Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Sens

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ciężkie chmury wisiały nad dachami domów przy Rynku Wieluńskim. Powietrze zastygło w bezruchu. Spaliny wydobywające się z rur wydechowych tworzyły gęstą smugę, widoczną gołym okiem tuż nad powierzchnią jezdni. Samochody snuły się wolno w długim korku, który przesuwał się niespiesznie w obu kierunkach.
- Taka pogoda wywołuje depresje - powiedział starszy mężczyzna do stojącej obok kobiety w średnim wieku, objuczonej reklamówkami z zakupami.
- Jakby pan podźwigał trochę te zakupy, i to codziennie, to by pan nie musiał z depresją czekać, aż się pogoda zepsuje - odparła poirytowana kobieta.
Wyglądająca na studentkę młoda dziewczyna z długimi, spadającymi niedbale na oczy włosami podeszła do starszego pana i zapytała:
- Mówił pan coś o depresji? Ja mam, proszę pana, same straszne myśli już od dawna i też bez względu na pogodę, tak jak ta pani. Po prostu budzę się rano i sensu w życiu nie widzę. Może mi pan wyjaśnić, skąd to się bierze?
- Ja przecież nie jestem terapeutą, ja się nie znam na psychologii - wzbraniał się starszy pan. - Po co w ogóle zacząłem tę rozmowę o depresji? - dodał po chwili frasobliwym tonem.
- Niech pan sam nie wpada w depresję, tylko niech mi pan powie, dlaczego nie mogę znaleźć sensu w życiu - nalegała dziewczyna.
- Młodszym trzeba pomagać, ma pan przecież bogate doświadczenie życiowe, więc niech się pan nie wymiguje, tylko odpowie dziecku, skoro prosi - wspierała dziewczynę kobieta z zakupami.
- Ja mam pani znaleźć sens życia? Tutaj, na przystanku? Stanowczo zbyt wiele pani ode mnie wymaga - denerwował się mężczyzna, wymachując przy tym laską.
- Wcale nie. Jak ktoś chce pomóc drugiemu, to każde miejsce będzie dla niego dobre - odparła dziewczyna.
- No to niech mi pani powie - starszy pan rozpoczął wywód tonem, w którym dało się wyczuć dużą determinację - dlaczego jest pani cała ubrana na czarno? To jakaś żałoba?
- Nie, nikt mi nie umarł. Ja się tak ubieram, bo się dobrze czuję w czarnym - odparła dziewczyna.
- Czarny postarza - zwróciła uwagę kobieta z zakupami.
- No to będę stara - odpowiedziała zadziornie dziewczyna. - Życie i tak nie ma sensu.
- Ma sens czy nie ma - to jest bez znaczenia. Pani po prostu lubi taki nastrój beznadziejności. Pewnie ktoś kiedyś pani powiedział, że mając smętną minę, wygląda się na intelektualistę, tak jak pani sobie wmówiła, że w czarnym jest pani do twarzy - tłumaczył starszy pan.
- No wie pan? - żachnęła się dziewczyna, ale nie miała nic więcej do powiedzenia.
- A u fryzjera kiedy pani była ostatnio? Pewnie z rok temu. Kobieta jak sobie od czasu do czasu nie zafunduje nowej fryzury, to musi ją depresja gryźć - ciągnął starszy pan.
- Ten pan dobrze mówi - wtrąciła kobieta z zakupami.
- Jak to, chcecie mi, państwo, powiedzieć, że jak człowiek nie widzi dla siebie celu w życiu, to wystarczy, że sobie ciuch zmieni albo do fryzjera pójdzie i wszystko będzie w porządku? - dziewczyna robiła się coraz bardziej napastliwa.
- Po pierwsze, chciałem pani przypomnieć, że ja wcale się do pomagania nie rwałem. Nie lubię ludzi uszczęśliwiać na siłę. Po drugie, nie chcę sensu życia sprowadzać jedynie do ciuchów i fryzjera. Chcę tylko powiedzieć, że to poprawia nastrój. Ale najważniejsze jest to, że pani bardzo lubi ten swój stan braku sensu. Lubi pani o tym myśleć, mówić, a nawet bronić go z wcale niedepresyjną zadziornością. Dopóki pani nie znajdzie dla siebie innych przyjemności w życiu, smutek będzie jedyną, na jaką będzie pani sobie mogła pozwolić. Współczuję pani, ale tylko pani może sobie pomóc, a nie żaden zgred z przystanku - starszy pan skończył wywód i patrzył uważnie na dziewczynę.
Zapanowało milczenie. Dziewczyna nie wiedziała, co powiedzieć, stała jak sparaliżowana, spoglądając w stronę kobiety z zakupami, jakby w oczekiwaniu na pomoc.
- Niech pani tak na mnie nie patrzy. Ja też uważam, że ten pan ma rację. Wiem coś o tym, bo mam córki niewiele młodsze od pani i widzę, jak to w liceum dzieci lubią się na czarno ubierać i mówić, że życie jest bez sensu - tłumaczyła kobieta z zakupami. - Ale pani powinna już z tego wyrosnąć - dodała na zakończenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie osoby trafiły do szpitala

2026-08-07 09:37

[ TEMATY ]

pielgrzymka

wypadek

burza

Karol Porwich/Niedziela

Na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki w miejscowości Szaniec doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W czasie gwałtownej burzy silny wiatr złamał konar drzewa, który spadł na grupę pielgrzymów. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godziny 15.30 w miejscowości Szaniec w powiecie buskim. Jak przekazała policja, podczas przechodzenia grupy pielgrzymów przez miejscowość rozpętała się gwałtowna burza z silnym wiatrem. Jeden z podmuchów złamał duży konar drzewa, który spadł na kilka osób.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź na zło

2026-08-08 21:06

[ TEMATY ]

Zbigniew Strzałkowski

bł. o. Michał Tomaszek

bł o. Zbigniew Strzałkowski

o. BOGDAN PŁAWECKI OFMConv

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.

Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
CZYTAJ DALEJ

Wspólnota VII wyruszyła

2026-08-08 16:58

Biuro Prasowe AK

– Uciekanie, chowanie głowy przed krzyżem to jest dla człowieka proces dehumanizacji. Weź swój krzyż i pójdź za Jezusem: to jest prawdziwy proces humanizacji, to prowadzi do prawdziwego rozwoju - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. sprawowanej w parafii Matki Bożej Różańcowej w Chrzanowie przed wyruszeniem na pątniczy szlak ze Wspólnotą VII Chrzanów–Libiąż–Spytkowice Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Na początku liturgii ks. Damian Drzyżdżyk, przewodnik główny Wspólnoty VII powitał kard. Grzegorza Rysia i poprosił go o modlitwę w intencjach pielgrzymów oraz o słowo pokrzepienia na początku drogi. Poinformował, że w tym roku we wspólnocie pielgrzymuje 428 osób. Najmłodszy uczestnik ma półtora roku, a najstarszy 79 lat, a w tym roku przypada 35. rocznica utworzenia członu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję