Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Tyrkać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na przystanku stała grupka młodych ludzi, prowadzących ożywioną dyskusję. Było zimno, z ust wydobywały się obłoki pary, lecz nie robiło to na nich najmniejszego wrażenia. Tylko jeden chłopak, przytupując nogami, powiedział, że dłużej takiego zimna nie wytrzyma.
- Jakie zimno?! - odezwał się drugi chłopak, ściszając nieco walkmana. - Jest super.
- Nie mówi się super, tylko odjazdowo - zwrócił uwagę wysoki chłopak, który wyglądał na starszego od pozostałych.
- Odjazdowo albo odlotowo - to mówiły takie wapniaki, jak ty, parę lat temu - odparł chłopak z walkmanem. - Teraz się mówi: super albo ekstra. Trzeba być na czasie, koleś.
Wysoki chłopak wzruszył ramionami i zaciągnął się papierosem. Po chwili odwrócił się do młodszych kolegów i powiedział:
- To co, robicie jakąś balangę na sylwestra?
Chłopcy roześmiali się i zaczęli tłumaczyć:
- Facet, nie mówi się balanga, tylko impreza. Używasz jakiejś drętwej mowy, co ty, z muzeum uciekłeś czy co?
- Jak to? Nie mówi się już balanga? - wysoki chłopak spytał stojącą obok dziewczynę.
- Dokładnie - odparła bez namysłu.
- Jak to dokładnie? Dokładnie tak czy dokładnie nie? - pytał wysoki chłopak mocno już zdezorientowany.
- Gdzie on się uchował? - dziwili się młodzi ludzie. - Przecież wszyscy wiedzą, że "dokładnie" znaczy tak, a nie co innego.
- On w ogóle nie tryka motywu - dodała dziewczyna.
- Tylko nie mówcie mi, że nic nie jarzę - denerwował się wysoki chłopak.
- No co on wyskoczył z tym jarzeniem? - zaśmiała się dziewczyna. - Może powiesz zaraz, że kumasz? Tak już się dawno nie mówi. Ile razy mam ci mówić?
Wysoki chłopak zamilkł, spuścił głowę i zaczął nerwowo chodzić wzdłuż przystanku, nie mogąc znaleźć wspólnego języka ze swoimi młodszymi o kilka klas kolegami.
- Dlaczego mówicie tylko super albo ekstra? - do młodych ludzi zwrócił się mężczyzna w średnim wieku. - Przecież w języku polskim jest tyle innych słów. Można powiedzieć: wspaniale, pięknie, nadzwyczajnie, nieprawdopodobnie albo rewelacyjnie.
- Ale pan robi ludziom wodę z mózgu - zauważyła dziewczyna. - Dlaczego używać tylu słów, jak można dwóch. To ułatwia życie.
- Można, tylko po co? - odparł mężczyzna. - Im człowiek ma bogatszy język, tym więcej rozumie z tego, co widzi. Powiedziałbym nawet, że po prostu więcej widzi.
- Jak to można więcej widzieć? - zdziwił się chłopak z walkmanem. - Przecież każdy widzi to samo, bez względu na to, czy mówi super, czy, jak pan to powiedział - wspaniale. Każdy ma przecież takie same oczy. No nie?
- Tak się panu tylko wydaje. Jeśli ktoś mówi: bardzo dobrze, wspaniale, pięknie, rewelacyjnie itd. - to opisuje trzy różne stany emocjonalne, choć wszystkie są pozytywne. A jak ktoś ogranicza swój język tylko do super i ekstra, to też tylko tyle potrafi odczuwać. Widzi płasko jak żaba - wyjaśniał mężczyzna.
- Co za ekstra fizolofia - powiedział chłopak z walkmanem.
- Mówi się filozofia, a nie fizolofia .
- Nie bądź pan taki detalista. I tak, kto chce, to tryka, co nawijam. No nie? - zapytał chłopak retorycznie.
- Gdzie wyście się tego nauczyli? - dziwił się mężczyzna.
- No przecież w szkole nasi nauczyciele tak mówią. Zwłaszcza ci młodsi. Niech by spróbowali mówić inaczej, to nikt by ich nie chciał słuchać. Nawet nam w ten sposób lektury opowiadają na lekcjach polskiego, bo przecież przy takim poplątanym języku nikt by nie zajarzył, o co chodzi. Tak nam niedawno belferka "Lalkę" tłumaczyła jakiegoś Niemca...
- Chyba Prusa? - poprawił mężczyzna.
- No tak. Prusa - ciągnął chłopak. - Rozchodziło się o to, że jakiś biznesmen startował do jakiejś dzianej laski, a ona mówiła: bujaj wory facet. No, czyli żeby spadał. Tłumaczę, żebyś pan zaskoczył, o co chodzi. Nikt w klasie nie trykał tego motywu, dlaczego on zawziął się tylko na tę laskę, przecież było tyle innych. A poza tym dzisiaj żadna laska by się tak głupio jak ta "Lalka" nie zachowywała. Na szmal przecież wszystkie lecą. Dobrze mówię?
Mężczyzna nacisnął kapelusz głębiej na głowę i poszedł przed siebie, nie czekając na autobus.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież idzie do szpitala. Rzym modli się na różańcu

2026-10-13 10:47

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Przed południem 13 października Leon XIV udaje się na hospitalizację w klinice Gemelli. Kościół w Rzymie jednoczy się na modlitwie za Papieża. Dziś o godz. 18.00 kard. Baldo Reina poprowadzi różaniec w klinice Gemelli, gdzie Ojciec Święty ma przejść operację usunięcia guzka w płucu. Jak podaje agencja SIR, do wspólnej modlitwy zaproszono wszystkie parafie i wspólnoty zakonne diecezji.

Różaniec zostanie odmówiony w kaplicy św. Jana Pawła II w rzymskiej klinice Gemelli. Jak poinformował Wikariat Generalny Rzymu, spotkanie ma „wyrazić bliskość i przywiązanie Kościoła Rzymu do jego biskupa”. Kard. Reina jest wikariuszem generalnym Papieża dla diecezji rzymskiej. Modlitwę na żywo pokażą media watykańskie. Można łączyć się za pośrednictwem Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Przez 13 lat żyła samą Eucharystią

[ TEMATY ]

świadectwo

mistycy

Materiał prasowy

Nie jest to odosobniony przypadek w historii Kościoła. Święta Aniela z Foligno żyła samą Eucharystią przez dwanaście lat; św. Katarzyna Sieneńska przez osiem, a Teresa Neumann przez trzydzieści sześć. W przypadku Aleksandriny całkowity brak przyjmowania pokarmów i płynów, któremu towarzyszył brak oddawania moczu, trwał trzynaście lat i siedem miesięcy.

Przeczytaj także: To jej zwierzał się Jezus
CZYTAJ DALEJ

Jak funkcjonuje Stolica Apostolska w czasie choroby papieża?

2026-10-13 10:41

[ TEMATY ]

Stolica Apostolska

pexels.com

Jak się czuje papież? Czy niewielki guzek w jego płucu nie jest przypadkiem groźniejszy, niż początkowo sądzono? Czy Ojciec Święty będzie w stanie wytrzymać wyczerpujący program podróży, czy raczej powinien oszczędzać siły? Oprócz tych obaw wiele osób nurtuje jeszcze inne pytanie: co się stanie, jeśli papież będzie nieobecny przez dłuższy czas?

Jako najstarsza monarchia wyborcza na świecie Watykan ma doświadczenie w radzeniu sobie z takimi problemami. W ostatnich miesiącach życia papieża Franciszka (2013-2025) sytuacje te, podobnie jak niegdyś za czasów Jana Pawła II (1978-2005), zdarzały się niemal codziennie: zwierzchnik Kościoła katolickiego miał już ograniczoną zdolność do działania, a śmierć lub rezygnacja wydawały się wówczas możliwe w każdej chwili.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję