Reklama

Wiadomości z Watykanu


Niedziela Ogólnopolska 30/2000

Dolina Aosty - tutaj Jan Pawel II spedza wakacje

Drodzy lekarze katoliccy, wiecie doskonale, że Waszą niezbywalną misją jest obrona, promocja i okazywanie miłości życiu każdej istoty ludzkiej od początku po jej naturalny kres. Dzisiaj, niestety, żyjemy w społeczeństwie, w którym często dominuje zarówno kultura aborcji, prowadząca do naruszania prawa do życia dziecka poczętego, jak i takie pojmowanie samodzielności człowieka, którego wyrazem są rewindykacje eutanazji jako samowyzwolenia z sytuacji, która z różnych powodów stała się uciążliwa. Jak wiecie, katolikowi nie wolno nigdy być wspólnikiem domniemanego prawa do aborcji lub eutanazji. Ponieważ ustawodawstwo pozwalające na podobne zbrodnie jest z gruntu niemoralne, nie może stanowić moralnego nakazu dla lekarza, który ma prawo do sprzeciwu sumienia.

Jan Paweł II
(Z przemówienia do uczestników
Międzynarodowego Kongresu "Medycyna i Prawa Człowieka" - 7 lipca 2000 r.)

Ojciec Święty na wakacjach

10 lipca br. Jan Paweł II rozpoczął wakacje we włoskich Alpach, w miejscowości Les Combes w Dolinie Aosty. W stolicy regionu Aosta wiozący Papieża z Rzymu samolot lokalnych linii lotniczych "Air Vallee" wylądował po 70 minutach lotu. Ojciec Święty przyjął z widocznym zadowoleniem padający deszcz, stwierdzając: "Błogosławiony deszcz". Dalszą drogę Papież odbył samochodem.
Jan Paweł II odpoczywa w nowym domu. Postawiono go niedawno w rekordowym tempie nieopodal miejsca, gdzie zatrzymywał się poprzednio. Roztacza się stamtąd wspaniały widok na ośnieżony szczyt Mont Blanc. Dom stoi wśród lasów, co pozwoli Ojcu Świętemu na całkowity wypoczynek po trudach pierwszej połowy Roku Wielkiego Jubileuszu. Jak zawsze, nad bezpieczeństwem Papieża czuwają włoscy policjanci i watykańska straż. Szanse więc na przypadkowe spotkanie z Ojcem Świętym są niewielkie. W programie przewidziano tylko jedno publiczne wystąpienie: w niedzielę 16 lipca w południe na Anioł Pański.
Jan Paweł II będzie przebywał w górach do 22 lipca. Potem uda się do podrzymskiej rezydencji w Castel Gandolfo. Do Watykanu powróci w połowie sierpnia, na XV Światowy Dzień Młodzieży.

"Anioł Pański" z Papieżem

9 lipca br. w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański Jan Paweł II wspomniał o swych odwiedzinach w stołecznym więzieniu "Regina Coeli" z okazji przypadającego w tym dniu Jubileuszu w Więzieniach. Wezwał do modlitw w intencji rozpoczynającej się w niedzielę 9 lipca sesji dialogu katolicko-prawosławnego, a także wyraził rozgoryczenie z powodu niedawnego światowego zlotu homoseksualistów w Wiecznym Mieście. Oto pełny tekst rozważań papieskich:
"Dziś rano z radością mogłem spotkać się w ramach obchodów Wielkiego Jubileuszu ze skazanymi z więzienia ´Regina Coeli´. Była to wzruszająca chwila modlitwy i człowieczeństwa. Próbowałem wyczuć, wpatrując się w ich oczy, cierpienia, niepokoje i nadzieje każdego z nich. Mogłem spotkać w nich Chrystusa, który w Ewangelii utożsamiał się z nimi aż do stwierdzenia: ´byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie´ (Mt 25, 36).
Właśnie myśląc o ich trudnej sytuacji, w orędziu na Jubileusz w Więzieniach poprosiłem, aby z okazji Roku Świętego ofiarowano im znak łaski. Zaprosiłem przede wszystkim ustawodawców całego świata do przemyślenia systemu więziennego i samego systemu karnego, okazującego więcej szacunku dla godności ludzkiej w ramach sprawiedliwości odkupienia winy, a nie tylko naprawienia nieładu wprowadzonego przez zbrodnię. Wypada bowiem, aby ci, którzy zbłądzili, otrzymali pomoc do wkroczenia na drogę zadośćuczynienia moralnego oraz wzrostu osobowego i wspólnotowego w perspektywie czynnego ponownego włączenia się do społeczeństwa.
Dzisiaj w Baltimore zbiera się ponownie na sesji plenarnej Międzynarodowa Komisja Mieszana do Dialogu Teologicznego między Kościołem katolickim a Kościołami prawosławnymi, aby pogłębić u progu trzeciego tysiąclecia niektóre zagadnienia dotyczące przyszłości naszych stosunków wzajemnych.
Zapraszam wszystkich do modlitwy do Pana, aby wlał w serca dary swego Ducha, aby to spotkanie mogło sprzyjać coraz większemu porozumieniu między katolikami a prawosławnymi oraz przyczynić się w ten sposób do dalszego postępu na drodze do upragnionego celu - pełnej wspólnoty kościelnej.
Muszę wreszcie wspomnieć o dobrze znanych manifestacjach, jakie odbyły się w Rzymie w minionych dniach. W imieniu Kościoła Rzymu nie mogę nie wyrazić rozgoryczenia z powodu afrontu uczynionego Wielkiemu Jubileuszowi Roku 2000 oraz wartościom chrześcijańskim miasta tak drogiego sercom katolików całego świata.
Kościół nie może przemilczeć prawdy, gdyż okazałby się mniej wierny Bogu Stwórcy i nie pomagałby w rozpoznaniu tego, co dobre, i tego, co złe. Chciałbym w tym kontekście ograniczyć się do odczytania tego, co mówi na ten temat Katechizm Kościoła Katolickiego, który - podkreśliwszy, że akty homoseksualizmu są sprzeczne z prawem naturalnym - tak to ujmuje: ´Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji´ (KKK 2358).
Niech Matka niebieska towarzyszy nam swoją opieką".
Po odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu zebranym błogosławieństwa apostolskiego Ojciec Święty pozdrowił w różnych językach pielgrzymów z różnych krajów. W języku polskim Papież powiedział: " Drodzy Rodacy! Bóg zapłać za wspaniałą Pielgrzymkę Narodową do Grobów Apostolskich. Ubogaciła ona duchowo Was, Kościół powszechny, Waszą wiarę, a mnie sprawiła wielką radość. Bóg zapłać".

Reklama

Jan Paweł II odwiedził rzymskie więzienie

W ramach obchodzonego 9 lipca Jubileuszu w Więzieniach Jan Paweł II odwiedził w tym dniu zakład karny "Regina Coeli" znajdujący się na tym samym brzegu Tybru, co Watykan. Dwugodzinna wizyta w " Regina Coeli" to przede wszystkim Msza św., odprawiona w głównym " łączniku", gdzie zgromadziło się ok. 70 więźniów i drugie tyle strażników, pracowników wymiaru sprawiedliwości z ministrem Piero Fassino na czele. Zdaniem kapelana zakładu - o. Vittorio Traniego, chodziło o to, aby wszyscy mogli razem powitać Papieża i wziąć udział w Eucharystii. Ministrantami byli sami więźniowie, którzy wyrazili pisemną zgodę na to, by Msza św. była transmitowana w telewizji.
Kazanie było jakby dopełnieniem niedawnego papieskiego orędzia z okazji Jubileuszu, w którym mowa była przede wszystkim o sytuacji w więzieniach; zawierało ono również apel o "okazanie łaski wszystkim więźniom" i "skrócenie kary, nawet nieznaczne". Obecnie Papież poruszył aspekt moralny zjawiska "zbrodni i kary", kładąc nacisk na potrzebę przemiany wewnętrznej. Podkreślił, że prawdziwym więzieniem dla człowieka jest grzech, a wyzwolenie z jego niewoli przyjść może tylko na drodze nawrócenia. "Trzeba więc, ażeby On, Duch Jezusa Chrystusa, działał w Waszych sercach, Drodzy Bracia i Siostry więźniowie. Trzeba, ażeby Duch Święty przepełnił to więzienie, w którym się spotykamy, oraz wszystkie więzienia świata... Tam, gdzie ludzie pozostają skuci według niezbędnej logiki ludzkiej sprawiedliwości, musi tchnąć Duch Chrystusa, Odkupiciela świata" - mówił dalej Biskup Rzymu. "Kara bowiem nie może ograniczyć się do zwykłego rozliczenia przestępcy, a tym bardziej nie może być rodzajem społecznego odwetu czy zinstytucjonalizowanej zemsty" - wyjaśnił Jan Paweł II. Podkreślił następnie, że kara i więzienie mają sens o tyle, o ile wymierzając sprawiedliwość i odstraszając przestępców, służą odnowie człowieka, pozwalając tym, którzy zbłądzili, na zastanowienie się i zmianę życia, ażeby stać się na nowo pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. "Pozwólcie więc, że Was poproszę, abyście z całych sił dążyli do nowego życia w spotkaniu z Chrystusem. Będzie się tym radować na pewno całe społeczeństwo. Wasza wewnętrzna przemiana bardziej aniżeli nałożona na Was kara przekona osoby, którym sprawiliście ból, że sprawiedliwości stało się zadość" - powiedział na zakończenie Ojciec Święty.
Podczas Mszy św. modlono się o zniesienie kary śmierci na całym świecie. Przed powrotem do Watykanu Papież raz jeszcze zaapelował o skrócenie kary wszystkim więźniom.

Apel do lekarzy katolickich

"Katolikowi nie wolno nigdy być wspólnikiem domniemanego prawa do aborcji lub eutanazji" - powiedział Jan Paweł II do uczestników Międzynarodowego Kongresu nt. Medycyna i prawa człowieka. Zorganizowały go włoskie stowarzyszenie lekarzy katolickich oraz europejska i międzynarodowa federacja podobnych związków.
"Temat Waszych obrad - zauważył Papież - jest bardzo istotny nie tylko ze względu na kulturowy wysiłek, jakiego wymaga pogodzenie postępu w medycynie z wymogami etyki i praw osoby ludzkiej, ale także z powodu znaczenia, jakie ma ono w świetle rzeczywistego czy potencjalnego naruszania podstawowego prawa do życia, na którym opierają się wszelkie inne prawa osoby". Ojciec Święty przypomniał, że nie wystarczy opieka lekarska nad chorym, gdyż potrzebuje on także pomocy psychologicznej i moralnej; w tym celu lekarze powinni brać przykład z Miłosiernego Samarytanina. Jan Paweł II zwrócił uwagę, że w chwili, gdy wkraczamy w trzecie tysiąclecie, żyjący w ubóstwie mężczyźni i kobiety, szczególnie w krajach Trzeciego Świata, nadal nie mają dostępu do opieki lekarskiej i najbardziej potrzebnych leków. " Wielu braci i sióstr umiera codziennie na malarię, trąd, AIDS, często przy obojętności ze strony tych, którzy mogliby lub powinni przyjść im z pomocą. Niech te milczące prośby poruszą Wasze serca! Musicie zrobić wszystko, aby każdy człowiek, bez względu na swoją pozycję społeczną i materialną, mógł korzystać z podstawowego prawa do tego wszystkiego, co niezbędne jest dla zdrowia, a więc także z odpowiedniej opieki lekarskiej" - zaapelował na zakończenie swego przemówienia Ojciec Święty.

Decyzja Prokuratury ws. obrazu Matki Bożej z tęczową aureolą

2019-10-23 12:09

red/wpoloityce.pl

Osoby, które podczas czerwcowego Marszu Równości w Częstochowie niosły wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych - uznała częstochowska prokuratura, umarzając postępowanie w tej sprawie.

youtube.com

Postępowanie umorzono ze względu na brak znamion czynu zabronionego — powiedział w środę PAP prok. Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dochodzenie toczyło się w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ. Trafiło do niej kilka doniesień osób, które obserwowały marsz i poczuły się urażone zachowaniem organizatorów i uczestników zgromadzenia.

Uczestnicy zorganizowanego 16 czerwca marszu mieli tęczowe flagi i elementy odzieży – skarpetki, czapki czy torby; nieśli także tęczową flagę z wizerunkiem orła białego, a także pojawiającą się także w innych miejscach kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, na którym aureola otaczająca głowy Maryi i Dzieciątka miała tęczowe barwy. To właśnie obraz niesiony przez uczestników marszu rozpalił emocje wśród kontrmanifestantów. Krzyczeli: „Oddać obraz!” i na chwilę zablokowali trasę przemarszu.

Postępowanie toczyło się pod kątem art. 196 Kodeksu karnego. Stanowi on, że „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Jak wyjaśnił prok. Wróblewski, zgodnie z wykładnią, musi to być czyn, który nosi znamiona wulgarności i ma na celu ubliżenie osobom wyznającym religię.

Z argumentacji postanowienia o umorzeniu wynika, że sama tęcza, symbol tęczy, takiego charakteru ubliżającego czy wulgarnego nie ma; brak też dowodów, że organizatorzy marszu mieli na celu obrazę uczuć religijnych — wskazał prokurator.

W II Marszu Równości w Częstochowie brało udział ok. 600 osób. Legalny marsz był zakłócany przez kontrmanifestantów, rekrutujących się m.in. ze środowiska kibiców, którzy nie mieli zgody władz miasta na manifestację. Policja informowała po imprezie, że nie odnotowała poważniejszych zdarzeń i naruszeń prawa, na kilka osób nałożono mandaty.

Częstochowska prokuratura prowadziła wcześniej podobne postępowanie, dotyczące transparentu z białym orłem na tęczowym tle, niesionym na wcześniejszym Marszu Równości w tym mieście. Także w tamtym przypadku nie dopatrzyła się przestępstwa i umorzyła śledztwo. Biegły, który wypowiedział się w tej sprawie ocenił, że niesiony podczas manifestacji przedmiot trudno uznać za flagę, był to jedynie transparent z aluzyjną interpretacją flagi, a intencją jego twórców nie było znieważenie symboli państwowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łódź: Abp Ryś spotkał się z klerykami roku propedeutycznego

2019-10-23 17:45

Ks. Paweł Kłys

- Ten rok, który przeżywacie jest z definicji rokiem bardziej brania niż dawania! O to idzie w roku propedeutycznym, żebyście mogli więcej przyjmować niż dawać. Egzaminów - minimum, rozliczeń - niewiele, macie taki czas, którego może wam wielu zazdrościć. Macie czas, aby być w kaplicy, być na medytacji, poznawać Kościół, w którym chcecie służyć jako kapłani. Przyjmujcie ile się da! – mówił abp Ryś do kleryków roku propedeutycznego Archidiecezji Łódzkiej.

Ks. Paweł Kłys

Jest już tradycją, że w pierwszych dniach nowego roku akademickiego Metropolita Łódzki odwiedza kleryków, którzy w tym roku wstąpili do Wyższego Seminarium Duchownego. Od ubiegłego roku pierwszy rok formacji odbywa się poza gmachem seminaryjnym, a dokładniej przy parafii pw. Wniebowzięcia N.M.P. w Łasku - Kolumnie. To tutaj ci, którzy wybrali drogę powołania odbywają swój rok wprowadzający – rok propedeutyczny.

Spotkanie metropolity łódzkiego z klerykami rozpoczęło się od porannej Mszy świętej w czasie której – w słowie skierowanym do alumnów łódzki pasterz powiedział między innymi – jak was Pan Bóg poprowadzi do kapłaństwa – na co wszyscy mamy nadzieję – to będziecie niewolnikami, ustanowionymi nad rodziną Pana. Jest bardzo niedobrze, jak to się księżom pomyli – jak księża stają się rodziną Pana, która jest nad niewolnikami. Jest odwrotnie! Ci, którzy są w Kościele – nasi siostry i bracia – są rodziną Pana. Każdy ochrzczony należy do rodziny Pana, a my jesteśmy niewolnikami do obsługi rodziny. To nas ustawia w takiej funkcji, która się nazywa kapłaństwo służebne. – podkreślił celebrans.

Po liturgii ksiądz arcybiskup spotkał się na wspólnym śniadaniu z alumnami i przełożonymi roku propedeutycznego.

- Ten rok jest dla mnie czasem, kiedy mogę sprawdzić jak wygląda codzienny rytm seminarium. Zaletą tego roku jest to, że jesteśmy w małej grupie, w innym miejscu, gdzie możemy tworzyć fajną wspólnotę. Tutaj mogę poznawać kolegów i z nimi spędzać czas. – mówi kl. Mateusz Zientalak.

- W czasie tego roku skupiamy się na najważniejszych rzeczach jakimi są: modlitwa, praca i nauka. Formujemy się poprzez wspólne przygotowywanie posiłków, wspólną pracę czy grę w piłkę. Jest to czas na to, by nasze racje były zacieśnione poprzez wspólną integrację. – dodaje Michał Kunikowski.

Rok propedeutyczny został wprowadzony przez arcybiskupa łódzkiego w 2018 roku. Uzasadniając wprowadzenie dodatkowego roku formacji w Seminarium Duchownym łódzki pasterz wskazał na to, że - do seminarium przychodzą ludzie, którzy niekoniecznie są zewangelizowani, a przed sobą mają jeszcze odkrycie tego, kim jest Jezus Chrystus jako żyjący i zmartwychwstały Pan. Przed sobą mają najistotniejsze doświadczenie wiary. Oczywiście mają niejednokrotnie bardzo duże doświadczenie wiedzy religijnej, bo chodzili na lekcję religii, byli ministrantami. Mają doświadczenie kościoła, ale to nie jest tożsame z odkryciem Jezusa jako żyjącego Pana. Dlatego też pierwszym celem roku propedeutycznego jest cel ściśle ewangelizacyjny. To poprowadzenie kandydatów do kapłaństwa do prawdziwej wiary. To się musi przełożyć na spotkanie z Chrystusem – z Jego Słowem. – zauważa metropolita łódzki.

W przeżywaniu wiary, nauce modlitwy i refleksji na swoim wnętrzem pomaga klerykom Ojciec Duchowny, który nie tylko prowadzi wykłady, ale jest także kierownikiem duchowym dla przyszłych kapłanów.

Na roku propedeutycznym jest 10 alumnów oraz dwóch wychowawców – ks. dr hab. Janusz Lewandowicz oraz ks. mgr Bartłomiej Franczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem