Reklama

Upodobnieni do Chrystusa

W sobotę 26 maja nasza wspólnota diecezjalna wzbogaciła się o nowych kapłanów. 19 diakonów Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu przyjęło w gorzowskiej katedrze święcenia kapłańskie z rąk bp. Stefana Regmunta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowi kapłani to: ks. Michał Barański (Szprotawa), ks. Piotr Deptuch (Słubice), ks. Maciej Drozd (Gorzów), ks. Michał Gławdel (Drezdenko), ks. Piotr Juckiewicz (Zielona Góra), ks. Krzysztof Kolanowski (Gorzów), ks. Sebastian Muńko (Nowe Kramsko), ks. Michał Okorski (Zielona Góra), ks. Wojciech Oleśków (Głogów), ks. Paweł Opłatkowski (Bogdaniec), ks. Mateusz Pobihuszka (Głogów), ks. Jędrzej Polak (Małomice), ks. Bartłomiej Rybacki (Żagań), ks. Aleksander Ryl (Głogów), ks. Tomasz Szydełko (Drezdenko), ks. Dariusz Tuszyński (Głogów), ks. Piotr Wadowski (Gorzów), ks. Marcin Woźniak (Niedoradz) oraz ks. Dariusz Wytrykowski (Zielona Góra).
- Ci, którzy otrzymują święcenia, są wszczepiani w Chrystusa. Upodabniają się do Chrystusa. Dzisiaj powinniśmy całować dłonie babć, dziadków, rodziców i kogoś z rodziny i powiedzieć, że to wy, czasem nawet o tym nie wiedząc, pomogliście wzbudzić powołanie. A ileż zależy od duszpasterzy, którzy swoim przykładem pociągnęli młodych. Trzeba podziękować również „Przyjaciołom Paradyża” za ich modlitwę i ofiarę. A także trzeba przekazać podziękowania seminarium za trud i każdą godzinę poświęconą młodym - powiedział bp Stefan Regmunt.
Dla ks. Michała Gławdela kapłaństwo, które otrzymał, jest „niesamowitą drogą i przygodą, które się rozpoczynają. To wiara i łaska powołania, którymi Bóg mnie obdarzył. Kapłaństwo jest tajemnicą, która stała się moim udziałem, ale jest również zaproszeniem do bezwarunkowego pójścia za Jezusem” - mówił.
Księża neoprezbiterzy przygotowywali się do przyjęcia święceń poprzez formację seminaryjną. Był to czas formacji ludzkiej, intelektualnej, pastoralnej, ale nade wszystko formacji duchowej. Bezpośrednio do dnia święceń przygotowywali się, uczestnicząc w rekolekcjach w Pniewach. To był czas zadumy i refleksji nad tajemnicą kapłaństwa.
Od niedzieli księża neoprezbiterzy rozpoczęli czas prymicji i krótkiego urlopu. Na wakacje wyjadą na zastępstwa na parafie, do wspólnot dziecięcych, młodzieżowych i małżeńskich, aby poprowadzić im rekolekcje. Niektórzy wyruszą na szlak pielgrzymkowy. A pod koniec sierpnia udadzą się na swoje pierwsze parafie, gdzie rozpoczną zwyczajną, choć niezwykłą, posługę kapłańską.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła Mama bp. Piotra Kleszcza

2026-07-09 12:17

[ TEMATY ]

śmierć

Vatican Media

Pożegnanie Matki – osoby najbliższej sercu – jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakie spotykają człowieka. To zarazem chwila, w której z całą mocą stajemy wobec fundamentalnej prawdy naszej wiary: Chrystus zwyciężył śmierć i jako pierwszy zmartwychwstał – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w kondolencjach po śmierci śp. Anny Kleszcz, Mamy bp. Piotra Kleszcza OFMConv, biskupa pomocniczego archidiecezji łódzkiej.

Warszawa, dnia 7 lipca 2026 roku
CZYTAJ DALEJ

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję