Reklama

Aspekty

Figura ma już 10 lat

Mija właśnie 10 lat od dnia, w którym uroczyście poświęcono w Świebodzinie figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. To jedna z największych tego typu budowli na świecie. Z figurą nierozerwalnie związane jest leżące w pobliżu sanktuarium.

2020-11-21 15:19

[ TEMATY ]

Świebodzin

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

Archiwum Aspektów

Diecezjalne Sanktuarium Bożego Miłosierdzia znajduje się w świebodzińskiej parafii pw. Miłosierdzia Bożego. O istnieniu sanktuarium i kulcie Bożego Miłosierdzia informują tablice rozstawione na rogatkach miejscowości oraz monumentalna figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata wznosząca się nad miastem.

Zobacz zdjęcia: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie

Historia powstania kościoła i parafii na Osiedlu Łużyckim sięga roku 1987 r., kiedy to podczas wizytacji kanonicznej bp Józef Michalik polecił ks. Sylwestrowi Zawadzkiemu – ówczesnemu proboszczowi parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzinie - budowę kaplicy lub kościoła na rozwijającym się osiedlu. W 1990 r. rozpoczęło się dzieło budowlane. W 1994 r. podczas Mszy św. polowej bp Adam Dyczkowski poświęcił i wmurował kamień węgielny kościoła pw. Miłosierdzia Bożego a 25 sierpnia 1999 r. została powołana nowa świebodzińska parafia pw. Miłosierdzia Bożego.

Reklama

Bryła świątyni nawiązuje do tysiącletniej historii architektury Kościoła w Polsce. Świątynia posiada trójnawowy układ bazylikowy z transeptem. Zwieńczenie dwuwieżowego frontonu kościoła symbolizuje wielokulturową historię Świebodzina. Wieża południowa nawiązuje do zachodniego – strzelistego gotyku. Wieża północna do wschodnich i środkowoeuropejskich obłych form zwieńczeń kościołów unickich, grecko-katolickich i prawosławnych. Autorem projektu jest prof. dr hab. inż. Arch. Marian Fikus z Poznania.

22 listopada 2008 r. bp Stefan Regmunt dokonał konsekracji kościoła i ustanowił go Diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Myśl, by w nowo wybudowanym kościele stworzyć sanktuarium Miłosierdzia Bożego zrodziła się rok po oddaniu kościoła do użytku. Ks. prał. Sylwester Zawadzki dbał o to, by kult Miłosierdzia Bożego zakorzenił się w parafii a jednocześnie zbierał materiały, rejestrował pielgrzymki, prowadził kronikę budowy kościoła i kultu Miłosierdzia Bożego.

Reklama

Decyzja o ustanowieniu sanktuarium zapadła w połowie 2007 roku, jednak w związku z przejściem na emeryturę bp. Adama Dyczkowskiego i przybyciem do diecezji bp. Stefana Regmunta termin ustanowienia sanktuarium został zmieniony i ustalony na 22 listopada 2008 roku.

W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający Miłosierdzie Boże. W sanktuarium znajduje się również ołtarz poświęcony św. s. Faustynie Kowalskiej, w którym umieszczone są relikwie oraz wizerunek Świętej - autorstwa malarki Jadwigi Streb. Dębowy ołtarz wykonany został na podobieństwo ołtarza łagiewnickiego. W kościele obecne są także relikwie oraz figura bł. ks. Michała Sopoćki - spowiednika św. s. Faustyny Kowalskiej i założyciela Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

Od pomysłu postawienia posągu Chrystusa Króla w Świebodzinie do zrealizowania idei minęło 10 lat. Wzniesienie zaczęto usypywać w 2005 r. Rok później na kopcu stanął trzynastometrowy szkielet postaci. W 2007 r. wylano betonową podstawę monumentu. Kolejne trzy lata zajęło ustawienie dolnych i środkowych elementów figury oraz prace przy ramionach i głowie – na korpusie umieszczono je 6 listopada 2010 r. Pracujący przy nim doc. Mikołaj Kłapoć i prof. Jakub Marcinowski rozwiewają obawy co do bezpieczeństwa tak ogromnej figury. – Kołowy fundament chroni pomnik przed wywróceniem się pod wpływem silnego wiatru – mówił doc. Kłapoć podczas konferencji prasowej. W badaniach uwzględniano m.in. warunki klimatyczne, testowano materiały budowlane. Dużą pomocą okazał się cyfrowy model przestrzenny figury. – Na podstawie szeregu badań laboratoryjnych jestem pewien, że zarówno pomnikowi, jak i jego otoczeniu nic nie grozi – dodał prof. Marcinowski.

W świebodzińskiej figurze ukryta jest symbolika. Jej wysokość – 33 metry – oznacza liczbę ziemskich lat Jezusa, a trzymetrowa korona to znak Jego trzyletniej publicznej działalności. Szesnastoipółmetrowy kopiec, na którym stanął posąg, jest utworzony z pięciu kręgów oznaczających liczbę kontynentów – jest to odwołanie do panowania Chrystusa nad światem. Posąg jest integralną częścią Sanktuarium Miłosierdzia Bożego – każdy, kto przybędzie obejrzeć figurę, znajdzie w pobliskim kościele przestrzeń do modlitwy i refleksji.

Choć w całym przedsięwzięciu nie chodziło o bicie rekordów, twórcy posągu mają powody do dumy. Rozpiętość ramion figury wynosi 25 metrów, a jej ciężar oszacowano na ok. 440 ton. Na świecie znajdują się tylko dwa podobne monumenty – statua Chrystusa na górze Corcovado w Rio de Janeiro (Brazylia) oraz figura Chrystusa w Cochabamba (Boliwia). Górującego nad miastem posągu Chrystusa trudno nie zauważyć przejeżdżając drogą S3.

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzy wielkie postaci Adwentu

Zazwyczaj każdy człowiek, któremu przypadło choćby przez jeden rok służyć przy organach Panu Bogu, ma wyraźne pojęcie o roku kościelnym oraz liturgicznym. Podczas gdy "przeciętny" katolik wyobraża go sobie mniej więcej tak. Na początku mamy Adwent, po którym następuje Boże Narodzenie, czyli czas kolęd, no i niekiedy wędrówki "po kolędzie" . Potem przychodzi krótka przerwa, w sam raz na tyle, aby nabrać mocy do Gorzkich Żali i do Rezurekcji. Po odpoczynku znów wielki zryw: Boże Ciało, dodać jeszcze nabożeństwa majowe i czerwcowe, po których następuje trzymiesięczne wytchnienie aż do października, zakończonego Zaduszkami z miesięcznymi wypominkami. Cały ten cykl powtarza się rokrocznie i znowu Adwent, który przypomina nam trzy wielkie postaci: proroka Izajasza, św. Jana Chrzciciela i Matkę Bożą Niepokalaną.

Wyraz "adwent" będący spolszczeniem łacińskiego "adventus" - przyjście, przez skojarzenie fonetyczne przywodzi na pamięć słowo Modlitwy Pańskiej wypowiadane w języku liturgicznym przed Soborem Watykańskim II, a więc po łacinie - adveniat regnum tuum. Związek pomiędzy tymi słowami wykracza daleko poza podobieństwo dźwiękowe. Adwent to czas narastającego wciąż wołania ludzkości o przyjście królestwa Bożego, o przyjście samego Boga.

W dziejach ludzkości przyjście Syna Bożego na ziemię jest podwójne: przez łaskę narodził się On w ubogiej grocie w Betlejem, przez łaskę także ma się Bóg narodzić w naszych duszach - aby je uświęcić, abyśmy mogli skorzystać z owoców Jego pierwszego przyjścia na ziemię i aby dane nam było usłyszeć przepełniający wielką radością Jego wyrok, gdy na końcu wieków jako Sędzia po raz drugi przyjdzie na ziemię. Ale z łaską trzeba nam współpracować i owo narodzenie Boga w nas nie nastąpi, jeżeli nie przygotujemy na nie naszych dusz. Aby nam w tym niełatwym dziele dopomóc, liturgia stawia przed nami trzy wielkie postaci adwentowe.

Pierwsza z nich to Izajasz, mąż na wielką miarę urodzony i żyjący w Jerozolimie za panowania królów: Ozjasza, Jotama, Achaza, Ezechiasza i Manassesa. Pochodził podobno z rodu arystokratycznego i był spokrewniony z domem panujących. W czasach dla ojczyzny swojej bardzo trudnych, za panowania Achaza, miał Izajasz znaczne wpływy polityczne, a wzrosły one bardziej jeszcze, gdy stał się bliskim doradcą Ezechiasza. Jednak gdy berło Judy dostało się w ręce króla Manassesa, Izajasz znikł ze sceny politycznej i jakiś czas potem - jak głosi tradycja - na rozkaz tegoż króla poniósł męczeńską śmierć ok. 696 r. przed Chrystusem. Ale nie za zasługi polityczne, nie za bohaterstwo męczeństwa zdobył tak ważne miejsce wśród autorów ksiąg Starego Testamentu i w Liturgii Adwentowej. Izajasz był przede wszystkim prorokiem.

Termin "prorok" odpowiada łacińskiemu "propheta" i w potocznej mowie stosuje się do ludzi obdarzonych zdolnością przepowiadania przyszłości. We wszystkich czasach i we wszystkich krajach trafiali się ludzie widzący rzeczy przyszłe. "Propheta" znaczy właściwie tyle, co "rzecznik", ktoś przemawiający w imieniu kogoś innego, można powiedzieć: rzecznik Boży, człowiek mówiący w imieniu Boga. Od VIII wieku przed Chrystusem, gdy nauki proroków kierować się poczęły nie tylko do współczesnych, ale i do potomnych zaczęto je spisywać. Prorocy występowali w obronie moralności, wyjaśniali Stary Testament, zapowiadali Nowy Testament.

Przedmiotem pism prorockich są zazwyczaj: grzech Izraela, ukaranie tego narodu, nawrócenie i królestwo mesjańskie. Izajasz, który młodo, bo między 20 a 30 rokiem życia, rozpoczął swoją działalność prorocką, choć nie był chronologicznie pierwszy, zajmuje w kanonie ksiąg świętych pierwsze miejsce wśród proroków, on bowiem, według słów św. Hieronima, mówi o Chrystusie, jakby nie był prorokiem, lecz ewangelistą. Najpełniej prorok Izajasz staje przed nami w Adwencie, kiedy to przez cztery tygodnie czyta się jego proroctwa w Liturgii Słowa w czasie Eucharystii, jak i w Liturgii Godzin. Z jego słów zaczerpnięty jest werset: "Rorate coeli desuper et nubes pluant iustum: Aperiatur terra et germinet Salvatorem", który tak często powtarza się w Liturgii Adwentowej Mszalnej i brewiarzu.

Druga postać, która dominuje w Adwencie, to św. Jan Chrzciciel. Sam Chrystus świadczy o wielkości tego męża. Kościół poświęca mu co roku dwie uroczystości, 24 czerwca wspomina jego narodzenie i 29 sierpnia jego ścięcie. Jest to jeden jedyny święty, którego Kościół tak wspomina. Hymn, który wyśpiewał Zachariasz, ojciec jego, gdy nadano mu imię, stanowi w Jutrzni codzienny fragment modlitwy liturgicznej Kościoła. Rola św. Jana Chrzciciela w Adwencie polega na daniu świadectwa, zbliżającemu się Chrystusowi i na przygotowaniu nas na Jego przyjście. Słyszymy też słowa Janowego świadectwa, ilekroć przyjmujemy Komunię św.: Oto Baranek Boży...

Ale najbliżej Chrystusa stoi trzecia postać Adwentu. To Maryja, ta żywa monstrancja dająca nam Syna Bożego Jezusa Chrystusa. " Witaj, Jezu, Synu Maryi" śpiewamy w pieśni eucharystycznej. Wśród świąt Adwentu na pierwszy plan występuje Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Obchodzimy to święto 8 grudnia. Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Cud, który się w Tobie spełnił, przewyższa wszystko i nic nie dorówna łasce, jaką Maryja otrzymała. Wydała na świat Boga. " Błogosławiona jesteś między niewiastami", bo przez Maryję Bóg pobłogosławił ludziom i wyzwolił ich z ciążącej nad nimi niełaski. Nosiła Boga, który wziął z Niej ludzkie ciało i przyniósł radość, wszystkich oświecił blaskiem swego Bóstwa. Matka Boga, Matka nasza dająca nam życie. Pismo Święte mówi: "Chwalcie Pana w świętych Jego". Jeżeli Pana chwalić należy w Jego świętych, przez których działa cuda i czyni wielkie rzeczy, to o ile bardziej trzeba Go chwalić w Tej, z której wziął ciało. Z Ciebie bowiem wzeszło nam słońce sprawiedliwości, Chrystus nasz Bóg, przez którego zostaliśmy zbawieni i odkupieni. Pan z Tobą, Maryjo, bo On sprawił, że Jemu wszelkie stworzenie tak wiele będzie zawdzięczać, a razem z Nim i Tobie.

W Adwencie każdego dnia, gdy odprawiamy Roraty, czcimy Matkę Boga. Król Polski Zygmunt Stary wyjednał sobie w Stolicy Apostolskiej przywilej, aby w jego kaplicy na Wawelu przez cały Adwent mogła być odprawiana Msza św. do Matki Bożej. Przywilej ten został później rozszerzony na cały kraj i tak zapoczątkowały się tak bardzo popularne w Polsce Roraty.

Tak - w bardzo szkicowym ujęciu - przedstawia się Adwent, czas oczekiwania na przyjście Boga, czas pragnienia Boga, czas przyzywania Boga całą pełnią człowieczeństwa. Ale nawet największy traktat nie wyczerpie głębi tej treści, której zakosztować może czytelnik, skupiając myśli swoje na jakimś fragmencie tekstów adwentowych. To pragnienie jednoczy nas z prorokami Starego Testamentu, z największymi umysłami starożytności, ze świętymi wszystkich czasów, z ludźmi żyjącymi pełnią człowieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Józef Lisiak SAC - najstarszy pallotyn na świecie, miał 102 lata

2020-11-27 18:26

[ TEMATY ]

Wałbrzych

śmierć kapłana

FB par. Św. Franciszka z Asyżu, Wałbrzych

ks. Józef Lisiak (1918-2020)

ks. Józef Lisiak (1918-2020)

Dziś w godzinach popołudniowych odszedł do Pana kapłan ks. Józef Lisiak SAC - poinformowali wałbrzyscy pallotyni.

Jeszcze w maju we wspólnocie pallotynów przy parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Wałbrzychu ks. Józef obchodził rzadko spotykany brylantowy jubileusz święceń prezbiteratu.

ks. Józef Lisiak SAC urodził się 4 sierpnia 1918 r. formację do kapłaństwa rozpoczął od pallotyńskiego nowicjatu w roku 1939r., który został przerwany czasowo przez wybuch II Wojny Światowej. Pierwszą profesję przyjął 15 sierpnia 1942 roku w Wadowicach. Wcześniej uczył się w Ołtarzewie pod Warszawą, a następnie studiował filozofię i teologię w Kalwarii Zebrzydowskiej. Po przyjęciu święceń prezbiteratu 27 maja 1945 roku posługiwał w Gliwicach, Gdańsku i Chełmnie.

W latach 1950-1954 studiował na Uniwersytecie Warszawskim teologię biblijną. Następnie był wykładowcą i rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie. W latach 1991-1993 pracował na Białorusi, a od 1993 roku przebywał w wałbrzyskiej wspólnocie św. Franciszka.

Był najstarszym pallotynem na świecie. 14 lutego ukończył 102 rok życia.


Wspomnienie o ks. Józefie Lisiaku.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję