Reklama

Polska

"Budzenie olbrzyma" - odbył się II Ogólnopolski Kongres Nowej Ewangelizacji

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Warszawa

Stelmasiak Artur

ZOBACZ FOTOGALERIĘ

Ukazanie wizji parafii, prezentacja metod ewangelizacji w parafii i przez parafię, konferencje, warsztaty, wspólna modlitwa, świadectwa - to program II Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji, który odbył się w dniach 19-22 września w Warszawie. Blisko 800 osób z całej Polski oraz goście z Włoch, Francji i USA spotkali się w 40-tysięcznej parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie, by dzielić się doświadczeniami i zastanawiać, jak "obudzić olbrzyma", czyli zaangażować świeckich w głoszenie Ewangelii.

Ubóstwo najmocniejszym świadectwem

- Byłoby niedobrze, gdybyśmy poczuli się zmęczeni tematem ubóstwa, o którym tak często mówi papież Franciszek – podkreślił pierwszego dnia w katechezie rekolekcyjnej bp Grzegorz Ryś. Nasz stosunek do pieniądza pokazuje nam znacznie więcej niż nam się wydaje. Pokazuje naszą gotowość na przyjęcie Ewangelii – mówił. Ubóstwo jako szczególne świadectwo głoszących Ewangelię było często poruszanym tematem w czasie kongresowych dni.

Reklama

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji zwrócił uwagę, iż nie ma dnia, aby media nie przywoływały wypowiedzi papieża Franciszka na temat ubóstwa, zwłaszcza w kontekście stanu posiadania księży. – Musimy patrzeć uważnie na siebie, na swoje reakcje dotyczące finansów Kościoła – podkreślał bp Ryś.

Wymienił kilka rodzajów reakcji typowych dla ludzi Kościoła. Pierwsza z nich wyraża się w stwierdzeniu: „przecież papież nic nowego nie powiedział”. Kolejna to wdawanie się w pyskówki do jakiej sumy pieniędzy biskup może sobie kupić samochód i czy 150 tys. za auto to za duża suma, czy wręcz przeciwnie”. Jeszcze inna reakcja to konstatacja, że „przecież nie ma z naszej strony nic ekstrawaganckiego” albo taka, jaką wyraził w swoim rysunku Henryk Sawka, kreśląc proboszcza jadącego na rowerze – z podpisem „diabli nadali tego Franciszka”. Tymczasem poprzez Franciszka Duch Święty podpowiada nam ubóstwo jako jeden z najważniejszych wymiarów świadectwa” – podkreślał krakowski biskup pomocniczy.

Przywołując adhortację papieża Pawła VI „Evangeli nuntiandi” oraz synod poświęcony nowej ewangelizacji z 2012 r. bp Ryś mówił, iż ewangelizacji potrzebne są dwa znaki: dar i doświadczenie kontemplacji oraz wybór ubóstwa. To wystarczy. - Nic na to nie poradzimy, przekaz wiary zawsze kończy się jałmużną – dodał z uśmiechem bp Ryś.

Parafia jako rodzina zastępcza

O tym, jakie są dziś zadania parafii mówił w czasie Mszy św. w tym samym dniu biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak, który koncelebrował ją razem z metropolitą warszawskim kard. Kazimierzem Nyczem. Zwrócił uwagę, że poza podstawowym zadaniem, jakim jest ewangelizacja, powinny jej towarzyszyć zadania dodatkowe. Jest bowiem bardzo dużo "chorych rodzin", dlatego właśnie parafia ma być rodziną zastępczą, w której dzieci nauczą się kochać Jezusa, nauczą się klimatu miłości. - Dom, którym jest parafia, pilnie potrzebuje ciepła, ktoś musi tym ludziom przekazać to ciepło, trzeba stworzyć wspólnotę. Ordynariusz koszalińsko-kołobrzeski podkreślił, że Kościół ma tętnić życiem Jezusa.

Na zakończenie głos zabrał kard. Nycz. - Pytamy dzisiaj, co zrobić, jakie cele postawić życiu Kościoła, ale najważniejsze pytanie jest, po co to robić - zauważył metropolita warszawski. I wyjaśnił, że celem jest uwielbienie Boga i zbawienie człowieka. Zawsze o to chodzi, by człowiek spotkał Boga, tutaj i w życiu wiecznym - zauważył. - Mamy w tym względzie dużo do zrobienia – powiedział kardynał podkreślając, że parafia ma być największym z możliwych narzędzi Nowej Ewangelizacji.

W czasie konferencji prelegenci zwracali uwagę także na inne aspekty funkcjonowania tej "podstawowej jednostki Kościoła". Parafie nie mogą być firmami od usług religijnych – stwierdził ks. dr Kazimierz Półtorak, pastoralista, a zarazem proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gryficach w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Jest ona miejscem identyfikacji dla człowieka wierzącego”, gdyż wprowadza człowieka na drogę wiary. - Co dominuje w naszym duszpasterstwie? Czy jak ktoś przyjdzie na Mszę, doświadcza spotkania z Chrystusem? – pytał ks. Półtorak.

Jego zdaniem „skończył się wyłączny czas aktywności prezbiterów, czas akcji i tzw. 'spędów'”. – Dziś przyszedł czas na ludzi zdystansowanych, wierzących, ale pozostających na obrzeżach, którzy na spotkanie o tematyce religijnej przy kościele nie przyjdą, ale chętnie wybiorą się na organizowaną przez parafię wycieczkę rowerową - mówił.

Proboszcz z Gryfic zachęcał, by w duszpasterstwie proponować doświadczenie wiary – zarówno rodzicom dzieci komunijnych, jak i kandydatom do bierzmowania, czy narzeczonym. Sugerował, by zmieniać „skostniałe, nieskuteczne tematy”. – Mamy przygotowanie do bierzmowania, a czy raczej nie powinno to być, przygotowanie do tego, co po bierzmowaniu? – pytał. Podkreślił, że na parafię nie można już patrzeć tylko jak na "terytorium", gdyż ważne jest jej zaangażowanie społeczne, kultura, promocja dobroczynności, wolontariat na wszelkich poziomach, propozycje na spędzenie czasu wolnego, ewangelizacja na ulicy przez tych, którzy są do tego przygotowani – wyliczał. I apelował, by „wychodzić poza mury plebanijne”.

Mniej organizacji, więcej Ducha Świętego

W trzecim dniu Kongresu, 21 września, bp Nicolas DiMarzio, ordynariusz 4,8-milionowej diecezji Brooklyn, który jako dzielnica Nowego Jorku jest jednym z większych skupisk Polonii w Stanach Zjednoczonych wygłosił konferencję, w której przypomniał, że o nowej ewangelizacji mówił już Jan Paweł II w 1979 roku, podczas pierwszej pielgrzymki do Polski. Wzywał wówczas do nowego planu działania, koniecznego wobec zmieniającej się rzeczywistości. Biskup przestrzegał też przed błędnym rozumieniem pojęcia nowej ewangelizacji. Nie chodzi bowiem o to, że "nowa" zastępuje "starą", która "nie sprawdziła się". Nowa ewangelizacja jest po to, by na nowe czasy znaleźć nowe drogi ewangelizowania.

Przestrzegał również przed myśleniem, że w Polsce, gdzie frekwencja podczas niedzielnej Mszy św. jest wyższa niż w Europie Zachodniej i USA, nowa ewangelizacja nie jest potrzebna. Każdy ochrzczony jest wezwany do dzielenia się wiarą i do współpracy z Chrystusem, który jest pierwszym ewangelizatorem. Dawniej ewangelizacja należała do zakonów i kapłanów, dziś jednak każdy jest do niej wezwany, świeccy muszą współpracować z księżmi w tym dziele. Bp DiMarzio zwrócił uwagę, jak niewielu jest w Polsce diakonów stałych - w całym kraju zaledwie kilku, podczas gdy tylko w jego diecezji, gdzie pracuje 700 kapłanów, posługuje aż 180 stałych diakonów. Mają oni swoje obowiązki zawodowe i rodzinne, a jednocześnie są pomostem między świeckimi i kapłanami - dodał.

Biskup podkreślał też rolę rodziny w ewangelizacji. Rodzina jest Kościołem domowym, najskuteczniejszym i najlepszym ośrodkiem przekazywania wiary, uczenia się wspólnoty, jest fundamentem parafii i całego Kościoła. - Niestety nawet w Polsce widzimy plagę rozwodów, pary żyjące bez ślubu lub łączące się ślubem cywilnym, bez sakramentu małżeństwa - ubolewał biskup DiMarzio. - Nie będzie nowej ewangelizacji bez chrześcijańskich rodzin - podkreślał. Wskazywał też na problem emigracji zarobkowej, małżonkowie bądź całe rodziny wracające potem do kraju muszą na nowo zostać włączone w życie parafii. Ważne jest to, w jaki sposób wspólnoty parafialne je przyjmą - z radością czy z zawiścią.

Duże znaczenie dla nowej ewangelizacji mają także nowe ruchy w Kościele. Muszą one wnosić życie w parafię, ale także starać się wychodzić na zewnątrz z misją. W dużych miejskich parafiach łatwo jest o anonimowość i izolację. Dlatego zadaniem całej parafii - nie tylko duchownych, nie tylko ruchów, ale każdego, jest troska o sąsiada z ławki w kościele czy o sąsiada w bloku. - W dużych wspólnotach muszą być małe grupy, by wyeliminować tę anonimowość i izolację - podkreślał bp DiMarzio.

Dzień wcześniej bp DiMarzio znalazł się w gronie osób, które dzieliły się swoim doświadczeniem ewangelizacji. W swoim wystąpieniu mówił o odpowiedzialności świeckich za ewangelizację. - Musimy zostać obudzeni, aby wziąć wiarę na serio. Nowi ewangelizatorzy to wy – świeccy. Tymi starymi ewangelizatorami byli duchowni, kapłani. Nie chcemy mówić, że nie osiągali sukcesów, ale teraz mówimy o Nowej Ewangelizacji, gdzie każdy musi wziąć odpowiedzialność za wiarę. Nie bójcie się, bo to nas hamuje. Jeśli otworzycie swoje serce na Ducha będziecie wiedzieli co czynić, żeby być ewangelizatorami.

Swoim doświadczeniem podzielił się także Marc de Leyritz z Francji, mąż, ojciec pięciorga dzieci, pracujący w biznesie, który wskazał na dwa momenty w swoim życiu, gdy odczytał powołanie do głoszenia Ewangelii. - Ludzie czasem mówią, że osiągnąłem wspaniałe rzeczy – jestem mężem, ojcem, mam sukcesy w biznesie, ale najważniejsze dla mnie jest to, by być tam, gdzie Bóg chce mnie widzieć – wyznał Francuz.

O. Vincent Breynaert, 46-letni kapłan, który od 26 lat jest we wspólnocie Chemin Neuf, a przez 10 lat był odpowiedzialny w swojej wspólnocie za młodzież, by później zostać proboszczem, wyznał: "Czasem budzę się rano i mówię: Panie nie uda mi się, nie dam rady. I wtedy słyszę: Mniej organizacji, więcej Ducha Świętego, pozwól mi działać".

Dzielenie się doświadczeniami

W ramach Kongresu odbyły się także warsztaty, prezentujące rożne wspólnoty, ich metody ewangelizacji i służby w Kościele. Wśród propozycji warsztatowych uczestnicy mogli zapoznać się z Kursem Alfa, Komórkami Parafialnymi, Szkołą Nowej Ewangelizacji i nowymi wspólnotami w Kościele – Chemin Neuf, Emmanuel, Drogą Neokatechumenalną, Ruchem Focolare, Ruchem Światło-Życie i grupą Mężczyźni św. Józefa.

Warsztaty przybliżające Systemem Parafialnych Komórek Ewangelizacyjnych poprowadził ks. Bogusław Brzyś, kapłan diecezji tarnowskiej, pracujący we Francji. Komórki parafialne tworzą parafianie, którzy poza niedzielną Mszą św. spotykają się w domach na wspólnej modlitwie, by dzielić się wiarą. We francuskiej parafii ks. Brzysia działa 50 takich komórek, czyli co czwarty parafianin. Jak zaznaczył kapłan, metoda pracy wiąże się z systemowym podejściem do parafii. Nie ograniczamy się do inwestycji w małą grupę, ale patrzymy całościowo, systemowo – podkreślił.

Jak zaznaczył, do komórki parafialnej nadaje się każdy, bez wyjątku. - Uśpiony olbrzym drzemie w mojej mamie, sąsiedzie, koledze z pracy. Trzeba go obudzić! Komórki powoływane są przez proboszcza, bo to on ma całościowe spojrzenie na parafię. Ks. Brzyś przekonywał, że ten sposób działania w parafii posiada ogromną siłę przyciągania nowych członków. - Chodzi o to, żeby wszystkich parafian doprowadzić do wiary w Boga, który jest w Kościele – podkreślił pracujący we Francji duszpasterz.

O Kursie Alfa mówił Marc de Leyritz z Francji. Kurs jest metodą zapraszania osób niewierzących i tych, którzy odeszli od Kościoła, by zgłębiać wiarę chrześcijańską. Jest miejscem, zaznaczył Leyritz, gdzie rodzą się nowi chrześcijanie. Trzymiesięczne, cotygodniowe spotkania, nie mają formy rekolekcji. Chodzi o to, by uczestnicy nie czuli „presji nawrócenia”, żeby mogli w swobodnej i luźnej atmosferze posłuchać świadectw wiary, porozmawiać o swoich wątpliwościach, wyrazić poglądy, za które nikt ich nie osądzi.

- Alfa obejmuje zakres kerygmatu w przeciwieństwie do tego, co obejmuje katecheza – wyjaśnił Marc de Leyritz. - To bardzo ważne rozgraniczenie. Kerygmat jest pierwszym głoszeniem, budzeniem wiary. Po tego rodzaju głoszeniu człowiek jest gotowy, by pójść dalej. Metodę łatwo zaadaptować do wielu środowisk i sytuacji w wielu krajach, także w Polsce - powiedział.

- Próbujemy przywrócić równowagę. Teraz w Kościele jest taki czas, gdy Pan Bóg porusza nasze męskie serca – mówił z kolei Andrzej Lewek z grupy św. Józefa z Krakowa. – Chcemy, by mężczyźni odnaleźli się w tych rolach, które Bóg dla nich przeznaczył. A dzisiaj w wielu miejscach w te role weszły kobiety. To sprawia, że mężczyzna nie czuje się w Kościele komfortowo – mówił. Zachęcamy mężczyzn żeby budowali swoją osobistą relację z Jezusem, by wiedzieli jakie zadania Jezus przed nimi stawia.

Grupy św. Józefa opierają się na przyjęciu kilku priorytetów. Pierwszym jest ich osobista relacja z Bogiem, drugim - relacja z żoną, a kolejnym - z dziećmi. Czwarty priorytet to praca, dopiero na końcu plasuje się posługa. Spotkania otwarte odbywają się raz w miesiącu. Oferta dla poszukujących czegoś więcej to spotkania dwa razy w miesiącu: aktywna grupa spotyka się w każdą sobotę o godz. 5.00 rano, by np. strzelać z łuku czy o wschodzie słońca wspiąć się na najwyższą w okolicy górę. Organizowane są też wieczory filmowe, weekendy dla mężczyzn i tzw. drogi duchowej odnowy. - Chcemy, by każdy proboszcz miał wokół siebie 12 mężczyzn, którzy będą go wspierać. Jak w kościele będą mężczyźni, to za nimi przyjdą kobiety i całe rodziny - powiedział.

Mężczyźni św. Józefa zachęcili zebranych na Ursynowie panów do zakładania w parafiach męskich grup.

Dwa pozostałe warsztaty dotyczyły Szkół Nowej Ewangelizacji – to spotkanie poprowadzili o. Krzysztof Czerwionka i ks. Artur Sepioło. Członkowie wspólnot Emmanuel i Chemin Neuf zaprosili uczestników kongresu na spotkanie prezentujące ich działania ewangelizacyjne. Warsztaty poprowadzili: ze wspólnoty Chemin Neuf o. Vincent Breynaert wraz z członkami wspólnoty, działania Emmanuela przedstawili Janusz Tarasiewicz i ks. Henryk Otręba.

Poza murami kościoła

21 września wieczorem kilkaset osób wyszło na ulice Ursynowa, by ewangelizować. Mieszkańcy dzielnicy mogli spotkać radosny Marsz dla Jezusa, znaki drogowe „Nie przegap wieczności”, „Wiadomości od Jezusa” narysowane kredą na ścieżkach rowerowych, a przy wejściach na stacje metra - stoiska z łakociami. Na przejściach dla pieszych księża, siostry zakonne i świeccy zaczepiali warszawiaków, by przekazać im, że Jezus kocha każdego, a w pobliskiej parafii trwa Kongres Nowej Ewangelizacji. Pod wskazane przez proboszcza adresy pukali też do drzwi członkowie Drogi Neokatechumenalnej. Trzeciego dnia Kongresu jego uczestnicy zostali posłani do ewangelizowania na ulicach miasta.

Ewangelizatorzy podzieleni zostali na sześć grup i po Mszy św. udali się, by ewangelizować. Jedna z grup została w kościele, aby adorować Najświętszy Sakrament - modlitwę prowadziła Wspólnota Emmanuel. Na placu przed kościołem rozstawiono scenę, gdzie występowały zespoły grające muzykę chrześcijańską, a członkowie wspólnoty Galilea rozmawiali z parafianami i mieszkańcami okolicznych osiedli.

Ruch Światło-Życie ewangelizował na stacjach metra Ursynów i Stokłosy, zaś Odnowa w Duchu Świętym - na terenie Centrum Handlowego TESCO. Wspólnota Woda Życia wyruszyła spod kościoła Wniebowstąpienia Pańskiego w radosnym pochodzie, prowadzonym przez anioły (jeden z nich wędrował na szczudłach), by dojść aż do Urzędu Dzielnicy obok kościoła św. Tomasza. Po drodze rozdawano przechodniom ulotki o Kongresie i wręczano obrazki z wizerunkami Archanioła Michała, Jezusa Miłosiernego czy ikony Jezusa Zbawiciela z tekstem modlitwy. Przy Urzędzie Dzielnicy ustawiono scenę, na której występowali chrześcijańscy muzycy a na skwerze odbył się piknik rodzinny.

Ewangelizatorzy przy stacjach metra rozstawili stoliki z ciastem i cukierkami, rozdawali ulotki, śpiewali i rozmawiali z przechodniami. Na ścieżkach rowerowych napisali kredą wiadomości od Jezusa: „Dobrze cię widzieć”, „Dla mnie jesteś najważniejszy”, „Uśmiechnij się”.

„Mamy świadomość, że nasze parafie kryją w sobie ogromny potencjał” – napisali na zakończenie Kongresu w przesłaniu, odczytanym przez bp Grzegorza Rysia. Podkreślają w nim, że uświadomili sobie, iż są wezwani „do przekazu wiary będącej osobistym spotkaniem ze zmartwychwstałym Chrystusem, do przeżywania parafii jako pierwszego miejsca doświadczenia Kościoła w środowisku, w którym żyjemy, do troski o wzrost parafii dokonujący się poprzez: adorację, budowanie małych wspólnot, Caritas, postawę uczniostwa, dzięki (...) systematycznej katechezie dotykającej każdego człowieka na każdym etapie jego życia, oraz poprzez ewangelizację”.

Sygnatariusze przesłania stwierdzili ponadto, że aby parafia stała się wspólnotą żywego Kościoła, „wszyscy potrzebujemy nawrócenia pastoralnego, tak w wymiarze indywidualnym, jak i wspólnotowym. Zaowocuje ono podjęciem istniejącego w Kościele bogactwa i różnorodności środków oraz metod służących przemianie i odnowie parafii, obudzeniu olbrzyma”.

2013-09-23 08:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: spotkanie ewangelizacyjne "Jezus Uzdrawia"

2020-01-25 15:39

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Ks. Paweł Kłys

- My nie wychodzimy do świata, żeby mu powiedzieć, że jest podły. Wychodzimy do świata, żeby mu powiedzieć: Bóg cię kocha, i żeby mu pokazać, że Bóg kocha cię przeze mnie ! Nie ma innej ewangelizacji! – mówił abp Ryś.

Już po raz kolejny w Hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łodzi, odbyło się spotkanie ewangelizacyjne „Jezus uzdrawia”, którego organizatorem jest o. Łukasz Prausa – pallotyn wraz ze wspólnotą Siewcy Miłosierdzia, działającą przy Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi.

- Jest to spotkanie, podczas którego chcemy pogłębiać we wszystkich ludziach wiarę, aby mogli poznać żywego i prawdziwego Jezusa, a także, by mogli spotkać się z Maryją, która jest patronką wszystkich tych spotkań. – tłumaczy organizator spotkania o. Prausa.

W dzisiejszym spotkaniu wzięło udział ponad 800 osób. Uczestnicy przyjechali do Łodzi z Gdańska, Poznania, Krakowa, Sosnowca i Warszawy, a także spoza Polski: z Anglii, Egiptu, Włocha oraz Stanów Zjednoczonych.

Ks. Paweł Kłys

Eucharystii - która była centrum dzisiejszego ewangelizacyjnego spotkania - przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś, który w swoim słowie odwołując się do święta Nawrócenia św. Pawła apostoła powiedział między innymi - przed nami jest do pokonania ogromna droga: od „Panie ja słyszałem” do „Szawle – bracie”. Kościół jest na tej drodze jakieś 60 lat - od czasów Soboru Watykańskiego II. Jak się czyta teksty papieży Soboru: św. Jana XXIII – który Sobór zwołał i św. Pawła VI – który Sobór zamknął, to obydwaj ci papieże mówi do nas: przestańcie traktować świat jako swojego wroga i wyjdźcie do niego z przyjaźnią. Nie chodzi o to, by założyć teraz różowe okulary i pomyśleć, jaki świat jest dobry. Jest wiele takich obszarów, w których świat nie jest doby, jest zły. – zauważył łódzki pasterz.

Arcybiskup przywołując słowa św. Pawła VI podkreślił - dziś jesteśmy świadkami zderzenia dwu religii: chrześcijaństwa, które jest religią Boga, który stał się człowiekiem i ona zderza się z kompletnie inną religią, religią człowieka, który chce być Bogiem. Co w takim razie trzeba zrobić? – pyta papież. Nas obowiązuje przypowieść o miłosiernym samarytaninie. Popatrz na człowieka w świecie jako na tego, który został pobity, poraniony i wyjdź do niego z miłością. – tłumaczył arcybiskup.

Ks. Paweł Kłys

Uczestnicy spotkania wezmą jeszcze udział we wspólnej modlitwie o uzdrowienie i uwolnienie, którą poprowadzi o. Prausa oraz w wielbieniu Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Spotkanie zakończy się około godz. 18:00.

- Przyjechałam na to spotkanie, aż Sosnowca. – tłumaczy Małgorzata Grzybowska. - Jeszcze kila miesięcy temu nie myślałam, że tu będę, bo mam pewne ograniczenia natury fizycznej –jestem osobą niewidomą – ale przez YouTube dowiedziałam się o takich spotkaniach i zapragnęłam tutaj być. Jestem tu z potrzeby serca i dlatego, że Pan Jezus mnie tu zaprosił. – dodaje uczestniczka spotkania.

- Nie jest to moje pierwsze spotkanie, ale po moim wielokrotnym uczestnictwie w tego typu spotkaniach stwierdzam, że Pan Jezus mnie dotknął i uleczył z dolegliwości, która może nie była, aż tak trudna, ale już jej nie mam. Dzisiaj jestem tutaj w nadziej na wspaniale spotkanie ze wszystkimi, ale przede wszystkim z Panem Jezusem i Jego Matką. – zaznacza Zofia z Sosnowca.

Jak informuje o. Prausa - spotkania wspólnoty Siewcy Miłosierdzia odbywają się w każdą czwartą sobotę miesiąca około godz. 12:00 w Pallotyńskim Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi.

CZYTAJ DALEJ

Filipiny żegnają kardynała Tagle

2020-01-28 20:31

[ TEMATY ]

kard. Tagle

Filipiny

Paweł Kęska/facebook.com

Podczas uroczystej Mszy w katedrze w Manili Filipińczycy dziękowali za posługę kard. Antonio Tagle w ich kraju. W grudniu ubiegłego roku purpurat został mianowany przez Papieża Franciszka prefektem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów i przygotowuje się do wyjazdu do Rzymu.

Pod koniec Mszy wszyscy obecni, w geście wyciągniętych rąk, modlili się za hierarchę o błogosławieństwo w nowej misji. „Chroń go w swoich kochających dłoniach, trzymaj za rękę blisko swojego serca, gdy wyrusza z nową misją” – brzmiała modlitwa.

W imieniu archidiecezji za jego posługę w Manili podziękował purpuratowi biskup pomocniczy Broderick Pabillo.

„Nawet gdy byłeś zmęczony po podróży z drugiego końca świata, zawsze miałeś siłę na spotkanie z nami, na chwilę rozmowy, odwiedzałeś nasze rodziny, gdy ktoś zmarł, czy zachorował. Zawsze miałeś dla nas czas” – mówił hierarcha.

„Filipiny ofiarowują Kościołowi powszechnemu najpiękniejszy dar, jaki miały i wręczają go z otwartym sercem” – powiedział abp Gabriele Caccia, nuncjusz apostolski w tym azjatyckim kraju.

Kard. Tagle brał udział w synodach biskupów za pontyfikatu Franciszka oraz był jednym z głównych mówców podczas spotkania w Watykanie dotyczącego nadużyć popełnianych przez duchownych.

Kard. Luis Antonio Tagle Został mianowany nowym prefektem Kongregacji Ewangelizacji Narodów 8 grudnia ubiegłego roku. Zastąpi on na tym stanowisku dotychczasowego prefekta kard. Fernando Filoniego. Purpurat filipiński będzie drugim Azjatą, stojącym na czele tego urzędu, po kard. Ivanie Diasie z Indii (1936-2017), który pełnił to stanowisko w latach 2006-11.

62-letni obecnie kard. Luis Antonio Gokim Tagle, zwany przez najbliższych „Chito”, jest jedną z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła nie tylko w swej ojczyźnie, ale w całej Azji i na świecie. Gdy 24 listopada 2012 r. na ostatnim, jak się później okazało, konsystorzu Benedykta XVI odbierał z jego rąk biret kardynalski, miał 55 lat i był najmłodszym członkiem Kolegium Kardynalskiego.

Święcenia kapłańskie przyjął 27 lutego 1982 r.. Ma za sobą studia na Uniwersytecie Katolickim Ameryki w Waszyngtonie, kształcił się także w Rzymie. W latach 1997-2003 z nominacji św. Jana Pawła II był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

22 października 2001 r. Ojciec Święty mianował 44-letniego wówczas kapłana biskupem diecezji Imus (sakrę otrzymał 12 grudnia tegoż roku). 13 października 2011 r. Benedykt XVI przeniósł bp. Taglego na stanowisko arcybiskupa Manili, a w rok później, 24 listopada 2012 r., włączył 55-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego. W dniach 12-13 marca 2013 r. purpurat filipiński uczestniczył w konklawe, które wybrało Franciszka, przy czym sam uchodził za jednego z najpoważniejszych kandydatów na nowego następcę św. Piotra. Od 14 maja 2015 r. kard. Tagle jest przewodniczącym Caritas Internationalis.

Nowy prefekt watykańskiego urzędu misyjnego przywiązuje dużą wagę do środków przekazu, zwłaszcza do tych najnowszych. Od 2008 r. co tydzień w telewizji ogólnokrajowej głosi rozważania do czytań niedzielnych, zatytułowane „The Word Exposed”.

CZYTAJ DALEJ

Obecnie groźniejszy niż koronawirus jest dla Polaków wirus grypy

2020-01-29 13:50

[ TEMATY ]

wirus

pixabay.com

Koronawirus prędzej czy później dotrze do Polski i to nie będzie nic nadzwyczajnego, jesteśmy na to przygotowani - powiedział w środę minister zdrowia, Łukasz Szumowski.

- Logika i prawdopodobieństwo mówi, że koronawius prędzej czy później będzie w Polsce. Jak nie dziś, to jutro. Jak nie jutro, to pojutrze. Jak nie pojutrze, to za tydzień. Jak nie za tydzień, to za dwa. On się kiedyś pojawi. I to nie będzie nic nadzwyczajnego. To nie jest wydarzenie, na które czekamy, ale też nic, czego się jakoś strasznie obawiamy - wskazał minister.

Jesteśmy przygotowani na diagnostykę, opiekę i leczenie pacjentów. Sam fakt pojawienia się wirusa nie będzie ani katastrofą, ani tragedią, ani czymś nadzwyczajnym.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że w najbliższych dniach Polska ma uzyskać możliwość badania próbek w kraju, teraz wysyłane są one do laboratoriów referencyjnych za granicą m.in. w Berlinie.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban wskazał w środę, że obecnie nie ma wielu przypadków wymagających weryfikacji. - Teraz wysyłamy materiał do badań do laboratorium w Berlinie. Następny etap, który mam nadzieję będzie uruchomiony jutro, pojutrze, to możliwości badań w kraju - podał. Obecnie - jak przekazał - wyniki są znane w ciagu 48 godzin.

Są gotowe procedury

Szef MZ zapewnia, że resort ze spokojem czeka na rozwój wypadków, przygotowując się na różne scenariusze. - Mamy wylistowane szpitale zakaźne, wszystkie OIOM-y (Oddziały Intensywnej Opieki Medycznej), analizujemy wszystkie możliwości, łącznie z tym, ile i gdzie są zlokalizowane rozmaite aparatury, do ECMO włącznie - wskazał. ECMO to układ pozaustrojowego natleniania krwi, który przez może zastępować pracę serca i płuc.

Przypomniał, że placówki prowadzące oddziały chorób zakaźnych otrzymały zalecenia ws. procedur dot. koronawirusa. Przewidują one, że w przypadku spełniania określonych przesłanek nie jest wymagane skierowanie. Chodzi o sytuacje dotyczące osób, które w ciągu ostatnich 14 dni były w Chinach lub miały kontakt z osobą, która tam przebywała i mają objawy, takie jak temperatura ciała powyżej 38 stopni oraz kaszel i duszność. Powinny one zgłosić się do szpitalnego oddziału chorób zakaźnych, najbliższego dla ich miejsca zamieszkania.

Przygotowujemy się ale prawda jest taka, że obecnie groźniejszy niż koronawirus jest dla Polaków wirus grypy.

Łukasz Szumowski

W Polsce nie mamy żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa

MZ informuje, że na dziś nie ma żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce. Minister podał w środę, że zweryfikowano dotąd kilkanaście przypadków i w żadnym nie uzyskano potwierdzenia obecności.

Śmiertelne zapalenie płuc

Wirus z Wuhanu, które jest stolicą prowincji Hubei w środkowych Chinach, wywołuje zapalenie płuc, które może być śmiertelne. Według oficjalnych danych, na koniec dnia we wtorek potwierdzono 5974 zarażenia i 132 zgony spowodowane wirusem. Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhan i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w szeregu okolicznych miast. Wirus przedostał się poza granice Chin. Jak dotychczas jego przypadki potwierdzono w 16 innych państwach, w tym dwóch europejskich - we Francji i w Niemczech.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński podał w środę, że do końca tego tygodnia podjęte zostaną "pewne kroki" ws. ewakuacji Polaków przebywających w Wuhan. Według informacji ambasady RP w Chinach, w objętym kwarantanną mieście Wuhan i jego okolicach przebywa obecnie 27 obywateli polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję