Reklama

X Koncert Chwały


Edycja lubelska 22/2012

W Boże Ciało w centrum Lublina będzie miał miejsce X Koncert Chwały. Jubileuszowa edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, odbędzie się na Placu Litewskim w wieczór 7 czerwca. Jak podkreślają organizatorzy, „ma stanowić przestrzeń dla spotkania ludzi, którzy szukają żywej i osobistej przyjaźni z Bogiem, a także odkrycia swego miejsca we wspólnocie Kościoła - w domu Ojca”

Archidiecezjalny Dom Rekolekcyjny na Podwalu oraz Stowarzyszenie Artystyczne „GR” jako główni organizatorzy ewangelizacyjnego wydarzenia, do grona wykonawców zaprosili wyjątkowych gości: Natalię Niemen - jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów i charyzmatycznych postaci polskiej sceny chrześcijańskiej, oraz Andrzeja Lamperta - znanego m.in. z nagrań zespołu „PIN” - uznawanego za jeden największych polskich talentów wokalnych tego pokolenia. Jak informują, „będzie z nami także Kolah - charyzmatyczny raper i freestyl’owiec, oraz dobrze znany zespół hip-hopowy „Full Power Spirit”. Muzyczny fundament koncertu stanowi przez całą dekadę chór i zespół Gospel Rain. Producentem muzycznym koncertu jest Grzegorz Głuch, a reżyserem wydarzenia Marcin Wąsowski. Koncert poprowadzi specjalny gość - Tomasz Zubilewicz, znany prezenter telewizyjny.
Specyfikę koncertu tworzyć będzie, jak co roku, energetyczna muzyka, łącząca w odważnych aranżacjach wpływy gospel, prasie&worship, hip-hopu czy brzmień gitarowych. Na scenie będzie śpiewać równocześnie 150 chórzystów, w tym ponad stuosobowy „Chór dla Jezusa”, stworzony specjalnie na tę okazję, którego członkowie podczas ćwiczeń warsztatowych przygotowują ambitny, wielogłosowy repertuar. Po raz pierwszy w czasie koncertu usłyszymy też orkiestrę smyczkową, którą pokieruje Adam Kosewski (m.in. TGD). W koncercie zabrzmią zarówno najbardziej rozpoznawalne „hity” z całej 10-letniej historii koncertu, jak i zupełnie nowe utwory. Integralną częścią koncertu stają się również etiudy teatralne, przygotowane w tym roku przez podwojoną grupę aktorów z Teatru ITP z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz z Młodzieżowej Akademii Teatru (MAT). Opracowane przez Marcina Wąsowskiego autorskie sceny stanowią od lat bardzo specyficzny i nietuzinkowy walor odbioru koncertu.
Tytuł koncertu nawiązuje do hasła roku duszpasterskiego „W Kościele odkryj swój dom”. - Nie chcemy o tym tylko mówić, ale bardziej pragnąć i doświadczyć siły i więzi Kościoła jako wspólnoty, miejsca spotkania i przebaczenia wśród ludzi, miejsca wolności i zwycięstwa, wreszcie miejsca powrotu po trudnych doświadczeniach życia, tak jak stało się z wracającym do domu Ojca biblijnym synem marnotrawnym. Nasze przedsięwzięcie nie jest jednym z wielu koncertów czy festiwali, nie jest formą kolejnej muzycznej prezentacji, ale żywą wspólnotową modlitwą o doświadczenie Bożej mocy. Dlatego finał uwielbienia odbywać się będzie wokół Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie - podkreśla ks. Mirosław Ładniak, inicjator i dyrektor wszystkich koncertów. Patronem honorowym oraz gościem koncertu będzie abp Stanisław Budzik, który skieruje do zebranych swoje przesłanie.
Lubelski Koncert Chwały, którego idea organizacji sięga 2003 r., jest obecnie jedną z największych plenerowych imprez o charakterze ewangelizacyjnym, jakie odbywają się w Polsce. - Każdego roku wspólnie z nami wydarzenie przeżywa ponad 10 tys. ludzi oraz znacznie więcej słuchaczy za pośrednictwem radia i transmisji internetowej - podkreślają organizatorzy. W tym roku, jak przystało na jubileusz, niemal 180 osób będzie stanowić jednocześnie na scenie ogromne grono wykonawców. Kilkudziesięciometrowa scena, która pojawi się w centrum miasta, będzie miejscem łączącym muzykę, teatr i świadectwo, ale przede wszystkim ma być osią zgromadzenia i spotkania społeczności ludzi chcących tego dnia śpiewać, tańczyć i radować się. Szczegółowe informacje o koncercie można znaleźć na stronie internetowej www.koncertchwaly.lublin.pl.

(buk)

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Wodarczyk do Odnowy w Duchu Świętym: Wzrastajcie w wierze!

2019-10-19 17:21

ks.sk / Pszczyna (KAI)

40 rocznica istnienia wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym była okazją do wspólnego świętowania w Piasku k. Pszczyny. Eucharystii podczas dnia jedności przewodniczył bp Adam Wodarczyk. W homilii przypominał o wartości cnoty wiary w życiu każdego ochrzczonego. – Wiara jest podstawą, fundamentem. Wszystkie inne cnoty wypływają z cnoty wiary – zauważył duchowny – Wzrastajcie w wierze! Jeżeli wzrastamy w cnocie wiary, to wzrastamy we wszystkich innych cnotach – dodał.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

– Gdy myślę o 40-leciu Odnowy, to widzę ten największy dar: wiarę, która pozwala iść za Jezusem, nawet jeśli potrzeba iść pod prąd temu światu… – stwierdził bp Wodarczyk. – Niech Duch Święty daje nam siłę, aby to dzieło, w którym się formujecie było żywe. Aby osoby, które zapraszacie do wspólnot doświadczały łaski wiary – powiedział.

Pomocniczy biskup archidiecezji katowickiej zauważył również, że znakiem trwałości działania Ducha Świętego w sercach zgromadzonych w kościele w Piasku członków Odnowy w Duchu Świętym jest wierność. – Wielu z was tutaj dzisiaj obecnych rozpoczynało w początkach tego ruchu – powiedział.

Bp Wodarczyk podkreślił również, że szczególnym doświadczeniem działania Ducha Świętego, które odkrywamy przez formację we wspólnocie jest odkrycie daru wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, a przez to Boga, który ukazuje się w swoim Synu w tajemnicy Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. – Wiara prowadzi też do tego, że z pełnym pokojem serca słuchamy słów, które Bóg przekazuje przez Pismo Święte – dodał.

Odnosząc się do odczytanej Ewangelii wg św. Łukasza, zauważył, że nie słyszymy w niej o rzeczach łatwych. – Będą was ciągnąć do synagog, urzędów i władz… to doświadczenie próby – komentował bp Wodarczyk. – Ale jest też słowo pocieszenia: nie martwcie się, co macie mówić. Duch Święty was pouczy – dodał. – Cała historia Kościoła jest świadectwem tej prawdy. Będziemy doświadczali krzyża, jako Jego uczniowie, ale będziemy mieć też siłę, by sprostać tej próbie – powiedział.

Na temat samego ruchu Odnowy w Duchu Świętym wypowiedział się natomiast ks. Tadeusz Skrzypczyk, który jest moderatorem wspólnoty w archidiecezji katowickiej. – Na terenie naszej archidiecezji jest ponad 30 wspólnot – stwierdził. – To około pół tysiąca osób, które się regularnie spotykają i modlą w różnych intencjach – zauważył.

Początki działalności odnowy charyzmatycznej na terenie diecezji katowickiej sięgają 1978 r. Od 1979 r. rozpoczęły się regularne spotkania modlitewne osób chcących pogłębiać swoją wiarę w ruchu charyzmatycznym. W 1984 ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz mianował ks. Tadeusza Skrzypczyka odpowiedzialnym za coraz liczniej powstające grupy modlitewne. Posługę tę ks. Skrzypczyk pełni do dzisiaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem