Reklama

Wiadomości

Sejm: atak opozycji na posłów PiS

Po tym, gdy protestujące posłanki m.in. Lewicy podeszły na sali sejmowej do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wezwał na salę straż marszałkowską.

Do przepychanek na sali sejmowej doszło we wtorek po tym, jak Joanna Scheuring-Wielgus złożyła wniosek o dołączenie do porządku obrad projektu ustawy Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji. Wicemarszałek Ryszard Terlecki poprosił o interwencję Straż Marszałkowską i wykluczył z obrad dwoje posłów KO.

Gdy z wnioskiem formalnym o dołączenie do porządku obrad izby projektu ustawy klubu Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji wystąpiła Joanna Scheuring-Wielgus, przy mównicy towarzyszyła jej grupa posłanek Lewicy z tablicami "kobieta decyduje". Następnie cała grupa opuściła mównicę i stanęła w pobliżu miejsc PiS, gdzie siedzi Jarosław Kaczyński. Machały tablicami: "kobieta decyduje", "legalna aborcja".

Reklama

Posłanki krzyczały: "to jest wojna!" Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił przerwę i wezwał na salę Straż Marszałkowską.

W wyniku tego na sali sejmowej wybuchło ogromne zamieszanie.

Wicemarszałek Terlecki wykluczył z obrad posłów KO: Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa.

Wcześniej Sławomir Nitras zwrócił się o uzupełnienie porządku obrad o projekt ustawy przekazującej 2 miliardy zł, które mają trafić na media publiczne, na walkę z COVID.

2020-10-27 10:37

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będą pieniądze dla medyków walczących z COVID-19! Sejm poparł dodatki dla tych, których do pracy skierował wojewoda

2020-11-28 16:29

[ TEMATY ]

sejm

koronawirus

medycy

Adober Stock

Sejm opowiedział się w sobotę za tym, by dodatki w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwały jedynie tym pracownikom medycznym, którzy są zaangażowani w leczenie chorych na COVID-19, ale zostali do tej pracy skierowani przez wojewodę.

Sejm odrzucił uchwałę Senatu o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Za odrzuceniem jej głosowało 231 posłów, przeciw 219, a dwóch się wstrzymało.

Senat chciał odrzucenia nowelizacji w całości

Senat wznosił o odrzucenie nowelizacji w całości, argumentując, że narusza m.in. zasadę równości zwartą w art. 32 konstytucji. Wcześniej o podjęcie takiej decyzji dwa razy wnosiła senacka komisja zdrowia.

To kolejna nowelizacja przepisów dotycząca m.in. dodatków dla medyków. Wnieśli ją posłowie PiS, by - jak tłumaczyli - naprawić, czyli „konwalidować” błąd. Ich zdaniem powstał on podczas rozpatrywania miesiąc temu senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej.

W świetle jej zapisów, dodatek 100 proc. wynagrodzenia przysługiwałby wszystkim pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19, a nie tylko tym skierowanym do takiej pracy decyzją administracyjną.

Prezydent nowelizację uwzględniającą taki przepis popisał 4 listopada, jednak do tej pory nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w ubiegły piątek tłumaczył, że podpisana przez prezydenta nowelizacja zostanie opublikowana, gdy przyjęta będzie naprawiająca ją nowelizacja. Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 przewiduje, że dodatki za pracę z pacjentem z COVID-19 będą wypłacane jedynie pracownikom medycznym skierowanym do takiej pracy na mocy decyzji administracyjnej, a nie wszystkim w nią zaangażowanym.

Ponadto zapisami nowelizacji zabiera się prawo do 100 proc. wynagrodzenia osobom ubezpieczonym, pracującym w podmiotach leczniczych, którzy przebywają na kwarantannie lub w izolacji lub też izolacji domowej. Jednocześnie znosi się obowiązek prezesa NFZ do tego, by skorygował plan finansowy na 2020 roku, by zapewnić podmiotom leczniczym podwyżkę opłaty ryczałtowej o co najmniej o 15 proc. Wykreślono też przepis, który zwalnia szpitale z konieczności zwrotu, części ryczałtu w związku z niezrealizowaniem przewidzianych świadczeń.

Polecenie ministra zdrowia

Wcześniej, 1 listopada minister Niedzielski wydał polecenie prezesowi NFZ, by osoby z personelu medycznego walczące z COVID-19, wraz z ratownikami medycznymi oraz diagnostami laboratoriów szpitalnych otrzymywały o 100 proc. większe wynagrodzenie w formie świadczenia dodatkowego. Polecenie weszło w życie z dniem podpisania.

W poleceniu przesądzono, że obejmie ono poza wcześniej wskazanym personelem medycznym szpitali II i III poziomu, również podmioty lecznicze, w których skład wchodzą jednostki systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego lub izby przyjęć, a także laboratoria podmiotów leczniczych będących szpitalami I, II i III poziomu, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowę o wykonywanie testów diagnostycznych RT-PCR w kierunku SARS-CoV-2.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapewnia, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i diagności laboratoryjni zaangażowani w walkę z epidemią otrzymają dodatki; a zwiększone wynagrodzenia są naliczane od początku listopada.

tkwl/PAP

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikAdwentowy: Czym tak w ogóle jest Adwent?

2020-11-28 21:00

[ TEMATY ]

adwent

Adwent2020

#NiezbędnikAdwentowy

Red.

Adwent w starożytności Słowo adwent pochodzi od łac. adventus i oznacza przyjście, nadejście. W Kościele Wschodnim na oznaczenie przyjścia używa się zamiennie słów: epifania i paruzja. W tradycji bizantyńskiej Adwent zaczyna się już 15 listopada. Tutaj podkreśla się fakt oczekiwania na przyjście Sługi: „Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności” (Mt 24, 46).

W Adwencie chodzi o przygotowanie się na specjalne odwiedziny. Przyjście kogoś w odwiedziny zawsze było i jest wielkim wydarzeniem. Tak też było i dawniej, np. w starożytnym Rzymie. Mianem adventus określano przybycie cesarza. Jego wizytę upamiętniano adwentami, czyli specjalnie bitymi na tę okazję monetami. Przybycie cesarza miało na wskroś świąteczny charakter. Przygotowywano się do niego z wielką pompą i starannością.

Uroczysty przyjazd monarchy wiązał się z jakimś wydarzeniem, np. zwycięskim zakończeniem wojny lub jubileuszem. Na tę okazję przystrajano ulice, ludzie wychodzili na drogi, cieszyli się, wiwatowali i wznosili okrzyki. Cesarza witano jako kogoś, kto wyzwolił ich z ręki nieprzyjaciela, kto pokonał wrogów i zapewnił swoim poddanym pokój. W ich rozumieniu cesarz był panem i wybawcą w dosłownym tego słowa znaczeniu. Osoba cesarza była boska, otaczano ją czcią.

Już pierwsi chrześcijanie zaczęli pod tym względem różnić się diametralnie od pogan. Tytuły pan i wybawca, jakimi obdarzano monarchę, rezerwowali oni wyłącznie dla Chrystusa. „Wyznawali oni, iż prawdziwym Panem ku chwale Boga Ojca jest Jezus Chrystus” (Flp 2, 11).

Przygotowania adwentowe wymagają wiary

Ceremonia przygotowania zarówno dawniej, jak i współcześnie ma w sobie coś z charakteru świątecznych odwiedzin. W oczekiwaniu na gościa sprząta się dom, robi zakupy, gotuje świąteczne potrawy, sporządza listę gości, przywdziewa się odświętny ubiór. Panuje swoistego rodzaju podekscytowanie, najlepiej zauważalne u dzieci, u których miesza się ono z niecierpliwością i radością. Serce wypełnia radość oczekiwania.

W związku z tym rodzi się pytanie, czy człowiek wierzący potrafi czekać? Świat, jak wiadomo, nie umie i nie chce czekać. To jest ponad jego siły. Chrześcijanin może być lampą, która świecąc naokoło daje zdezorientowanemu światu świadectwo oczekiwania.

Czekać można różnie. Czeka się na święta, na wolne dni od pracy, na wyjazd, na prezenty itd. Czy potrafimy czekać na przyjście Pana, skoro pełno nas w supermarketach?

Czy nie wygląda się bardziej odwiedzin cioci, dziewczyny, chłopaka, znajomych itp. niż Boga, który wydaje się być nieuchwytny?

Jeżeli Pan ma przyjść, o czym przypomina Adwent, co to powinno znaczyć, jakie wywoływać pragnienia, jaką rodzić postawę? Przeżywając Adwent warto u jego progu postawić pytanie o znajomość Chrystusa.

Jest ono o tyle zasadne, o ile człowiek sobie uświadomi, że trudno jest czekać na kogoś, kogo się nie zna. Kim jest Chrystus dla nas, dla ciebie i dla mnie, teraz, w obecnej chwili? W latach osiemdziesiątych XX wieku było to popularne pytanie w Polsce. Pisało się na ten temat książki, zeszyty krążyły po ławkach szkolnych, odpowiadało się na ankietę. Wymieniało się poglądy, powstawały żywe dyskusje, bowiem tak postawione pytanie prowokowało do przemyśleń, wzywało do pewnej rewizji. Ciekaw jestem, czy to samo pytanie postawione współczesnemu nastolatkowi spotkałoby się, jak dawniej, z podobnym odbiorem? Kim jest Jezus Chrystus?

Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka oczywista. Mieli z nią kłopot także i uczniowie (por. Łk 9, 18-21). Kiedy przyszli oni do Jezusa, to opowiadali Mu, że jedni uważają Go za Eliasza, inni za Jana Chrzciciela, a jeszcze inni za jednego z proroków.

Choć wszystkie odpowiedzi podkreślały doniosłość osoby Jezusa, to żadna z nich nie była zadawalająca. Jezus, przyjąwszy wyniki przeprowadzonych ankiet w terenie, zapytał – no dobrze, OK, ale mnie interesuje wasze zdanie: „Wy za kogo mnie uważacie?”.

Jak wiadomo, Apostołowie nie bardzo wiedzieli, co powiedzieć. Jedynie Piotrowi to się udało. Wyznał: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16, 16). Tylko Piotra spotkała pochwała: „Błogosławiony jesteś synu Jony, bowiem ciało i krew ci tego nie objawiły”.

Odpowiedzieć na to pytanie można wtedy, kiedy z jednej strony ma się wiarę, a z drugiej doświadcza się żywej relacji do osoby Jezusa. Dlatego ono jest takie trudne. Żeby na nie odpowiedzieć musi być odrobina szaleństwa, jaka charakteryzowała pierwszych chrześcijan. Odpowiedź na pytanie, kim jest Chrystus?, wymaga wyłączności: „Tylko Ty jesteś Panem!, tylko Ty jesteś Bogiem

WYZWANIE: Podejmij postanowienie adwentowe. Niech to nie będzie cała lista spraw. Proponujemy jedno konkretne postanowienie z dziedziny duchowości (np. codzienna Lektura Pisma Świętego) oraz jedno z relacji z bliźnimi (np. codzienna pomoc żonie / mamie / tacie w pracach domowych). Nie zapomnij oddać tego trudu Jezusowi. Tylko z Nim nasz rozwój ma sens.

Artykuł zawiera fragmenty z książki ks. Janusza Zawadki - "Adwent dla smakoszy", wyd. Biblioteka "Niedzieli". Sprawdź więcej: Zobacz

Promuj akcję na swojej stronie internetowej

Wklej kod na swojej stronie internetowej (750px x 200px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-750x200.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Wklej kod na swojej stronie internetowej (300px x 300px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-300x300.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Jeżeli potrzebujesz banera o innym rozmiarze lub umieściłeś baner, napisz do nas: internet@niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

O. Zbudniewek OSPPE: Prymas Wyszyński wiedział, że musi iść z Maryją

2020-11-29 00:00

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

O związkach kard. Stefana Wyszyńskiego z Jasną Górą mówił w homilii w archikatedrze św. Jana Chrzciciela paulin o. prof. Janusz Zbudniewek. Jak każdego 28. dnia miesiąca warszawiacy modlili się o błogosławione owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.

Mszę św. koncelebrowali również ks. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej oraz ks. Eugeniusz Leda, duszpasterz przy kaplicy Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Choszczówce.

W homilii o. prof. Zbudniewek nawiązał do wpisu w jasnogórskiej księdze gości pod dniem 5 maja 1946 r. Jest tam notatka o przybyciu księdza Wyszyńskiego z okazji jego konsekracji biskupiej na ordynariusza w Lublinie. Prefekt gości zaprowadził go wtedy do pokoju, z którego widok padał na 14. stację Drogi Krzyżowej. Wpatrując się w kamienną figurę Matki Bożej rekolektant przyjął ten znak, że na biskupiej drodze będzie mu towarzyszyła Matka spod krzyża, dana ku pomocy.

Kaznodzieja odwołał się również do listu bp. Wyszyńskiego do diecezjan z okazji poświęcenia narodu Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, w którym ówczesny biskup lubelski napisał: „Na Jasną Górę – kto żyw! Bo ona jest sercem serc. Stąd płynęła moc, która szła z królami i hetmanami na pola bitewne. Tu więź jedności narodu w chwilach trudnych, tu naród w pokucie korzył się pielgrzymia pieśnią „Serdeczna Matko”. Tu bratały się stany i zawody, składając swe śluby uroczyste. Tu czerpano siły do pracy, ostrzono miecze ducha, stąd rozdzielano światło, bo tu stolica Królowej Korony Polskiej”.

O. Zbudniewek podkreślił, że to Matka Boża Jasnogórska sprawiła, iż dwa lata później Prymasem Polski został bp Stefan Wyszyński, który na pożegnanie swoim diecezjanom napisał: „Gdy musiałem pozostawić Lublin, pójść do Gniezna i Warszawy, już wtedy wiedziałem, że muszę iść z Maryją, że jeżeli mam wszystkiemu podołać, muszę związać się z Nią jeszcze bliżej i bardziej osobiście. Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo! Tarczo obronna pośród walk o Królestwo Syna Twojego! Jasnogórska Królowo Polski, prowadź i wspieraj!” - Tak Ksiądz Prymas rozpoczął siejbę mocą Bożą w Polsce centralnej i na terenach odzyskanych, a także nad wypracowaniem ryzykownego Porozumienia z władzami państwa – przypomniał zakonnik. Zaznaczył, że podpisanie 14 kwietnia 1950 r. paktu nieagresji dawało Kościołowi pewnego rodzaju wolność kultu religijnego i prasy katolickiej oraz nauczania religii w szkołach. Ale już wkrótce zaciskały się kleszcze wobec Kościoła, na co Sługa Boży, za wzorem św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, wypowiedział 8 maja 1953 r. to samo stwierdzenie: „non possumus”. - We wspomnianym przypadku zbieżność obu arcypasterzy była jednoznaczna. Obaj swoją misję rozpoczęli od nawiedzenia Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. Obaj też doznali kaźni, z której wyszli z honorem, godni miana męczenników – podkreślił paulin.

O. Zbudniewek przywołał wydarzenia z nocy 25 na 26 września 1953 r., kiedy doszło do aresztowania kard. Wyszyńskiego. Wtedy jednego z agentów ugryzł pies Prymasa. Kard. Wyszyński sam powstrzymał krwawienie i opatrzył ranę. Ten incydent stał się okazją do anegdoty, że w obronie Prymasa okazał się wierny pies Baca i Niemiec Adalbert Zink, wikariusz generalny diecezji warmińskiej.

Kaznodzieja przytoczył także list Prymasa do generała paulinów o. Alojzego Wrzalika: „Bodaj nigdy tak dobitnie jak teraz nie uświadomiłem sobie tego, jak potężna jest wola Boga, aby Jasna Góra byłą stolicą chwały Bożej, która rozlewa się na Polskę przez dziewicze dłonie tak jasno, że wolą Ojca narodów jest, aby naród polski był zjednoczony przez Jasną Górę i by tutaj odnawiał się i krzepił. Tej woli Bożej nikt nie zdoła złamać, o czym świadczą nadal wieki naszego trwania na Jasnej Górze bardziej jeszcze niezłomnego niż mury i wały obronne”.

Paulin zwrócił uwagę na fakt, że zaplanowana na kilka miesięcy przed 1955 rokiem wystawa z okazji 300-lecia obrony klasztoru przed Szwedami otwarta została 10 grudnia. Przypominała ona jakby aktualną sytuację w kraju. - W rocznicę zwycięstwa, w mroźną bożonarodzeniową noc przeszła po wałach procesja eucharystyczna, która zgromadziła tysiące częstochowian, którzy uświadomili sobie bezskuteczność wszelkiej siły wroga wobec wiary narodu w opiekę Najświętszej Panny – zaznaczył o. Zbudniewek.

Prymas gratulował odwagi, ale też wyraził życzenie, aby pomyślano o następnej rocznicy 300-lecia Ślubów Jana Kazimierza. Scenariusz przy pomocy pań z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego był już gotowy na dzień Matki Bożej Jasnogórskiej 26 sierpnia 1956 r. - Jeden szczegół budził zachwyt. Gdy odsłonięto niebieską zasłonę w centrum miejsca przy wejściu wisiał portret więźnia Prymasa. W ostatniej chwili biskupi i wierni dowiedzieli się o nadesłaniu z Komańczy na ręce o. generała Wrzalika mszalnej hostii i listu. On też osobiście ten list odczytał. Ten tajemniczy układ między sługą Bożym, a niektórymi pasterzami zdawał się dowodzić, że atmosfera polityczna i w tych kręgach budziła zastrzeżenia – podkreślił o. Zbudniewek.

Dowodem szykan stała się rewizja sekretariatu Instytutu Prymasowskiego i oficjalnie Prymasa na Pokojach Królewskich w lipcu 1958 r., w wyniku której zarekwirowano sprzęt, papier drukarski i mnóstw książek. Aresztowano kilku paulinów, a w sądzie katowickim osadzono ich na kilka miesięcy w areszcie.

O. Zbudniewek wspomniał także o aresztowaniu Obrazu Nawiedzenia, uroczystościach milenijnych oraz liście biskupów polskich do niemieckich, który spotkał się ze wściekłością władz PRL. - Krzyk partyjnego rządu rzucił się jak głodny lew na żer – porównał paulin.

Reakcją Prymasa było wyjaśnienie ideału chrześcijańskiej miłości, która zdolna jest odrodzić Europę i rozerwać sztuczną kurtynę, zatrzaśniętą przez polityków Wschodu. Kard. Wyszyński podkreślał, że Kościół jest zatroskany o los hermetycznie zamkniętej Ojczyzny. – Prymas nie ukrywał przy tym niepokoju, jaki niesie ze sobą sfrustrowana polityka Zachodu, goniąca jedynie za pieniądzem, bez żadnych ideałów lub etycznych hamulców – zaznaczył kaznodzieja.

Mszę św., w której uczestniczyły siostry zakonne, członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, a także członkowie Archikonfraterni Literackiej oraz Rycerze Jana Pawła II, zakończyła modlitwa przy grobie przyszłego błogosławionego i Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję