Obrońcy Życia na Jasnej Górze: wszyscy jesteśmy powołani, by być pro-life
Z dziękczynieniem za dobrą zmianę prawa w Polsce, z prośbą za rodziców otrzymujących trudną diagnozę prenatalną, za medyków i tych, którzy domagają się zabijania dzieci nienarodzonych na Jasnej Górze odbyła się Pielgrzymka Obrońców Życia. Mszy św. z udziałem przedstawicieli ruchów pro-life przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.
– Prawo do życia i do prawdy są elementarnym prawem ludzkim i wymiarem sprawiedliwości społecznej – mówił w kazaniu abp Wacław Depo. Podkreślał, że Kościół nie jest miejscem zniewolenia moralnością a wspólnotą, która Dekalog, Chrystusa i Jego Ewangelię ma za program życia. – Trzeba odważnie, na wzór św. Józefa, stanąć w obronie życia i jego godności od momentu poczęcia aż po naturalną śmierć – apelował metropolita częstochowski.
Abp Depo przekonywał, że pielgrzymka obrońców życia nie jest krucjatą antydemokratyczną czy antypolską, lecz dowodem, że kolejne pokolenie Polaków z pomocą Ducha Świętego jest przebudzone prawdą sumienia.
W czasie Mszy św. modlono się też w intencji wszystkich zmarłych zaangażowanych w modlitwę i dzieło obrony życia ludzkiego, w szczególności za inż. Antoniego Ziębę, organizatora pielgrzymek na Jasną Górę, jednego z najbardziej zasłużonych i oddanych obrońców ludzkiego życia w Polsce.
Wyrażając radość ze zmian przepisów dotyczacych aborcji, obrońcy życia podkreślali, że wielkim wyzwaniem jest dziś troska państwa i każdego z nas o dzieci i rodziców osób niepełnosprawnych a także zmiana społecznego myślenia o życiu człowieka.
Reklama
– Trzeba wielkiej modlitwy i edukacji – powiedział Wojciech Zięba prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Zwrócił uwagę na kluczową rolę edukacji, by uświadomić i pokazać, zwłaszcza młodym, piękno życia oraz fakt, że dziecko nienarodzone jest człowiekiem.
Karol Porwich /Niedziela
Wszyscy jesteśmy powołani, by być pro-life, apostołami obrony życia – podkreśla Zięba. Zachęcał wszystkich do modlitwy w tej intencji, czy podjęcia duchowej adopcji dziecka poczętego.
Pielgrzymka przedstawicieli ruchów pro-life wpisała się w trwający w Polsce Tydzień Modlitw o Ochronę Życia.
Tam, gdzie nie chroni się życia, tego najmniejszego, od chwili poczęcia, aż do naturalnego zgonu, organizuje się po prostu demokrację śmierci. Najpierw trzeba jednak zgasić i zabić w sobie własne sumienie.
Piąte przykazanie Dekalogu: „Nie zabijaj” nie jest negocjowalne. Dotyczy to wszystkich, nie tylko katolików. Stosunek do ludzkiego życia jest papierkiem lakmusowym dla każdej demokracji, tej krajowej i europejskiej. Tam, gdzie nie chroni się życia, tego najmniejszego, od chwili poczęcia, aż do naturalnego zgonu, organizuje się po prostu demokrację śmierci. Najpierw trzeba jednak zgasić i zabić w sobie własne sumienie. Gdy czyni się to stadnie, niektórym jest raźniej. Zjawisko to można było obserwować ostatnio w czasie tzw. czarnych marszów organizowanych w naszym kraju oraz w trakcie debaty na temat „praw kobiet w Polsce”, jaką zorganizowano w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Momentami jej poziom był doprawdy żenujący. Ze strony wojujących feministek padały inwektywy pod adresem prawej strony sali, takie jak „dinozaury”, które rzekomo włączyły się do „wiejącej grozą krucjaty Kościoła katolickiego”. Niestety, wtórowały im polskie posłanki Platformy Obywatelskiej, które zwracały się do polskiego rządu na forum PE, że „ma on serce z kamienia”. A to wszystko dlatego, że dopuścił w Sejmie do procedowania obywatelskiego projektu zakazującego aborcji, czyli zabijania dzieci nienarodzonych. Aborcjoniści absolutnie nie chcą przyjąć do wiadomości, że życie jest darem, a nie towarem. Ochronę życia uważają za wstecznictwo – kontrrewolucję, którą trzeba zwalczać. Szef Socjalistów w PE Gianni Pittella wręcz krzyczał: – Ci, którzy zabraniają aborcji, są zbrodniarzami. Dodał jednak: – Już zwyciężyliśmy w walce z ciemnogrodem! Cóż to oznacza w praktyce? Doszło np. do sytuacji, że ze względów humanitarnych nie można przyciąć ogona psu – bokserowi, dobermanowi, a nawet uszu, ale można zabić małe, bezbronne, poczęte dziecko. Ot, prawdziwy postęp, a nie jak zarzucano obrońcom życia w PE w Strasburgu „radykalizm religijny”, który irytuje, gdy powtarza nieustannie: „Nie zabijaj”.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes w całej Diecezji Sandomierskiej modlono się w intencji chorych i cierpiących.
Centralne uroczystości Diecezjalnego Dnia Chorych miały miejsce w Bazylice Katedralnej w Sandomierzu. Rozpoczęła je Eucharystia, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Z biskupem ordynariuszem liturgię koncelebrowali bp pomocniczy senior Edward Frankowski, ks. prał. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas, kapelani szpitali, oraz kapłani przybyli wraz z wiernymi. Obecni byli samorządowcy z przewodniczącym sandomierskiej rady miejskiej, pracownicy Służby Zdrowia oraz podopieczni i pracownicy placówek opiekuńczych Caritas Diecezji Sandomierskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.