Reklama

Święto młodego Kościoła w Madrycie

Dwa dni dzielą nas od długo oczekiwanego wyjazdu na 26. Światowe Dni Młodzieży do Madrytu. Z naszej diecezji na spotkanie udaje się łącznie ponad czterysta osób z duszpasterzami, siostrami zakonnymi i biskupem pomocniczym Kazimierzem Gurdą. To będzie prawdziwe święto młodych w jedności z Kościołem i papieżem Benedyktem XVI, a także hołd dla bł. Jana Pawła II, który ustanowił Światowe Dni Młodzieży

Niedziela kielecka 32/2011

Dziewiątego sierpnia 305 osób z 80 parafii w tym 16 księży wyleci z lotniska Okęcie do Barcelony. Tutaj grupa zwiedzi najważniejsze zabytki z konsekrowaną niedawno przez papieża bazyliką Sagrada Familia na czele. Potem młodzi udadzą się do Saragossy, by razem z młodzieżą tutejszej diecezji uczestniczyć w wydarzeniach religijnych i kulturalnych. Będą to: Eucharystia w bazylice Nuestra Seńora del Pilar, czuwania modlitewne, Droga Krzyżowa, Festiwal Kultury Chrześcijańskiej, spotkania. Odwiedzą również sanktuarium w Montsserat. W uroczystość Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia odbędzie się posłanie do Madrytu. Od 16 do 21 będą trwały główne uroczystości ŚDM w Madrycie z udziałem papieża Benedykta XVI. Wśród zaplanowanych wydarzeń: Msza otwarcia ŚDM na Plaza de la Cibeles, katechezy i adoracje, Festiwal Młodych, czuwanie na lotnisku Cuatro Vientos i Msza św. pod przewodnictwem papieża Benedykta XVI. Swoje podwoje otwierają dla młodych świata największe galerie i muzea Madrytu.

Pomagali diecezjanie i samorządy

Diecezja kielecka jest jedyną w Polsce, która w sposób zorganizowany wsparła finansowo młodzież udającą się do Madrytu. Na prośbę bp. Kazimierza Ryczana zbierane były we wszystkich parafiach ofiary. Koszt wyjazdu jest znaczny, jednak dzięki poważnym środkom zebranym w parafiach, wszyscy którzy zapisali się i wyrazili pragnienie uczestniczenia w ŚDM, a borykają się z brakiem pieniędzy, mogli liczyć na wsparcie. W pomoc chętnie włączyły się samorządy. Urząd Miasta Kielce zapewnia cztery autokary, które przewiozą młodzież na lotnisko i odbiorą ją z lotniska w Warszawie. Środki przekazał również Urząd Marszałkowski, burmistrzowie Miechowa, Buska-Zdroju i Proszowic oraz Targi Kielce - sponsor m.in. koszulek dla młodzieży. Dzięki tym wszystkim ofiarodawcom na 305 uczestników aż 140 młodych skorzysta z bezpośredniego dofinansowania. Obok tej grupy autokarami z diecezji kieleckiej do Madrytu jedzie także 100-osobowa grupa z Neokatechumenatu.

10 tys. intencji

Młodzi do Madrytu zabierają 10 tys. intencji od swoich rówieśników, które złożyli na specjalnie przygotowanych kartach, rozdanych wcześniej w parafiach. - Młodzież uczestnicząca w ŚDM jest reprezentantem wszystkich młodych naszej diecezji. Mamy świadomość, że dobre przeżycie tych dni zależy od modlitwy i ofiary poszczególnych ludzi. Bez tej modlitwy ten wyjazd niewiele by znaczył - mówi ks. Sarek, diecezjalny duszpasterz młodzieży, koordynator Diecezjalnego Centrum ŚDM w Kielcach.

Reklama

Powrócić do korzeni swojej wiary

Hasłem ŚDM w Madrycie są słowa z Listu św. Pawła do Kolosan: „Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze”. Jak należy rozumieć przesłanie? - Papież wyzywa młodych, aby jeszcze raz powrócili do korzeni swojej wiary, do fundamentu, którym jest Jezus Chrystus. Jego przesłanie jest kontynuacją tego, o czym mówił w Sydney, w Australii w 2008 r., kiedy uświadamiał młodzieży, jakie są zagrożenia dla wiary. Teraz pragnie dać młodym odpowiedź - tłumaczy ks. Sarek. - Przez cały okres przygotowań, jakie odbywały się w różnych punktach naszej diecezji, zachęcaliśmy młodych, aby byli wrażliwi na podpowiedź papieża Benedykta XVI, aby z tą podpowiedzią potrafili wrócić do diecezji, do swoich środowisk i parafii, aby ten wysiłek, także finansowy, związany z wyjazdem przyniósł owoce oraz dojrzałe i większe zaangażowanie w życie Kościoła.

Mają zapalić młodych Hiszpanów

Czy młodzi Polacy mogą posłani do Hiszpanii mogą być inspiracją dla swoich rówieśników? - Oczekujemy, że dadzą świadectwo wiary i poprowadzą młodych Hiszpanów do zwrócenia się ku Chrystusowi. Sytuacja jest podobna do tej w 1997 r. ze Światowych Dni Młodzieży w Paryżu. W diecezjach francuskich młodzi z całego świata byli największym impulsem dla Francuzów, którzy początkowo nie byli zbyt zainteresowani wydarzeniem. Obecność i świadectwo wiary rówieśników z różnych państw okazały się najlepszą motywacją. Spodziewano się góra 500 tys., a przybyło ponad milion młodych. Myślę, że może być podobnie - dla niezdecydowanych Hiszpanów może to być dobry impuls. Ks. Sarek podkreśla, że w Hiszpanii są bardzo mocne ruchy religijne. Milion ludzi uczestniczy w corocznym Marszu Życia w Madrycie. Mimo postępującej laicyzacji, w narodzie jest wielka siła duchowa.

* * *

Kalendarium przygotowań do ŚDM

25 kwietnia 2009, Rzym - pielgrzymka młodzieży po krzyż ŚDM
7-8 czerwca - Peregrynacja krzyża ŚDM w Kielcach i 12 czerwca - w Wiślicy
Luty 2010 - powołanie Diecezjalnego Centrum Światowych Dni Młodzieży przez bp. Kazimierza Ryczana
Lipiec 2010 - pielgrzymka Małopolskim Szlakiem św. Jakuba Apostoła
9 października - Diecezjalny Dzień Młodzieży i promocja ŚDM
Listopad 2010 - początek spotkań formacyjnych, Msza św. każdego 16 dnia miesiąca.
Grudzień 2010 - uruchomienie dyżuru modlitwy adoracyjnej - łącznie kilkaset osób modliło się codziennie za dobre przygotowanie do ŚDM
Kwiecień 2011 - rekolekcje dla duszpasterzy młodzieży, prowadzone przez ks. Grzegorza Suchodolskiego - dyrektora Krajowego Biura ŚDM
20-22 maja 2011 - Majowe Camino Małopolskim Szlakiem św. Jakuba
18 czerwca 2011 - Diecezjalne Spotkanie Młodzieży i rozesłanie do Madrytu.

Oprac. K. D.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Depresja - choroba naszych czasów

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 42-43

[ TEMATY ]

depresja

stock.adobe.com

Kiedy kończy się zły nastrój, a zaczyna się choroba? Z prof. Łukaszem Święcickim – kierownikiem II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – rozmawia Mateusz Wyrwich

MATEUSZ WYRWICH: – Późna jesień, krótki dzień – czujemy się zmęczeni. Powiadamy: prześpię się i jakoś to przejdzie. Mamy jednak kłopoty ze snem. Tymczasem za zaburzeniami snu może się kryć depresja. Kolokwialnie i „po domowemu” – deprecha. Wielu ją bagatelizuje, tymczasem depresja to groźna choroba...

PROF. ŁUKASZ ŚWIĘCICKI: – Bardzo groźna. Chociażby dlatego, że 10-25 proc. osób chorych na depresję popełnia samobójstwo. Przy czym rozpoznaje się 20-30 proc. depresji.

Bywa, że niektórzy chorzy potrafią żyć z depresją przez 10 lat, a pewnego dnia, zmęczeni chorobą, odbierają sobie życie.
Nadto nie ulega wątpliwości, że u chorych na depresję częściej występują takie choroby, jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca czy nowotwory. Można więc powiedzieć, że depresja jest dziś jedną z najgroźniejszych chorób. Ale jest chorobą uleczalną, a im wcześniej zacznie się ją leczyć, tym większa jest szansa wyleczenia. Jeśli natomiast proces depresyjny trwa bardzo długo, to pojawia się wiele wtórnych okoliczności podtrzymujących chorobę i potem bardzo trudno jest to kłębowisko problemów rozwikłać.

– Istnieje jednak przekonanie społeczne – ale też pogląd niektórych medyków – że depresja nie jest niczym innym niż rodzajem większego czy bardziej patologicznego smutku...

– Absolutnie się z tym nie zgadzam i walczę z takim przekonaniem. Depresja zawsze była groźna. W polskim piśmiennictwie wspomina się o niej już w XV wieku. Wprawdzie wzmianki o tej chorobie nie pojawiają się jeszcze w pismach medycznych, lecz już całkiem jednoznacznie w piśmiennictwie o charakterze religijnym. W swoim poemacie ks. Jędrzej Gałka nazywa ją: tszczyca. Czytamy więc: „Chcem-li tszczyce zabyć,/A pokoja nabyć,/ Musimy się modlić”. Tszczyca to inaczej tęsknica. Owa tęsknica to bolesna pustka, obojętność. W depresji jest to główny motyw nastrojowy. Tęsknota nie wiadomo za czym. Poczucie niewypełnienia wewnętrznego.

– Jest jesień, niewiele słońca, które doładowuje nasz organizm. Czy o tej porze roku mamy większą skłonność do zapadania na depresję?

– Przeprowadziliśmy z moją asystentką – dr Moniką Dominiak badania, które jasno pokazują korelację między pogodą a zachorowalnością. Zestawiliśmy przyjęcia pacjentów do naszego instytutu z powodu depresji z ostatnich 10 lat z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na temat światła słonecznego. I co się okazało? Że zależność jest ewidentna. Im mniej słońca, tym większa zachorowalność. Przy czym – co ciekawe – ta zależność jest modyfikowana płcią.

– No właśnie, badania wykazały też, że depresja jest 3-4 razy częściej rozpoznawana u kobiet niż u mężczyzn, ci zaś 6 razy częściej popełniają samobójstwa. Dlaczego?

– Mężczyzna przychodzi do lekarza z reguły po to, by powiedzieć, że... nic mu nie jest. Słyszy się, że mężczyźni to histerycy, bo jak dostają kataru, to wzywają karetkę pogotowia. Tymczasem fakty są takie, że im mężczyzna jest ciężej chory, tym bardziej nadrabia miną. Przychodzi do lekarza i mówi: „No, nie jest ze mną tak źle”. Jedna z moich współpracownic pisze pracę doktorską na temat depresji u mężczyzn. Jesteśmy przekonani, że taka postawa bierze się zazwyczaj z fałszywego stereotypu męskości. W ubiegłym roku w Polsce samobójstwa popełniło ok. 700 kobiet i ok. 4,9 tys. mężczyzn. Ta szokująca różnica wynika w dużym stopniu właśnie z ukrywania przez mężczyzn swojego problemu. Tymczasem kobiety o wiele chętniej zgłaszają się do lekarza, który się nimi zajmuje.

– Pokutują jeszcze w narodzie opinie, że depresja to kara, klątwa?

– To nonsens. Depresja nie różni się w swej istocie od innych chorób. Jest to choroba częściowo biologiczna, ale do jej powstania przyczyniają się też czynniki zewnętrzne. Od początku do końca jest to jednak choroba. Równie dobrze można by myśleć, że grypa jest karą za grzechy, bo ktoś np. palił papierosy na dworze, a palenie papierosów jest grzechem – zaziębił się, no i zachorował na grypę. Jest w tym logika? Jest w tym sens? Ano, jest, ale jakoś nie słyszałem, żeby ludzie tak mówili. A powinni, bo przecież człowiek sam się wystawił na niebezpieczeństwo zachorowania. Tymczasem jest to nonsens. Co, oczywiście, nie znaczy, że nieład moralny nie sprzyja zachorowaniu na depresję. Niewątpliwie sprzyja. Jeśli człowiek jest ze sobą wewnętrznie skłócony – nie żyje w jakiejś wewnętrznej harmonii, to oczywiście, choroba łatwo w niego „wejdzie”.

– Kiedy powinny nas zaniepokoić nasze zniechęcenie, zmęczenie? Co wskazuje na to, że być może są to początki depresji?

– Takim wskaźnikiem są przede wszystkim zaburzenia snu – jeśli ktoś długotrwale i bez specjalnego powodu nie może spać. Przykładowo: wieczorem nie możemy się doczekać, żeby się położyć. Kładziemy się i nawet szybko zasypiamy, ale budzimy się po dwóch, trzech godzinach, spoceni, wylęknieni, z szybko bijącym sercem. I często z bardzo przykrymi myślami. Druga rzecz, bardzo ważna, to właśnie przykre myśli. Jeśli złapiemy się na tym, że mamy bardzo nierealistyczną ocenę tego, co nas otacza, to jest to już jakiś dzwonek ostrzegawczy. W rzeczywistości bowiem wszystko nam idzie dobrze. Otaczający nas ludzie mają pozytywną o nas opinię, ale my mamy wrażenie, że wszystko robimy źle. To też jest sygnał, że coś z nami nie tak. Wtedy na pewno powinno się pójść do psychiatry. Każdy moment jest bardzo groźny, najgroźniejszy jest jednak ten, kiedy ni stąd, ni zowąd przyjdzie człowiekowi do głowy: a może powinienem popełnić samobójstwo? Wtedy następnego dnia trzeba koniecznie pójść do psychiatry. Nie ma bowiem takiej możliwości, by zdrowy człowiek miał takie myśli.

– Ale przecież do dziś wizyta u psychiatry czy nawet u psychologa to wstydliwa sprawa, swego rodzaju stygmatyzacja. Wprawdzie w ciągu minionego ćwierćwiecza nastąpiła duża zmiana w podejściu do tego problemu, jednak wciąż nie jest to wystarczające.

– Niedawno miałem pacjenta z powiatowego miasta, nauczyciela. Leczył się u mnie na depresję i zabrakło mu leków. Poszedł do psychiatry w swoim miasteczku tylko po receptę. Zaraz po wizycie zadzwonił do mnie i powiedział: „Panie profesorze, stała się straszna rzecz! Kiedy byłem w poczekalni, widział mnie ojciec jednego z uczniów”. Powiedziałem mu, że przecież to nic takiego. Następnego dnia dowiedziałem się, że... popełnił samobójstwo. Wciąż ma miejsce duża stygmatyzacja psychiatryczna i jest tak silna, że ludzie wykształceni, mądrzy są gotowi odebrać sobie życie tylko dlatego, że ktoś ich widział u psychiatry.

CZYTAJ DALEJ

Droga Krzyżowa z kard. Stefanem Wyszyńskim

2020-02-23 19:33

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Warszawa

Droga Krzyżowa

kard. Wyszyński

źródło: archwwa.pl

W piatek 28 lutego na ulicach Starego Miasta w Warszawie odbędzie się Droga Krzyżowa z kard. Stefanem Wyszyńskim. Będzie to zarazem uroczyste wprowadzenie odrestaurowanego Cudownego Krucyfiksu Baryczków do archikatedry warszawskiej.

Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 17:30 w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście.

Mottem tej szczególnej Drogi Krzyżowej w pierwszy piątek Wielkiego Postu będą słowa “Bądź wola Twoja jako w niebie… tak i w Warszawie”.

Drogę Krzyżową zakończy Msza św. pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego oraz adoracja Cudownego Krucyfiksu.

Organizatorami nabożeństwa na Starym Mieście są: Akcja Katolicka wraz z Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, Instytut Prymasa Wyszyńskiego, parafie: katedralna oraz Nawiedzenia NMP na Przyrynku oraz kościół akademicki św. Anny w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję