O byłym pośle LPR delegowanym do sejmowej komisji śledczej (zwanym dalej posłem K.) można z całą powagą rzec, iż jest radykalny. Radykalny, czyli - zgodnie ze źródłosłowem - zakorzeniony. Kilkakrotne
próby wyrywania przez Ligę Polskich Rodzin nie przyniosły efektu. Widocznie zakorzenienie jest głębokie, a siły wyrywających osłabione zmaganiami z problemem - kto i dlaczego przegłosował w typowaniu
do speckomisji jego kandydaturę przeciw posłowi Giertychowi... Sprawa może mieć tajemne wątki i dna. Na to wskazuje chociażby dramatyczny nocny zakręt klubu SLD przed kolejną przymiarką roszady: wieczorem
za podmianą posła K., rankiem zaś - przeciwnie. Absolutnie. A postawa Platformy Obywatelskiej? Ugrupowanie, które powinno być zainteresowane, aby nikt nie przyćmił blasku jego przedstawiciela - co przy
pośle K. jest mało realne - kontruje zmiany... Chyba że prawdziwe są plotki o tarciach na Platformie i poseł Rokita ma wyblaknąć na tle prawdziwego zawodowca.
Funkcjonuje również hipoteza, iż jesteśmy świadkami imitacji działań. Mimo wszystko. Natomiast poseł K. w rzeczywistości ma poważniejszą misję niż demaskowanie środowiskowej awantury. Czy może tylko
niezręczności?... Czy tak, dowiemy się, gdy poseł K. - chwilowo niezrzeszony - wniknie głębiej w struktury towarzystwa. Za podejrzeniem mistyfikacji przemawiać może dodatkowo jaskrawo niesprawiedliwe
rozłożenie składu komisji - zaledwie 20% kobiet! Dwie bezkompromisowe panie potrafiły i tak wychwycić w brawurowym przesłuchaniu ważkie informacje, jak układ korytarzy w Agorze czy kolor notesu Prezesa.
I stan jego zdrowia. Przy obsadzie bardziej zrównoważonej pod względem płci wszelcy aferzyści na długo straciliby zapał do kombinacji, doświadczając w TV, czym to się może skończyć. A tak, pozostaje śledzić
rozwój akcji i jedynie domyślać się - jak w dobrej powieści kryminalnej - kto pociąga za sznurki intrygi i w wielkim finale okaże się mordercą... Państwa prawa. Polskiego.
O ile odsłona finałowa nie zostanie anulowana i zostaniemy w niepewności - kto naprawdę, i po co rzeczywiście...
Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.
Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
Komisja Wychowania Katolickiego oczekuje od instytucji państwowych zdecydowanych działań na rzecz zagwarantowania szacunku do symbolu krzyża, by incydent, do którego doszło w szkole w Kielnie, nie powtórzył się więcej - czytamy w komunikacie Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
W związku z wydarzeniem zdjęcia i profanacji krzyża w szkole w Kielnie Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraża oburzenie faktem, że dochodzi do tego rodzaju aktów wymierzonych przeciwko chrześcijaństwu oraz prawu dzieci do wychowania zgodnego ze światopoglądem ich rodziców. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy odważnie stanęli w obronie krzyża. Niech to bolesne doświadczenie nas nie dzieli, ale uczy wzajemnego szacunku dla własnych przekonań religijnych.
Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.