Reklama

Patrząc w niebo

Afrykańskie zaćmienie Słońca

Jacek Napieralski
Niedziela Ogólnopolska 24/2001

Godzinę po zachodzie Słońca pojawia się Mars, którego szukamy nisko nad południowo-wschodnim horyzontem. Szybko zachodzą gwiazdozbiory Bliźniąt i Raka, zaś ogromna konstelacja Lwa pięknie "nurkuje" pod horyzont. Godzinę przed północą możemy więc obserwować zachodzącego Regulusa (serce Lwa), a dwie godziny później znikający też ogon Lwa, czyli Denebolę. Wysoko świeci Wielki Wóz, którego dyszel wskazuje na gwiazdozbiór Wolarza. Pomiędzy Denebolą i Arkturem znaleźliśmy tydzień temu niepozorny gwiazdozbiór o intrygującej nazwie Warkocz Bereniki. Mimo że nie zawiera zbyt wielu gwiazd, to znajduje się w nim bardzo dużo galaktyk. Na południowo-wschodnim niebie coraz wyżej świeci Trójkąt Letni, widomy znak nadchodzącego lata. Oto zbliża się 21 czerwca, który to dzień zwiastuje odwrócenie tendencji wydłużającego się dnia. Ten dzień jest najdłuższy w roku, podczas gdy następne będą już coraz krótsze. W tym roku astronomiczne lato rozpocznie się u nas o godzinie 9.38.
Jednak pierwszy dzień lata w nowym tysiącleciu będzie wyjątkowo tajemniczy, zwłaszcza dla niektórych mieszkańców Afryki. Przeżyją oni bowiem całkowite zaćmienie Słońca, które w danym miejscu Ziemi zdarza się średnio raz na 360 lat! Ludzie, którzy choć raz przeżyli całkowite zaćmienie Słońca, z przejęciem opowiadają o swoich wrażeniach. 11 sierpnia 1999 r. również my podziwialiśmy te cuda na południu Europy, lecz niestety była to ostatnia taka okazja w pobliżu naszych granic. W Polsce ostatnie całkowite zaćmienie Słońca wystąpiło w czerwcu 1954 r., a następne zobaczą dopiero nasze prawnuki 7 października 2135 r. Teraz musimy jechać aż do Afryki, chyba że poczekamy do 4 grudnia 2002, kiedy całkowite zaćmienie Słońca zdarzy się w dalekiej Australii. Ale czy warto jechać taki kawał drogi?
Wyobraźmy sobie słoneczny dzień 21 czerwca w północno-zachodniej Zambii. Nagle, ku zdumieniu wszystkich, bardzo szybko zaczyna zapadać zmrok i widać wyraźnie zbliżający się cień. Niebo jest ciemnogranatowe, a nad horyzontem pojawia się zorza. Wszystko odbywa się w szalonym tempie, jest coraz ciemniej i chłodniej. Zapada cisza i nawet ptaki przestają śpiewać, zaś zwierzęta gromadnie układają się do snu. Kwiaty zamykają kielichy i cała przyroda wydaje się zdezorientowana! Ludzie też są niespokojni. Znajomy profesor opowiadał mi, że pomimo swojej wiedzy i pewności, że przecież za parę minut wszystko wróci do normy, gdzieś w sercu tkwił jednak jakiś niepokój, czy aby na pewno Słońce znów zaświeci... Na niebie nagle zapalają się gwiazdy! To wielka frajda w dzień zobaczyć wspaniale rozgwieżdżone niebo. W pobliżu Słońca ujrzymy też Jowisza i Merkurego, a przecież obserwacja Merkurego jest nie lada sztuką, ponieważ zawsze znajduje się blisko Słońca i tylko przez parę dni w roku można go obserwować - tuż po zmierzchu lub przed samym świtem. A teraz widzimy go po prostu wysoko na niebie! W północno-zachodniej Zambii zjawisko potrwa aż 4 minuty. Pamiętajmy o ciekawostce, że na półkuli południowej Słońce świeci w południe nad północnym horyzontem, dokładnie odwrotnie niż u nas!
Jak dochodzi do zaćmienia Słońca? Słońce, Ziemia i Księżyc wykonują w przestrzeni zawiły taniec: Ziemia krąży wokół Słońca, Księżyc zaś wokół Ziemi. Zdarza się czasami, że te trzy ciała znajdą się na jednej prostej. Właśnie wtedy, gdy Księżyc przesłania jasny dysk słoneczny, oglądamy jedno z najwspanialszych widowisk astronomicznych. Gdyby Ziemia nie miała Księżyca, w ogóle nie oglądalibyśmy zaćmień. Całe widowisko jest możliwe tylko dzięki wyjątkowemu zbiegowi okoliczności: tarcze Księżyca i Słońca mają na naszym niebie prawie identyczne rozmiary, mimo że Słońce jest aż 400 razy większe od Księżyca. Jednak znajduje się około 400 razy dalej - oto wyjaśnienie tej zagadki. Jesteśmy szczęściarzami, gdyż w całym Układzie Słonecznym nie obserwuje się porównywalnych zaćmień. Marsjanie musieliby przylecieć aż na Ziemię, ażeby zobaczyć takie zaćmienie. Opiszmy więc dokładniej te fascynujące minuty.
Gdy Księżyc coraz bardziej przesłania Słońce, wąski sierp tarczy słonecznej zaczyna przypominać wspaniały sznur pereł (tzw. perły Baily´a). Są to ostatnie skrawki rozgrzanej powierzchni Słońca, prześwitujące pomiędzy kraterami i górami Księżyca. Na krawędzi przesłoniętej tarczy słonecznej widać też różowe języki ognia. To tzw. protuberancje, czyli strzelające z powierzchni naszej gwiazdy na wysokość 100 tys. kilometrów chmury gazu i materii. Widzimy też koronę słoneczną, która normalnie ginie w żółtym intensywnym blasku. Jest to jedyny moment, kiedy możemy bezpiecznie spoglądać na Słońce bez żadnych filtrów czy okularów.
Mija kilka minut i znów powraca dzień, a przyroda budzi się do życia. Wszystko odbyło się bardzo szybko. Jakże miło powitać na nowo dokuczliwe afrykańskie Słońce. W ciągu tych paru chwil wyraźnie odczuliśmy silny związek pomiędzy nami i naszą Gwiazdą. Bez Słońca nie byłoby nas, to właśnie Słońce dostarcza naszej planecie światła, ciepła i energii do życia. Całkowita energia produkowana przez Słońce jest ogromna. Do Ziemi w ciągu tygodnia dociera tyle energii, ile można by uzyskać ze wszystkich znanych nam zapasów ropy, węgla i gazu! To prawdziwa życiodajna siła, ale żeby się o tym przekonać, trzeba, aby na chwilę Słońce "zgasło". Trzeba przeżyć całkowite zaćmienie Słońca. Całkowite zaćmienie widoczne jest zaledwie przez kilka minut i tylko w wąskim pasie na powierzchni Ziemi, a szerokość tego pasa nie przekroczy 200 kilometrów. Poza terenem objętym całkowitym zaćmieniem, na znacznie większym obszarze obserwujemy zaćmienie częściowe. Pierwsze w III tysiącleciu całkowite zaćmienie Słońca rozpocznie się na Atlantyku, potem cień Księżyca z olbrzymią prędkością 1 km na sekundę powędruje przez Angolę, Zambię, Zimbabwe, Mozambik na Madagaskar.
Zaćmienia potrafili już przewidywać starożytni. Zjawiska takie opisuje Stary Testament w Księdze Amosa i Księdze Jeremiasza. Obserwowali je Hebrajczycy w Palestynie w IX w. przed Chrystusem, a hinduski astronom Ariabhatta (V w. przed Chrystusem) wyjaśnił nawet istotę tego zjawiska. Słynny grecki filozof Tales z Miletu zapowiedział zaćmienie Słońca w maju 585 r. przed Chrystusem. Do obserwacji Słońca służyła też 3,5 tys. lat temu najsłynniejsza budowla megalityczna Stonehenge w pobliżu Salisbury w Anglii.
Pięknie i tajemniczo rozpocznie się pierwsze lato nowego tysiąclecia. Wspomnijmy więc w ten dzień mieszkańców Czarnego Lądu, którym rozgwieżdżone niebo na chwilę "ochłodzi" upalny dzień.

Słowacja: parlament uchwalił nowy sposób finansowania Kościołów

2019-10-16 13:30

st (KAI) / Bratysława

Rada Narodowa Republiki Słowackiej – jednoizbowy parlament tego kraju, uchwaliła dziś nowy sposób wspierania Kościołów i związków wyznaniowych przez państwo. Kończy się w ten sposób okres, kiedy państwo bezpośrednio wypłacało pensję duchownym (od 1949 roku), natomiast fundusze z budżetu będą wypłacane poszczególnym Kościołom czy związkom wyznaniowym w zależności od liczby ich członków.

FOTOWAWA/pl.fotolia.com

Przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji, abp Stanislav Zvolenský wyraził zadowolenie z powodu przyjęcia tej uchwały przez parlament. „Z chwilą wejścia tej uchwały w życie, zostanie zastąpione ustawodawstwo z czasów reżimu komunistycznego, które miało na celu uzyskanie kontroli nad Kościołami. Zatwierdzona ustawa respektuje i bierze pod uwagę obecne warunki ich pracy w społeczeństwie” – stwierdził przewodniczący słowackiego episkopatu.

Nowy sposób finansowania zarejestrowanych Kościołów na Słowacji opiera się na modelu dotychczas stosowanym, ale zakłada stopniowe uwzględnianie liczby wierzących. Rozszerza także możliwości wykorzystania wkładu państwa. Nowelizacja utrzymuje system bezpośrednich dotacji państwowych dla Kościołów i wspólnot wyznaniowych, przewidziany w ustawie komunistycznej z 1949 roku. Grupa ekspertów, złożona z przedstawicieli państwa i Kościołów, uznała aktualizację tego systemu za rozwiązanie optymalne. Zgodnie z nową ustawą państwo będzie finansowało działalność Kościołów dotacją zwiększaną corocznie o stopień inflacji i waloryzacji. Natomiast Kościoły, które nie otrzymały dotacji państwowej w roku 2019 oraz Kościoły, które zostaną zarejestrowane po wejściu w życie proponowanej ustawy, otrzymają dotację na ich wniosek i proporcjonalnie do liczby wiernych.

Przewiduje się, że jeśli liczba wierzących spadnie lub wzrośnie o więcej niż 10 procent w porównaniu z ostatnim spisem ludności, wkład państwa zostanie zmniejszony lub zwiększony jednorazowo, ale nie więcej niż o 1/3 procentowego spadku lub zwiększenia liczby wierzących.

Zarejestrowane Kościoły, których jest obecnie na Słowacji 18 będą mogły wykorzystać dotacje państwowe nie tylko do wykonywania czynności związanych z kultem i płacami dla pracowników Kościoła, ale także na działalność kulturalną i społeczną czy edukacyjną, adresowaną do dzieci i młodzieży. Kościoły będą zobowiązane do corocznego składania sprawozdań z zarządzania dotacją a państwo zachowa prawo do kontroli tego gospodarowania. Nowa ustawa ma wejść w życie począwszy od stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem