Reklama

Kościół świadków

Niedziela Ogólnopolska 51/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chrześcijanie w indonezyjskiej prowincji Moluki nadal dają świadectwo wierze. W ostatnim czasie na Molukach zginęło ich 93. Nie chcieli przejść na islam. W trwającym od jakiegoś czasu konflikcie z rąk islamskich wojowników dżihadu zginęło już 3 tys. chrześcijan. Według niezależnych danych, 350 tys. zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Przyczyny konfliktu

Reklama

Zapowiedzią nadciągającego konfliktu były nieporozumienia ze stycznia ubiegłego roku między wspólnotami muzułmańską a chrześcijańską zamieszkującymi archipelag. Ze zwielokrotnioną siłą konflikt wybuchł prawie półtora roku później, w maju 2000 r. W tym czasie na spokojne dotąd wyspy przypłynęło w małych grupkach 2 tys. islamskich ekstremistów - wojowników dżihadu, rozpoczynając swoją świętą wojnę. Przybyli na Moluki fundamentaliści należą do paramilitarnej organizacji, której celem jest wojna z niewiernymi. Zabijają, bo chcą oczyścić region z chrześcijan. W największym muzułmańskim państwie świata, w zamieszkanej przez ponad 200 mln ludzi Indonezji, tylko w niektórych częściach Moluków chrześcijanie stanowili do chwili rozpoczęcia konfliktu większość. Islamiści przygotowywali się do akcji na Jawie, gdzie ich organizacja ma główną bazę. Nie zabrakło im także oparcia wśród części indonezyjskich polityków. W największym muzułmańskim państwie świata taka sytuacja skądinąd nie dziwi. Dowodem na polityczne poparcie miałoby być choćby to, że nikt nie przeszkodził im w dotarciu do regionu. Niektórzy obserwatorzy twierdzą, że" rzeźnicy" z Moluków są inspirowani przez zwolenników byłego dyktatora Indonezji - gen. Suharto. Destabilizacja kraju miałaby być dla zwolenników Suharto korzystna w obliczu zagrożenia dochodzeniem, które mogłoby wyciągnąć na światło dzienne ich przestępstwa i nadużycia z czasów, gdy sprawowali władzę - mówił w jednym z wywiadów indonezyjski minister obrony Juwono Sudarsono. Przywódcy chrześcijańscy oskarżają także służby specjalne o przymykanie oczu na działalność wojowników dżihadu. To wszystko zdarzyło się tak szybko - powiedział jeden z chrześcijańskich przywódców Max Siahaya - że musiał być tu realizowany jakiś plan przemocy. Nie wszyscy jednak indonezyjscy muzułmanie popierają działania wojowników dżihadu. Umiarkowani muzułmanie są zdecydowanie przeciwni zbrodniom na Molukach.

Obawy chrześcijan

Chrześcijanie mają się czego obawiać. Szacunkowe dane mówią już o 3 tys. ofiar przemocy. Najbardziej krwawe zajścia miały miejsce na przedmieściach miasta Ambon 16 maja br. Zginęło 20 chrześcijan. Napastnicy spalili także wiele domów. Miesiąc później, 19 czerwca, kolejny krwawy atak dotknął wioskę Duman na wyspie Halmahera. Zginęło 170 osób, a 140 zostało rannych. Islamscy fundamentaliści nie oszczędzili nawet kobiet i dzieci. Z dymem poszło 300 domostw. 6 lipca nienawiść dotknęła wioskę Waai. Została całkowicie zniszczona - życie straciło 17 osób, 50 zostało rannych. Podpalane są także kościoły, szkoły, a nawet szpitale, nie mówiąc już o prywatnych domach. Na wyspach trwa horror, przed którym ucieka kilkaset tysięcy ludzi. Znaczna część archipelagu została już" oczyszczona". Jak donosiła watykańska agencja" Fides", na Molukach pozostały jedynie małe grupki chrześcijan w Ambon, na Tobelo i w południowo-wschodniej części archipelagu. Totalnie" oczyszczona" z chrześcijańskiej obecności jest wchodząca w skład archipelagu wyspa Buru. Chrześcijanie schronili się w dżungli, gdzie ich sytuacja jest bardzo trudna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaangażowanie wojska

Rząd umiarkowanego i skądinąd cieszącego się wsparciem indonezyjskich chrześcijan prezydenta Abdurrahmana Wahida próbował zaradzić sytuacji puszczając w bój wojsko. Nieporadne działania wojskowych nie zażegnały jednak konfliktu. Gorzej. Część żołnierzy stanęła po stronie ekstremistów. W wypowiedzi dla lokalnej telewizji potwierdził to dowodzący oddziałami, mówiąc o pięciu procentach sił bezpieczeństwa, które wspierają islamskich wojowników. Aby ratować sytuację, przeniesiono w inne miejsce 1200 żołnierzy podejrzanych o emocjonalne zaangażowanie w konflikt, a także zmieniono dowodzącego operacją. Chrześcijańscy przywódcy, sceptyczni wobec możliwości uzyskania gwarancji bezpieczeństwa od władz ich kraju, szukali pomocy u organizacji międzynarodowych. Prośba dotarła do ONZ, Unii Europejskiej, rządu Stanów Zjednoczonych. Chrześcijanie prosili o międzynarodową, humanitarną interwencję, w której widzą jedyny ratunek dla siebie. W uzasadnieniu prośby powoływali się na interwencję NATO w Kosowie, motywowaną obroną praw człowieka i chęcią zapobieżenia czystce etnicznej. - Mogliście uratować Kosowo, dlaczego pozwalacie na czystkę na Molukach? - z takim hasłem protestowali przed ambasadą USA w Dżakarcie. Indonezyjski rząd na pytanie o zewnętrzną interwencję odpowiada zdecydowanie: - Nie, to jest nasz problem wewnętrzny.

Została ruina

Indonezyjski archipelag Moluki, dawniej nazywany Wyspami Korzennymi, był dotąd znany z przykładnego współistnienia muzułmanów i chrześcijan. Islam dotarł na Moluki za pośrednictwem arabskich kupców w XV wieku. 100 lat później zaczęła się kolonizacja wyspy przez Zachód. Zasiedlili ją Holendrzy, przynosząc ze sobą chrześcijaństwo. Stąd wzięła się niespotykana w innych regionach tej części świata, a trwająca do niedawna, liczebna przewaga chrześcijan nad muzułmanami. Nie podobało się to indonezyjskiemu dyktatorowi gen. Suharto, który po zdobyciu władzy w 1965 r. zaplanował zmienić te proporcje. Narzędziem w realizacji zamierzeń była polityka zachęcająca muzułmanów do osiedlania się na wyspach archipelagu. Nie był to jedyny epizod w niechętnej chrześcijaństwu, mówiąc delikatnie, polityce Suharto. W ostatnich 15 latach jego rządów spalono lub zniszczono w Indonezji blisko 600 chrześcijańskich świątyń. Władze przyglądały się tym przykładom nienawiści w sposób bierny. Sytuacja nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że chrześcijanie nie mieli szans, aby awansować w polityce, urzędach czy wojsku. Faworyzowanie islamu wyrażało się także we wsparciu, jakiego rząd udzielał przy budowie meczetów, islamskich szkół czy innych struktur. Szacuje się, że od początku lat 90. wydano na to z budżetu ponad miliard dolarów. Chrześcijanom z kolei niechętnie pozwalano na jakąkolwiek inwestycję.
Pomimo tej niesprawiedliwej polityki współistnienie muzułmańsko-chrześcijańskie na Molukach przebiegało zgodnie. W 1993 r. statystyki wskazywały, że archipelag zamieszkuje 55-procentowa większość muzułmańska i o 10% mniejsza wspólnota chrześcijan różnych denominacji.
Kiedyś był to przykład pokojowego współistnienia wyznawców dwóch wielkich religii. Dziś - jak się wyraził jeden z liderów chrześcijan - została tylko ruina.

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował w sprawie Morawieckiego i innych parlamentarzystów

2026-08-13 19:39

PAP

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

W czwartek Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS podjął decyzję o wykluczeniu z partii 38 posłów i 2 senatorów, wchodzących w skład klubu Rozwój Plus, w tym b. premiera Mateusza Morawieckiego - przekazał PAP rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. Mają oni 7 dni na odwołanie się od decyzji - dodał.

Decyzja ws. wykluczenia łącznie 40 parlamentarzystów z PiS zapadła podczas czwartkowego posiedzenia Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego w siedzibie partii.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Instytucje kościelne finansują media sprzeciwiające się nauczaniu Kościoła?

2026-08-13 20:27

Adobe.Stock.pl

Ks. Francisco José Delgado w artykule opublikowanym na portalu InfoCatólica skrytykował finansowanie ze środków instytucji kościelnych reklam w mediach, których linia redakcyjna - jego zdaniem - otwarcie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła katolickiego.

Autor wskazał na reklamy instytucji kościelnych, m.in. wydawnictw, uczelni, towarzystw ubezpieczeniowych i fundacji, publikowane w medium krytycznie odnoszącym się do Kościoła i jego doktryny, m.in. w kwestii homoseksualizmu, jakim jest jego zdaniem „Religión Digital”. Zakwestionował także zasadność wydawania pieniędzy kościelnych na reklamę w medium o stosunkowo niewielkiej oglądalności. Powołując się na dane SimilarWeb za 2025 r., podał, że portal ten miał ok. 6,5 mln odwiedzin rocznie, podczas gdy - według przytoczonych przez niego danych - InfoVaticana notowała ponad 18,5 mln, InfoCatólica 16,5 mln, a Religión en Libertad ponad 12 mln.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję