Współczesny świat ekscytuje się różnorodnością, lubi atrakcje,
zmienność, ruch, nowości. Ale jeszcze bardziej ceni sobie spokój,
ciszę, poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Ceni sobie taki stan,
choć często nie zdaje sobie z tego sprawy. Chętnie więc ludzie wyjeżdżają
poza miasto na sobotę i niedzielę, a gdy są odpowiednie warunki,
wyruszają na spacery do lasu i nad wodę. Odpoczynek fizyczny konieczny
jest dla zdrowia, ale jeszcze bardziej potrzebny jest odpoczynek
duszy. Nic nie da chrześcijaninowi pełnego poczucia bezpieczeństwa,
jak tylko spotkanie z Bogiem, jak niedzielna Msza św. Każdy dzień
przynosi coś nowego i najczęściej smutnego, ale tylko w kościele
wiem, że usłyszę te same słowa, jak przed laty: "Bierzcie i jedzcie..."
.
modlitwa eucharystyczna nazywana jest także kanonem, od
słowa greckiego, które oznacza regułę. Rzeczywiście, jest ona sformułowana,
czyli ustalona, zgodnie z regułą Kościoła. Może to budzić zdziwienie,
szczególnie dzisiaj. Kształt naszej cywilizacji i wpływ środków masowego
przekazu sprawiają, że wybieramy spontaniczność. Stąd może ktoś zapytać,
dlaczego religia nie miałaby być na wzór spektaklu, w których dominuje
improwizacja? Żeby zrozumieć mądrość Kościoła w tym względzie, trzeba
dobrze zrozumieć znaczenie słowa: "ustalony". Z jednej strony "ustalony"
znaczy - traktowany jak rytuał. Kościół, sprawując Eucharystię, powtarza
gesty i słowa modlitwy Jezusa, przekazane przez tradycję apostolską.
Kiedy On zaś wieczerzał z Dwunastoma, stosował się ściśle do paschalnego
rytuału żydowskiego, który również był dokładnie skodyfikowany. Dlatego
też w Modlitwie eucharystycznej nie ma miejsca na improwizację.
Z drugiej strony "ustalony" wcale nie znaczy - o jednym kształcie.
Od najwcześniejszej starożytności chrześcijańskiej tradycja liturgiczna
bardzo się różnicowała, w zależności od kultur i języków. Toteż dalecy
jesteśmy od myśli, że modlitwa "ustalona", poddana regułom Kościoła,
miałaby być automatycznie uznana za zuniformizowaną, o jednym kształcie.
Dzięki Bogi współistnieje wiele rodzajów modlitwy, tak jak współistnieje
wiele języków.
Iz 49 należy do części księgi związanej z wygnaniem babilońskim. W tle stoją ruiny Jerozolimy i pytanie, czy Bóg pamięta o Syjonie. Pan mówi o „czasie łaski” i „dniu ocalenia”. To język chwili, w której Bóg sam otwiera drogę. Werset o ustanowieniu Sługi „rękojmią więzi dla ludu” łączy się z odbudową kraju i z przekazaniem spustoszonych dziedzictw. Pojawia się obraz nowego wyjścia. Bowiem więźniowie wychodzą, ludzie z mroku stają w świetle, a wędrowcy znajdują pokarm przy drogach i na wszystkich nagich wzgórzach. Upał i słońce ich nie porażają. Prowadzenie odbywa się przy źródłach wody. Lud nadchodzi z daleka, z północy i od morza. Pojawia się nazwa Sinim, rzadki toponim, wskazujący daleką krainę. Następnie prorok wzywa niebo i ziemię do radości, bo Bóg pociesza swój lud.
Wielki Post musi pozostawić w naszym życiu silny i nieusuwalny ślad – mówił Jan Paweł II podczas swego pierwszego Wielkiego Postu w Watykanie. Ubolewając nad zanikiem praktyk wielkopostnych, podkreślał szczególne znaczenie modlitwy. Definiował ją w sposób najbardziej radykalny. Nie jako naszą rozmowę z Bogiem, ale zjednoczenie ze Słowem Odwiecznym. W archiwach Watykanu zachowało nagranie słów, które Jan Paweł II skierował wówczas do Polaków.
„Pragnę, ażeby w Polsce wiele się modlono i w czasie Wielkiego Postu, i poza Wielkim Postem, zawsze, żeby wiele się modlono, żeby polskie słowo modlitwy włączało się w to odwieczne Słowo, które stało się ciałem i które łączy, jednoczy modlitwy wszystkich ludzi, wszystkich narodów, wszystkich języków. I swoim odwiecznym Słowem przemawia do Ojca naszego, który jest w niebie. Taka jest głębia, taka jest tajemnica modlitwy. Niech ta tajemnica nigdy nie przestanie być udziałem polskich serc” – prosił Jan Paweł II.
Zakapturzony mężczyzna opluł ołtarz i rzucił krzyżem
Nagrał go kościelny monitoring, gdy opluł ołtarz i rzucił krzyżem. Rozpoznał go dzielnicowy. 33-latek został zatrzymany. Usłyszał dwa zarzuty obrazy uczuć religijnych. Za to przestępstwo grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Do policjantów z białostockiej „dwójki” zgłosił się proboszcz jednej z parafii na terenie miasta. Powiedział funkcjonariuszom, że dzień wcześniej inny z księży zauważył na monitoringu, jak w ciągu dnia do pustego kościoła wszedł zakapturzony mężczyzna. W pewnym momencie podszedł do ołtarza i zaczął wymachiwać rękoma i wykrzykiwał w kierunku obrazu „Ostatniej Wieczerzy”. Po chwili opluł leżący na ołtarzu obrus, ale też wziął leżący na ołtarzu krzyż i rzucił nim w tabernakulum. Po tym, szybkim krokiem wyszedł z kościoła, rozsypując leżące przy drzwiach ulotki. Zgłaszający ksiądz dodał, że to nie było pierwsze takie zdarzenie. Jak się okazało, do podobnych zdarzeń dochodziło od września do grudnia ubiegłego roku. Wówczas ten sam mężczyzna, mając kaptur na głowie wchodził do kościoła i zachowywał się w bardzo podobny sposób. Podchodził do ołtarza, gestykulował w kierunku obrazu oraz pluł na ołtarz. Mężczyzna zostawiał także w różnych miejscach odręcznie pisane listy pełne nienawiści skierowane do Boga i kościoła. Proboszcz myślał, że sytuacja się uspokoi, jednak gdy zachowanie mężczyzny zrobiło się agresywne, postanowił zgłosić sprawę policjantom. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z białostockiej „dwójki”. Dzielnicowy rozpoznał mężczyznę na podstawie nagrania z kościelnego monitoringu. Okazał się nim 33-letni białostoczanin. Został zatrzymany w miejscu zamieszkania i trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał dwa zarzuty obrazy uczuć religijnych. Za to przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.