Reklama

Święto zakupów

Niedziela Ogólnopolska 50/1999

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liberalno-lewicowa większość w polskim Sejmie wygrała tę rundę walki o niedzielę. Jak zwykle, przeciwnicy zakazu handlu w niedzielę wiele mówili o wolności wyboru, o tym, że przecież nikt nikogo nie zmusza... Chodzi tylko o to, że zakaz ten byłby "sprzeczny z demokracją, wolnością gospodarczą" i stałby się "hamulcem rozwoju gospodarczego". Jakże nędzna musi być kondycja gospodarki, skoro jej ekspansji zagrozić może przestrzeganie konstytucyjnych praw: wolności religijnej i prawa do odpoczynku niedzielnego. Liberalna lewica - partie SLD i UW, solidarnie głosujące przeciw zakazowi niedzielnego handlu - która tak głośno upominała się ostatnio o powołanie komisji sejmowej do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn (kobiety są dyskryminowane!), zignorowała tym razem fakt, że ofiarą jej protestu w sprawie AWS-owskiej ustawy są przede wszystkim kobiety. Armia kobiet zatrudnionych w sklepach wielkich sieci handlowych nie będzie miała żadnej szansy na wolną od pracy niedzielę. Oto jak łatwo przechodzi się od wzniosłej teorii do praktyki, która bywa jej zaprzeczeniem. Ale tam, gdzie świętością jest pieniądz, nie ma miejsca na żadne prawa człowieka, nawet kobiety! Poseł AWS Roman Giedrojć zauważył sprzeczność niedzielnego handlu z konkordatem, który zobowiązuje państwo, by umożliwiało obywatelom praktyki religijne. Nie może tu być mowy o jakiejkolwiek wolności wyboru. Szalejące bezrobocie powoduje, że osoby zatrudnione w supermarketach - o nie tu przede wszystkim chodzi - są praktycznie zmuszone do łamania przyjętych norm religijnych, naruszania narodowej tradycji i zaniedbywania własnej rodziny. Kto zatem, w obliczu klęski inicjatywy posłów chrześcijańskich, obroni prawo ludzi wierzących do niedzieli? Kto obroni konkordat?
"Świętowanie" niedzieli w supermarkecie niewątpliwie zachwyca lewicę, zawsze zainteresowaną w kontestowaniu próśb i nauk Ojca Świętego, który tak mocno akcentuje potrzebę przywrócenia niedzieli jej sakralnego charakteru. Jeszcze dosadniej sformułował tę ideę komentator Gazety Wyborczej: "Nie wybierałem Sejmu po to, by decydował, jak mam spędzić niedzielę. Kościół może domagać się od wiernych wielu zachowań, w tym określonego sposobu spędzania niedzieli, lecz władza świecka nie jest powołana do tego, by je wymuszać". A wszystko to po to, żeby polska była normalnym krajem, gdzie wszyscy robią, co chcą, a Kościół nie miesza się ani do polityki, ani do gospodarki, ani do obyczajów. Ale czy kraj, którego prawo nie szanuje narodowych tradycji, norm życia religijnego, prawa matek, by miały odpowiednią ilość czasu dla swej rodziny, jest jeszcze normalny?
Cóż, Polacy stają zatem co tydzień przed silną, podsycaną reklamą, pokusą otwarcia drzwi "świątyń" handlu w dniu, który ma być dla Boga, "świątyń" klimatyzowanych, pachnących, urządzonych tak, by miło w nich można było spędzić czas. SLD i UW wiedzą na pewno, że to pokusa nie do odparcia. "Gdyby nas lepiej i piękniej kuszono" - pisał Herbert. A tu - balerony, bawełniane skarpetki po promocyjnej cenie...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1999-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Organizacje pro-life przeciwne rezolucji PE „My Voice, My Choice”

One of Us i Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wyrażają stanowczy sprzeciw wobec rezolucji Parlamentu Europejskiego „My Voice, My Choice”.

Podziel się cytatem - jednoznaczną dezaprobatę wobec rezolucji Parlamentu Europejskiego z 17 grudnia 2025 r. „My Voice, My Choice: For Safe and Accessible Abortion” („Mój głos, mój wybór: za bezpieczną i dostępną aborcją”) wyrazili przedstawiciele Europejskiej Federacji dla Życia i Godności ONE OF US i Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku: mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Czynnym lecz nienarzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca kilku przyjaciół. Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień - w miarę jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być święty, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...
CZYTAJ DALEJ

Sąd rozpoczął egzekucję wyroku wobec pani Weroniki skazanej za ostrzeżenie innych kobiet przed aborterem

2026-01-28 09:10

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Życie i Rodzina

Rozpoczęła się egzekucja wyroku wobec Weroniki Krawczyk ze Starogardu Gdańskiego, matki trojga dzieci, skazanej za ostrzeżenie innych kobiet przed aborterem Piotrem A. Sąd działa wyjątkowo szybko, szybciej niż zwykle w podobnych sprawach. Weronika na początku grudnia złożyła wniosek o ułaskawienie do Prezydenta Karola Nawrockiego i wciąż oczekuje na decyzję z Pałacu Prezydenckiego.

Sądy w Starogardzie Gdańskim oraz w Gdańsku skazały Weronikę za to, że na forum w Internecie odradziła korzystanie z usług ginekologa-abortera Piotra A., skazanego w 2008 roku za nielegalne aborcje w gabinecie przy ul. Przemyskiej w Gdańsku. Na początku stycznia kobieta dostała wezwanie na spotkanie z kuratorem. Zostało jej przydzielone miejsce wykonywania kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych, była także nakłaniana, aby opublikować przeprosiny dla Piotra A. Odmówiła przepraszania człowieka, który chciał jej zabić dziecko i podpisała oświadczenie, że nie wystosuje takich przeprosin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję