Reklama

Listy do "Niedzieli"

Niedziela Ogólnopolska 9/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drodzy Współczytelnicy Niedzieli! Pragnę na łamach Niedzieli podzielić się moim bólem, który w dotkliwy sposób odczułam 12 lutego br., oglądając w I Programie TVP emisję audycji dla młodzieży Rower Błażeja. Co zobaczyłam? Młody człowiek w prywatnym mieszkaniu ogląda telewizję widzi, jak popularni politycy są obrzucani artykułami spożywczymi. Po chwili wyłącza telewizor, idzie do sklepu... kupić tort.
Następnie - zmiana scenerii - studio, najprawdopodobniej telewizyjne: kamera kieruje nasz wzrok na ogromną planszę, z której prowadzący audycję zdzierają zasłonę i naszym oczom ukazuje się reprodukcja obrazu Rembrandta - jednego z największych artystów - Powrót syna marnotrawnego, nawiązujący do sceny z Ewangelii. To trwa moment. Z kolei kamera kieruje naszą uwagę na młodych ludzi, podzielonych na dwie grupy. Prowadzący program pytają ich, nawiązując do obrzucenia polityków artykułami spożywczymi - czy tak można? Młodzi panowie uważają, że można i wyjaśniają, dlaczego takie jest ich zdanie. Druga grupa - dziewczęta - mówi, że tak nie można. Z kolei prowadzący pytają dwóch panów "ekspertów". Z ich odpowiedzi raczej wynika, że można.
Po tych wypowiedziach nastąpiło coś, czego bym się nigdy nie spodziewała. Prowadzący program zapraszają zebranych w studiu do plansz. Sami podchodzą do obrazu, popychając przed sobą stolik na kółkach, na którym znajduje się ogromny tort, pokrojony na duże porcje. Młodzi panowie biorą do ręki po porcji tortu i zaczynają obrzucać nimi planszę; najpierw postać z lewej strony, potem z prawej, następnie postać syna marnotrawnego. Zamarłam, a potem z całych sił krzyknęłam - dość! A oni obrzucali dalej - nie oszczędzili postaci przedstawiającej Pierwszą Osobę Trójcy Przenajświętszej - Boga Ojca. Dłużej nie mogłam patrzeć, wyłączyłam telewizor.
Wzburzona, nie mogłam znaleźć usprawiedliwienia dla tego, co zrobiono w studiu. Czułam wielką potrzebę przeproszenia Pana Boga, uwielbienia Go. Tak też uczyniłam. Po modlitwie byłam już zdolna powiedzieć: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23, 34).
Jako katechetka, zawsze myślę z troską o dzieciach i młodzieży. Nie można się zgodzić na to, aby były manipulowane i gorszone przez starszych.
Dlatego też piszę ten list do Redakcji, prosząc Drogich Współczytelników Niedzieli o wielką modlitwę wynagradzającą i przebłagalną, gdy dzieje się jakieś zło. A jeśli widzimy to zło w telewizji, proszę - w imię dobra naszych dzieci - protestujmy! Piszmy listy do telewizji! W tym miejscu pozwolę sobie zacytować słowa wypowiedziane przez prof. dr. hab. inż. Janusza Kaweckiego w Radiu Maryja na temat protestów: " Protesty są bardzo ważne. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji musi corocznie złożyć sprawozdania z tych protestów: jakie to były protesty i jak się do nich ustosunkowała. Zadziwiające, ale bardzo często podsumowuje się tak: protestów w bieżącym roku w stosunku do roku ubiegłego było mniej, to znaczy że nadawcy lepiej i skuteczniej, odpowiednio do potrzeb odbiorców, realizowali swój program. Zapomina się natomiast o tym, że tym odbiorcom często po prostu ręce opadały, bo uważali, że ich protesty są nieskuteczne i że żadnego sukcesu nie odniosą. Dlatego trzeba pisać protesty, żeby takich wniosków, jak przed chwilą podałem, nie wyciągano w sprawozdaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji".
Tyle prof. Kawecki. Jeszcze raz zachęcam do składania protestów, będących wyrazem naszej troski o dzieci, młodzież i nas samych, a nade wszystko wyrazem naszej głębokiej wiary i miłości do Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Schronisko dla zwierząt w Sobolewie zostało zamknięte

2026-01-24 15:22

[ TEMATY ]

schronisko

PAP/Paweł Supernak

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało w sobotę, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie (woj. mazowieckie) jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.

Resort przekazał na portalu X, że w sobotę Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie doręczył właścicielowi schroniska w Sobolewie decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję