Reklama

Jak pszczoły do swojej królowej matki

Wojciech Mścichowski
Niedziela Ogólnopolska 1/2003

Wojciech Mścichowski
Miniaturowa wioska ulepiona z wosku pszczelego - dar koła z Tuchowa na Jasnogórski Ołtarz

"Ziemie polskie to kraina zdrowego powietrza, urodzajnych pól i lasów miodem płynących" - tak opisywał nasz kraj w swojej Kronice Gall Anonim. Dzisiaj ze słynnych na całym świecie produktów, jak polska szynka, grzyby, miód, został tylko ten ostatni. Przetrwał dzięki determinacji polskich pszczelarzy, ludzi uważanych zawsze za wzór uczciwości i pracowitości (pszczelarze polscy byli zwolnieni w sądach od obowiązku składania przysięgi mówienia prawdy). Warto wiedzieć, że podczas negocjacji z Unią Europejską to właśnie do polskich norm dotyczących miodu musiała się dostosować Europa. Obecnie Polski Związek Pszczelarski zrzesza 31 tys. członków, a przedmiotem hodowli jest ponad milion rodzin pszczelich (do pełnego wykorzystania zasobów brakuje ok. 600 tys.). Produkcja miodu wynosi ok. 20 tys. ton rocznie.
7 grudnia - w dniu swego patrona - św. Ambrożego już po raz 14. przybyli do Jasnogórskiej Pani pszczelarze z całej Polski. Ponad 2,5 tys. ludzi stanęło u stóp Matki, aby oddać Jej hołd, powierzyć swoje radości, smutki i obawy o byt rodzinnego kraju, a także dziękować za dotychczasowe zbiory. Uroczystą Mszę św. odprawił metropolita częstochowski - abp Stanisław Nowak w koncelebrze z ks. prał. Eugeniuszem Marciniakiem - sekretarzem Komisji Rolnej Episkopatu Polski i ks. dr. Henrykiem Ostachem - krajowym duszpasterzem pszczelarzy. Przed obliczem Matki Bożej pochyliły się sztandary z motywami pszczelarsko-religijno-patriotycznymi. Stanęli ludzie, którzy potrafią czytać w otwartej księdze natury, jaką jest życie pszczelego roju. W wygłoszonej homilii abp Nowak podkreślił prastare tradycje polskich rolników i bartników. Po Mszy św. Ksiądz Arcybiskup poświęcił nowe sztandary Kół z Oświęcimia i Brzezin k. Łodzi, a także świąteczne opłatki, które prosto z Jasnej Góry trafiły na wszystkie stoły pszczelarskiej rodziny, gdzie oprócz woskowej świecy pojawia się zawsze miód symbolizujący zdrowie, słodycz i dobroć.
Podczas spotkania w Sali Papieskiej lubiany redaktor Polskiego Radia Andrzej Zalewski, znany z EKO Radia, zwrócił uwagę, że polska opinia publiczna niewiele wie o tradycjach pszczelarstwa, wartościach miodu i znaczeniu pszczelarzy. Red. Zalewski, wieloletni propagator polskiej tradycji, jest pomysłodawcą tzw. Dnia Polskiej Niezapominajki, święta będącego odpowiedzią na wdzierające się do polskiej tradycji obce Walentynki czy Halloween. Proponowany dzień 15 maja już w wielu środowiskach stał się świętem tego prawdziwie polskiego kwiatka, symbolizującego miłość, sympatię i wzajemną życzliwość. Na czele kapituły Polskiej Niezapominajki stanął bp Józef Zawitkowski i Rektor SGGW w Warszawie. Red. Zalewski na pytanie o pogodę na następny rok zauważył: "Mamy wspaniały sprzęt, nowoczesne komputery, a pogodę coraz trudniej przepowiedzieć - po prostu Pan Bóg jest jeszcze szybszy".
Dzięki ciekawym wydawnictwom zaprezentowanym przez ks. Eugeniusza Marciniaka, nie tylko kapłana, pszczelarza, ale także wydawcę, być może wielu Polaków od dziś zupełnie innym okiem spojrzy na polskie miody i wzrośnie ich spożycie z obecnych 35 dag na głowę jednego mieszkańca do chociaż 2 kg, tak jak w wielu krajach, gdzie społeczeństwo ceni swoje zdrowie, korzystając coraz częściej z leków z Bożej Apteki.

Reklama

W Watykanie wspominano ks. Jerzego Popiełuszkę

2019-12-09 13:50

Włodzimierz Rędzioch

„Pozdrawiam szczególnie organizatorów i uczestników konferencji poświęconej ks. Jerzemu Popiełuszce, jaka miała miejsce na Uniwersytecie Urbanianum, na rozpoczęcie wystawy jemu poświęconej. Dziękuję wam za podtrzymywanie pamięci tego gorliwego kapłana i męczennika, który, barbarzyńsko zamordowany przez służby komunistyczne, oddał życie z miłości do Chrystusa, do Kościoła i do ludzi, zwłaszcza pozbawionych wolności i godności”.

Włodzimierz Rędzioch

Tymi słowami w czasie audiencji ogólnej, 4 grudnia, Papież Franciszek zwrócił się do kilkunastoosobowej grupy Polaków, którzy przybyli do Rzymu w związku z konferencją zatytułowaną „Bł. ks. Jerzy Popiełuszko – posłaniec prawdy i wolności” oraz z otwarciem wystawy „Dekalog księdza Jerzego”.

Zobacz zdjęcia: W Watykanie wspominano ks. Jerzego Popiełuszkę

W wydarzeniach na Uniwersytecie Urbanianum, które odbyły się 3 grudnia wzięli udział: ks. prof. Leonardo Sileo, Rektor Uniwersytetu, Marek Popiełuszko, który pozdrowił uczestników konferencji w imieniu Fundacji Dobro (bratanek ks. Jerzego jest wiceprezesem Fundacji), abp Tadeusz Wojda (arcybiskup białostocki wygłosił wykład: „Życie ks. Jerzego Popiełuszki”), Janusz Kotański, Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej (temat jego wykładu: „Ks. Popiełuszko - męczennik, który głosił prawdę”) oraz abp Edward Nowak, który mówił o pojęciu męczeństwa i o procedurach związanych z beatyfikacją męczenników.

Zabrał głos również dr hab. Piotr Kardela Dyrektor Oddziału IPN w Białymstoku oraz o.Giulio Cesareo, dyrektor watykańskiego domu wydawniczego LEV (Libreira Editrice Vaticana). O. Cesareo zaprezentował włoskie wydanie książki Ewy Czaczkowskiej i Tomasza Wiścickiego „Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Wiara, nadzieja, Miłość. Biografia Błogosławionego” (włoski tytuł: “La fede è libertà. La vita e il martirio di padre Jerzy Popiełuszko”). Watykańskie wydawnictwo przygotowało tę cenną biografię polskiego męczennika na 35. rocznicę jego śmierci. Książkę, która ukazała się w serii „Testimoni” (Świadkowie), przetłumaczyła na język włoski Agnieszka Gałązka.

Po konferencji, którą moderował burmistrz Suchowoli, Michał Matyskiel, nastąpiło oficjalne otwarcie wystawy z udziałem prelegentów oraz wielu specjalnych gości, przede wszystkim najbliższych ks. Jerzego: siostry Teresy z rodziną, brata Józefa z rodziną, w tym bratankiem Markiem, który przybył do Rzymu z Chicago. Byli również obecni: Piotr Samerek z Departamentu Promocji Kultury MSZ (MSZ wsparł organizację uroczystości), Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego, ks. Tomasz Małyszko, proboszcz Suchowoli, Bogdan Romaniuk, przewodniczący rady programowej Fundacji Dobro, były wicemarszałek woj. Podkarpackiego, Józef Mozolewski, przedstawiciel Solidarności, przewodniczący regionu Podlaskiego, oraz Lesław Majewski z ogólnopolskiego Komitetu Pamięci Księdza Jerzego Popiełuszki.

Wystawa została przygotowana przez oddział IPN w Białymstoku - główną autorką jej scenariusza jest Urszula Gierasimiuk a autorem tekstów Paweł Kęska z Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ekspozycja została pomyślana tak, by ukazać wartości, które wyznawał kapłan, stąd jej tytuł: „Dekalog Księdza Jerzego”. Marek Popiełuszko przywiózł ze sobą do Rzymu wiele prywatnych pamiątek po ks. Jerzym, w tym sweter zrobiony przez mamę, koloratkę kapłańską, obrazek wypalony na desce przez ks. Jerzego i książkę, którą neoprezbiter Popiełuszko otrzymał w prezencie od kard. Stefana Wyszyńskiego z odręczną dedykacją Prymasa.

Następnego dnia delegacja z Polski uczestniczyła w środowej audiencji generalnej na placu św. Piotra. Papież Franciszek skierował do nich wzruszające słowa z podziękowaniem za „podtrzymywanie pamięci tego gorliwego kapłana i męczennika”. Na zakończenie audiencji Franciszek spotkał się z abpem Wojdą, który przedstawił Papieżowie najbliższych krewnych ks. Popiełuszki oraz członków delegacji. Marek Popiełuszko, w imieniu rodziny, podarował Franciszkowi obraz wujka wykonany przez białostocką malarkę. Spotkanie zakończyło się zrobieniem grupowego zdjęcia z Papieżem.

Konferencja i wystawa o ks. Jerzym oraz papieskie słowa o męczenniku komunizmu przyczyniły się przypomnienia postaci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki w stolicy chrześcijaństwa. Bratanek, Marek podkreślił, że w ten sposób „spełniło się marzenie wujka, by przyjechać do Rzymu. W latach ‘80 wolał zostać z tymi, którzy go potrzebowali, za co zapłacił najwyższą cenę”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej

2019-12-10 07:24

brewiarz.pl

Kult Matki Bożej Loretańskiej wywodzi się z sanktuarium domu Najświętszej Maryi Panny w Loreto. Jak podaje tradycja, jest to dom z Nazaretu, w którym Archanioł Gabriel pozdrowił przyszłą Matkę Boga i gdzie Słowo stało się Ciałem.

Monika Książek

Sanktuarium w Loreto koło Ankony (we Włoszech) jest pierwszym maryjnym sanktuarium o charakterze międzynarodowym i stało się miejscem modlitw wiernych. Wewnątrz Domku nad ołtarzem umieszczono figurę Matki Bożej Loretańskiej, przedstawiająca Maryję z Dzieciątkiem na lewej ręce. Rzeźba posiada dwie charakterystyczne cechy: jedna dalmatyka okrywa dwie postacie, a twarze Matki Bożej i Dzieciątka mają ciemne oblicza. Pośród kaplic znajdujących się w bazylice warto wspomnieć Kaplicę Polską, ozdobioną freskami w latach 1920-1946, przedstawiającymi dwa wydarzenia z historii Polski: zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem oraz cud nad Wisłą.

Zobacz także: Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny

2000 lat temu w ciepłym klimacie Palestyny ludzie znajdowali schronienie w grotach wykuwanych w skałach. Czasem dobudowywano dodatkowe pomieszczenia. I tak pewnie postąpili Joachim i Anna, bo ich dom znajdował się obok groty, zbyt małej dla powiększającej się rodziny. Już pierwsi chrześcijanie otaczali to skromne domostwo opieką i szacunkiem. Między innymi cesarzowa Helena w IV w. zwiedziła je, pielgrzymując po Ziemi Świętej, i poleciła wznieść nad nim świątynię. Obudowany w ten sposób Święty Domek przetrwał do XIII w., chociaż chroniący go kościół był parokrotnie burzony i odbudowywany.

Gdy muzułmanie zburzyli bazylikę chroniącą Święty Domek, sam Domek przetrwał, o czym świadczą wspomnienia pielgrzymów odwiedzających w tym czasie Nazaret. Jednak po 1291 r. brakuje już świadectw mówiących o murach tego Domku. Kilka lat później domek Maryi "pojawił się" we włoskim Loreto. Dało to pole do powstania legendy o cudownym przeniesieniu Świętego Domku przez anioły.

Okazało się, że legenda ta wcale nie jest taka daleka od prawdy. W archiwach watykańskich znaleziono dokumenty świadczące o tym, że budynek z Nazaretu został przetransportowany drogą morską przez włoską rodzinę noszącą nazwisko Angeli, co po włosku znaczy aniołowie. Cała operacja przeprowadzona była w sekrecie ze względu na niespokojne czasy i strach o to, by cenny ładunek nie wpadł w niepowołane ręce. Była to na tyle skomplikowana akcja, że bez udziału Opatrzności i wojska anielskiego wydaje się, że była nie do przeprowadzenia. Nie od razu przewieziony budynek znalazł się w Loreto. Trafił najpierw do dzisiejszej Chorwacji, a dopiero po trzech latach pieczołowicie złożono go w całość w lesie laurowym, stąd późniejsza nazwa Loreto. Nie ulega też wątpliwości, że to ten sam Domek. W XIX w. prowadzono szczegółowe badania naukowe, które w pełni potwierdziły autentyczność tego bezcennego zabytku.

Do Loreto przybywali sławni święci, m.in. Katarzyna ze Sieny, Franciszek z Pauli, Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgiasz, Ludwik Gonzaga, Karol Boromeusz, Benedykt Labre i Teresa Martin.

Jest to miejsce szczególnych uzdrowień i nawróceń. Papież Leon X w swojej bulli wysławiał chwałę tego sanktuarium i proklamował wielkie, niezliczone i nieustające cuda, które za wstawiennictwem Maryi Bóg czyni w tym kościele.

Ciekawa jest także historia papieża Piusa IX i jego uzdrowienia, które zawdzięcza właśnie Matce Bożej z Loreto. Według historyków, młody hrabia Giovanni Maria Mastai-Ferretti już od wczesnego dzieciństwa poświęcony był Dziewicy Maryi. Jego rodzice wraz z dziećmi każdego roku jeździli do Świętego Domu. Początkowo ich syn miał być żołnierzem broniącym Stolicy Apostolskiej. Zachorował jednak na epilepsję. Lekarze przepowiadali bliski koniec. Jednak za namową papieża Piusa VIII postanowił poświęcić się całkowicie służbie Bożej. Odbył pielgrzymkę do Loreto, aby błagać o uzdrowienie. Ślubował tam, że jeśli otrzyma tę łaskę, wstąpi w stan kapłański. Gdy Święta Dziewica wysłuchała go, po powrocie do Rzymu został księdzem, mając 21 lat.

To właśnie papież Pius IX ogłosił światu dogmat o Niepokalanym Poczęciu. "Oprócz tego, że został mi przywrócony wzrok, to jeszcze ogarnęło mnie ogromne pragnienie modlitwy. To było największe wydarzenie w moim życiu, bo właśnie w tym miejscu narodziłem się z łaski i Maryja odrodziła mnie w Bogu, gdzie Ona poczęła Jezusa Chrystusa".

Warto pamietać, że rejon Marchii Ankońskiej, gdzie leży Loreto, był w lipcu 1944 r. wyzwolony spod władzy hitlerowców przez 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa. Bitwa o Loreto i później bitwa o Ankonę to wielki sukces militarny Polaków w ramach tzw. Kampanii Adriatyckiej. Włosi byli wdzięczni Polakom za uchronienie najcenniejszych zabytków, w tym Domku Loretańskiego. W Loreto, u stóp bazyliki, znajduje się polski cmentarz wojenny, gdzie pochowanych jest ponad 1080 podkomendnych gen. Władysława Andersa. Natomiast wewnątrz bazyliki jest polska kaplica. W jej ołtarzu widać portrety polskich świętych: św. Jacka Odrowąża, św. Andrzeja Boboli i św. Kingi.

Z Loreto związana jest też Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, która rozbrzmiewa również w polskich kościołach i kapliczkach każdego roku, zwłaszcza podczas nabożeństw majowych. Mimo że w historii powstało wiele litanii maryjnych, to powszechnie i na stałe przyjęła się właśnie ta, którą odmawiano w Loreto. Została ona oficjalnie zatwierdzona przez papieża Sykstusa V w 1587 r.

Wnętrze kościoła w polskim Loretto. Święty Domek w Loreto stał się wzorem do urządzania podobnych miejsc kultu w całym chrześcijańskim świecie. Również w Polsce wybudowano kilka Domków Loretańskich (znane miejsca to Gołąb, Głogówek, Warszawa-Praga, Kraków, Piotrkowice, Bydgoszcz).

Bardzo znane jest sanktuarium maryjne w Loretto niedaleko Wyszkowa. Jego początki sięgają 1928 roku. Wówczas bł. Ignacy Kłopotowski, założyciel Zgromadzenia Sióstr Loretanek i ówczesny proboszcz parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie, zakupił od dziedzica Ziatkowskiego duży majątek - Zenówkę nad Liwcem w pobliżu Warszawy. 27 marca 1929 roku zmieniono urzędową nazwę miejscowości na Loretto, nawiązując w ten sposób bezpośrednio do Sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto.

Na początku była tu tylko skromna kapliczka w lesie. Z uwagi na wzrastającą liczbę wiernych przychodzących na nabożeństwa, konieczne było wybudowanie dużej kaplicy poświęconej Matce Bożej Loretańskiej. Mimo utrudnień ze strony PRL-owskich władz, prace rozpoczęto w 1952 roku. Pierwsza Msza św. została odprawiona 19 marca 1960 roku. Prace nad wykończeniem kaplicy trwały przez wiele lat.

Ostateczny wystrój nadał kaplicy artysta Jerzy Machaj, a jej poświęcenia dokonał 19 lutego 1984 r. ks. bp Jerzy Modzelewski. Początkowo kaplica była pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. W 1981 roku sprowadzono z Włoch wierną kopię figury Matki Bożej Loretańskiej. Od tej pory kaplica znana jest pod wezwaniem Matki Bożej Loretańskiej. Obecnie w polskim Loretto mieści się klasztor sióstr loretanek i dom nowicjatu, dom dla osób starszych pod nazwą "Dzieło Miłości im. ks. Ignacego Kłopotowskiego", domy rekolekcyjne, wypoczynkowe i kolonijne. Sanktuarium to jest celem pielgrzymek nie tylko z okolicznych dekanatów i parafii. Odpust w Loretto odbywa się w niedzielę po święcie Narodzenia Matki Bożej, czyli po 8 września. Wierni modlą się przed figurą Matki Bożej Loretańskiej i przy grobie bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem