Reklama

Pani Wszystkich Narodów

Przed Soborem Watykańskim II Kościół ostrożnie i rygorystycznie odnosił się do objawień prywatnych, wizji, proroctw, stygmatów, przepowiedni. W przedsoborowym kodeksie prawa kanonicznego kanon 1399 paragraf 5 zakazywał publikacji książek lub artykułów mówiących o tego typu zjawiskach. Kanon 2318 nakładał karę ekskomuniki na osoby ten zakaz przekraczające. Sytuacja zmieniła się po Soborze Watykańskim II, gdy papież Paweł VI zniósł kanony 1399 i 2318, zezwalając tym samym na publikację informacji o nowych wizjach, stygmatach, objawieniach prywatnych, uzdrowieniach paranormalnych i cudownych. Dekret papieski na ten temat opublikowała Kongregacja Nauki Wiary w "Acta Apostolicae Sedis" z 29 grudnia 1970 r., s. 1186.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W latach 1945-59 holenderskiej mistyczce Idzie Peerdeman objawiała się Matka Boża, przekazując orędzia dla Kościoła i świata. Mistyczka urodziła się w Alkamr w Holandii 13 sierpnia 1905 r. jako piąte dziecko w rodzinie
Peerdemanów. Na chrzcie św. otrzymała imiona Isje Johanna. Po śmierci matki wychowaniem Idy, jak nazywano ją w rodzinie, zajęła się jej najstarsza siostra. Ojciec, kupiec tekstylny, zajmował się wyłącznie zarabianiem pieniędzy. Od najmłodszych lat Ida przejawiała zamiłowanie do modlitwy, samotności, lubiła często chodzić do kościoła, czytała wiele religijnych książek, często przyjmowała Komunię św. Nie została zakonnicą, ale też nigdy nie wyszła za mąż, ślubując dozgonną czystość. Opiekę duchową sprawował nad nią zaprzyjaźniony z rodziną dominikanin - o. Frehe. Podczas pierwszego objawienia 25 marca 1945 r. Maryja ukazała się w białej szacie, otoczona nieziemskim światłem, z różańcem w ręku. Wizja była natury ekstatycznej w prywatnym mieszkaniu Idy. Na pytanie jasnowidzącej: "Kim jesteś, piękna Pani?", nieziemska postać odpowiedziała: "Nazywajcie mnie Panią wszystkich narodów". Jest to nowy tytuł Maryi dotychczas nie występujący w liturgii Kościoła. W kolejnych objawieniach Matka Najświętsza mówiła o trudnościach i prześladowaniach Kościoła, które nastąpią po zakończeniu II wojny światowej. Mówiła także o działaniu złego ducha, który będzie dążył do zniszczenia Kościoła i rozbicia jego jedności. Można temu zapobiec tylko przez modlitwę różańcową. W symbolicznej wizji Mistyczka zobaczyła krzyż na kuli ziemskiej, pod który spadają swastyki, gwiazdy, młoty i sierpy. Z perspektywy czasu widzimy, że wizja ta sprawdziła się, gdyż faszyzm i komunizm upadły, a Kościół Chrystusa - przez te systemy totalitarne prześladowany - trwa i wydaje ewangeliczne owoce. W kolejnych mariofaniach Madonna przekazała Idzie treść modlitwy, prosząc, aby sama ją codziennie odmawiała, zachęcając innych. Oto jej treść:
Jezu Chryste, Synu Ojca, poślij teraz Ducha swego na ziemię.
Pozwól, aby Duch Święty zamieszkał w sercach wszystkich narodów, aby można je było ocalić przed upadkiem, nieszczęściami i wojnami.
Następnie Maryja wyjaśniła sens tej nowej modlitwy. "Ta modlitwa jest tak prosta i krótka, że każdy może ją odmawiać przed krucyfiksem i w swoim języku (...). To jest przesłanie, które chcę właśnie dzisiaj przekazać. Właśnie teraz chcę ratować dusze. Pracujcie wszyscy ze mną nad tym wielkim dziełem świata (...). Ty, dziecko, jesteś narzędziem do przekazywania tych rzeczy. Powinnaś to czynić. Tak, jest dosyć powodów ku temu. Powiedz wszystkim, że chcę być Panią i Matką wszystkich narodów".
Podczas kolejnego objawienia Najświętsza Maryja Panna prosiła o namalowanie Jej wizerunku jako stojącej na kuli ziemskiej pod wielkim krzyżem. Pod Jej stopami nie ma już węża. Maryja prosiła o czynienie pokuty, modlitwy i nawrócenia. Zapowiedziała też śmierć papieża Piusa XII na październik 1958 r. i zwołanie wszystkich biskupów świata, co faktycznie się stało w 1964 r., podczas Soboru Watykańskiego II. W czasie ostatniego objawienia powiedziała Idzie: "Bądź zdrowa, do zobaczenia w niebie". Ida Peerdeman rzeczywiście cieszyła się dobrym zdrowiem. Żyła 91 lat. Zmarła 17 czerwca 1996 r.
Podczas pogrzebu Mistyczki bp Hendrik Bomers powiedział: "Zgromadziliśmy się tutaj jako ci, którzy Idę Peerdeman bardzo kochali, podziwiali i cenili. Wszyscy wiedzieliśmy naturalnie o tym, że taka chwila, z racji jej podeszłego wieku, kiedyś nastąpi, że będziemy musieli poddać się temu, co nieuniknione (...). Biskup Punt i ja mieliśmy to szczęście, aby 31 maja 1996 r., w święto Nawiedzenia Maryi Panny, wydać oświadczenie, w którym zezwalamy bez jakichkolwiek zastrzeżeń na publiczne oddawanie czci Maryi pod tytułem «Pani wszystkich narodów»".
Z analizy orędzi przekazanych przez Matkę Bożą, a było ich 56, wynika, że wiele przepowiedni tam zawartych sprawdziło się bardzo dokładnie po kilku i kilkunastu latach. Najświętsza Maryja Panna ostrzega w nich przed wieloma klęskami, konfliktami wojennymi, głodem i prześladowaniem Kościoła. Przepowiedziała wojnę na Bałkanach, a nawet wybuch nuklearny w Czarnobylu. Mistyczka w wizji widziała wojny, kryzysy gospodarcze i walutowe na całym świecie, a także konflikt między światem islamskim a judaizmem i chrześcijaństwem. Oto Jej słowa: "Wokół i w pobliżu Jeruzalem będą miały miejsce ciężkie walki (...). Świat zostanie jakby rozdarty na dwie części. Nastąpi cierpienie i nędza".
Objawienia amsterdamskie były początkowo kwestionowane przez hierarchię kościelną, która uważała, że czas nie dojrzał do ogłoszenia nowego dogmatu maryjnego, zasugerowanego w tych objawieniach.
Mimo krytycznej oceny wielu teologów kult Matki wszystkich narodów rozwijał się, wydając wiele ewangelicznych owoców. Bp Bomers wobec wielu łask, uzdrowień, a zdaniem wiernych nawet cudów, podjął decyzję o wyrażeniu zgody na publiczne oddawanie czci Matce wszystkich narodów, ale jeszcze wstrzymał się od uznania tych objawień za nadprzyrodzone. Jednocześnie w 1996 r. powołał komisję teologiczną, składającą się także z lekarzy i psychologów, do zbadania objawień, orędzi i wszystkich towarzyszących okoliczności związanych z tymi objawieniami. Jego następca, obecny ordynariusz Haarlem - bp Joseph Punt na podstawie protokołu komisji wydał deklarację uznającą te objawienia jako nadprzyrodzone. W dekrecie czytamy m.in.: "Z uwagi na te wszystkie orzeczenia, świadectwa i rozwój wydarzeń, a także w połączeniu z modlitwą i teologiczną refleksją, stwierdzam, że pochodzenie objawień amsterdamskich jest nadprzyrodzone".
Objawienia amsterdamskie są drugimi objawieniami w XXI wieku, które władze kościelne uznały. W 2001 r. Episkopat rwandyjski na czele z jego przewodniczącym - abp. Augustinem Misago uznał nadprzyrodzony charakter objawień maryjnych w Kibeho (por. Stefan Budzyński, ks. Ryszard Ukleja SDB, Objawienia maryjne w Kibeho, Oficyna "ADAM", Warszawa 2001).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: +6 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież w Angoli: Osoby starsze strzegą mądrości narodu

2026-04-20 11:22

[ TEMATY ]

Angola

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Papież pielgrzymujący w Angoli odwiedził Dom Opieki dla osób starszych pod miastem Saurimo na północnym wschodzie kraju. Ośrodek działa od 14 lat. Gości 62 osoby w wieku od 60 do 93 lat. Należy do państwa, ale wspierany jest duchowo i materialnie przez miejscową diecezję.

Dyrektorka domu Georgina Mwandumba w rozmowie z Vatican News podkreśliła, że pensjonariusze, z których wielu zajmuje się uprawą na terenach koło domu, żyją w zgodzie i wspólnie uczestniczą w Mszach św., choć nie wszyscy są katolikami. Na miejscu jest też ośrodek medyczny, z którego korzystają również okoliczni mieszkańcy.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Muzyczna "Iskra" znów zapłonie

2026-04-20 13:29

Marzena Cyfert

Wszystkie schole zaśpiewały razem na zakończenie spotkania

Wszystkie schole zaśpiewały razem na zakończenie spotkania

W najbliższą sobotę [25 kwietnia] odbędzie się spotkanie dziecięcych schol “Iskra 2026”

- Trzy lata temu w archidiecezji wrocławskiej pojawiło się pragnienie stworzenia wydarzenia, które połączy dziecięce zespoły muzyczne z różnych parafii. Choć w wielu miejscach odbywają się lokalne inicjatywy, brakowało przestrzeni, która pozwoliłaby najmłodszym spotkać się razem, zintegrować i wspólnie uwielbiać Boga. Inspiracją stał się również czas synodu diecezjalnego, który podkreślał znaczenie zaangażowania świeckich i troski o młode pokolenie w Kościele - zaznaczają organizatorzy, dodając: - Chcieliśmy pokazać, jak wiele dobra dzieje się w parafiach dzięki pracy katechetów, animatorów i rodziców. Dziecięce schole to nie tylko muzyka – to miejsce wzrastania w wierze, budowania relacji i odkrywania talentów. Dlatego powstała ISKRA – wydarzenie, które z roku na rok gromadzi coraz więcej młodych wykonawców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję