Reklama

"Dzieło Nowego Tysiąclecia"

Z ks. prał. Czesławem Grzybem, diecezjalnym koordynatorem Dni Papieskich, rozmawia Marzena Krajewska
Edycja zamojsko-lubaczowska 22/2002

MARZENA KRAJEWSKA: - Konferencja Episkopatu Polski powołała do istnienia Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Czy mógłby Ksiądz przybliżyć czytelnikom Niedzieli założenia i cele Fundacji?

KS. CZESŁAW GRZYB: - Bardzo ciekawą inicjatywą, związaną z osobą Ojca Świętego, jest powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 1999 r. Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Fundacja stawia sobie za cel przede wszystkim promowanie kultury chrześcijańskiej, nauczania Ojca Świętego oraz wspomaganie edukacji młodego pokolenia. Zastanawiano się, jak uczcić pontyfikat papieski? Ojciec Święty wyraził na to zgodę, aby uczczenie jego osoby obyło się przez edukację młodego pokolenia.

- Jaki był początek tego dzieła i skąd Fundacja pozyskuje środki na stypendia edukacyjne?

- Pierwszą możliwością pozyskania pieniędzy były środki, jakie pozostały po ostatniej pielgrzymce papieża do Polski. Komitet odpowiedzialny za wizytę papieską przedłożył Ojcu Świętemu taką propozycję. Konferencja Episkopatu uznała za słuszne, aby te pieniądze przeznaczyć na kształtowanie młodego pokolenia. W dzieło tej Fundacji została włączona cała Polska. Wszystkie diecezje zostały zaproszone do współpracy. Zrodził się pomysł organizowania Dni Papieskich. Pierwszy Dzień Papieski odbył się w ubiegłym roku i przebiegał pod hasłem "Pontyfikat czasu przełomu". Dzień Papieski nie może się ograniczać tylko do jednego dnia, ale rozumiany jest szerzej. Jest wielka zachęta, aby ten Dzień Papieski poprzedzony był jakąś konferencją, sympozjum naukowym, na którym przybliżono by nauczanie papieskie. Dobrze byłoby, aby włączyło się w to miasto, szkoły, kuratoria, stowarzyszenia, ruchy. Jest to okazja, aby był to dzień jedności danego środowiska. Wszystko to powinno się odbywać w kręgu kultury chrześcijańskiej. Episkopat Polski powołał koordynatorów odpowiedzialnych za organizację Dni Papieskich.

- Bardzo ważnym celem Fundacji, szczególnie dla nas chrześcijan, dla Kościoła jest wspomaganie edukacji młodego pokolenia.

- W ramach Dni Papieskich organizowane są zbiórki pieniężne i przekazywane do Warszawy do centrali Fundacji "Dzieła Nowego Tysiąclecia" . Zebrane pieniądze przeznaczone są na stypendia dla gimnazjalistów. Stypendium edukacyjne może być przyznane na całkowite lub częściowe pokrycie kosztów związanych z procesem nauczania. To stypendium edukacyjne obejmuje trzy pakiety: socjalny, np. na pokrycie kosztów wyżywienia, wycieczek szkolnych, składek na Komitet Rodzicielski; rzeczowy - na pokrycie kosztów zakupu odzieży oraz naukowy - na zakup pomocy naukowych niezbędnych w procesie edukacji. Jest to naprawdę bardzo poważne stypendium, czasami równa się nawet mniejszej pensji któregoś z rodziców, dlatego watro o to zabiegać.

- Stypendia edukacyjne nie są przyznawane przypadkowo. Jakie są zatem kryteria decydujące o przyznawaniu tych stypendiów?

- Przede wszystkim jest ono adresowane do dzieci zamieszkałych na wsi i w miastach do 10 tys. mieszkańców. Szczególnie chodzi o miejscowości popegeerowskie. W pierwszej kolejności takie stypendium mogą otrzymać dzieci o najniższym poziomie materialnym, ale muszą to być dzieci bardzo zdolne, cieszące się dobrą opinią ze strony proboszcza parafii, katechety. Ten wytypowany młody człowiek wchodzi do pewnej społeczności stypendystów ogólnopolskich, którzy podlegają formacji duchowej. Chodzi o to, aby ta młodzież się formowała. Jest to nasz prezent dla Ojca Świętego - uformowanie porządnego człowieka, który rzeczywiście będzie tym nośnikiem kultury chrześcijańskiej.

- W naszej diecezji takie stypendium edukacyjne otrzymało 10 osób. Jakie były zasady wyboru szkół przez Koordynatora Diecezjalnego?

- Przewodniczącym Komisji, która wybiera kandydatów, jest Biskup Ordynariusz. Ksiądz Biskup wraz z grupą osób, wśród których był koordynator diecezjalny, Biskup Pomocniczy, kanclerz Kurii Diecezjalnej oraz przewodniczący Wydziału Nauki Chrześcijańskiej - w oparciu o kryteria wskazane przez Konferencję Episkopatu - wspólnie szukali w naszej diecezji kandydatów, szczególnie w gimnazjach z terenów popegeerowskich. Niewątpliwie był to problem. Dla sprawności ekonomicznej wybraliśmy trzy szkoły. Szczególnie kierowaliśmy się tym, aby te szkoły były z różnych stron naszej diecezji. Cztery stypendia zostały przyznane Gimnazjum w Soli koło Biłgoraja, trzy Publicznemu Gimnazjum nr 2 w Baszni Dolnej (dekanat lubaczowski) oraz trzy Gimnazjum w Kozodawach (dekanat hrubieszowski). Zdajemy sobie sprawę, że takich szkół pretendujących do uzyskania stypendiów na pewno jest wiele.

- Wiem, że już są pierwsze odzewy i podziękowania za stypendia...

- Tak, już mamy pierwsze odzewy z parafii, w których dzieci otrzymały stypendia. "Dzięki okazanemu zrozumieniu - pisze dyrekcja, nauczyciele, uczniowie i rodzice Gimnazjum w Baszni Dolnej - uczniowie mieli możliwość wykorzystania środków finansowych na zakup pomocy dydaktycznych, dokonywania opłat, zakupu odzieży, środków rzeczowych. Uczniowie, którzy otrzymali stypendia, osiągają bardzo dobre wyniki w nauce i pomoc okazana przez Fundację w znacznym stopniu pomoże im w dalszym zdobywaniu i pogłębianiu wiedzy, umiejętności oraz reprezentowania szkoły i środowiska".

Jest to ogromnie ważne, szczególnie w dzisiejszej dobie. Jest to jeden z dowodów, że Kościół od zarania dziejów dba o formację, kulturę i szkolnictwo. Zmieniają się tylko formy pomocy, ale idea pozostaje zawsze ta sama. Duży akcent kładzie się na wszechstronne kształcenie ludzi. Uważam, że te konkretne działania związane z Fundacją, z osobą Ojca Świętego, są ogromnie cenne i należy je podejmować.

- Dziękuję za rozmowę i życzę, aby to rozpoczęte dzieło przyniosło obfite owoce.

Bł. Czesław szuka pracy

2019-07-16 11:54

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 29/2019, str. 1

Archiwum Ojców Dominikanów
Zrekonstruowana w 2006 r. głowa bł. Czesława

Miał niebieskie oczy i przyprószone siwizną jasne włosy. Wyraźnie zarysowana broda, jasna cera, łagodne rysy budziły zaufanie. W chwili śmierci miał ok. 62-65 lat. Jan Długosz tak pisał o jego obronie Ostrowa Tumskiego 6 kwietnia 1241 r., gdy modlił się o odparcie najazdu Mongołów palących lewobrzeżne miasto wraz z klasztorem św. Wojciecha: „Ognisty słup od Boga posłany zstąpił z nieba na jego głowę i dziwnym blaskiem, nie dającym się opisać, oświecił miasto i jego okolice. Cudowne to zjawisko tak przeraziło Tatarów, że tracąc odwagę w sercach, odstąpili od oblężenia, a nawet uciekli”. Według tradycji zakonnej Bóg przyjął życie Czesława w zamian za ocalenie miasta. Tak wyglądał człowiek, który ofiarował swe życie za Wrocław.

Zrobiłam małą, uliczną sondę na temat osoby bł. Czesława. Na dziesięć pytanych osób tylko dwie wiedziały, że jest on patronem miasta. Ale nawet one nie były w stanie powiedzieć, co Błogosławiony zrobił dla Wrocławia. Wynik z pewnością zakwestionowaliby specjaliści od metod socjologicznych badań, a jednak warto przy okazji liturgicznego wspomnienia o bł. Czesławie nad tą informacją się zatrzymać.

We Wrocławiu żyli święci na miarę czasów i potrzeb, które te czasy niosły. Jednym z nich był Czesław. W obronie miasta sięgnął po oręż, który – według wielu – nie daje żadnych gwarancji. A jednak to nie miecz, ale modlitwa Czesława ocaliły Ostrów Tumski, po którym dziś z dumą spaceruje wielu szukających ciszy i atmosfery notabli miasta. Skromny zakonnik przypomniał o sobie po raz drugi, gdy w czasie oblężenia Festung Breslau w 1945 r. spłonął kościół św. Wojciecha, a osobliwym zrządzeniem losu ocalała jedynie kaplica z grobem Czesława. Wrocławianie uznali to wówczas za cud. Kult bł. Czesława znów zaczął się rozwijać i przypieczętowano ten rozwój oficjalnym ogłoszeniem go w 1963 r. przez papieża Pawła VI, na wniosek kard. Bolesława Kominka, głównym patronem Wrocławia.

O bł. Czesławie trzeba mówić, a podejmując coraz śmielsze inicjatywy w budowaniu splendoru Wrocławia, do jego wstawiennictwa się uciekać. Już raz ten oręż nie zawiódł. Kto wie, czy Bóg nie zechce przez modlitwę Czesława zesłać na miasto kolejnego cudu? Nie bójmy się powierzać Czesławowi trudnych spraw miasta – budowanych ulic, szkół, kościołów. Wielu świętych i błogosławionych podobno cierpi w niebie z braku pracy. Dostarczmy mu jej. Aby zdarzył się cud, muszą być ci, którym jest on potrzebny. To miasto bł. Czesława – pozwólmy mu o nie dbać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem