Reklama

Spotkanie ruchów katolickich

W wigilię Zesłania Ducha Świętego, 11 czerwca, na placu Papieskim w Sandomierzu, gdzie w 1999 r. bł. Jan Paweł II, nawiedzając naszą diecezję sprawował Mszę św., rozpoczęło się spotkanie stowarzyszeń i organizacji katolickich z całej diecezji. Zjazd był dziękczynieniem za beatyfikację Papieża Polaka, jak również okazją do podzielenie się doświadczeniami w dziele ewangelizacji, budowania wspólnoty między grupami katolickimi oraz wyznaczania wspólnego kierunku w działaniach formacyjno-ewangelizacyjnych.
Bp Edward Frankowski witał zebranych, wśród których wyróżniały się liczne grupy Legionu Maryi ze sztandarami. Także Wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa i Neokatechumenatu posiadały swoje, widoczne z daleka, transparenty. Modlono się przed pomnikiem bł. Jana Pawła II o jego wstawiennictwo, a także z okazji 50-lecia kapłaństwa bp. Frankowskiego.
Przybyłych powitał ks. Adam Stachowicz, diecezjalny duszpasterz ruchów i stowarzyszeń katolickich. Następnie bp Edward Frankowski, zwracając się do zebranych, mówił o konieczności budowania jedności między wierzącymi oraz o dawaniu świadectwa wiary mocą Ducha Świętego, który napełnia serca wierzących. Po przemówieniu Księdza Biskupa odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia. W Domu Katolickim ks. Adam Stachowicz prowadził prezentację obecnych na spotkaniu grup diecezjalnych. Kolejno o swojej pracy mówili członkowie Akcji Katolickiej, Legionu Maryi, Ruchu Światło Życie i należącego do Oazy ruchu Kościół Domowy, obejmujący rodziny katolickie. Następnie przedstawiło się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Odnowa w Duchu Świętym i przedstawiciele Kół Żywego Różańca. Przy okazji warto dodać, że do Kół tych należy na terenie diecezji sandomierskiej ponad 40 tys. ludzi. Liturgiczna Służba Ołtarza, to ponad 5 tys. chłopców, spełniających funkcje pomocnicze dla księży przy sprawowaniu Eucharystii. Obecni byli także przedstawiciele Neokatechumenatu, Kół Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego, scholi, poradnictwa rodzinnego i Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Mszę św., której przewodniczył ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz, odprawiono w katedrze. Pasterz diecezji w trakcie homilii rozwinął temat darów Bożych, które „kiedy chcemy możemy otrzymać, jeżeli nasze serca będą biły w rytm Słowa Bożego”. Wskazywał na konieczność otwarcia się na działanie Ducha Świętego, który daje człowiekowi wewnętrzną siłę i nie pozwala na religijny zastój. - Jesteście, Najdrożsi, prawdziwym motorem napędowym waszych parafii i całej naszej diecezji. - mówił Ksiądz Biskup - Pozwólcie prowadzić się dalej Duchowi Świętemu i ubogacajcie cały nasz Kościół. Tak bardzo potrzebujemy waszego świadectwa”. Bp Nitkiewicz dodał, że członkowie ruchów i stowarzyszeń są blisko Ducha Świętego, dlatego mają od Niego zapał i ogień apostolski i powinni wytrwałą modlitwą stale rozwijać te dary.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kananejka – wysłuchana i pochwalona

2020-08-12 08:35

Niedziela Ogólnopolska 33/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Ewangelia

wikipedia.org

Matka córki ciężko dręczonej przez złego ducha ma wciąż przed oczyma własne cierpiące dziecko, dlatego woła: „Ulituj się nade mną, Panie!”.

Czyż można się nie ulitować? Uczniowie Jezusa, patrząc na zachowanie kobiety i tajemnicze milczenie Mistrza, proszą Go, by ją odprawił. Jej żarliwą prośbę nazywają dość pogardliwie „krzyczeniem za nimi”. Ktoś powie: to tylko uczniowie! Oni dopiero się uczą... Gorszące zachowanie zdaje się, tym razem, prezentować sam Jezus. Najpierw milczy, zda się nazbyt długo, a gdy zabiera głos, wyraźnie faworyzuje swoich ziomków, Izraelitów. I jeszcze ten źle kojarzący się język obrazów i porównań: że chleb jest dla dzieci, a nie dla psów...

Są kompetentne komentarze, które wszystko wyjaśniają i nie musimy się czuć zakłopotani czy zgorszeni. Pomińmy jednak „niewygodne” kwestie i skoncentrujmy się na szczęśliwym finale. Po pierwsze – jej córka została uzdrowiona. Po drugie – nie możemy nie zauważyć wielkiej pochwały: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!”. To w świetle faktycznego uzdrowienia i jednoznacznej pochwały warto czytać dzisiejszą perykopę. W ogóle to niezbyt mądre uparcie utykać na tym, czego w Ewangelii (na razie) nie pojmujemy, i wyniosłym gestem odsuwać na bok bezmiar jasnej i wspaniałej nauki Jezusa!

Kananejka, kochająca swą córkę i z nią współcierpiąca, postąpiła bardzo mądrze i wzorcowo. Nikomu, ani uczniom, ani... próbującemu ją Jezusowi, nie dała się zbić z tropu. Jej serce wiedziało swoje. Co tam przeszkody i trudności wobec jej miłości do córki i, jak się okazało, wielkiej wiary w Jezusa! Była najwyraźniej pewna nie tylko Jego mocy, ale i dobroci, emanujących z Jego wspaniałych nauk i czynów. Ona nie miała wątpliwości ani zawahań. Nie dała się zniechęcić ani ponieść urażonej ambicji. To dopiero byłby fałszywy trop, ślepa uliczka i żadnej odmiany losu ich obu – córki i matki! Tak, mogła się żachnąć... i odejść, złorzecząc (jak to podobno bywało w zwyczaju nieusatysfakcjonowanych żebraków z tamtych stron).

Zdumiewające jest to, że ta mało religijnie oświecona poganka trafnie czytała rzeczywistość i z właściwego kierunku spodziewała się pomocy. Naśladujmy ją, pamiętając, że my tu, na ziemi, wszyscy bez wyjątku, jesteśmy ubodzy, bezbrzeżnie i po królewsku ubodzy. Tylko od Boga przychodzą dogłębna pomoc i ubogacenie we wszystko. Tak, „człowiek jest istotą wspomaganą” (Czesław Miłosz). Z ufną wiarą przychodźmy na spotkania z Jezusem, który w Eucharystii chce nas otaczać i nasycać najdelikatniejszą miłością. Chciejmy mieć swój wkład – może i heroiczny – w odbudowywanie „wielkiej wiary” w absolutnie wierną miłość Ojca i Syna.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa o pokój i zjednoczenie Półwyspu Koreańskiego

2020-08-13 18:57

[ TEMATY ]

jedność

wojna

kościoły

Korea

Vatican News

Na kilka dni przed rocznicą wycofania się wojsk japońskich z Półwyspu Koreańskiego Ekumeniczna Rada Kościołów wzywa do modlitwy o pokój i zjednoczenie zwaśnionych państw.

70 lat po rozpoczęciu wojny koreańskiej wciąż tli się nadzieja na pozamilitarne rozstrzygnięcie konfliktu. Chrześcijanie modlą się o rozpoczęcie prac nad traktatem pokojowym, który zastąpi zawieszenie broni z 1953 r. „Staramy się włączać w proces pojednania nie tylko poprzez modlitwy, ale także wspierając podczas kryzysów, tak jak w latach 90. gdy organizowaliśmy pomoc w czasie głodu” – mówi. ks. Michel Charbonnier, członek Komitetu Centralnego Rady Ekumenicznej.

„Wierzę, że trwanie Kościołów na modlitwie jest rzeczą niezwykle ważną dla osiągnięcia pokoju, również ze względu na sytuację religijną Korei Południowej, gdzie chrześcijaństwo znajduje się w okresie wzrostu i rozkwitu, także w duchu ekumenicznym – wyjaśnia ks. Michel Charbonnier. – Kościoły zwracają uwagę na rany zadane przez ostatnie dziesięciolecia, ale przede wszystkim na potrzebę pojednania. Propagujemy wartość rozbrojenia, szczególnie rozbrojenia nuklearnego. Przez takie działania nasza obecność i zaangażowanie jest odczuwalne. Również Koreańczycy, nawet wyznawcy innych religii, widzą, że Kościół jest po ich stronie i towarzyszy im w przeżywaniu cierpień oraz w wysiłku osiągnięcia porozumienia i pojednania.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję