Reklama

Byłem kolegą i sąsiadem Karola Wojtyły (20)

Niedziela Ogólnopolska 44/2001

WACŁAW GRZYBOWSKI: - W czasie Waszych wędrówek po Italii odwiedziliście miasto św. Franciszka...

EUGENIUSZ MRÓZ: - Podczas naszych wieczornych spotkań z przemiłym, zawsze pogodnym i zawsze życzliwym o. Konradem Hejmo, dyrektorem "Corda Cordi", padła kiedyś radosna wieść: "Jutro Asyż!" .
Po śniadaniu, w pogodnych nastrojach wyruszyliśmy z via Pfeiffer na północ od Rzymu, do serca Italii - do zielonej Umbrii, gdzie położony jest Asyż.
Jest to jeden z nielicznych punktów na mapie Włoch, który nie doznał, na szczęście, inwazji nowoczesnego budownictwa i zachował nieskazitelne piękno dawnej architektury. Stara architektura jakby cudem przetrwała nietknięta w zaułkach, na placach i budowlach, które tu i ówdzie przeplatają się z resztkami gminy rzymskiej, tworząc wspólnie urzekającą całość. Asyż to miasto zastygłe w średniowieczu. Dzięki sanktuarium franciszkańskiemu Asyż należy do najbardziej znanych miejsc pielgrzymkowych na świecie. Tu w 1182 r. urodził się syn bogatego kupca - Jan Bernardone.
Jechaliśmy pośród umbryjskich wzgórz szosą wspinającą się na pagórki, to znów spadającą w doliny. Mijaliśmy dzwoniące czerwoną uprzężą zmęczone muły, ciągnące wozy na wysokich kołach. Zostawialiśmy za sobą stare zamki na zielonych wzgórzach, małe średniowieczne miasteczka, pałace, kościoły, białe plamy domów, małe austerie, gdzie po trudach dnia chłopi z pękatych kufelków wysączają świeże wino. Gęsty wieniec miast, miasteczek i wiosek zlewa się tam z niepowtarzalnym, urokliwym pejzażem lasów i wzgórz.
Asyż coraz bliżej. Z dala góra Subasio, a na jej szczycie ruiny zamku Fryderyka Barbarossy - Rocca Maggiore z drugiej połowy z XII wieku. Urzeka nas tarasowaty układ miasta, jego zwrócenie ku słońcu z widokiem na urokliwą dolinę spoletańską. Na zboczu góry Subasio, na przełęczy, leży pustelnia - Erem Carceri, gdzie Franciszek z kilkoma braćmi, mieszkając w skalnych grotach otoczonych dębowym lasem, spędzał czas na mistycznych kontemplacjach.

- Zapewne urzekła Was stolica Umbrii. Co zwiedziliście w Asyżu?

- W pośpiechu nawiedziliśmy położoną u stóp Asyżu bazylikę Matki Bożej Anielskiej - Santa Maria degli Angeli. Kopuła bazyliki widoczna jest z daleka, także z tarasów Perugii. Na szczycie frontonu - wyzłocona figura Matki Bożej pochyla się nad pielgrzymami i gestem rozłożonych rąk zaprasza do wnętrza. Wspaniała bazylika z XVI wieku kryje w swym wnętrzu, pod kopułą, najcenniejsze miejsce franciszkańskie, kapliczkę Porcjunculę - Cząsteczkę.
Zmurszały kamień, przeżarte zębem czasu drzwi, okopcone ściany, na których widnieją resztki fresków, ołtarz z poliptykiem namalowany przez Hilarego z Viterbo w 1393 r. Obok Porcjunculi mała kapliczka: Transitus - Przejście, miejsce śmierci (3 października 1226 r.) św. Franciszka. Tu umierał w wielkim cierpieniu, ociemniały, z krwawiącymi ranami, pełen lęku o losy zakonu. Chociaż potężne trzęsienie ziemi w 1923 r. zwaliło kopułę i sklepienie - Porcjunkula nie doznała uszczerbku.
Na samym skraju miasta wznosi się wspaniała bazylika i klasztor św. Franciszka. Budowę rozpoczęto w 1228 r. Podzielona jest na 3 części: bazylikę dolną i górną oraz kryptę wykutą w skale w 1818 r. Tam spoczywa ciało św. Franciszka. Bazylikę przyozdobili najwięksi malarze XIII i XIV wieku - Cimabue, Giotto, Lorenzetti, Martini.
Jasna smuga słonecznego światła kładzie się na cyklu 28 fresków Giotta przedstawiających życie św. Franciszka. Od sześciuset lat patrzy ludzkość na postać Świętego, na jego dzieje i posłannictwo.
Tu też wielki przyjaciel Polaków papież Innocenty IV dokonał kanonizacji św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa krakowskiego, męczennika. Na ścianie niszy, nad kazalnicą - polska pamiątka przypisywany Giottowi - fresk z legendą św. Stanisława. Z podziwem spoglądamy na domy Asyżu, stawiane z ciosanego kamienia. Wysokie, smukłe, lśnią spokojnym, popielatym odcieniem, powiązane romańskimi łukami, przerzuconymi przez wąskie uliczki, przylegają ściśle do siebie, jakby je wieki ze sobą zespoliły. Zaułki, pałacyki i wiekowe przydrożne cyprysy tchną pełnią starożytnej poezji. Wszędzie czuje się franciszkański klimat: w wiekowych bazylikach, w małych kościółkach średniowiecznych i znajdujących się poza miastem sanktuariach - Eremie Carceri, San Damiano, Rivorto.
Z bazyliki św. Franciszka przeszliśmy uroczą, pnącą się w górę, wąską jak wszystkie uliczki - via San Francisco do centrum miasta przez główny rynek Piazza del Comune, gdzie znajduje się rzymska świątynia opiekunki rzemiosł, sztuki i literatury - bogini Minerwy z I wieku, o sześciu kolumnach, ozdobiona kapitelami korynckimi, arcydzieło attyckiego wdzięku. Wieża del Popolo, ukończona w 1395 r., pałac del Capitano Popolo z XII wieku. Pod pałacem del Priori z XVI wieku i pinakoteką miejską jest Forum Romanum z doskonale zachowanym brukiem, z którego schody prowadziły do świątyni Minerwy.
Zmęczeni, ale pełni wrażeń pokrzepiliśmy się smacznym obiadem w restauracji "La Rosetta" na niewielkim ryneczku Piazza del Comune. Miłe, czarnowłose kelnerki serwowały nam antipasto (przystawki), oczywiście, spagetti, aquello (mięso z jagnięcia), jarzyny, owoce. Nasze koleżanki delektowały się naleśnikami - frittatina i białym winem "Orvietto classico", my zaś - wódką z winogron - grappą. Wszyscy wchłanialiśmy znakomity smak i aromat cappucino. Ożywieni, powędrowaliśmy dalej.

CDN.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądźcie więc wy doskonali

2020-02-18 10:26

Niedziela Ogólnopolska 8/2020, str. IV

[ TEMATY ]

liturgia

homilia

Adobe.stock.pl

Współczesny świat chyba jak nigdy dotąd pragnie miłości, poszukuje jej i wiele o niej mówi. Niemal w każdym filmie padają słowa: kocham cię, pragnę, miłuję... itd., zaś listy przebojów są pełne piosenek o miłości. Paradoks współczesności polega na tym, że im bardziej świat woła o miłość, tym mniej jest miłości w świecie. Pełne domy dziecka, pełne domy starszych – ludzi często porzuconych przez bliskich. Zamiast przebaczenia i zgody są nienawiść i rozprawy sądowe; zamiast pokoju i współpracy – wojny handlowe i militarne; zamiast prawdy i dobroci – kłamstwo i pusty PR... A człowiek jest wezwany do miłości i bez niej duchowo dziczeje. To duchowe zdziczenie z kolei prowadzi do deformacji obyczajów i szeroko rozumianego życia społecznego...

Bóg jest miłością i On wzywa nas do miłości, która przemienia człowieka i świat zgodnie z Jego wolą. Wzywa nas do doskonałości: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!”. Pan Jezus mówi do nas w Ewangelii: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Boże wezwanie do świętości jest wezwaniem tu i teraz do doskonałości w miłości. Księga Kapłańska poucza nas, jak tę miłość praktykować: „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie ponieść winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego”.

Syn Boży, który stał się człowiekiem dla nas, aby być Bogiem z nami, na nowo wzywa nas do miłości doskonałej: „Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Tak jak słyszymy w psalmie 103: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia”: „On odpuszcza wszystkie twoje winy i leczy wszystkie choroby. On twoje życie ratuje od zguby, obdarza cię łaską i zmiłowaniem. Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca”. Dlatego Pan Jezus wzywa nas do miłości na wzór Boży. Jak przypomina św. Paweł: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”. Życie na wzór Jezusa w miłości Bożej jest naszym powołaniem. Brak owej miłości jest duchową ruiną człowieka. Wezwanie do doskonałości jest zatem trwaniem w nauce Syna Bożego, bo kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

CZYTAJ DALEJ

Droga Krzyżowa z kard. Stefanem Wyszyńskim

2020-02-23 19:33

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Warszawa

Droga Krzyżowa

kard. Wyszyński

źródło: archwwa.pl

W piatek 28 lutego na ulicach Starego Miasta w Warszawie odbędzie się Droga Krzyżowa z kard. Stefanem Wyszyńskim. Będzie to zarazem uroczyste wprowadzenie odrestaurowanego Cudownego Krucyfiksu Baryczków do archikatedry warszawskiej.

Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 17:30 w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście.

Mottem tej szczególnej Drogi Krzyżowej w pierwszy piątek Wielkiego Postu będą słowa “Bądź wola Twoja jako w niebie… tak i w Warszawie”.

Drogę Krzyżową zakończy Msza św. pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego oraz adoracja Cudownego Krucyfiksu.

Organizatorami nabożeństwa na Starym Mieście są: Akcja Katolicka wraz z Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, Instytut Prymasa Wyszyńskiego, parafie: katedralna oraz Nawiedzenia NMP na Przyrynku oraz kościół akademicki św. Anny w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję