Reklama

Kościół

Obudzić w sobie olbrzyma

O tym jak skutecznie pomagać, o miłosierdziu przekraczającym granice, o tym, czego nauczyli go bezdomni i o co prosił tych, którzy gratulowali mu objęcia nowej funkcji – opowiada ks. Paweł Dzierzkowski, od września zastępca dyrektora Caritas Polska, a wcześniej – zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

[ TEMATY ]

Caritas

Caritas Polska

Ks. Paweł Dzierzkowski

Ks. Paweł Dzierzkowski

W orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy papież Franciszek przywołuje obraz Świętej Rodziny uciekającej przed Herodem do Egiptu i zestawia go z losem współczesnych rodzin przesiedlonych wewnętrznie, szukających schronienia przed wojną, głodem i innymi zagrożeniami. Nawołuje do tego, aby w każdym z tych ludzi rozpoznać Chrystusa – głodnego, chorego, obcego – i przypomina wyzwanie duszpasterskie, na które odpowiedź zawiera się w czterech czasownikach: przyjmować, chronić, promować i integrować. Jak widzi Ksiądz realizację tych zaleceń w działalności Caritas?

Jako Caritas Polska dobrze wpisujemy się w to papieskie orędzie za sprawą swojej codziennej działalności – przyjmujemy drugiego człowieka, staramy się go chronić, promować i integrować. Jest to związane z troską o człowieka i wyraża się w reagowaniu na bieżące potrzeby.
Jako przykład można wskazać choćby pomoc dla ofiar wojny w Syrii – organizowaną zarówno na miejscu, w Aleppo, w ramach naszego największego zagranicznego programu „Rodzina Rodzinie”, jak i w Jordanii, gdzie schronienie znalazło wiele syryjskich rodzin, ale ze względu na trudne warunki wymagają wsparcia. Dzięki ofiarności polskich rodzin, wspierających nasze programy, możemy przekazywać rodzinom syryjskim środki na żywność, leczenie, czy – jak w przypadku Syryjczyków w Jordanii – na opłacenie czynszu. Oprócz prowadzenia licznych programów na całym świecie, także w Polsce pomagamy migrantom i uchodźcom. Naszym zadaniem jest być przy człowieku, który potrzebuje pomocy przekraczając granicę. Kościół i miłosierdzie również przekraczają granice. Kiedy idziemy w kierunku drugiego człowieka, którego czasem może się lękamy – nie możemy się zatrzymać, czy wycofać. Ważne, aby ten lęk, który czasami po ludzku odczuwamy, był rozpraszany dzięki temu, że ufamy Panu Bogu, Jego łasce, która jest przy nas i która prowadzi nas ku drugiemu człowiekowi. Jak pisze św. Paweł w liście do Galatów: „jeden drugiego brzemiona noście”. Wiemy, że te brzemiona są różne, ale nie możemy ich unikać, bo postępowalibyśmy wbrew Ewangelii.

Trzeba znać, żeby zrozumieć – pisze Ojciec Święty. Ma na myśli migrantów, ale to uniwersalna zasada, można ją odnieść do pomagania w szerszym znaczeniu. Ksiądz, jako dotychczasowy wicedyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, był blisko ludzi, którzy na co dzień potrzebują pomocy. W wywiadach, udzielanych po ogłoszeniu nominacji na stanowisko zastępcy dyrektora Caritas Polska, wraca Ksiądz do wątku pracy z osobami bezdomnymi. Czego nauczył Księdza kontakt z nimi?

Ich również często się lękamy – bo, nie daj Boże, poproszą o jedzenie, o pieniądze, bo coś będą od nas chcieli. Zwłaszcza teraz, podczas epidemii, kiedy byli często wskazywani jako potencjalne zagrożenie, co jest kompletnym pomyleniem pojęć, bo przecież każdy z nas może być w czasie epidemii zagrożeniem dla innych. Moje pierwsze kontakty z osobami bezdomnymi, którym posługiwałem jako zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, nie były łatwe, popełniłem wiele błędów. Wydawało mi się, kiedy na nich patrzyłem, że mam gotowe rozwiązania, wiem, jak im pomóc – zamiast najpierw wsłuchać się w te osoby, dowiedzieć się, czego rzeczywiście chcą, czego pragną, czego potrzebują. Oni nauczyli mnie szacunku, wrażliwości, otwartości na drugiego człowieka. I nieoceniania. Bo nigdy nie wiemy, w jakiej sytuacji sami się znajdziemy. Znów przywołam św. Pawła, bo jego listy są mi bardzo bliskie w Piśmie Świętym: stoisz? Bacz, abyś nie upadł. Te relacje z osobami bezdomnymi były dla mnie bardzo ważne, nawet okazyjne spotkania, gdzieś na ulicy. Jak mówi papież Franciszek – popatrz w oczy, zatrzymaj się przy tym człowieku. To pozwala inaczej spojrzeć, nie tylko na niego, ale i na to, jak można mu pomóc. Nie zawsze chodzi o to, żeby coś natychmiast dać. Oczywiście, były sytuacje, kiedy trzeba było szybko reagować, ale chodzi też o taką integralną pomoc, udzielaną oczywiście z poszanowaniem wolności. Bo to, co w osobach bezdomnych jest uderzające, to ich poczucie wolności. Nawet, jak ma tylko ten plecak, czy reklamówkę, czy nic niema – to on jest wolny i często nieufnie podchodzi do tych, którzy chcą mu pomóc. Może to wynikać z wcześniejszego odrzucenia, jakichś życiowych niepowodzeń, ale też z ich świadomości błędów, jakie sami kiedyś popełnili, bo przecież w wielu przypadkach oni też nie są bez winy. W tym spotkaniu z nimi ważne jest więc, aby doprowadzić do tego, żeby spojrzeli na samych siebie z szacunkiem.

Reklama

Caritas Polska realizuje bądź koordynuje szereg projektów we współpracy z Caritas diecezjalnymi. Przypomnijmy, że wśród obszarów, którymi będzie Ksiądz zajmował się merytorycznie w Caritas Polska, oprócz pomocy migrantom są również sprawy seniorów, pomocy żywnościowej, działań na rzecz dzieci, osób niepełnosprawnych i wykluczonych z różnych powodów. Jak, w odczuciu Księdza, doświadczenia zdobyte w Caritas Archidiecezji Częstochowskiej przełożą się na współkierowanie Caritas Polska? Czy patrząc z perspektywy swojej archidiecezji miał Ksiądz spostrzeżenia i pomysły, które mogą teraz zaowocować w którejś z wymienionych dziedzin?

Rzeczywiście tych zadań jest dużo, przy czym uważam, że obecnie szczególnym wyzwaniem dla nas jest pomoc osobom starszym. Z myślą o nich jest realizowanych wiele projektów, my w Caritas Częstochowa już od dawna dowoziliśmy na przykład seniorom posiłki, ale to, co wydaje najważniejsze, to ich aktywizacja. Chodzi o to, żeby wychodzili z tych swoich mieszkań, co w niektórych przypadkach, choćby seniorów mieszkających na wyższych piętrach w niewielkich nawet, czteropiętrowych blokach – bywa poważnym problemem.

Tylko jak to zrobić, zwłaszcza teraz, w dobie pandemii – jak ich wydostać z tych czterech ścian, w których zamyka ich często nie tylko jak dotąd – samotność, ale także lęk przed chorobą?

U nas, w Częstochowie, punktem wyjścia był często właśnie wspomniany posiłek. Znajdując osoby potrzebujące pomocy w takiej właśnie postaci, staraliśmy się, o ile to było możliwe, zachęcić je do wizyty w parafii, w salce parafialnej. I tam powoli zawiązywały się relacje między nimi. Dołączali do działających klubów seniora, gdzie mieli z kim się spotkać, porozmawiać, czasami ponarzekać, ale też mogli wziąć udział w wyjazdach, które im proponowaliśmy, na przykład do naszego ośrodka Święta Puszcza w Olsztynie koło Częstochowy. Tam mogli pospacerować w pięknej okolicy, spotkać się przy ognisku, wspólnie pośpiewać… Zabieraliśmy ich też do teatru, szukaliśmy różnych pomysłów – wiedząc, że z wiekiem człowiek ma niekiedy coraz mniejszą chęć do aktywności, co jest związane z różnymi chorobami, dolegliwościami. Ale dobra propozycja, skuteczna zachęta – sprawiały, że korzystali z tych zajęć i byli bardzo zadowoleni. Zwłaszcza dla osób z mniejszych miejscowości takie wyjazdy były czymś nowym, ciekawym. To też ważne, aby mówiąc o seniorach i starając się do nich dotrzeć, nie ograniczać się do dużych miast, ale pamiętać również o wsi i małych miasteczkach. Tam też są osoby samotne, żyją często z niewielkich rent lub emerytur rolniczych i pomoc im jest istotnym wyzwaniem. To temat do przemodlenia, do przemyśleń i do omówienia w gronie, do którego powinniśmy też zaprosić samych seniorów. Bo znów – to co my, młodzi, możemy wymyślić, nie musi przystawać do ich rzeczywistości, a osoba mieszkająca w mieście będzie miała inne potrzeby niż ta, która mieszka na wsi. I te ich potrzeby musimy właściwie odczytać.

Działalność Caritas Polska to nie tylko programy adresowane do całych grup społecznych potrzebujących wsparcia. Pomoc jest udzielana także osobom indywidualnym szczególnie pokrzywdzonym przez los. Są to często osoby chore lub niepełnosprawne, wymagające kosztownego leczenia bądź rehabilitacji. Ich historie są przedstawiane w serwisie internetowym, Uratujecie.pl i znanym telewizyjnym programie „Sprawa dla reportera”. To również zagadnienia, którymi będzie się Ksiądz zajmował i z pewnością będzie to poważne wyzwanie. Podobnych historii jest bowiem bardzo dużo i pojawia się pytanie: jak skutecznie pomagać ludziom, którzy sami nie są w stanie zebrać środków na operacje ratujące życie, czy sprzęt, dzięki któremu mogą żyć godnie? Jak budzić wrażliwość na los innych w czasie, kiedy tak dużo wokół nieszczęść i indywidualnych dramatów?

Ludzie najchętniej pomagają, kiedy widzą dziecko. Ujmuje ich jego bezbronność i łatwiej jest przemówić do ich wrażliwości, przekonać ich do pomocy. Trudniej jest pomagać osobom dorosłym, ale mam takie doświadczenie, że kiedy ta potrzeba wsparcia jest dobrze wytłumaczona, wyraźnie pokazana, to ludzie otwierają serca i okazują ofiarność w taki wymierny sposób, pomagając materialnie. Nie tylko w nagłych przypadkach – zawsze byłem pod wrażeniem drobnych ofiar, które, jak widziałem, wpływają regularnie, na przykład co miesiąc – na konkretny cel, na konkretną osobę. Ten darczyńca niejako brał od opiekę taką osobę potrzebującą i towarzyszył jej przez dłuższy czas. Rzeczywiście, nieustannie widzimy w telewizji, czytamy w gazetach, czy internecie, jak ktoś prosi o pomoc. A naszym zadaniem jest budzenie w ludziach olbrzyma, odkrywanie tego potencjału, który drzemie w każdym z nas, dzięki któremu możemy komuś pomóc. Bo przecież pomagając nic nie tracimy, przeciwnie – otrzymujemy. Nie tylko szczęście w pomaganiu, otwartość na drugiego człowieka, ale też pewność, że dobro, którym się dzielimy – powraca do nas. Bo ono powróci! Nie wiemy, w którym momencie, niekoniecznie odbędzie się to w wymiarze materialnym, ale na przykład w wymiarze relacji z drugim człowiekiem, w postaci jego życzliwości dla nas.

„Jako ludzie przyznający się do Jezusa nie możemy zatrzymać się na wspaniałych teoriach, bo one nie zbawiają świata. „Wyobraźnia miłosierdzia”, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania” – to słowa Księdza, pochodzące z homilii na uroczystą Mszę św. w ramach ubiegłorocznej akcji Caritas „Kromka chleba dla sąsiada”. Czego Księdzu życzyć, albo o co modlić się dla Księdza, w obliczu nowych zadań, jakie czekają Księdza w Caritas Polska?

Kiedy dowiedziałem się, że mam objąć to stanowisko, przyjść do Warszawy, to osoby, które mi gratulowały, prosiłem o modlitwę za to, żeby ta praca biurowa, którą też trzeba wykonać, nie sprawiła, że zamknę się na drugiego człowieka. Na szczęście jest tu obszar, w którym mogę służyć jako kapłan, bo przecież jestem księdzem – i to jest najważniejsze moje zadanie, do którego zostałem powołany. A funkcja, która przyszła dość niespodziewanie, jest tylko pewnym etapem na mojej drodze. Ważne, żeby to był etap, który jeszcze bardziej mnie otworzy na drugiego człowieka. I w tym modlitwa, świadomość, że zawsze ktoś mnie wspiera, jest bardzo pomocna. Myślę, że nie tylko dla mnie, bo przecież Caritas to nie tylko dyrekcja, to przede wszystkim cały zespół ludzi – i w Caritas Polska i w Caritas diecezjalnych, dzięki którym możemy realizować swoją misję.

2020-09-25 20:51

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska dla Wenezueli: pół miliona złotych na pół roku życia bez głodu

2020-10-23 09:54

[ TEMATY ]

Caritas

wenezuela

Polacy przekazali ponad 500 tys. złotych na wsparcie akcji „Paczka dla Wenezueli”. Pozwoli to na kontynuację programu przez kolejne sześć miesięcy. Kupiona dzięki projektowi żywność trafia do setek najbardziej potrzebujących rodzin przy granicy kolumbijsko-wenezuelskiej.

Z Wenezueli w ciągu ostatnich 5 lat wyjechało z powodu kryzysu gospodarczego blisko 5 mln osób. Dla wielu z nich, zwłaszcza tych uciekających do sąsiedniej Kolumbii, nieprzygotowanej na przyjęcie rzeszy migrantów, głód stał się codziennością. Pandemia COVID-19 tylko pogłębiła katastrofę, narażając na kolejne niebezpieczeństwo miliony bezbronnych Wenezuelczyków.

Solidarność daje nadzieję

– Szukaliśmy pomocy, ale nie można było jej otrzymać, wszystko było zamknięte przez wirusa. Jesteśmy świadomi wsparcia, jakie od was dostajemy. To, że ktoś o nas myśli i pomaga, umacnia nas i dodaje nadziei, że jeszcze przyjdą lepsze dni. Niech Bóg was błogosławi za ducha solidarności, którą niesiecie! – dziękuje Lucila Esther Lozano Angarita, beneficjentka programu.

Początkowo projekt zakładał dystrybucję paczek wśród potrzebujących rodzin oraz wsparcie jadłodajni, z których korzystają Wenezuelczycy i najubożsi Kolumbijczycy przebywający na kolumbijsko-wenezuelskim pograniczu. Jednak pandemia spowodowała zamknięcie jadłodajni, stąd decyzja o zwiększeniu liczby rodzin objętych bezpośrednio pomocą żywnościową. Przy przerwanym z powodu pandemii łańcuchu dostaw na świecie jest to dla nich często jedyna pomoc, dzięki której rodziny z dziećmi, seniorami i osobami niepełnosprawnymi mają co jeść. W sierpniu i wrześniu 575 rodzin otrzymało 3,5 tys. paczek z jedzeniem.

Dzielić się dobrem

Dane przekazywane przez Caritas Venezuela są przygnębiające: 45% Wenezuelczyków nie je mięsa, 74% nie je produktów mlecznych, 55% nie spożywa jajek, a 58% nie ma dostępu do produktów z białkiem. Uciekają, aby poprawić swoją sytuację, najczęściej wybierając Kolumbię, która przyjęła połowę Wenezuelczyków opuszczających swój kraj w ostatnich latach. Ponad 200 tys. z nich przebywa w nieformalnych obozowiskach w przygranicznym regionie Norte de Santander. Ogromna skala migracji sprawia, że zapewnienie im godnych warunków życia przekracza możliwości lokalnych władz – potrzebne jest wsparcie z zewnątrz. Tym ważniejsza jest hojna pomoc płynąca z Polski. Jej skala cieszy ks. Marcina Iżyckiego, dyrektora Caritas Polska.

– To niezwykle budujące, że pomimo trudnej sytuacji w naszym kraju, Polacy wsparli Wenezuelczyków, o których niewiele się mówi w Europie. Równocześnie wspierali ofiary wybuchu w Bejrucie i regularnie pomagają potrzebującym w Syrii. To pokazuje, że chcemy brać na siebie większą odpowiedzialność za potrzebujących z dotkniętych nieszczęściami regionów świata i solidarnie dzielić się z nimi dobrem, które sami mamy. W imieniu wszystkich ubogich, do których trafia pomoc, chcę podziękować za każdy dar serca! – podkreśla ks. Marcin Iżycki.

Program „Paczka dla Wenezueli” jest realizowany we współpracy z Caritas Colombia, Bankiem Żywności Diecezji Cúcuta i Jeronimo Martins Colombia.

Akcję można wesprzeć:

- dokonując wpłaty na stronie caritas.pl/wenezuela

- wpłacając dowolną kwotę na konto nr 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 (tytuł wpłaty: WENEZUELA)

- wysyłając SMS o treści WENEZUELA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł)

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: chodzi o obronę człowieczeństwa przed demoniczną ideologią

2020-10-25 13:41

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo podczas Mszy św. sprawowanej dziś na Jasnej Górze zwrócił uwagę, że w obecnym sporze o człowieka „chodzi o obronę człowieczeństwa, dzieci i przyszłych pokoleń”.

Metropolita częstochowski przypominając też, że ostatnia niedziela października zobowiązuje katolików do dziękczynienia Bogu za rocznicę poświęcenia świątyń, zwłaszcza kiedy obostrzenia sanitarne związane z pandemią powodują ich opustoszenie, podkreślił, że Kościół i ludzkie życie mają jeden fundament – Chrystusa.

- Chrystus pragnie z nas, żywych i wybranych kamieni wciąż odbudowywać, z naszą wiarą i odpowiedzialnością, jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół – apelował abp Depo. Za św. Pawłem akcentował w homilii, że jeżeli ktoś chce prawdziwie budować swoje życie i brać za nie odpowiedzialność, nie może kłaść innego fundamentu, niż ten, którym jest Jezus Chrystus.

Hierarcha wyjaśniał znaczenie współczesnego sporu o koncepcję człowieka. Zwrócił uwagę, że dziś żyjemy w świecie mocnych wyzwań, aby Kościół Jezusa Chrystusa, podporządkował się współczesnym programom, które decydują o koncepcji człowieka i jego życiu poza Bogiem. – Nie chodzi o konflikt dwóch wizji konkurencyjnych, ale chodzi o obronę nas samych, o obronę naszego człowieczeństwa, o obronę naszych dzieci i przyszłych pokoleń przed demoniczną ideologią, która odrzuca Boga Stworzyciela i ludzka naturę”.

W kontekście także ostatnich protestów na ulicach polskich miast abp Depo przywołał nauczanie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, który uwrażliwiał, że tylko przykładem miłości społecznej zbudujemy Ojczyznę, nigdy zaś – nienawiścią. – Trzeba spróbować innej drogi porozumienia. W Ojczyźnie naszej musimy zaniechać zwycięstw, które rodzą się z nienawiści. Musimy zdobywać się na takie, które rodzą się z miłości i wzajemnego przebaczenia. Sztuki tej trzeba będzie się nam nauczyć jak najszybciej, zarówno na użytek społeczny i narodowy, jak i na użytek domowy w naszym współżyciu rodzinnym – nawoływał za Prymasem Tysiąclecia metropolita częstochowski.

Na zakończenie homilii abp Wacław Depo modlił się za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego o zwycięstwo miłości w naszym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Światło nadziei

– Jestem dumna, że mieliśmy tak wielkiego Polaka – św. Jana Pawła II. Uważam, że nasz naród został ogromnie wyróżniony. To światło nadziei dla nas, Polaków, i nie możemy o tym nigdy zapomnieć – powiedziała Niedzieli Ida Tamara Zagórska w Częstochowie.

Idźmy naprzód z nadzieją – pod takim hasłem odbył się 25 października koncert Idy Tamary Zagórskiej (sopran), przy fortepianie Natalia Chekanowska, w parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie. Gromadzeni na koncercie poświęconym św. Janowi Pawłowi II usłyszeli m.in. pieśni, takie jak: Santa Lucia, Prząśniczka, scena weselna z musicalu Skrzypek na dachu To świt, to zmrok, Góralu, czy ci nie żal.

Na zaproszenie proboszcza ks. Ryszarda Umańskiego koncert zorganizowała Wspólnota Gaude Mater. Odbył się w ramach III Święta Muzyki im. Krzysztofa Pośpiecha z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego; był dofinansowany ze środków otrzymanych z budżetu Samorządu Województwa Śląskiego.

Tego dnia wspólnota parafialna w 35. rocznicę konsekracji kościoła dziękowała za dar świątyni, modliła się w intencji budowniczych i ofiarodawców zarówno żywych, jak i zmarłych, a w sposób szczególny pierwszych proboszczów – ks. inf. Józefa Słomiana (zmarł w 2016 r.) i ks. prał. Stanisława Iłczyka (2020 r). 20 października 2019 r. abp Wacław Depo przewodniczył Mszy św. w jubileusz 50-lecia istnienia parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję