Reklama

Z prasy zagranicznej

Niedziela Ogólnopolska 29/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzienniki amerykańskie o uroczystości w Jedwabnem

Dzięki temu, że większość wysokonakładowych gazet publikuje równocześnie z tradycyjnym wydaniem papierowym także wydania internetowe, zawierające podstawowe materiały z danego dnia, możliwa jest dziś szybka orientacja w tym, co i jak piszą wielkie dzienniki. Można poznać bliżej ich politykę redakcyjną i założenia, jakim hołdują. Zasada jest taka, że jeśli redakcja przywiązuje wagę do jakiejś sprawy, wówczas wzmiankę o niej, a czasem i komentarz zamieszcza na tzw. stronie głównej wydania internetowego. Przejrzenie "stron głównych" daje więc niezłe pojęcie o tym, jak wielkie ośrodki opiniotwórcze widzą bieżące wydarzenia i jaki ich obraz starają się przekazać czytelnikom.
W obecnym przeglądzie przedstawiamy opinie czołowych dzienników Stanów Zjednoczonych na temat urządzonych 10 lipca br. w Jedwabnem uroczystości w 60. rocznicę masakry Żydów w tym miasteczku.
Za główny dziennik kształtujący opinię intelektualistów w Stanach Zjednoczonych (ale i poza ich granicami) uchodzi liberalny New York Times. Ukazało się w nim obszerne sprawozdanie Iana Fishera, zatytułowane: Miejsce masakry. Przywódca polski prosi Żydów o przebaczenie. Autor trzyma się w zasadzie wersji wydarzeń z 1941 r., zawartej w znanej książce Jana Tomasza Grossa Sąsiedzi (zanalizowanej krytycznie na łamach Niedzieli przez prof. Jerzego Roberta Nowaka) i pod tym kątem ocenia przemówienie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Wydało mu się ono nie dość mocno akcentujące odpowiedzialność Polaków. (Według książki Grossa, głównymi sprawcami zabicia w okrutny sposób 1600 żydowskich mieszkańców Jedwabnego byli ich polscy sąsiedzi.) Fisher w końcowej części swego artykułu podaje jednak też, iż tezy J. T. Grossa są kwestionowane przez historyków i archeologów polskich i referuje pokrótce rezultaty przeprowadzonych przez nich badań.
Z kolei uchodzący za nieoficjalny głos kół rządzących Stanów Zjednoczonych dziennik Washington Post zamieścił wzmiankę o uroczystości w Jedwabnem nie na stronie głównej, lecz na jednej ze stron dalszych. Sprawozdanie jest utrzymane w tonie suchego, rzeczowego sprawozdania, w którym dość wyraźnie zaznaczono, że pogrom miał miejsce w czasie okupacji niemieckiej, z udziałem Niemców i z ich inspiracji.
Dziennik Detroit Free Press piórem Daniela Rubina opisuje przebieg uroczystości i wydarzeń sprzed 60 lat, które były jej przyczyną. Autor trzyma się wersji J. T. Grossa, a nawet idzie dalej niż on, i zgodnie z tym obciąża winą przede wszystkim polską ludność Jedwabnego. Artykuł zawiera także akcenty skierowane przeciw Kościołowi katolickiemu w Polsce, któremu zarzuca się niechęć do ekspiacji za zbrodnie z czasu II wojny światowej.
Gazeta The Salt Lake Tribune, wychodząca w mormońskim stanie Utah, zamieściła krótką wzmiankę pióra Melissy Eddy, w której obok bardzo lakonicznego zaznaczenia, o jaką uroczystość chodziło, wspomniano także w sposób nie bardzo jasny, że pogrom jedwabieński wydarzył się w czasie okupacji nazistowskiej.
Na pierwszej i kolejnych stronach Baltimore Sun nie znaleźliśmy żadnych informacji na temat uroczystości w Jedwabnem. Nie można jednak wykluczyć, że zamieszczono je na pośledniejszym miejscu.
Wreszcie gazety Chicago Tribune i Los Angeles Times podały średniej długości i prawie identyczne informacje o uroczystości; liczbę zamordowanych w Jedwabnem Żydów określono w nich jako "setki" (hundreds), wspominając zarazem, że zbrodnia miała miejsce podczas " niemieckiej okupacji nazistowskiej" (Nazi German occupation).
Jak wynika z powyższego, czytelnicy amerykańscy nie otrzymali jednoznacznego opisu ani samych uroczystości jedwabieńskich, ani - co ważniejsze - pełnej informacji na temat aktualnego stanu wiedzy o tym, co stało się w Jedwabnem 10 lipca 1941 r.

Porażka liberałów w Parlamencie Europejskim

Brytyjski tygodnik The Economist z datą 7 lipca drukuje niepodpisany, a więc wyrażający poglądy redakcji, artykuł pt. Tak blisko, a tak daleko. Omówiona w nim została porażka zwolenników liberalizacji prawa do łączenia się wielkich przedsiębiorstw i korporacji gospodarczych ponad granicami państwowymi. 4 lipca odbyło się na ten temat głosowanie w Parlamencie Europejskim; upadł projekt pozwalający na swobodny transfer kapitałów i tytułów własności przedsiębiorstw między krajami Unii Europejskiej. The Economist określa ten wynik głosowania jako bolesny cios dla autorów koncepcji liberalizacji, mającej być sposobem na wzmocnienie walki konkurencyjnej wewnątrz UE. Miałaby ona doprowadzić do upadku słabszych przedsiębiorstw lub wchłonięcia ich przez silniejsze, co z kolei - w myśl tej koncepcji - miałoby wzmocnić pozycję Unii jako całości wobec Stanów Zjednoczonych.
W kuluarach Parlamentu Europejskiego uważa się, że sprawcą niedopuszczenia do uchwały liberalizacyjnej były Niemcy. Kanclerz Schroader i inni przywódcy niemieccy obawiają się, że pełnej wolności rynkowej mogłyby nie wytrzymać takie sztandarowe przedsiębiorstwa niemieckie, jak np. Volkswagen, na przejęcie którego mają ochotę wielkie międzynarodowe koncerny samochodowe. W tej sprawie nastąpiło zjednoczenie Niemców - od socjaldemokratów po chadeków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mundial 2026. Ferran Torres, zdobywca zwycięskiego gola: Dziękuję Bogu, On zawsze daje mi siłę, żeby iść dalej

2026-07-20 06:54

[ TEMATY ]

mundial 2026

PAP/EPA/WILL OLIVER

Ferran Torres

Ferran Torres

-To było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - stwierdził w pomeczowym wywiadzie Ferran Torres. Bohater reprezentacji Hiszpanii, który strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata, zadedykował ten sukces wszystkim swoim rodakom. Co więcej, podziękował za wszystko Panu Bogu!

- Ten gol należał do 47 mln ludzi. Myślę, że to było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - mówił na gorąco napastnik.
CZYTAJ DALEJ

Mundial 2026: Po meczu o 3. miejsce... wspólna modlitwa reprezentantów Anglii i Francji

2026-07-19 16:16

[ TEMATY ]

mundial 2026

Zrzut ekranu x.com

Piękna scena po meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Kilku piłkarzy Anglii i Francji zebrało się na boisku i razem odmówiło modlitwę, dziękując za przeżyty czas. Tę scenę okrzyknięto już najbardziej wzruszającą podczas tego turnieju - informuje o tym portal gol24.pl.

Anglia pokonała Francję 6:4 (4:0) w meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Miami.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję