Reklama

Otrzymaliśmy, by dawać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szkolne podwórko, jakich wiele we Francji, Polsce czy jakimkolwiek innym kraju: rozbawione dzieci skaczą w gumę, na skakance, grają w piłkę, jeszcze inne powierzają sobie nawzajem tajemnice i sekrety uczniowskiego życia. Kilka dziewczynek skupionych wokół dyżurującej nauczycielki rozmawia o czymś z wyraźnym zainteresowaniem. Jesteśmy pod Paryżem, w eleganckiej i zamożnej miejscowości Neuilly-sur-Seine, w szkole podstawowej dla dziewcząt Sainte Marie.
Niedawno były w tej szkole na stażu praktykantki z Polski, studentki Centrum Języków Europejskich w Częstochowie, które w rozmowach i refleksjach o stażu zgodnie podkreślały szczególny nastrój w szkole, łatwo wyczuwalny nawet dla kogoś z zewnątrz. Nauczycielki bardzo indywidualnie podchodzą do każdej uczennicy, dzieci są radosne i lubiące szkołę.

Babcia, mama, wnuczka...

Na czym polega szczególny charakter tej szkoły? Niektórzy rodzice znają doskonale odpowiedź na to pytanie, bo są rodziny, w których uczennicą Sainte Marie była już babcia, później mama, a teraz w ich ślady idzie wnuczka. Szkoła powstała w 1913 r., gdy dostęp kobiet do kształcenia nie był tak powszechny jak dziś.
O takiej szkole przygotowującej do aktywnego życia w społeczeństwie myślała z pewnością jej założycielka, a zarazem założycielka Wspólnoty Apostolskiej św. Franciszka Ksawerego, Madeleine DanieOlou, pisząc: "Wszczepmy w serca chrześcijańskich dzieci zasadę powszechnej dobroczynności, która poprowadzi je później, śladami Mistrza, ku służbie braciom. Oswajajmy dzieci powoli z biedą obecną w świecie, nauczmy je odpowiadać na rozlegające się zewsząd wołania dusz, na problemy społeczne, wśród których będą żyć".

Żyć dla drugich

Reklama

Madeleine DanieOlou urodziła się w 1880 r. i przyszło jej żyć w czasach dla Kościoła francuskiego niełatwych. W 1903 r. kończy studia na paryskiej Sorbonie, a już rok później siostrom zakonnym zabrania się nauczania. Madeleine, zaledwie 23-letnia, nie pozostaje obojętna na zwierzenia dziewcząt-studentek, u których wojujący antyklerykalizm na uczelniach spowodował głęboki kryzys wiary. W 1907 r. doprowadzi do otwarcia Wolnej Szkoły Wyższej. W latach 1913-56 z powodzeniem dzieli czas między życie rodzinne (jej mężem jest Charles DanieOlou, dziennikarz i działacz polityczny) i wychowywanie sześciorga dzieci, a prowadzenie Wspólnoty Apostolskiej św. Franciszka Ksawerego. Zakłada liczne szkoły i centra edukacyjne oraz wiele pisze na temat wychowania dzieci i młodzieży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wszystko, co otrzymujemy, jest po to, by dawać

Reklama

Madeleine DanieOlou pisała: "Trzeba każde dziecko otoczyć tak mądrą opieką, takim szacunkiem i miłością, by to całe bogactwo, jakie w sobie nosi, mogło w pełni się rozwinąć".
W trakcie spotkań wychowanek, rodziców i nauczycieli szuka się odpowiedzi na nurtujące chyba wszystkich pytanie: Jak dzisiaj pomóc dzieciom żyjącym w społeczeństwie konsumpcyjnym, by zrozumiały, że nie żyją tylko dla siebie, i były jednocześnie dobrze przygotowane do życia zawodowego w warunkach ostrej konkurencji?
Bo czy w życiu nie jest tak jak w piosence Marie Laforet: Do mamy podchodzi jej synek i pokazuje pracowicie zabazgraną kartkę:
za ścielenie łóżka - 3 franki
za robienie zakupów - 1 frank
za wynoszenie śmieci - ...
za podlewanie kwiatków - ...
razem należy się: x franków.
A mama na odwrocie odpisuje:
9 miesięcy cierpliwości i 12 godzin cierpienia - to
dar dla Ciebie
wiele nocy czuwania nad Twoim snem - to dar
dla Ciebie
jazdy karuzelą i zabawki - to dar dla Ciebie
Można jeszcze wiele wyliczać, a wszystko bę dzie darem.
Wychowanki tych szkół to dziś kobiety piastujące poważne stanowiska w administracji państwowej, dużych przedsiębiorstwach, uczelniach, ale również i w domach, bo niektóre wybrały wychowanie dzieci jako zajęcie "pełnoetatowe", co nie znaczy, że tylko tym się zajmują. Działają bowiem aktywnie w różnych stowarzyszeniach, pomagają dzieciom opóźnionym w nauce, prowadzą katechizację w parafiach. Służą tym, co wcześniej otrzymały.

Słuchać, uczyć, wychowywać

Mówi s. FrancWoise Lemort, odpowiedzialna za liceum Wspólnoty św. Franciszka Ksawerego w podparyskim Bobigny (szkoła wielonarodowościowa, wielowyznaniowa): "Pojęcie służby jest bardzo ważne w naszym programie edukacyjnym. Moim pragnieniem jest, by każdy uczeń naszego liceum poświęcał trochę swego czasu drugiemu, najlepiej na sposób stały. Możliwości jest wiele: można odwiedzać samotne starsze osoby, pomagać w odrabianiu lekcji młodszym dzieciom, pomóc w prowadzeniu biblioteki w szkole podstawowej czy zaangażować się w katechizację najmłodszych. Takie całkowicie bezinteresowne otwarcie się na drugiego człowieka może ubogacić każdą z uczennic, niezależnie od przekonań religijnych".

Życie wśród młodzieży to szkoła pokory

Reklama

Jak dziś wygląda życie tej Wspólnoty - opowie jej przełożona, s. Jacqueline d´Ussel. Umawiamy się w liceum w Neuilly-sur-Seine. Okazały budynek, na zewnątrz trwają właśnie prace remontowe, a swoim torem biegną zajęcia szkolne. Na korytarzu młodzież w wieku od 12 do 20 lat, najstarsi (bo są tutaj również chłopcy) przygotowują się do studiów wyższych. Miejscem centralnym szkoły jest piękna przeszklona biblioteka, zajmująca dawny środkowy dziedziniec budynku. By młodzież mogła swobodnie z niej korzystać, otwarta jest również w soboty i niedziele. S. Jacqueline d´Ussel mówi: "Życie wśród młodzieży to życie bardzo wystawione na widok publiczny. Tutaj, wśród młodzieży, mieszkamy, tutaj żyjemy i pracujemy. A młodzież jest bardzo wymagająca wobec swych nauczycieli i wychowawców. Jest to dla nas bardzo dobra szkoła pokory".

Pytania i odpowiedzi

Na moje pytanie: Na czym polega charyzmat Wspólnoty Apostolskiej św. Franciszka Ksawerego, s. Jacqueline odpowiedziała: "To ewangelizacja przez nauczanie i wychowanie młodzieży. W pracy tej czynnie pomagają nam świeccy, oni stanowią też większość nauczycieli w naszych szkołach. Żyjemy i pracujemy we Wspólnocie, prowadząc bardzo różne szkoły, np. państwowe liceum wielowyznaniowe w Abidżanie (Wybrzeże Kości Słoniowej), kolegium uniwersyteckie w Mediolanie, ośrodek douczania dla dzieci imigrantów w Paryżu oraz kursy przygotowawcze do studiów wyższych. Usiłujemy również pozytywnie odpowiadać na skierowane do nas wezwania dotyczące prowadzenia duszpasterstw, obozów wakacyjnych dla dzieci i młodzieży, dni skupienia i rekolekcji oraz innych potrzeb Kościoła".
Na temat wyzwań, jakie stoją przed Wspólnotą, Siostra powiedziała: "Staramy się rozwijać wszelkie przejawy solidarności międzynarodowej (jedna z naszych sióstr uczy np. języka chińskiego), dialogu między religiami i ´wymiany darów´ - o co tak zabiega Ojciec Święty - między Europą Zachodnią, Środkową i Wschodnią. Pragniemy, w miarę naszych skromnych możliwości, jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby edukacyjne i duchowe dzisiejszych czasów".
Siostra podała też podstawowe informacje na temat formacji we Wspólnocie: "Formacja trwa co najmniej 7 lat, zanim złożymy śluby wieczyste. Każda z nas, wstępując do Wspólnoty, opuszcza rodzinę, środowisko, pracę. Otrzymujemy formację duchową osobistą i wspólnotową, odbywamy studia teologiczne i prowadzimy razem działalność apostolską. O formacji zawodowej decydują potrzeby Wspólnoty. Wśród ostatnio przybyłych kandydatek są: studentka, profesor wyższej uczelni, informatyk, lekarka, terapeutka, pielęgniarka, prawnik. Codziennie rano i wieczorem, jest wspólna cicha modlitwa i Eucharystia. ´Lectio divina´, lektura duchowa, czas na wyciszenie i modlitwę osobistą - każda z nas rozplanowuje to sobie w ciągu dnia. Czas wakacji to czas wyciszenia, rekolekcji i modlitwy oraz spotkań sióstr".

Jesteśmy w Polsce

Wspólnota od kilku lat (od 1997 r.) obecna jest również w Polsce. S. Marie-Lise Couteu SFX przybyła do Częstochowy w 1993 r. Nie był to jej pierwszy przyjazd do naszego kraju. Polskę poznała już w 1962 r., a lepiej w trudnych latach osiemdziesiątych, gdy przyjeżdżała z transportami humanitarnymi aż 25 razy. Nauczyła się naszego, przecież tak trudnego, języka. Należy do tych przyjaciół Polski, którzy przyjeżdżali i pomagali, gdy było ciężko, a i dziś chcieliby coś w naszym kraju zrobić. S. Marie-Lise uczy języka francuskiego w gimnazjum w Częstochowie na Lisińcu, w Centrum Języków Europejskich w Częstochowie (al. Jana Pawła II 126/130) i w Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym. Jest w Polsce sama, nie jest jednak samotna, bo dom Wspólnoty to jednocześnie Dom dla Studentek. Dziewczęta mają do dyspozycji dobrze zaopatrzoną bibliotekę, uczestniczą w spotkaniach biblijnych i mogą również uczestniczyć we Mszy św. odprawianej raz w tygodniu w języku francuskim.
Gdy odwiedzam s. Marie-Lise w domu Wspólnoty w Częstochowie, wyczuwam, że nie wszystko jest proste i łatwe. Nieobowiązkowość uczniów, często spotykana w szkołach podstawowych, ale i wyższych, ściąganie, niepunktualność czy niesolidność robotników wykonujących prace przy domu - wszystko to drażni i denerwuje, ale nie jest najważniejsze. Najważniejsze to uczyć i wychowywać. I tutaj s. Marie-Lise opowiada o siostrze, która 20 lat temu pojechała zakładać Wspólnotę w Korei. Przez 10 lat pracowała jako nauczycielka języka francuskiego, zanim do Wspólnoty wstąpiła pierwsza Koreanka. Dziś w Korei jest pięć sióstr miejscowych i w przyszłym roku w Seulu otwierają francusko-koreańskie liceum. A więc s. Marie-Lise pracując normalnie, czeka...

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe kary finansowe w Kościele to wykonanie reformy papieża Franciszka - co zawiera dekret KEP w tej sprawie?

2026-03-02 13:49

[ TEMATY ]

dekret

kary w Kościele

Tomasz Zajda/fotolia.com

Dekret Ogólny Konferencji Episkopatu Polski, który wszedł w życie 1 marca, wprowadza do praktyki kościelnej w Polsce kary finansowe przewidziane w zreformowanym przez papieża Franciszka Kodeksie Prawa Kanonicznego. Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Majer z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, nie jest to nowa inicjatywa polskich biskupów, lecz dostosowanie powszechnego prawa Kościoła do krajowych realiów ekonomicznych - z jasno określonymi widełkami grzywien i zasadami ich stosowania, przede wszystkim wobec duchownych.

Natomiast egzekwowanie przewidzianych w dekrecie kar od osób świeckich jest zdaniem kanonisty „iluzoryczna” ze względu na konflikt przepisów prawa kanonicznego i prawa pracy.
CZYTAJ DALEJ

Wystarczy, byś tylko to, co otrzymałeś, przekazał dalej

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Sergey Nivens/Fotolia.com

Rozważania do Ewangelii Łk 6, 36-38.

Poniedziałek, 2 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Kościół w Belgii w przeszłości zawiódł w obliczu wykorzystywania seksualnego - przyznał prymas

Kościół w przeszłości zawiódł w obliczu wykorzystywania seksualnego w swoim łonie - przyznał arcybiskup Mechelen-Brukseli Luc Terlingen. W ciągu prawie 30 lat, jakie upłynęły od utworzenia w Belgii w 1997 r. pierwszych punktów kontaktowych w celu zgłaszania przypadków molestowania w kontekście duszpasterskim, zebrano prawie 1600 zgłoszeń, uznano 972 ofiary, którym przyznano odszkodowania, a w sumie Kościół wypłacił 9 mln euro.

Przedstawiony w grudniu 2025 r. przez krajową koordynatorkę Jessikę Soors nowy plan działania stawia ofiary w centrum: brały udział w jego tworzeniu i będą miały wpływ na jego realizację, również poprzez grupy wzajemnej pomocy i towarzyszenie duchowe. Jeśli chodzi o prewencję, każda diecezja i instytucja religijna będzie miała lokalnego koordynatora; wszyscy współpracownicy i wolontariusze przejdą obowiązkową formację na temat integralności, traum i rozpoznawania oznak wykorzystywania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję