Reklama

Twój niezwykły dzień powszedni

WALDEMAR BOHDANOWICZ
Niedziela Ogólnopolska 44/2001

Pierwsza poranna modlitwa jeszcze przy łóżku. Jedynie Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu... Krótka, ale bardzo ważna, bo " uradośniająca" rozpoczynający się dzień. Modlitwą obejmujesz wszystkie trudności, jakie dzisiaj spotkasz. Wiesz, że pokonasz je dzięki Bożej pomocy. Tym samym dokonujesz pierwszego aktu strzelistego. Twoje serce mówi: "Jezu, ufam Tobie".
A jeżeli nie jesteś leniuchem i stać cię na wstanie pół godziny wcześniej, to chwycisz szansę długiej rozmowy modlitewnej z Panem Bogiem w Liturgii Godzin, czyli przy pomocy brewiarza. Tu można przeżyć dodatkowo radość z opanowania sztuki "wędrowania" po księdze i posługiwania się tekstem (pomogą w tym liczne kolorowe wstążeczki). Może się to okazać bardzo ważnym doświadczeniem dla harmonijnej, głośnej modlitwy uwielbienia w grupie.
Ty zaś, drogi Czytelniku, najpewniej jesteś osobą pracującą lub uczącą się i najczęściej bardzo zabieganą. Mówisz, że już nie możesz uwolnić się od telefonu komórkowego, nawet podczas odwiedzin u chorej mamy. To i tak nie jest najgorzej. Dobrze, że pamiętasz o wyłączeniu urządzenia przed niedzielnym wyjściem na
Mszę św. Tak więc wyłączasz komórkę i ... w skupieniu stajesz przed Panem, aby oddać Mu chwałę. Tymczasem już na wstępie masz korzyść z informacji. Dowiadujesz się bowiem o patronie dnia twojej modlitwy. Największą radością jest jednak sama modlitwa. Na początek polecam modlitwy na Jutrznię.
Najpierw w Hymnie, który jest radością i... lekcją pokory. " Bądź pochwalony, Stworzycielu świata, jedyne źródło mądrości i wiedzy; Ty jesteś Słońcem o jaśniejszym blasku niż to, co wschodzi"... To tylko fragment. Po Hymnie dusza twoja zacznie sama wsłuchiwać się, a może i wyśpiewywać Psalmy lub Pieśni. Choćby, jak ten fragment pieśni Dobroć i wielkość Boga:
"Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę./ Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata./ Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę,/ gromadzi [ją] swoim ramieniem,/ jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie" (Iz 40, 10-11). Potem czytanie, w którym apostoł Piotr zwraca się, ku zaskoczeniu, także do ciebie: "Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał. Jeżeli kto ma [dar] przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże! Jeżeli kto pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa" (1 P 4, 10-11) . Ileż dobrych i ważnych rad na cały dzień! I wtedy Responsorium staje się twoim własnym wołaniem: "Wołam z całego serca: Wysłuchaj mnie, Panie. Będę zachowywał Twoje Prawo". Umocni cię w tym postanowieniu przepiękna Pieśń Zachariasza (por. fragment Łk 1, 68 nn.): "Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,/ bo lud swój nawiedził i wyzwolił,/ i wzbudził dla nas moc zbawczą/ w domu swego sługi Dawida./ Jak zapowiedział od dawna/ przez usta swych świętych proroków,/ że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół / i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;/ że naszym ojcom okaże miłosierdzie/ i wspomni na swe święte przymierze,/ na przysięgę, którą złożył/ ojcu naszemu Abrahamowi". I teraz masz już odwagę składać prośby o uświęcenie dnia i pracy, uzupełnione o własne intencje: "Dzięki składajmy Bogu Ojcu, który z miłością kieruje losami swojego ludu. Radosnym sercem wołajmy do Niego: Chwała Tobie, Panie ( ...), przez wszystkie wieki... Oczyść nasze serca ze wszystkich złych pragnień, abyśmy starali się zawsze pełnić Twoją wolę. Chwała Tobie, Panie, przez wszystkie wieki". Prośby uzupełniasz Modlitwą Pańską - Ojcze nasz. I już się nie dziwisz, że Modlitwa na zakończenie jest tak doskonałym podsumowaniem twoich odczuć: "Wszechmogący wieczny Boże, Twój Syn nawiedził nas jak słońce wschodzące na wysokości, wejrzyj na ludy, które pozostają w cieniu śmierci, i oświeć je światłem Chrystusa. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków". Z jaką ufnością spojrzysz na rozpoczęty dzień, kończąc modlitwę słowami: "Niech nas Bóg błogosławi, broni od wszelkiego zła i doprowadzi do życia wiecznego. Amen". W ten sposób możesz codziennie uczestniczyć w Liturgii Godzin, czyli modlitwie ludu Bożego, która stanowi dopełnienie Eucharystii.
Wprawdzie zabieganie uniemożliwi ci takie skupienie w innych porach dnia, jednak słysząc krakowski hejnał, bez trudu możesz pokłonić się sercem i duszą Matce Bożej w modlitwie Anioł Pański. Zdobądź się na to, nawet gdy idziesz główną ulicą twojego miasta. Mało tego, namów do odmówienia modlitwy swego towarzysza lub towarzyszkę. Nie musicie mówić szeptem. Gdy pokłonicie się Matce Bożej półgłosem, to z pewnością usłyszą was inni i... może też powierzą Jej swoje troski, choćby w myślach. Popatrz, co za szansa ewangelizowania! No i to, co być może było dotąd dla ciebie najtrudniejsze: pomodlić się przed posiłkiem! Nie dość, że jesteśmy głodni, nie dość, że jadamy w publicznym barze - to jeszcze nie wiemy, jak zareagują inni goście. Odwagi! Nikt nie będzie się śmiał z oddawania chwały Bogu. Nawet się wyciszą. A może choć przez moment westchną do Boga nad sobą?!
I tak samochodem dojeżdżamy do końca dnia, marząc o podłączeniu się do telewizora i drzemce na kanapie. Nic z tego. Marzenia przerywa nam stukot silnika. Stajemy mimo woli. Trzeba iść drogą samemu. Wieczór jest mglisty i chłodny. Droga wiedzie najpierw przez las, potem obok nowobogackich willi, odpychających automatycznie zapalającymi się lampami i szczekającymi psimi najemnikami. Nie opuszcza nas marzenie o cieple i spokoju.
I oto szansę takiego przeżycia daje nam Pan Bóg. Z mgły pobłyskują kolorowe światła witraży peryferyjnego kościoła. Z wielkiego krzyża patrzy na ciebie Jezus Chrystus, patrzy i przywołuje. W ławkach - siostry bernardynki i kilkanaście starszych pań odmawiających w skupieniu Różaniec. Adorują Przenajświętszy Sakrament, wystawiony na ołtarzu. Przyklękasz w przeszklonej kruchcie i... pozostajesz na kolanach. W zaskakującej ciszy, która ośmiela i zachęca do osobistej rozmowy z Bogiem, zaczynasz składać sprawozdanie z dnia i nawet nie wiesz, kiedy przeprosiłeś Pana za wahanie modlitewne w barze. Prosisz o pomoc w umocnieniu swojego charakteru. Uświadamiasz sobie, jak bardzo cieszy i przydaje się znaleziony w kieszeni różaniec. Zaczynasz modlić się za staruszkami i... z nimi. I tak zostajesz na wieczornej Eucharystii. Słuchasz homilii młodego i uduchowionego (to twoje spostrzeżenie) kapłana. Dowiadujesz się, że dzisiaj jest pierwszy czwartek miesiąca, a w dodatku patronem dnia jest św. Karol Boromeusz, patron Ojca Świętego. Więc modlisz się z radością w intencji naszego Jana Pawła II, dziękując Bogu szczególnie za kolejną, trudną pielgrzymkę. I nagle rodzi się pragnienie przystąpienia do sakramentu pojednania.
Wieczorem w domu, z dala od telewizora i "komórki", starasz się zrobić rachunek dziennych zysków i strat. Wygląda, że jesteś na plusie. Z kapitałem łaski Bożej, która zachęca do jutrzejszej spowiedzi. Masz szansę skorzystać. To będzie przecież pierwszy piątek miesiąca. A może i Twój pierwszy po bardzo długiej przerwie? Dzięki Ci, Boże, który tak bardzo pomagasz prawidłowo kojarzyć fakty. W westchnieniu modlitewnym do Anioła Stróża odkrywasz, że to on szedł przy tobie opustoszałą drogą! Jak w dziecinnych, beztroskich latach.
Dzięki Ci, Boże, za dzisiejsze doświadczenia.
Amen.

(Zdarzyło się w dużym mieście, w czwartek 4 listopada).

Reklama

Zmarł diakon Mateusz Niemiec

2019-09-06 20:25

Ks. Wojciech Kania

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Pochodził z parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 roku, po zdaniu egzaminu dojrzałości, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

Ks. Wojciech Kania
diakon Mateusz Niemiec z diacezji sandomierskiej

W czerwcu, tuż przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarzom mimo ciągłych starań nie udało się uratować jego życia. Zmarł 5 września.

Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny.

Msza święta żałobna zostanie odprawiona 8 września 2019 r. (niedziela) w Kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu o godz. 17.00. Po Mszy nastąpi czuwanie do godz. 21.00.

Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona 9 września 2019 r. (poniedziałek) w Kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku o godz. 11.00. Poprzedzi ją modlitwa różańcowa o godz. 10.00.

Po Mszy świętej nastąpi złożenie ciała na cmentarzu w Nisku.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: kard. Pell złożył apelację do sądu najwyższego

2019-09-17 13:20

pb (KAI/lepoint.fr/theguardian.com) / Canberra

Skazany za molestowanie dwóch 13-letnich chórzystów katedry w Melbourne w latach 90. XX w. australijski kardynał George Pell złożył apelację do australijskiego Sądu Najwyższego. Jest to ostatni krok prawny, jaki może podjąć 78-letni hierarcha, który od początku twierdzi, że jest niewinny. Wcześniej jego apelację odrzucił sąd najwyższy stanu Victoria.

Ks. Cezary Chwilczyński

Nie wiadomo, czy Sąd Najwyższy Australii z siedzibą w Canberze przyjmie apelację, choć jest to bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę wątpliwości prawne, jakie wzbudził wyrok. Został on bowiem wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

Na razie Sąd Najwyższy Australii jedynie potwierdził 17 września otrzymanie wniosku apelacyjnego. Cała procedura może zająć wiele miesięcy. Być może będą konieczne przesłuchania stron. W tym czasie kard. Pell odsiaduje wyrok w więzieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem