Reklama

Pomordowanym i poległym na Wschodzie

Pamiętaj o nich, Polsko

Ks. Andrzej Puzon
Edycja zamojsko-lubaczowska 19/2011

W kalendarzu obchodów uroczystości związanych z upamiętnieniem poległych i pomordowanych na Wschodzie, umieszczone są następujące wydarzenia: mord na polskich oficerach, urzędnikach i funkcjonariuszach państwowych w 1940 r., rocznica agresji sowieckiej z 17 września 1939 r., a od roku - tragedia katastrofy pod Smoleńskiem.
10 kwietnia br. w Hrubieszowie, w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy, odbyły się uroczystości związane z 71. rocznicą mordu katyńskiego oraz 1. rocznicą katastrofy samolotowej. O godz. 9.30 ks. prał. Andrzej Puzon odprawił Mszę św. z ceremoniałem wojskowym. Dekoracja przedstawiała 96 krzyży ustawionych na prezbiterium na tle flagi biało-czerwonej, spowitej kirem. Krzyże były przyozdobione wianuszkami ze świerku, białym kwiatkiem, a na ramieniu krzyży paliły się czerwone znicze. We Mszy św. uczestniczyli: dowódca 2. Pułku Rozpoznawczego płk Piotr Bieniek wraz z kadrą oficerską, kompanią honorową oraz pracownikami wojska, komendanci policji, straży granicznej, służb celnych, służby więziennej, żandarmerii wojskowej, straży pożarnej, Burmistrz Hrubieszowa z pracownikami urzędu, dyrektorzy zaprzyjaźnionych zakładów pracy, szkół, przedstawiciele środowisk kombatanckich oraz liczna młodzież i parafianie.
Po powitaniu gości ks. prał. Andrzej Puzon odczytał listę 96 osób, które zginęły pod Smoleńskiem. W czasie wyczytywania przedstawiciele miasta, wojska, służb mundurowych przynosili zapalone znicze przed krzyż. Dla pary prezydenckiej znicze przyniósł burmistrz Paweł Pellermuter, dla szefa sztabu gen. Gągora - dowódca 2. Pułku Rozpoznawczego płk Piotr Bieniek, dla pozostałych generałów i wojskowych znicze przynosili oficerowie. Dla innych tragicznie zmarłych znicze nieśli kombatanci, młodzież szkolna. Oprawę liturgiczną zapewnili żołnierze 2. Pułku Rozpoznawczego.
W homilii ks. prał. Andrzej Puzon, cytując poetę, pytał: „O Matko Bolesna, czy Ty z nimi byłaś? W tym lesie, w tym czasie, co im mówiłaś? Ich oczy w strachu szeroko otwarte. Ich usta i serca są bólem rozdarte. Wierzę, że Ty ich nie opuściłaś… Groby wy nasze, ojczyste groby, Wy życia pełne mogiły, Wy nie ołtarzem próżnej żałoby, Lecz twierdzą siły”. „Z największa czcią sięgamy dziś, w 71. rocznicę zbrodni katyńskiej, aby wyciągnąć swoje ręce do skarbca świętości Narodu Polskiego - mówił dalej ks. Prałat - W tym skarbcu narodowej świętości, w tym duchowym dziedzictwie, któremu na imię Polska, znajduje się ofiara życia i krwi złożona przez żołnierzy polskich w Katyniu. Zginęli za to, że byli Polakami. My Polacy, będący spadkobiercami tego krwawego i dramatycznego doświadczenia pomordowanych w Katyniu, nie możemy nie słyszeć tego krzyku”. Ks. Andrzej Puzon podkreślił, że Katyń to nie tylko straszliwa zbrodnia wykonana w majestacie sowieckiego prawa, to również kłamstwo. Było ono powtarzane tysiące razy. Nie byłoby tragedii smoleńskiej, gdyby nie było Katynia. Dziś jesteśmy jeszcze bardziej podzieleni, bo spory polityczne, mimo że mamy prawo do poznania prawdy, skłóciły nas. Upłynął rok od tragedii, ale pytań o jej okoliczności rodzi się coraz więcej. „Mimo pesymizmu, który może rodzić postępowanie polityków, trzeba mieć nadzieję, że postawy pozytywne przeważą! Trzeba dziś podjąć dziedzictwo duchowe wielu tych ludzi, którzy nie zdążyli zrealizować, trzeba podjąć ideały ich życia” - nawoływał ks. Prałat.
Oprawę wokalną Mszy św. zapewnił zespół „Lechici” pod kierunkiem Leszka Opały. Na uwagę zasługuje i to, że wiele osób przyjęło Komunię św. w intencji zamordowanych w Katyniu i ofiar spod Smoleńska. Po Mszy św. uczestnicy przeszli na teren 2. Pułku Rozpoznawczego, gdzie są posadzone 4 dęby dla żołnierzy z Jednostki Wojskowej z Hrubieszowa zamordowanych w Katyniu. Przeprowadzono Apel Poległych, z salwą honorową, złożono wieńce, zapalono symboliczne znicze.
Zrealizowaliśmy to wezwanie „Pamiętaj o nich Polsko… wszystkich, co ginęli sami. Aby nas zbawić swą krwią czerwoną. Za śmierć dla jutra, za ten lot słoneczny. O Polsko, odmów «Odpoczynek wieczny». Gdzie są ich groby, Polsko! Gdzie ich nie ma! Ty wiesz najlepiej - i Bóg wie na niebie” (Artur Oppman).

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: nie ma zgody na antychrześcijańskie działania

2019-06-25 21:15

eg / Garlino (KAI)

Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na antychrześcijańskie akty i działania – powiedział bp Mirosław Milewski w Garlinie w diecezji płockiej. Przewodniczył tam rocznicowej Eucharystii w 25. rocznicę zbudowania kaplicy w tej miejscowości.

episkopat.pl

Bp Mirosław Milewski w kazaniu powiedział, że każdy jubileusz, to czas spojrzenia wstecz, czas podsumowań, ale też potrzeba dziękczynienia i obietnica, że w kolejnych latach wierni będą w tej wspólnocie podtrzymywać swoją wiarę. Bo Jezus chce, aby iść Jego śladami. Dla kogoś, który na poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, to jedyna możliwa droga.

Biskup pomocniczy diecezji płockiej zwrócił też uwagę na potrzebę opamiętania w codziennym życiu. Dlatego w kościołach całej Polski śpiewano w niedzielę suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”, żeby przeprosić za zło: za znieważanie Najświętszego Sakramentu, kpiny z katolickiej Mszy św., za „tęczowe” aureole wokół Matki Bożej z Dzieciątkiem, za niszczenie krzyży i ołtarzy w kościołach, za przemoc fizyczną wobec księży.

- Te haniebne akty są coraz częstsze. Wydaje się, że ich celem jest zepchnięcie przestraszonych katolików do katakumb. Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na takie antychrześcijańskie akty i działania. Nigdy nie możemy godzić się na to, aby barbarzyńcy szargali nasze święte obrzędy i przedmioty. Módlmy się o opamiętanie za tych, których zdławiło zło, ale także w miarę naszych możliwości, protestujmy przeciwko aktom profanacji – zaapelował bp Milewski.

Parafia Grudusk prawdopodobnie powstała w XI wieku. Nosi wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła. Jej proboszczem jest ks. kan. Tadeusz Wołowiec. Kaplica pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Garlinie zbudowana została w tej parafii w latach 1990-1994.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem