorz Polak podejmowali też wzajemny dialog przedstawiając różne perspektywy spojrzenia na dialogi prowadzone przez kard. Wyszyńskiego.

Zdaniem o. Macieja Zięby, świętość i wielkość Prymasa Tysiąclecia nie zmienia faktu, że „dialog” nie jest najbardziej charakterystycznym słowem, jakim opisywalibyśmy jego postawę. Inaczej jest w przypadku Jana Pawła II: w jego myślenie wpisana jest zasada dialogu, którą uzasadnia teologicznie – dialog to nie tylko sposób na pokojową koegzystencję, to wyraz misji Kościoła w naśladowaniu dialogu Boga Ojca z ludzkością.

Prelegent przypomniał następnie dialogi prowadzone przez Jana Pawła II – międzyreligijne spotkania w Asyżu, dialogi ekumeniczne, nie podjęte niestety przez chrześcijan innych wyznań propozycje redefinicji urzędu Piotra, tak, by służyć mógł on jedności, czy spotkania w Castel Gandolfo, których uczestnikami byli w dużej części ludzie niewierzący.

Podkreślił, że dziś tych wzorów i postaw nam brakuje. Zaznaczył, że wydarzenia takie jak Dzień Judaizmu, Dzień islamu czy Tydzień Modlitw i Jedność Chrześcijan to w Polsce „wydarzenia papierowe”. Zwrócił uwagę na zmarnowaną szansę otwarcia na dialog w związku z problemem uchodźców. Zdaniem o. Zięby pewną enklawą dialogu jest Lublin, z wydarzeniami takimi jak „Ekumeniczny Lublin” czy „Debata Dwóch Ambon”.

O. Zięba wyraził też opinię, że ideologia – z lewa i z prawa - wkracza na uniwersytety, zabijając debatę. W tym kontekście odniósł się do przypadku ks. prof. Alfreda Wierzbickiego, którego wypowiedzi medialne poddane zostaną ocenie rzecznika dyscyplinarnego KUL. – To też jest zabijaniem dialogu. Chodzi o kreatywne ścieranie się a nie uruchamianie procedur administracyjnych. Muszę to powiedzieć, bo wydaje mi się, że w zła stronę idziemy – stwierdził.

Prof. Paweł Skibiński polemicznie odniósł się do stwierdzeń o. Zięby nt. kard. Wyszyńskiego. Zwrócił uwagę, że miał on bardzo bogate doświadczenie trudnych dialogów z komunistami - niewierzącymi, agresywnie nastawionymi do Kościoła i prowadzącymi rozmowę przy użyciu manipulacji. Zaznaczył, że kard. Wyszyński był w zasadzie prekursorem tego dialogu i umiał go prowadzić w sposób nie dewastujący Kościoła, co przy próbach podejmowania dialogu z komunistami zdarzało się nieczęsto.

Prof. Skibiński podkreślił, że podstawą dialogu prowadzonego przez Prymasa była modlitwa i miłość nieprzyjaciół. Zwrócił też uwagę, że kard. Wyszyński potrafił podjąć rozmowę z każdym lecz w taki sposób by nie dać się zmanipulować i nie uwiarygodniać przez to złych czynów i postaw. Jak podkreślił, kard. Wyszyński uważał dialog za obowiązek, gdyż widział jego cel – dobro dusz.

Historyk zaznaczył też, że obiegowa opinia o autorytaryzmie Prymasa jest nieuzasadniona, czego przykładem jest jego brak ingerencji w sposób zarządzania diecezją przez biskupów i styl prowadzenia obrad episkopatu, za którym to stylem tęsknił już w Rzymie Jan Paweł II.

Wśród uczestników spotkania wywiązała się następnie krótka dyskusja nt. postawy Prymasa wobec katolików świeckich, w tym również środowiska Ruchu „Znak”.

Podsumowując prof. Skibiński podkreślił, że od kard. Wyszyńskiego możemy się dziś uczyć cierpliwości, miłości bliźniego, pomimo wszystkich złych doświadczeń oraz zdolności do zmieniania zdania i elastyczności.

O. Zięba podkreślił zaś, że Jan Paweł II otwierał przestrzenie dialogu a nie konfrontacji, bo miał pewność chrześcijańskiej prawdy i tego, że ma ona do zaoferowania światu odpowiedzi na jego ważne pytania.

Grzegorz Polak poinformował, że Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, wieloletnia współpracowniczka Prymasa, która miała również wziąć udział w panelu, nie mogła przyjechać z tego względu, że przebywa na kwarantannie. Nagrała jednak swoje wystąpienie, które dostępne będzie na stronie internetowej Kongresu.

CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Kanty

Niedziela łowicka 41/2001

[ TEMATY ]

święty

23.pielgrzymka.diecezja.tarnow.pl/

20 października Kościół w Polsce obchodzi wspomnienie liturgiczne św. Jana z Kęt - patrona profesorów, studentów i młodzieży oraz szkół katolickich. Jest także patronem Caritas. Urodził się w 1390 r. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Jan Wyciąga z Malca pod Kętami.

Przyglądając się życiu tego świętego, zadziwia nas jego wielkie ukochanie nauki. Studia na Wydziale Nauk Wyzwolonych Akademii Krakowskiej rozpoczął stosunkowo późno, mając około 23 lata. Po ukończeniu nauki osiągnął tytuł magistra artium. Przez osiem lat był kierownikiem szkoły klasztornej u bożogrobców w Miechowie. Kiedy zwolniło się miejsce w jednym z kolegiów uniwersyteckich, wrócił do Krakowa i objął wykłady na Wydziale Sztuk Wyzwolonych i zaczął studiować teologię. Miał wówczas 39 lat.


Dziwny to był student, wkraczający w 40. rok życia, równocześnie profesor, trzykrotny dziekan Wydziału Sztuk Wyzwolonych, prepozyt kolegium Większego, kantor kapituły kolegiaty św. Floriana w Krakowie i proboszcz w Olkuszu. Nic dziwnego, że zajęcia te wydłużyły jego studia do 13 lat, podczas gdy normalnie studium teologii trwało od 7 do 10 lat.


Święty Jan jako kapłan i teolog ze wszystkich sił swoich starał się przekazać Ludowi Bożemu takie nauczanie, które nie naruszałoby doktryny wiary. Trzymał się z dala od sporów doktrynalnych, chociaż żył w atmosferze koncyliaryzmu. Pracował z nieprawdopodobną wytrwałością. Rękopisy, które wyszły spod jego ręki, liczą łącznie ponad 18 tysięcy stron. Owocem jego wytrwałej pracy jako skryptora jest zachowanych 28 kodeksów. W przepisywanych dziełach widać wszechstronność zainteresowań naukowych św. Jana, a w uwagach marginalnych ogromny szacunek dla nauki Kościoła.


Św. Jan Kanty jest nam bliski nie tylko swojej działalności naukowej i swoistego rodzaju wydawniczej, ile raczej przez świętość życia. Nauka, której się oddawał, była dla niego jednym ze środków do osiągnięcia tego ideału. Był człowiekiem nieustannej troski o rozwój swojego życia wewnętrznego. Ciągle towarzyszyła mu świadomość, że teolog winien być przede wszystkim człowiekiem Bożym.

Wokół dobroci i miłosierdzia św. Jana Kantego osnuto wiele legend. Podania te świadczą, że na barwnym tle Krakowa, gdzie mieszkało wielu świątobliwych i znakomitych ludzi, Jan był niezwykle popularny, a nimb wyjątkowej dobroci i świętości otaczał jego postać. Odznaczał się bowiem wielkim miłosierdziem. Starał się naśladować Chrystusa, który nigdy nie przeszedł obojętnie obok nędzy ludzkiej. Pomagał biednej młodzieży studiującej w Akademii Krakowskiej. Opiekował się sierotami, wdowami, chorymi, kalekami. Wszystko, co miał, rozdawał ubogim.


Stare kroniki podają, że św. Jan Kanty w jadalni uczniów zaprowadził taki zwyczaj: jeśli w czasie obiadu zjawił się żebrak u drzwi jadalni, służący musiał powiadomić przełożonego słowami: " Przyszedł ubogi". Ten odpowiadał natychmiast: "Chrystus przyszedł" i zaraz starał się o to, aby ubogiego nakarmić. W ten sposób przypominał Święty swoim wychowankom słowa Chrystusa Pana: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).


Św. Jan Kanty czynił dobro i przez to wyzwalał dobro u innych. Pewnego dnia - jak uczą stare zapiski kronikarskie - św. Jan Kanty otrzymał od ogrodnika duży kosz pięknych, czerwonych jabłek. Co z nimi zrobić? - zastanawiał się ten miłosierny kapłan. Przecież sam ich nie zjem. W Krakowie jest dużo biedniejszych ode mnie. Przez jakiegoś studenta przesłał te jabłka biednemu szewcowi, który miał kilkoro dzieci. Szewc dał każdemu z dzieci po jabłuszku, a resztę oddał choremu krawcowi. Krawiec przesłał w prezencie jabłka sąsiadce staruszce. Ta pomyślała sobie: Ja już jestem stara, wystarczy mi więc kawałek chleba i garnuszek mleka. Prześlę te jabłka profesorowi Janowi z Kęt. On opiekuje się chorymi, pomaga innym, uczy młodzież, więc potrzebuje więcej siły do pracy. I kosz z jabłkami powrócił do św. Jana. Fala dobra powraca.


Ten święty Profesor jest dla wszystkich pedagogów, nauczycieli, profesorów wzorem wykładowcy całkowicie zaangażowanego w służbie Kościołowi Chrystusowemu i na tej drodze realizującego swoje powołanie życiowe. Ojciec Święty Jan Paweł II w swojej konstytucji apostolskiej o uniwersytetach katolickich przypomniał o tym nauczycielom akademickim. " Powołaniem chrześcijańskich wykładowców jest być świadkami i pedagogami autentycznego życia chrześcijańskiego, którego przejawem winna być osiągnięta już przez nich integracja wiary z kulturą, kompetencji zawodowej z chrześcijańską mądrością" (nr 22).


Wzorem takiego nauczyciela, który ze swego życia potrafił stworzyć znakomitą syntezę wiedzy i świętości, pozostaje dla nas św. Jan Kanty. Był on człowiekiem wielkiej modlitwy, co podkreślił papież Klemens XIII w bulli kanonizacyjnej: "Codziennie po ukończeniu swoich zajęć udawał się z Akademii prosto do kościoła, gdzie długo się modlił i adorował Chrystusa utajonego w Najświętszym Sakramencie" .


Szczególnie aktualna jest ta postać w październiku, kiedy to obchodzimy Dzień Nauczyciela i rozpoczyna się rok pracy nauczycieli akademickich. Warto, by choć czasami wszyscy nauczyciele, bez względu na typ szkoły, w której pracują, przypominali sobie tę postać, która jest ich patronem. A skoro tak, to by w chwilach trudnych pracy pedagogicznej i naukowej przyzywali jego pomocy i wstawiennictwa.

CZYTAJ DALEJ

Za małżeństwa i rodziny

2020-10-20 23:38

[ TEMATY ]

Częstochowa

czuwanie

kościół św. Jana Kantego

Beata Pieczykura/Niedziela

Na czuwanie i modlitwę za małżeństwa i rodziny 21 października od godz.19.30 w kaplicy adoracji zapraszają członkowie Domowego Kościoła z parafii św. Jana Kantego w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję